-
Posts
518 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zofia
-
Malutki szczeniak szuka domu. Zabiedzona matka.
zofia replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Już na kolejnym wątku czytam, że Cajus ma bana- tylko za co?- 70 replies
-
Kiara ,po raz pierwszy, podeszła dzisiaj do mojego męża i dała się pogłaskać.Kajtusia skakała jak zwykle niedaleko, ale nie podeszła. Kiara zaczyna rozumieć, że człowiek nie jest zły i lubi być w pobliżu. Zaczyna również mieć złe nawyki- moja wina- brakuje mi rąk jak zanoszę im jedzenie i niestety Kiara cały czas popycha mnie( skacze na mnie) w drodze do ich budy.Muszę coś wymyślić w tym temacie, bo jak będzie odwilż, to sucha nie będę:diabloti: Maluszek nadal jest maluszkiem.Waży niecałe 2 kg, co przy wadze mamuśki-64kg i wadze tatuśka-100kg, jest marnym stanem wagi.Mały niemrawek z niego.Dopiero zaczyna się poruszać ruchem ciągnącym tylne łapki.Powoli też opanowuje stanie, ale jak na razie z mizernym skutkiem.Jedynym bodźcem, który go wyrywa z oglądania świata w pozycji siedzącej lub leżącej jest kotka Kituś, a w szczególności jej ogon.Już raz spróbował ją ugryźć.Ząbki już mu wyrosły. I nawet jak gryzie mój palec, to tak bez entuzjazmu- leciutko. Inne szczeniaki w jego wieku, jak się wpiły, to jak kilka szpilek jednocześnie wbite w palec, a on jakby wcale nie gryzł.Jedyne co mu sprawia przyjemność, to butelka z mlekiem i głaskanie po opasłym brzuszku:lol: Karmimy go nadal co 3 godziny.Jeszce parę dni i może przekona się do mięska, bo na razie tylko mleczko i nic więcej mu nie smakuje:diabloti:
-
Kiara jest bardziej kontaktowa- lubi głaskanie i przytulanie. Kajtusia się cieszy na mój widok,ale jest bardzo nieufna, zdecydowanie potrzebuje więcej czasu do zaakceptowania człowieka w swoim życiu , niż Kiara. Ja jestem dobrej myśli co do ich dalszego życia. Przecież w końcu, to inteligentne stworzenia i postarają się stanąć na wysokości zadania.:evil_lol:
-
[QUOTE]danka4u1 [INDENT] Brzuszek to boli mnie..pewnie nie z głodu..[/INDENT] [/QUOTE] Danusiu- przeżyłaś te kolejne święta?:diabloti: Bo ja do dzisiaj jem kolację wigilijną dla rodziny i jeszcze nie skończyłam:evil_lol: Do sylwestra się uporam:diabloti: Psiaki też skorzystały, dostały smakowite warzywka i rosołek z karpia.:multi: Kiara coraz częściej ma ochotę wejść do domu, ale się boi.Staje w otwartych drzwiach i patrzy jak wchodzą i wychodzą moje psy.Może wkrótce się odważy wejść?
-
[QUOTE]nemesea [INDENT] Czy właściciel/ka wątku zakładając go i ogłaszając problem tej pseudohodowli prosiła o pomoc dla tych biedaków? Ludzie porozgłaszali ten wątek na różne sposoby, dużo osób zdeklarowało chęć przyjęcia na DT pieska lub nawet kilku, a tu nic się nie dzieje! Czy to miała być kpina ze strony osoby, która chciała "pomóc" lecz zostawiła psiaki w beczkach na minus 20 stopni? Po pierwsze taka hodowla zwierząt jest niezgodna z prawem i powinna być rozgłoszona, podany adres, gdzie przebywają te psy, powinna być niejednokrotna interwencja policyjna i zabrania psów z tego pola, a nie bezczynne czekanie na dobry humor burmistrza, który może podejmie jakąś decyzję. I dlaczego sprawę miało się wyciszyć? Czy te psy (na zdjęciu) nadal tam śpią na mrozie? A czy Pani, Burmistrz spią w ciepłych łóżkach? Sądze, że najwyższy czas aby się coś ruszyło, przecież te psy zdążyły już "dać" ze dwa mioty szczeniaków!!! Kobieto, która założyłaś ten wątek chyba nie masz sumienia, zostawiając te psy na pastwę losu i człowieka, który rzadny jest tylko pieniędzy!!![/INDENT] [/QUOTE] Popieram w całej rozciągłości.
-
SKANDAL!!! Łatanie dziury budżetowej kosztem OPP- 1% dla Skarbu Państwa.
zofia replied to kuba123's topic in Organizacje
No właśnie. Prawo jest po stronie organizacji wykluczonych. Każdy sąd przyzna rację organizacji, która wystąpi o zwrot wpłaconego 1%. Ale moim zdaniem to jakaś paranoja.:shake: No cóż, zwykłe gierki w naszej Polsce, nie pierwsze i zapewne nie ostatnie. -
Malutki szczeniak szuka domu. Zabiedzona matka.
zofia replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Znalazłam psiaka na półce i sobie zapiszę.:p- 70 replies
-
[QUOTE]Szarotka [INDENT] No a jak maja to co wtedy ??[/INDENT] [/QUOTE] Wtedy trzeba się liczyć z tym, że może będzie potrzebna operacja lub inne wsparcie medyczne dla naszego psiaka. Wszystko zależy od stopnia dysplazji i mądrości weterynarza. A nasza rola w tym wszystkim polega tylko na tym, aby umożliwić psu życie bez bólu- jeżeli to będzie możliwe.Moje na szczęście dla mnie i dla nich są zdrowe. Ale widziałam już dorosłego bernardyna po operacji stawów z powodu dysplazji- wielki, potężny pies, który na pierwszy rzut oka trochę dziwnie chodził.Rozmawiałam z właścicielami i mówili, że problemów już nie ma z chodzeniem, a miał i to duże- powłóczył tylnimi łapami. Operacje przeszedł w wieku młodzieńczym i skończyły się problemy.Teraz tylko muszą uważać na wagę psa, a apetyt ma ponoć ogromny. Teraz to piękny pies w wieku 6 lat.
-
[QUOTE]Co nie przeszkadza, ze ma probelmy z siadaniem, po swietach znowu do wetki pojedziemy.[/QUOTE] Szarotko- czy Maja miała robione RTG stawów biodrowych? Nie wiem z jakiej rasy pochodzi Twoja Maja, ale duże psy mogą mieć dysplazję i wtedy właśnie tylne łapy są słabe- kłopoty ze stawaniem tylko na tylnych łapach, kłopoty z siadaniem i podnoszeniem się z pozycji leżącej.Na wzmocnienie stawów dużych psów dobre są preparaty z chondroityną i glukozaminą np Artroflex. Drogi, ale starcza na długo i co najważniejsze pomaga w nadwyrężeniu stawów. Danusiu- Twój przepis prawie identyczny.:lol:
-
[QUOTE] Moze pozwolą się sfotografować i wyjdą z tej budy.[/QUOTE] Danusiu- one już jakiś czas biegają luzem po działce i rzadko je widuję w budzie. Mają otwartą furtkę do kojca i jak chcą to wychodzą, a jak nie chcą, to mogą sobie spać w swojej budzie.Obie zawzięcie stróżują- najczęściej przy furtce- razem z moimi psami. Mają ogromny apetyt i tylko patrzą co chowam dla nich po kieszeniach:diabloti: - moje psiaki też zawsze wąchają mi kieszenie.:loveu: Widocznie w Zgierzu takie psie zwyczaje;) Jak widzą mnie z miskami, to obydwie dosłownie tańczą z radości, że wreszcie będzie jedzonko:lol: Ale moje psiska też mają ogromny apetyt teraz. Mam nadzieję, że takie duże mrozy, jak są teraz wreszcie nas opuszczą, bo nie chciałabym okazać się wiosennym bankrutem:placz:
-
[QUOTE] Jak przebiega karmienie? Ile razy dziennie teraz " maluszek" jest karmiony? Nocne jedzonko nadal?[/QUOTE] Mały jada co trzy godziny:lol: Już nie jest tak słabowity i wytrzymuje nawet 4- jak małżonek zaśpi:diabloti: A ja wreszcie się wysypiam.Już najgorsze za nami.:lol: Teraz może być tylko lepiej.Kiara i Kajtusia coraz częściej są w budzie. Mróz jest duży dzisiaj, mam nadzieję, że wkrótce mrozy ustąpią.:lol:
-
[QUOTE]Moja sunia nadwyrezyla prawa tylna lape ........i oczywiscie klops, bo wielka itp. Ogolnie ma slabe tylne lapy. Macie jakies pomysly??[/QUOTE] Nadwyrężyła- to znaczy kuleje? Sprawdzałaś opuszki- skaleczenie, pazury- czy nie naderwany któryś?, przestrzeń między opuszkami? Moje psy mają tendencje do nadrywania pazurów np. Może gdzieś ma opuchliznę na łapce? I opisz co znaczy- ma słabe tylne łapy?
-
[QUOTE]a rano ...widmem i wspomnieniem po człowieku.[/QUOTE] Jakąś grozą powiało.:eviltong: Ja się cieszę, jak rano wstaję na czas- przynajmniej jest satysfakcja, że nie nawaliłam.:lol: Ale ciężko mi to ostatnio idzie, a w lustro staram się nie patrzeć. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: To tak dla lepszego samopoczucia.