-
Posts
518 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zofia
-
Nie miałam od wczoraj połączenia z internetem, dopiero teraz.Mały ma się nareszcie dobrze.:lol: A panienki, pomimo deszczu szczekały przed moim oknem. Pogoda dzisiaj jest normalnie wstrętna, wszystkie psiaki mokre:angryy: Ocelot- bernardyni maluszek jest po moich psach. Matce odkleiły się łożyska i doszło do zakażenia mleka. Jeden nie przeżył, drugiego ledwo odratowaliśmy w inkubatorze. Teraz od dwóch tygodni jestem nianią dla maluszka, który ostatnio mi się rozchorował, ale jest już dobrze.:lol: To tak w skrócie. Jak dobrze , że już mam łącze, bo wczoraj nie mogłam sobie poradzić z sennością. A dzisiaj muszę wytrzymać do 4:diabloti:
-
W zeszłym tygodniu zachłysnął się dwa razy. Odksztusiłam go i myślałam, że jest w porządku, bo nie było słychać żadnego rzężenia . Niestety myliłam się i mały ma zachłystowe zapalenie płuc.Dwa dni temu przestał jeść, pojechaliśmy do weta, dostał antybiotyk. Wczoraj już było lepiej po kolejnej dawce antybiotyku, ale dzisiaj rano znów przestał jeść i znów wet. Mówią, że już nie słychać nic w płucach, ani oskrzelach. Zmieniłam mu smoczek na taki z jak najmniejszą dziurką i teraz maluszek musi się bardzo napracować, żeby zjeść połowę tego co jadł wcześniej.Jest tak bardzo zmęczony, że usypia. Dlatego muszę go karmić częściej. Parę dni temu otworzył oczka:lol: W niedzielę skończy 3 tygodnie-później powinno być coraz łatwiej.:lol:
-
[QUOTE]Maruda666 [INDENT] Tak sobie podczytuję ....i też idę sobie zrobić kawę - narobiłyście mi smaku:evil_lol:[/INDENT] [/QUOTE] No i się narobiło. Taki pożyteczny portal, a propaguje złe nawyki:diabloti: [QUOTE] Jak panny- byłe dzikuski i bernardynek? Już jedliśmy?[/QUOTE] Panienki wreszcie pierwszą noc spędzają w budzie, bo ich nie słychać.Odkąd biegają sobie wolno zawsze o tej porze poszczekiwały, a dzisiaj cisza- postanowiły się wreszcie wyspać. A bernaś malutki jeszcze głodny. Właśnie idę go karmić.:lol:
-
[QUOTE]A pannice takie radosne i swobodne na śniegu, że aż trudno uwierzyć, że to takie dzikuski były:evil_lol:[/QUOTE] Dalej się boją obcych, ale już zwyciężyła ciekawość świata i ludzi.Dzisiaj obszczekały listonosza- normalne psiaki z nich są:diabloti: [QUOTE] Matko długo mnie tu nie było, a tu takie zmiany....[/QUOTE] Musisz częściej zaglądać:diabloti:
-
Witaj Danusiu. Dobrze , że odwiedziłaś nas wirtualnie:lol: Na żadnym zdjęciu nie ma mamuśki, bo nie wypuszczam jej jeszcze z innymi bernardynami. Jest za to tatuś:evil_lol:, strasznie wyliniały, jak zwykle o tej porze roku.:oops: Maluszek na szczęście ma się dobrze. Rośnie dosłownie w oczach. Jeszcze nie widziałam szczeniaczka, który tak szybko by rósł.Słyszałam, od innych, że szczeniak urodzony z małą wagą rośnie o wiele szybciej niż inne, ale teraz mogę to potwierdzić. Nie widzę go godzinę- dwie, a on już znowu większy. Ja jestem pod wrażeniem:diabloti: Może jednak nie będzie miniaturowy, tylko wzrostem dorówna swojemu ojcu?:evil_lol: A Kajtusia i Kiara polubiły wolny żywot psa i w budzie rzadko można je zastać. Wolą biegać po działce i stróżować. Kiara jest spokojniejsza z natury i czasem widzę jak siedzi lub leży, ale Kajtusia- ogrom energii, wiecznie biega.:diabloti: Nawet jak zanoszę im jedzenie, Kajtusia przynajmniej trzy razy obiegnie budę dookoła zanim zacznie jeść.Może rozładowuje energię, która się w niej odłożyła, przez miesiące nie wychodzenia z budy? Kiarę można by przystosować do życia w mieszkaniu, ale z Kajtusią to chyba byłby niemały problem.Obie mają teraz obfitą sierść i raczej nie marzną.Są wiecznie głodne. Jedzenie znika dosłownie w kilka minut.Daję im więcej niż dotychczas( były momenty, że zostawiały), a i tak byle tylko coś zjeść.:diabloti: Zima swe wymagania ma:diabloti:
-
[QUOTE] Jaką rybę suszoną kupujesz dla piesków?[/QUOTE] Na Dogo był bazarek i kupiłam psiakom, ale ja dodaję po łyżce do miski, tylko dla zmiany smaku, bo w misce mięso, ryż i warzywa. Ale tak sobie pomyślałam, że może Twój piesek tolerowałby mięso ryby? Ugotuj mu filecika z warzywami - marchewka, buraczek, ziemniak, rozgnieć dokładnie i daj malutką ilość. Jak nic mu nie będzie- daj troszkę więcej następnego dnia.Jaką suchą karmę dajesz? Przecież w każdej są chociażby śladowe ilości mięsa. Może dawałaś mu za dużo od razu?:diabloti: Dzisiaj była u mnie koleżanka, która widziała panienki zaraz po przyjeździe i wiecie co powiedziała? One wcale już nie są takie dzikie.:evil_lol:
-
[QUOTE]agaga21 [INDENT] zima w pełni. psy zostawiono samym sobie i ich oprawcom. nie wiem po jaką cholerę był program w tv, nagłaśnianie sprawy, zbiórki rzeczowe, pieniężne, deklaracje wzięcia psów na dt, jesli nikt palcem nie kiwnął! żadna organizacja nie czuje się na siłach??? przecież i większe interwencje robiono! można było chociaż części tych psów pomóc :-([/INDENT] [/QUOTE] Właśnie ,dlaczego nikt nic nie robi w ich sprawie?A na wiosnę, te które przeżyją dadzą kolejne pokolenie szczeniąt na giełdę.I teraz powiedzcie mi- co da wyciąganie psów ze schronisk, jeżeli , dzięki takim biznesmenom będzie ich coraz więcej? Przecież w tym konkretnym przypadku chodzi nie tylko o to, że psy są bardzo źle traktowane, chodzi również o to, że to jest rozmnażalnia i do tego nielegalna z pewnością. I nie można nic zrobić? Jakoś mi się wierzyć w to nie chce:oops:
-
Każde malutkie stworzenie można wykarmić bez matki. Trzeba tylko wiedzieć czym go karmić.U mnie jest jak jest, staram się jak mogę, ale wszystkiego niestety nie da się przewidzieć.Miałam nadzieję na normalne odchowanie maluchów, a został jeden ze mną w roli niani:diabloti:. Samo życie.Nieprzewidywalny scenariusz.:shake:
-
[QUOTE]Szarotka [INDENT] Ale strasznie maly .......[/INDENT] [/QUOTE] Tak jak napisałaś- strasznie mały, ale wola życia w nim ogromna:lol: Ważył 35dkg jak się urodził, gdzie inne bernasie mają od 60 do nawet 1 kilograma.:shake: Po jedenastu dniach waży 60 dkg, ale biorąc pod uwagę fakt, że w 3 dobie był reanimowany po zatruciu i nie jadł prawie dobę, to i tak dużo mu przybyło:lol: Ja jestem dobrej myśli. Wszystko z nim tak ogólnie w porządku.:lol:
-
W postach powyżej mój maluszek , miał wtedy 7 dni.:lol: Urodził się bardzo malutki, jak na bernardyna, ale teraz ma ogromny apetyt i szybko nadrobi:lol:, a jak nie nadrobi, to będzie miniaturka;) Mogę teraz jeszcze raz wstawić zdjęcia, bo wtedy nie mogłam znaleźć serwera i tak to wyszło, a może poczekacie na sesję zimową?Kupię nowe baterie, bo te to już chyba całkiem do niczego. Zrobiło się bardzo zimno i dużo śniegu napadało, a panienki całe dnie biegają luzem i nawet im nie w główkach, żeby pójść do budy.Dostają dwa razy dziennie ciepłe jedzenie z dodatkiem oleju z ryby i rybę suszoną - bardzo im smakuje.Przy takich mrozach psi apetyt się wzmaga:diabloti:
-
[IMG]http://tinypic.pl/xx4fnhxa5dk5[/IMG][IMG]http://tinypic.pl/xx4fnhxa5dk5[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/%5BURL=http://tinypic.pl/xx4fnhxa5dk5%5D%5BIMG%5Dhttp://tinypic.pl/i/00047/xx4fnhxa5dk5_t.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/%5BURL=http://tinypic.pl/xx4fnhxa5dk5%5D%5BIMG%5Dhttp://tinypic.pl/i/00047/xx4fnhxa5dk5_t.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG][URL="http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href="][IMG]http://tinypic.pl/i/00047/xx4fnhxa5dk5_t.jpg[/IMG][/URL]"> [URL="http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href="][IMG]http://tinypic.pl/i/00047/5b8ew7h5ck61_t.jpg[/IMG][/URL]"> [URL="http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href="][IMG]http://tinypic.pl/i/00047/akcmdxwo4b0o_t.jpg[/IMG][/URL]"> I niestety baterie padły. To z boku, ta paleta to jest zastawione tajne wyjście Kajtusi.:diabloti: jak się trochę cieplej zrobi, to naprawię siatkę i będą sobie wychodzić furtką. Teraz biegają , można powiedzieć luzem ,po całej działce.
-
[QUOTE]danka4u1 [INDENT] Juz zastanowiłam się nad wyborem: bernardyn albo mąż. Padło na bernardyna. Kanapa jest dwuosobowa. Dobranoc.[/INDENT] [/QUOTE] Najlepszy byłby szczeniaczek. Zdążyłabyś się przyzwyczaić do gabarytów.:diabloti: Wracając do Kajtusi i Kiary. One mają instynkt stróża. Dzisiaj obydwie dzielnie broniły dostępu do furtki wszystkiemu co się rusza.Biegały obie cały dzień swobodnie, nie przeszkadzał im śnieg- były szczęśliwe. Odważyły się przyjść na podwórko przed domem:lol:.Już nie boją się nieznanych rzeczy- stały się ciekawskie.Pootwierałam kojce moim psiakom i tak sobie razem biegały.Zwiedziły panienki obcą budę i kojec- z własnej inicjatywy.:lol: Zaczynają się domagać pieszczot. Zwłaszcza Kiara stara się skupić moją uwagę na niej.Kajtusia też, tylko trochę mniej intensywnie.:diabloti: Ogólnie można powiedzieć, że zaczynają rozumieć, po co pies ma człowieka.:lol: Zdjęcia mam, tylko baterie padły i muszę je naładować.