Jump to content
Dogomania

sowillo

Members
  • Posts

    915
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sowillo

  1. [quote name='kasia14']Ja też chciałam przejść na wegetarianizm ale chyba bym nie przeżyła, już teraz moja waga pozostawia wiele do życzenia i myślę, że jakikolwiek jej spadek byłby niebezpieczny niestety:([/QUOTE] muszę ci powiedzieć, że wększość moich znajomych po przejściu na wege przytyła bo właśnie trzeba włączyć takie rzeczy jak kasze, ryże pełnozianiste, orzechy pestki nasiona orkisze itd...wege to nie jest jedzenie warzyw tak się nie da, dlatego mówię że na początku jest trudno bo nie jest łatwo robić ciepłe posiłki bez mięsa jak zawsze, tylko trzeba pomyśleć poczytać.
  2. [quote name='modliszka84']Sowillo a Ty jestes wege, no nie? Nie obrzydza cie mięcho szykowane dla Putka? Ja się wciąż zastanawiam nad przejściem na wegetarianizm ale zastanawia mnie moja wieczna anemia[/QUOTE] noooo już z 8 lat będzie i mam się całkim nieźle. Z tego co się orientuję anemia nie ma nic wspólnego z jedzeniem czy nie jedzeniem mięsa, jest to głównie kwestia żelaza i B12. Żelazo nijak się ma do mięsa natomiast jesli chodzi o b12 to jedzenie jajek (ściólkowych 0 albo 1) załatwia sprawę. Ja niejestem weganką, więc nie mam problemów tzn jem jajka sery itd. Z pewnością przejście na wegetarianizm wymaga odrobiny wiedzy żeby organizmowi dostarczyć wzystkiego czego potrzeba ale ma to też drugę staronę - zaczynasz jeść dużo bardziej urozmaicone żarełko typu otręby kasze więcej warzyw, ważne żeby wywalić świństwa typu białe pieczywo i wysoko przetworzone rzeczy, a reszta wyjdzie ci tylko na zdrowie. Ja nigdy n ie namawiam do nie jedzenia mięsa bo wymaga to ( na początku) troszkę zachodu, czasu i przekonania się do innych smaków, to musi być przemyślana decyzja ale moim zdaniem jak najbardziej słuszna. Co do psa to jego zdrowie jest najważniejsze, ja jednak przez większość życia jadłam mięso więc to nie jest tak że z dnia na dzień nie możesz na nie patrzeć. Biegam po rynkach i szukam dla niego kąsków, wiem ile te zwierzaki musiały przejść okrucieństwa ale jak się chce mieć psa nie ma innej opcji. Po prostu wyłączam świadomość kupuje mechanicznie i gotuje nie analizuje bo bym zwariowała. Pamiętam tylko jak oglądałam program kiedy na żywca wrzucali prosiaczka do wrzątku i to był ten moment kiedy powiedziałam dosyć...
  3. [IMG]http://i53.tinypic.com/hx6nus.jpg[/IMG] dzika ekscytacja z porannego spaceru :placz:
  4. [quote name='modliszka84']pewnie wiosna bo mnie na wiosnę też włosy wypadają a teraz zauwazyłam zwiększenie linienia :D[/QUOTE] aaaaa to humavit polecam taki z pokrzywą i skrzypem, koszt niewielki a 2 miesiące łykania daje super efekty tylko SYSTEMATYCZNIE :mad: i dzisiaj Pituś się bardziej drapie, a jak ja mu pomagam to ma dziką rozkosz :multi:szczególnie za uszami i na głowie...no miny takie strzela wtedy :loveu::loveu::loveu: Ja tak serio mówiąc nie wiem czym on był głównie karmiony czy suche czy gotowane, nie wiem czy to dla niego nie jest szok dla żołądka bo staram się gotować bardzo urozmaicone, a może on nieprzyzwyczajony, chociaż koopki ok i apetyt niestety też :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  5. Pit ma lekki łupież i wypada mu troszkę więcej sierści niż zwykle, poza tym wygląda bardzo ładnie - świeci się nie ma żadnych zaczerwienień itp...hmmm cóż to może być może alergia, a może po prostu idzie wiosna :loveu: i troszkę tej sierści gubi ( mój rottek zawsze tak miał jak się tylko troszkę cieplej robiło ) sama nie wiem, a nie chcę od razu siać paniki i latać po wetach... Co wy na to bo ja z takimi psimi "golasami" to nie mam doświadczenia więc chętnie posłucham mądrzejszych :lol:
  6. [IMG]http://i54.tinypic.com/23sf70j.jpg[/IMG] wiecznie śpiący czerwononosy
  7. przereklamowane :diabloti: próbowałam nie działa :diabloti: a nawet jest coraz gorzej :crazyeye: a to trzeba swój pić czy psa bo nie doczytałam ?? :evil_lol:
  8. nie bo to wcale nie było tak :-( ja zaraz wszystko wytłumaczę proszem pani, bo to było tak, że ponieważ jemu było zimno to ja rozdmuchałam w pseudo kominku no i on wtedy sie tam uwalił a ja nie zauważyłam i no grill gotowy :placz: a wcześniej tzn zeszłego wieczoru to ja mu chciałam impreze zrobić i kość zakupiłam no i on tą kość ciumkał a ja w tym czasie przy kompie se pracowała i jak żem się skapła że on ją całą ino wknocił to już było za późno i duuuupa i rana gotowa. ale ja żem gips na to założyła i opatrunek i z rana śladu już nie było. NIE ZABIERAJ MI PSA! :-(:placz::-(
  9. [IMG]http://i55.tinypic.com/smfymp.jpg[/IMG] im bliżej ognia... tym cieplej, im cieplej ...tym lepiej :cool1: i się bobasek cieszy...zazwyczaj jest taki gorący jakby właśnie z grilla zlazł :diabloti:
  10. [quote name='piechcia15']ten tekst chyba puszczę w internet i wywołam skandal: Putin zdradza swoją kochankę z bokserem...i to rudym gejem!!!! :evil_lol::lol::lol: chyba napiszę to do Faktów w TVN :diabloti::eviltong::eviltong:[/QUOTE] Magda jak jakieś służby rosyjskie sprawdzają co polacy myślą i piszą o "Putinie" to mamy przerąbane, z sądu przez najbliższą dekade nie wyjdziemy :razz::crazyeye:
  11. [quote name='fioneczka']na niebieskim już pisałam ale tu napiszę jeszcze raz ... on jest przepiękny !!!! niby wszystkie P R są do siebie podobne (niby) ... jednak u Putina jest to COŚ[/QUOTE] :loveu: wszyscy go tak komplementują, a ta bida taka zakompleksiona jest ;) musimy popracować nad samooceną u niego :cool1:
  12. no przystojny to fakt i rudy jak Putek, a jak się bawią zawyczaj wszyscy z drogi schodzą bo wygląda jakbyśmy walki psów w centrum miasta organizowali :evil_lol:
  13. [quote name='chita']nie pękaj sowillo jest mnostwo sposobow zeby faceta zatrzymac przy sobie:eviltong: [SIZE=1]no chiba ze jest gejem[/SIZE]:diabloti:[/QUOTE] Ło matko Bosko a najlepszym kumplem Putka jest bokser samiec jak się patrzy, no to na bank mnie zdradza :diabloti::razz:
  14. Modliszka ja sie staram nie martwić i nie myśleć o tym ale wiesz, nie każdy ma możliwośc spać z samym PUTINEM !!! Sama rozumiesz nikt nie chciałby tego stracić :diabloti: sorki głupi żart się mnie dzisiaj trzyma :diabloti: Tak czy owak musiałaby mnie najpierw życia pozbawić żeby mi wydrzeć Putka, nie oddam mój Ci on. Jak nie doceniła jakiego ma psa niech teraz płacze trudno...
  15. [quote name='piechcia15']mam prośbę o ostudzenie emocji:) najlepiej kubeł zimnej wody:) Od groźby do założenia sprawy to jeszcze daleka droga. Pop pierwsze umowa była chyba na modliszke, która z tą sprawą nie ma nic wspólnego. Po drugie ta Pani zna tylko moje imię i nr telefony którego nie będę zmieniała bo mam go od 10 lat a poza tym nie boje się tej panienki i lubię igrać z prawem:) Telefon dostali od schroniska, bo tam ojciec szukał ratunku. A oni nie mogą tez moich danych podać bo jest ochrona danych i ja nie wyrażam na to zgody. A poz a tym tak jak mówicie zasolimy jej 700zł/miesiąc za hotel + koszt odłowienia psa 300zł o ile pamiętam + koszty leczenia (jakiegoś tam) i odechce jej się pieska. i prosze mi tu nie panikować bo nic nie wyprowadza mnie bardziej z równowagi jak panika:) wklejaj jego foty..a nie o głupotach myślisz:)[/QUOTE] sama sobie studź emocje :angryy: przecież jak mnie nie ma w domu to ja nie wiem czy Putin nie grzebie w internecie, a jak znajdzie ten temat i będzie chciał wrócić to co ?? co mi wtedy powiesz?? Wyobraź to sobie wracam a on spakowany i co ja mu wtedy powiem "zostań nie odchodź" a on mi na to "oszukiwałaś mnie, wiedziałaś że ona mnie szuka, może się zmieniła trzeba dać jej szanse" i co zostanie mi płacz tylko płacz....:-(
  16. [quote name='Madzik77']Proponuje piechcia zmien nr telefonu. I niech sobie szuka............wiatru w polu ;) Albo sprzedać jej bajkęze pies zdechł -na przyszlosc trzeba odrazu taka informacje przekazywac - pochorowal sie i zdech mimo usilnego ratowania go i koniec kropka a skoro znalazl sie wlasciciel -o jak dobrze z epani/pansie skontaktował bo jako prowny opiekun musi pan.pani uregulować rachunki za hotel i leczenie -sporo tego si euzbierał jak na nasza dizalalnosci ale skoro pani.pan sie znalazl to BAAARDZ SIE CIZESZYMY ;)[/QUOTE] dobre, dobre :lol: pośmiałam się chociaż :lol: mam nadzieje, że ta pani spotka się z rozumem jak będzie wracała z tej "zagranicy":diabloti:
  17. Bardzo dziękuję za merytoryczną odpowiedź. Własnie takiej chłodnej analizy sytuacji mi brakowało, bo przyznaję że mnie poniosły emocje. Słuchajcie Ja naprawdę jestem spokojnym i opanowanym człowiekiem ale brakuje mi sił jak mam doczynienia z taką ignorancją. Przeież to nie chodzi o moją osobę, tylko o to żeby ten pies znowu nie musiał przez to przechodzić. Szczególnie, że nie jest typem psa super otwartego na nowości on przez miesiąc do siebie dochodził po tym wszystkim. Nie pozwolę go znowu skrzywdzić...
  18. [quote name='agaga21']dziewczyny, absolutnie nie godźcie się na żadne spotkanie z byłą właścicielką! a tym bardziej z psem! może dojść do dziwnych sytuacji, nie woln o psu robić wody z mózgu! [B]co za kretyński pomysł, że pies sobie zdecyduje z kim chce być!!!![/B] sowillo, mam nadzieję, że twój adres i nazwisko jest tajemnicą a ochrona danych osobowych nie pozwoli nikomu tej tajemnicy wyjawić.[/QUOTE] już napisałam na pw piechci, że na żadne spotkania z psem nie ma mojej zgody absolutnie. Nie będę robiła z psa inwalidy psychicznego bo pańcia ma taką zachciankę. Moim zdaniem to ona powinna odpowiedzieć za niewywiązanie się z umowy adopcyjnej. Moje dane mam nadzieje są bezpieczne, ale gdyby chciała się sądzić i tak prawdopodobnie będą musiały być ujawnione. To jest chore, żebym ja miała się sądzić z jakąś nieodpowiedzialną kretynką o to że pies został uratowany przed igłą??? Czy ona w ogóle wie że pies miał być przez jej głupotę uśpiony!!!!!
  19. Ok dzieki! ależ jesztem wściekła:angryy: Nie może być tak, że ona dzwoni i straszy sądem a my nic...przecież ona powinna być poinformowana że podpisała umowę której nie dotrzymała , że porzuciła psa bądź zostawiła osobie nieodpowiedzialnej, i że wreszcie ona będzie ponosiła tego konsekwencje a nie JA!!! Na boga ona dzwoni straszy a nie jest jej przedstawiona sytuacja prawna w której sama się znalazła. To nie my musimy jej udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądami. Nie ma co gadać miło i uprzejmie tylko dać do zrozumienia, że będzie ponosiła konsekwencje zostawienia psa na trzy miesiące bez żadnego zainteresowania nim. Tak nie może być, że ona nas stawia pod ścianą!
  20. Czy jest tu jakis prawnik na forum albo osoba która może się merytorycznie wypowiedzieć w tym temacie. Moim zdaniem sytuacja wcale nie jest prosta. Czy ktoś może mnie uświadomić jak wygląda taka umowa która była z nia podpisana, i do czego ją obligowała?
  21. Piechcia juz tak na spokojnie, to co ona właściwie powiedziała odnośnie tego że pies został sam? Umówiła się z ojcem, że się nim zaopiekuje i ojciec nie dotrzymał słowa czy jak? Bo skoro zadzwoniła znaczy jakąś gadkę musiała sobie przygotować i numer do Ciebie pewnie też od ojca tak? WŁAŚNIE PRZECZYTAŁAM O ARNO NA NIEBIESKIM I ZNOWU SIĘ ZAGOtOWAŁAM CO JEST K...A Z TYMI LUDŹMI!!!
  22. [video=youtube;fZuHGtLv_zM]http://www.youtube.com/watch?v=fZuHGtLv_zM[/video] a to moja ulubiona, sorki za zaśmiecanie wątku :oops:
  23. I co tu taka cisza? Trzeba mieć nadzieję, przecież gdzies ta jego połówka jabłka musi być :loveu:. Dobre winko kupiłam piję za Dropsa więc musi być dobrze :loveu: . Putin pozdrawia Dropsa :loveu:
  24. O kurcze jak ja ci zazdroszczę...taaaaaki spacer! Ja jeszcze muszę poczekać gdzieś do kwietnia i też takie fotki wrzucę, nie bedę gorsza :cool3:. filmiki powalające :evil_lol:
  25. Pseudowłaścicielki chciałaś napisać :cool3:. Piechcia jak ja mogę się nie denerwować, chucham na niego i dmucham, staram się jak mogę, z dnia na dzień staje się coraz fajniejszym i bardziej zrównoważonym czterołapem. I teraz wraca taka i krwi napsuje, jak można być tak nieodpowiedzialnym :shake:.
×
×
  • Create New...