-
Posts
518 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zofia
-
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
zofia replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]katlis Świadomi ludzie nie pie%* takich kocopołów jak Ty. Zadam po raz kolejny pytanie – byłaś, widziałaś, że z taką łatwością przychodzi Ci ocenianie innych.[/QUOTE] Nie byłam i nie widziałam, ale z opisu wynika, że osoba rozsądna-odpowiedzialna, nie wzięłaby 3 psa do swojego domu, obojętnie w jakim by był stanie, a tym bardziej takiego, który bywał agresywny do innych zwierząt. Niestety, ale najbardziej ucierpi na tym pies.Nie będę oceniać nikogo, bo nie po to piszę. Uważam, że żeby dać DT psu, to najpierw trzeba mieć warunki a jak się ich nie ma, to się nie proponuje - bo mi żal. Lepiej wspomóc w inny sposób, niż narobić sobie i innym problemów. A teraz co? 15.10.2010 schron? I kłopot innych ludzi? No jak , co Myślisz? Fajnie? Chyba jedna wielka pomyłka. Kompletna nieodpowiedzialność. A na inne Twoje zarzuty nie myślę odpowiadać. Mnie jest tylko szkoda tego konkretnego psa, bo on już wiele w swoim życiu przeszedł i następnych zawirowań po prostu nie potrzebuje. -
Słuchajcie- uspokójcie się wszyscy. Zróbcie sekcje i wszystko będzie wiadomo. Teraz szukanie winnych już po prostu nie ma sensu.
-
Klaudus- rozumiem, że bardzo Cię to wszystko boli, ale w takim momencie nie wiadomo co zrobić.
-
Małgorzatta - kieruj się na przyszłość intuicją. Nikt tego nie mógł przewidzieć. Ale sekcja jednak odpowiedziałaby na pytanie- co było przyczyną? Przykro naprawdę- szkoda suni.
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zofia replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Napisałam o lecznicy ,,Pod Koniem", bo takie są fakty. Profesjonalizm połączony ze znieczulicą. Ale podkreślam profesjonalizm. Może nie pogłaszczą, ale za kasę zadbają.A jakby jeszcze ktoś codziennie odwiedził w różnych porach- to będzie ok. Tak myślę. -
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
zofia replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
[QUOTE] zapraszam do zapoznania się z jego historią[/QUOTE] Może podaj link? -
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
zofia replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Napisał [B]zofia[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=15413515#post15413515"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Wiesz co- nie przeczytałam całego wątku, ale, [B]Kim Ty Jesteś, [/B]masz psa na DT i po 15 odwozisz go do schroniska? ?? No wybacz, ale - chyba nigdy Ci na nim nie zależało. Przykre to. [/QUOTE] [QUOTE]katlis Wiesz co, przykre jest to, że nie czytając wątku Mietka przyłazisz tu, oceniasz i co dalej, przecież Tym nie pomożesz, więc mała prośba daruj sobie.[/QUOTE] No sorry, to nie jest wątek pomocowy zwierzakom, tylko jakaś prowokacja niedojrzałej osoby, która wychodzi oknem, tak jakby nie rozumiała, że są drzwi. A przyłazić mogę gdzie mi się podoba i darować sobie nie mogłam. Biorąc psa na DT zawsze jest ryzyko, że pies może być chory, agresywny, nie umiejący się dogadać z innymi zwierzakami. Tego dojrzali ludzie są świadomi i w imię dobra przyszłego lokatora potrafią tak wszystko zorganizować, żeby nie było niepotrzebnych rzeczy. A decydując się na danie domu tymczasowego , decydujemy się na dobre i złe chwile z tym właśnie zwierzakiem ,do momentu jak nie znajdzie swojego ostatniego już domu. To jest odpowiedzialność właśnie, za powierzone stworzenie. Tak ja rozumiem DT . To kompletnie nieodpowiedzialna osoba. -
Małgorzatta chciała dobrze. Przykro mi.:-(
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zofia replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Czy psiaki jadą do,, Pod Koniem", bo tak wyczytałam wcześniej. Jeżeli tak, to naprawdę uważajcie. W czerwcu tego roku moja sunia miała tam operację ( z tym wszystko w porządku). Rzecz działa się w wieczornych godzinach ( sprawa nagła) i dlatego tam trafiliśmy. Siedzieliśmy w poczekalni ok 4 godzin czekając na zakończenie operacji i możliwość zabrania psa do domu. W międzyczasie przynieśli bullowatego psa po wypadku samochodowym. Dwóch pijanych mężczyzn i dwie trzeźwe kobiety. Pies miał przetrącony kręgosłup, co stwierdziła pani wet- bardzo cierpiał.Wysłała ich do Warszawy do specjalisty.Nie dała nawet nic przeciwbólowego psu. Wynieśli go z gabinetu- a prawdę mówiąc wytargali- pies zsuwał im się z koca cały czas, do poczekalni. Kłócili się, czy uśpić, kto winien itd, w końcu pani wet wyprosiła ich z poczekalni. Wyciągnęli bardzo cierpiącego psa na ulicę i dalej się kłócili, w końcu pies pod wpływem ich zachowania i własnego bólu- (nie mógł się ruszyć z koca)pogryzł dotkliwie dwie osoby- właścicieli. Wcześniej, zanim ich pogryzł, pani wet wzywała straż miejską, ale niestety nie przyjechali. Za to po pogryzieniu przyjechała policja, karetka i straż.Przypominam, że pies był bez leków uśmierzających ból bo pani wet się obawiała, że nikt za nie, nie zapłaci. Właścicieli zabrało pogotowie, pomagający przy przenoszeniu psa się ulotnili, a strażnicy mieli problem, co z psem zrobić. Dzwonili do schroniska, ale że to była sobota wieczór już noc, więc nie było samochodu. Osoba ze schroniska powiedziała, że mają go przywieźć własnym. Po co o tym piszę- pies - cierpiący pies- leżał ok 4 godzin bez żadnej pomocy pani wet. Wystarczyło by, żeby mu chociaż bólu ujęła. Ale nie. Ostatecznie psem zajęła się fundacja, do której zadzwoniłam, a numer do niej znalazłam na tablicy ogłoszeń w w/w lecznicy.To co usłyszałam później od pani z fundacji, na temat miłości do zwierząt w tej lecznicy sprawiło, że będę ją omijać szerokim łukiem. Mnie takie postępowanie weterynarza z cierpiącym zwierzęciem po prostu bulwersuje.Chociaż zabieg u mojej suni był przeprowadzony perfekcyjnie. Z resztą, jak już mówię prawdę o lecznicach, to w łodzi coło dobowej lecznicy z prawdziwymi lekarzami po prostu nie ma.Byłam zmuszona odwiedzić już chyba wszystkie i zdanie mam niestety takie. -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zofia replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
No to podniesiemy. Witamy nocne marki. Psiaki potrzebują pomocy. I to już.:shake: -
Kunik już w DS - OLECH za TM (*) - proszę o zamknięcie
zofia replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]kamilawa [INDENT] Cudności :smile: Pomogę w ogłaszaniu oczywiście :smile:[/INDENT] [/QUOTE] No i tak trzymać. Rude wcale nie jest wredne.:p:p:p -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zofia replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]What May NN [INDENT] klinika byłaby dobrym pomysłem, albo hotel..[/INDENT] [/QUOTE] No to trzeba kasę zbierać i to szybko. To byłoby najlepsze wyjście dla nich.:-( -
Od dwóch dni w dzień jest z nimi w kojcu Ida- bernardynka i nowy postęp. Podchodzą już całkiem blisko do siatki i jak włożę rękę do środka obwąchują ją, po czym są strasznie rozradowane swoim zachowaniem i wykonują śmieszne podskoki żeby to okazać. Kiara przechodzi obok mnie w odległości jakichś 20 cm, Kajtusia poza budą jest też coraz śmielsza, ale w budzie dawny strach. One zawsze są niechętne w budzie, do okazania czegoś innego niż strach. Polubiły taras i w dzień nawet na nim śpią. Bawią się codziennie z sobą, więc myślę, że im dobrze u mnie. Jeszcze mi nie ufają, ale coraz mniej się mnie obawiają.Przestały rozbierać budę. Widocznie mają już inne zajęcia w nocy- wyspanie się.:p
-
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
zofia replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Mietek ma DT max. do 15.10.2010. po tym terminie odwoże go do schroniska i niedojrzale zwijam zabawki[/QUOTE] Wiesz co- nie przeczytałam całego wątku, ale, [B]Kim Ty Jesteś, [/B]masz psa na DT i po 15 odwozisz go do schroniska? ?? No wybacz, ale - chyba nigdy Ci na nim nie zależało. Przykre to. -
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
zofia replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
Tylko zapiszę. -
Kunik już w DS - OLECH za TM (*) - proszę o zamknięcie
zofia replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Rude jest piękne. :evil_lol: -
Ona może nie jeść ze stresu. Nowe miejsce, nowi ludzie- to ogromny stres dla niej. Jak pije wodę, to podejrzewam, że nic jej nie dolega, ale te krwiste wymiociny? A były jeszcze? Czy tylko raz? Spróbuj Małgorzatto jutro zrobić jej kanapkę z pasztetem, smalcem-ale takim domowym. Pokrój na mniejsze kawałki i zostaw w misce. Może zje? Z ręki to weźmie od Ciebie jak nabierze zaufania, a z miski , jak będzie już strasznie głodna. Głaszcz ją i staraj się być blisko. Głaszcz swoje psy , jak ona patrzy, żeby widziała, że one Ci ufają. Będzie dobrze. Potrzebuje czasu na oswojenie się z nowymi ludźmi.
-
Są na dogo osoby, które mają jakieś wejścia w mediach. Niestety nie wiem kto to, ale może coś Wam zaświta.Chodzi o to , żeby nagłośnić sprawę, Przecież każda gmina w Polsce ma obowiązek zajmowania się psami bezdomnymi. To wynika z ustaw. Dopóki ktoś nie zarzuci władzom gminy łamania prawa w tym względzie, dopóty władze będą umywały rączki i twierdziły, że problemu nie ma. Można by spróbować dzwonić do gazety Fakt czy jakoś tak. Oni mają potrzebę jednodniowej sensacji.Albo do telexpresu. Jest też express reporterów. Jeden reportaż załatwiłby sprawę na długo .A może gazety lokalne? No przecież to tak nie może być dalej, tu trzeba konkretnej inicjatywy w przerwaniu bezdomności tylu psiaków. Może pomyślcie pod tym kątem? :-(