-
Posts
518 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zofia
-
[QUOTE]Dzwoniła do mnie przemiła kobieta z Wołomina z pytaniem o nie, bardzo zmartwiona, powiedziała że jeśli będzie taka potrzeba jednego weźmie na DT do siebie. Ale to by była raczej ostateczna ostateczność, Pani ma koty w domu.[/QUOTE] Koty nie są problemem.To naprawdę stereotyp. Wydajcie maluszka tej Pani. Wystarczy szczeniakowi postawić próg rzeczy dozwolonych i tych, których mu nie wolno.
-
[QUOTE]Pysioo [INDENT] Myślałam, by już zacząć je ogłaszać, bo stopniowo będą wyłapywane i oswajane w DT. Niczym jakiś domek się zdecyduje, też trochę czasu upłynie – a psiaków wiele. Wydaje mi się, że jedyne wyjście z sytuacji – w chwili obecnej - to zapytać tych ludzi, czyja to stodoła i czyja ta działka z drzewkami. No i wtedy zapytać któregoś z właścicieli czy za niewielką odpłatą można umieścić je w stodole (postawić tymczasowe schronienie pod drzewami).[/INDENT] [/QUOTE] To też jest jakieś wyjście, ale one codziennie muszą mieć kontakt z ludźmi, bo inaczej, będzie jeszcze większy problem.I proponuję, aby ktoś użyczył nr konta na ich potrzeby.Bo potrzeby już są duże.
-
[QUOTE]Jeśli chcecie je ogłaszać to niestety trzeba podać ich wszystkie "wady" na talerzu. Dzikie psy do socjala, z robalami w sierści. Mnie cała skóra swędzi na samo wspomnienie tego co one mają w futerkach ;([/QUOTE] Ogłaszanie w takim stanie rzeczy nie ma większego sensu. Najpierw trzeba pozbyć się tego , co mają w sierści i brzuszkach, zaszczepić i wtedy można im szukać domów.A Wy jesteście tam codziennie? Codziennie Was widzą i mają kontakt?
-
I jeszcze jedno. Teraz jest najlepszy czas dla maluchów na to, żeby poznały dobre oblicze człowieka. To będą duże psy. Jak teraz nie pokochają ludzi, to później będą poważne problemy.Je należałoby natychmiast zaznajomić z człowiekiem.Pozostając z dziką matką, wyrabiają w sobie poczucie zagrożenia obecnością człowieka.Myślę. że jeżeli nie ma ich gdzie umieścić w DT, to może jednak schronisko byłoby lepszym rozwiązaniem niż dzikość absolutna w całkowitej izolacji od człowieka?
-
[QUOTE] a uchronienie psów przed mrozami i wzięcie ich do schroniska ? ... hmmm ... a co to da ? uchroni je przed mrozami ? :lol: już nawet mnie śmiech z tej bezradności bierze ...[/QUOTE] Przed mrozami może nie, ale przynajmniej dostaną coś do jedzenia, a to już bardzo wiele w ich sytuacji. Zawsze należy wybierać mniejsze zło. Trzeba szukać rozwiązań, a nie zwiewać z forum- to taki przytyk osobisty, po przeczytaniu podpisu Malwi.
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, ja odnoszę wrażenie, że najważniejszy w ogłoszeniu jest tekst. Musi być taki, żeby poruszył serce. Wtedy jakiś wrażliwiec, który szuka psa, weźmie obydwie. Ich przyjaźń dobrze opisana , mogłaby być punktem zaczepienia.Ten tekst dotyczący suniek, który zamieściłam jest taki suchy. To są fakty, które nie zachęcają do wzięcia obu. To jest informacja na ich temat.Może objawi się talent pisarski poruszający wyobraźnię czytelnika? Fakty trzeba ubrać w poruszające serce i wyobraźnię słowa. Wtedy będą zainteresowani. Ja mogę wystawić bardzo wypasione allegro, ale ( bez obrazy autorki tekstu)słowo pisane powinno być nasączone dramaturgią- wtedy podziała.:razz: -
Kruszka sunia rozmiar S. Staneła na nogi. MA DOM!!!
zofia replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Jesli chodzi o łapy... Przednia łapka juz drugi raz była drutowana i nie jest dobrze. Kiepsko się zrasta. Miednica tez nie za dobrze. A na czyms ten pies musi chodzic...[/QUOTE] A malutka dostaje jakieś witaminy? Wapno, fosfor, mikro i makroelementy? Jeżeli była zagłodzona, zapchlona i zakleszczona, to organizm jest bardzo wycieńczony i choć jest młoda, to bez dodatkowych suplementów, może sama nie dać rady. -
Dlatego właśnie napisałam, że szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia. I stanowczo twierdze, że Kiara nie brała w tym udziału. Smycz miała ok 40 cm dł i była rozpleciona na każdą niteczkę z osobna, ozdobiona kawałeczkami gąbki w różnych miejscach. Widok nie do zapomnienia.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: To na prawdę bardzo sympatyczne sunie i nie mam do nich żalów. One już nauczyły się dużo. Kiarę głaszczę po głowie , jak je. Dla mnie jest to wielka zmiana w ich zachowaniu. Zaczęły mi ufać i to obydwie. Ale do zachowania normalnego, w pełni zsocjalizowanego psa, to im jeszcze trochę brakuje. Ale zaczynają wspópracować, na razie wołam i przychodzą bojaźliwie, ale przychodzą.:lol:
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Też im tego życzę. Do Domu i to już.:lol: -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Sprawdziłam, allegro dla M&P robiła Zofia. Ważne jeszcze trzy dni.[/QUOTE] Odnowię jak nie znajdą swojego człowieka.:-( -
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
zofia replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Z tego co czytam, wynika, że Lisica wyrabia mięśnie . Będziesz miała dziewczyno siłę argumentu, jak Miecio Cię opuści. Może następnego biedulka przyjmiesz na tymczas?:diabloti: żartuję oczywiście, jak dla mnie to jest heppy end:lol: Pozdrawiam Lisicę i przyszłych opiekunów Miecia z podwójnym obywatelstwem:lol: i trzymam kciuki, żeby badania wyszły ok.Zosia. -
Dawno nie pisałam, bo nie miałam czasu. W międzyczasie - pozapinałam im krótkie smycze. Kiara ma swoją do dziś, a Kajtusia- jak bym była młodszej daty, to bym napisała- niezły z niej świrek.Smycze były plecione. Na wieczór, jak wróciłam do domu zobaczyłam coś , co powinnam pstryknąć aparatem, bo tego sobie wyobrazić raczej nie można.zamiast normalnej, tylko krótkiej smyczy, na szyi Kajtusi wisiał koński ogon.Pisałam Wam, że posłanie w kawałeczkach. Kajtusia rozplotła cały ten kawałek smyczy, z czego powstał pióropusz, a między te niteczki, zaplątały się kawałki gąbki. Widok naprawdę szokujący.:cool3: Ale miała zajęcie fajne cały dzień.:lol: Odpięłam jej ten koński ogon z ozdobami, ale uśmiałam się nieźle. Kiara ma do dzisiejszego dnia i nawet do głowy jej nie przyjdzie, żeby się tym czymś zająć. Nie sprzątnęłam im posłania w kawałeczkach, bo dopiero w sobotę przywiozą mi słomę. A noce były już zimne, więc nawet na odrobinach gąbki i posłania było im cieplej.I teraz wiadomość, na którą ja czekałam od paru dni. [B]Dzisiaj Kajtusia, po raz pierwszy, wzięła ciasteczko z mojej ręki.Czekałam na to i się doczekałam.[/B]I wiecie co? Tego uczucia nie da się zastąpić niczym innym.:lol:
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zofia replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Mam wrażenie, że je trochę rozpuściłaś.:diabloti: Bardzo się cieszę, że mają dobrze.:lol: -
[QUOTE]niech nie będą za krótkie , Jamor naszemu Samiemu przypiął długi sznur z kawałkiem łańcucha zobacz zresztą na wątku * w moim podpisie , link do albumu jest w 3 poście ale nie wiem czy na stałe , czy tylko podczas wypuszczania go z kojca , teoretycznie zawsze jest możliwość zaplątania się[/QUOTE] Właśnie zrobię im krótkie, bo mnie teraz całe dnie nie ma w domu i boję się, że mogą sobie zrobić krzywdę długimi. Praktycznie mam wolne tylko w niedzielę.:-( Ale już niedługo będę miała więcej czasu.Jest jeszcze jeden problem, o którym już pisałam. One nie chcą wyjść z kojca, nawet przy otwartej furtce, bez smyczy.Teraz jak już przychodzą do mnie mogłyby sobie luzem pobiegać, ale nie wiem, jak je przekonać do samodzielnego wyjścia z kojca.Popróbuję moich pomysłów z czymś niesamowicie pachnącym z daleka. Może rano wyjdą.:lol:
-
[QUOTE]CarolineS [INDENT] A próbowałaś może po prostu zapiąć smycz i ją zostawić, żeby z tą smyczą pobył w kojcu? Tylko nie wiem czy nie uległaby on destrukcji tak jak posłanko.[/INDENT] [/QUOTE] Smycz im zostawiałam, ale nie zapiętą , tylko luzem.Jutro poprzypinam im krótkie kawałki smyczy, może się przyzwyczają. Dzięki za radę.:p
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
zofia replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Czyli już niedługo Miecio zmieni obywatelstwo?:p -
Dzisiaj Kiara zrobiła kolejny krok naprzód. Wzięła smakołyk z mojej ręki. Zaczyna też reagować, tylko nie wiem, czy na imię, czy na słowo chodź, bo podbiega do mnie.One nie chcą wychodzić z kojca. I spacerki to jest makabra. Mam takie wrażenie, że chyba problem tkwi w tym, że w schronisku łapali je na chwytaki i one tak reagują na smycz, rzucają się kładą na ziemi i nie chcą chodzić, tylko wykonują gwałtowne ruchy, żeby się uwolnić. Każde wyjście z kojca, to okropny stres dla nich. Nie wiem, czy dobrze myślę, ale jak już Kiara odważyła się wziąć z ręki , to i Kajtusia za jakiś czas zrobi to samo i wtedy będę mogła je przekonać do smyczy smakołykami . Nie chcę ich straszyć i stresować. Próbowałam wiele razy , ale myślę, że jeszcze nie zaufały mi w 100%. Już są o wiele mniej dzikie niż były. Czas robi swoje, ale złych nawyków tak szybko się nie oduczy, tym bardziej, że tych prawidłowych nie miały się gdzie nauczyć. Na razie planuję je przenieść do ich kojca.Może w przyszłym tygodniu, ale to oznacza dla nich znów stres.:-(
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[URL]http://allegro.pl/meggi-i-peegi-pragna-dac-ci-siebie-na-zawsze-i1289286447.html[/URL] To ich allegro.Jeżeli coś poprawić, lub dopisać, to dajcie znać.:p -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]danka4u1 [INDENT] Sunieczki kochane, ale ciągle w schronie i tylko na odwiedziny ukochanej Angel moga czekać. Aniao, może Ty potrafisz zrobić allegro dla sunieczek...??? Mają nowe, ładne zdjęcia..Prosimy pięknie.[/INDENT] [/QUOTE] Prześlij mi na e-mail tekst i zdjęcia. Jutro mogę zrobić im allegro.Mam wreszcie wolne.:lol: -
[QUOTE]bebcik [INDENT] a może zmówimy się potajemnie i same, nocą .... :smile:[/INDENT] [/QUOTE] To podlega pod paragraf. :diabloti:
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]danka4u1 [INDENT] Od rachuneczków jest pan i władca...:evil_lol: :multi: :evil_lol:[/INDENT] [/QUOTE] Za prawdę powiadam Ci - fajnie masz.:p:p:p -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Co do konta internetowego, to wiem, co i jak, ale ciągle mam mało czasu na życie, załatwianie spraw koniecznych....a i finanse nie są tak imponujące, żeby wymagały konta internetowego..od pierwszego do pierwszego i jakoś leci[/QUOTE] :diabloti::diabloti::diabloti: A rachuneczki za prąd, gaz, czynsz itp płacisz na poczcie? A w internecie za 0 zł:diabloti::diabloti::diabloti: I stać w kolejce nie musisz.:evil_lol: Pozdrawiam , skorzystaj, Zosia.