-
Posts
518 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zofia
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Konto internetowe możesz założyć przez internet. Lub idź do banku w którym masz konto i każ sobie założyć.:diabloti: A wygoda duża. Oszczędność czasu i własnych nóg.:p Spróbuj z allegro i nie mów o sobie, że jesteś tępa, bo wystarczy dobry przepis- coś o tym wiem.:lol: -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To znaczy , że masz konto i nie jesteś tępa.:diabloti: Jak będziesz na stronie głównej na górze masz moduł ,,sprzedaj" wejdź tam. Określ kategorię klikając w odpowiednie słowa dla określenia przedmiotu sprzedaży. Jak wybierzesz kategorię , pojawi Ci się wybierz szablon. Musisz wybrać, jak nie masz własnego. W polu tekst wpisz tekst, zatwierdź. Na końcu wstawiaj zdjęcia i pozaznaczaj w polach miniaturka, wyróżnione(12 zł) ilość dni na które wystawiasz ogłoszenie. Zapisz całość. Wystaw ogłoszenie.Jeżeli później stwierdzisz , że coś jest nie tak, to zawsze możesz poprawić. Spróbuj, to nie jest trudne.Pozdrawiam Zosia.:p -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]danka4u1 [INDENT] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] [QUOTE]Napisał [B]aniao[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=15576600#post15576600"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] no ja bym bardzo chciała.. kurczę może allegro by się im przydało.. [/QUOTE] Pewnie, że przydałoby się, ale jak to się robi i ile kosztuje? Moze jakas mądra głowa to zrobi, a jak mnie nauczycie- ale trochę tępa jestem- to może kiedyś i ja...[/INDENT] [/QUOTE] Zrobienie allegro jest łatwiejsze niż wstawienie zdjęcia na dogo. A jesteś zarejestrowana na allegro? Bo jeżeli nie,to najpierw załóż konto. Koszt zwykłego to naprawdę grosze, a wyróżnione to najwyżej 14-15 zł, może być więcej jeżeli jest więcej zdjęć. Dawno nic nie wystawiałam, ale to nie jest trudne.:eviltong: -
Psy uwiązane na krótkich łańcuchach do beczek , wokół pola. Nie wiadomo nawet, czy mają wodę codziennie, nie mówiąc o jedzeniu. Przyjdzie mróz- ile z nich nie wytrzyma tych warunków? Przecież lepiej-chyba- miałyby w schronisku? A suki? Z pewnością są brzemienne.I co- kolejne pokolenie niechcianych psów? Na giełdzie nie wszystko się sprzeda i nie wszystko znajdzie ludzi odpowiedzialnych. No kurcze, przecież tak nie może być. Jeżeli znajdzie się takich gnoi, to trzeba koniecznie coś z tym zrobić.A tu nic.:shake:
-
Byliśmy na zaplanowanym spacerku .Celowo je zabraliśmy jak już się ściemniło. Miałam nadzieję, że jak pójdą obie razem, to jakoś łatwiej się przystosują do zmiany otoczenia po zmroku. Niestety. Wniosek jest taki, że one nadal bardzo się boją wszystkiego nieznanego. Bałam się, że po powrocie do kojca nie będą chciały do mnie przyjść, ale na szczęście podchodziły i pozwalały się głaskać.Jeszcze długa droga przed nami.Mam wrażenie, że one tego strachu przed nieznanym, to chyba nigdy się nie pozbędą.:shake: Dzisiaj otworzyłam im kojec, nawet nie miały chęci wyjść na zewnątrz.Ale cieszy mnie to, że chociaż choć odrobinę zaufały mnie i przychodzą do ręki jak wchodzę do kojca.
-
Niestety jak widać na wątku, nikt z osób zorientowanych w tym , co się z psami dzieje, po prostu nie pisze. Po co zakładać wątek i pokazywać wrażliwym ludziom psią krzywdę, jeżeli później nikt nic nie chce zrobić w ich sprawie? Tym bardziej, że te psy żyją już w takich warunkach parę lat? Założyć temat, a później całkowita ignorancja? Zgłosiło się parę osób chętnych pomóc i co - zero odzewu? No moim zdaniem, to chyba nie to chodzi na tym forum.:shake:
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
zofia replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Wiesz ,AresekSE, u mnie w gminie jest organizacja, która prężnie działa i bezdomnych psiaków raczej nie widać. Ale jak się poczyta posty na dogo, to krew na prawdę czasami mnie zalewa. I wiem, że u nas w Polsce przydałyby się jakieś konstruktywne rozwiązania egzekwowane przez miejscowe władze , a takich rozwiązań po prostu brak. I u nas nie wyborca ma głos, bo dla wyborcy jest mamienie np drugą japonią.U nas ma znaczenie grupa nacisku. A jak nacisk zagraniczny znaczy ważny.Przykre to, ale prawdziwe. Ale to jest wątek Mietka i bardzo się cieszę, że znalazł swój dom i swoją rodzinę. Jeszcze trochę i będziecie razem. Mam nadzieję, że jeszcze wiele radosnych, wspólnych lat przed Wami. Tego Wam życzę.:p Pozdrawiam Zosia. -
Bardzo dobrze, ze daliście radę złapać dzikuska. Teraz dostał swoje 5 minut. Oby znalazł dobry domek.:p
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
zofia replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]ja mieszkam za granica, nie mam wplywu co sie w polsce dzieje ... wy macie!!![/QUOTE] A ja mam wrażenie, że na to co nasi politycy, władze robią , mają większy wpływ zagraniczni obywatele, niż miejscowi.:shake: -
Wszystko w porządku u suniek. Kiara nie nosi już łapki w górze.Ale przez te smarowania spirytusem, boi się podejść bliżej jak na wyciągnięcie ręki, a podchodziła już przytulać się , tak na chwilkę. Ale za to Kajtusia wychodzi z budy, a właściwie wychyla głowę do głaskania. Obydwie zaczęły lizać mnie po rękach, ale przysmaków nie wezmą z ręki nadal.Ale jak mnie widzą, to piszczą obydwie, żeby zwrócić moją uwagę, a jak podchodzę do kojca to i one podbiegają. Są coraz bardziej odważne.Już nawet raz się odważyły podejść do siatki, do mojego TZ. Niestety posłanie traktują jak wspaniałą zabawę i niewiele z niego zostało. :shake:
-
ON. Jak boli chore oko na mrozie? Hotel i wet czeka! Kasa!!!
zofia replied to magdalena maria's topic in Już w nowym domu
Oby się znalazł.To oko nie wygląda dobrze. -
Kruszka sunia rozmiar S. Staneła na nogi. MA DOM!!!
zofia replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Biedna psineczka. Rozpacz ogarnia, jak się czyta takie wątki. Jaka ona smutna.:-( -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Psiaki, nikt Was dziś nie odwiedził? Dobry wieczór, a zaraz dobranoc, bo jutro znowu pracowity dzień. A Wy ciągle w schronie...[/QUOTE] Ja je odwiedzam codziennie.Może takich podglądaczy, jak ja , jest więcej?:evil_lol: -
SZCZENIAK z otwarta raną SZYJCE i pokiereszowaną głową MA DOM
zofia replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Zapiszę sobie. A jak się ma ten biedny maluszek?:-( -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ja uważam, że rozdzielenie ich będzie powodem ich nieszczęścia. Psy, tak samo jak ludzie , odczuwają . A to znaczy, że potrafią kochać. A według mnie, one kochają siebie nawzajem. I to, że jest ta druga obok, ma wielkie znaczenie.Tak myślę, ale mogę się mylić.:-o -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
zofia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
ślicznotki bardzo zadowolone.:p -
łapką Kiary chyba troszkę lepiej, bo się na niej opiera, wcześniej cały czas nosiła w górze, ale dobrze nie jest. Smaruję łapkę spirytusem salicylowym, Kiarze się to zdecydowanie nie podoba. Ucieka do budy i przytula się do Kajtusi. Obydwie panienki doceniły zalety posłania i na nim urzędują- w dupcie cieplej. Zastanawia mnie jedno- zachowanie Kajtusi. Nie wiem jak to sobie wytłumaczyć. Kajtusia zaczyna mi ufać. Podbiega i wącha moją wyciągniętą rękę, wychodzi z budy, chociaż wie, że jestem w kojcu, nie warczy groźnie jak słyszy, że zamykam kojec.Ale jak wchodzę do budy, ona leży wciśnięta w swój róg. Dzisiaj nawet była taka sytuacja, że zajrzałam do budy, a Kajtusia siedziała na posłaniu, jak mnie zobaczyła, od razu przemknęła w swój róg. No i teraz nie wiem, czy ona utrwaliła sobie takie zachowanie( że jak się schowam w róg jestem bezpieczna), czy rzeczywiście jeszcze się boi. Bo dochodzenie przez nie do mojej ręki w kojcu, świadczy o tym , że jednak zaczynają mi ufać.Ale nic, nawet żwacza z ręki nie chcą wziąć, dopiero jak położę i się oddalę, to zaczynają jeść.Może coś na temat mi podpowiecie.:p
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
zofia replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Czyli Miecio jedzie do Szwecji na 100%:lol: Ogłoszeń już nie trzeba:p? Bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy:p:p:p. Oby Mieciowi się spodobała nowa rodzina.:evil_lol: -
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
zofia replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]katlis [INDENT] Zofia, zdjęcia masz na skrzynce :smile:[/INDENT] [/QUOTE] Wysłałaś na podany przeze mnie adres? Bo to nie mój tylko organizatorki bazarku. Zaraz sprawdzę, czy zrobiła dobry uczynek i zamieściła ogłoszenia.;) -
Rozmawiałam dzisiaj z wetem i powiedział, że bardzo możliwe, że ma młodzieńcze zapalenie kości. Nie pisałam wcześniej, ale jakiś tydzień temu bolała ją lewa przednia łapka. Potem na parę dni był spokój i teraz nosi w górze prawą. Tak może być jak on mówi, bo jak zobaczyłam prawą w górze, to właśnie pomyślałam. Zalecił witaminy. i nic więcej.Ja im dodaję do jedzenia witaminy dolfos junior, ale może za mało, a poza tym w schronisku, jak dorastały, to chyba witamin nie dostawały i stąd takie objawy. Kiara jest większa, a u średnich i dużych to się zdarza. Nie wiem, ale słyszałam, że nacieranie spirytusem salicylowym lub kamforowym pomaga, mam jeszcze rozgrzewającą maść końską. Włożyłam im do budy ciepłe posłania , tam gdzie lubią leżeć. Na razie posłania całe, ale chyba nie używane.No i nie wiem co jeszcze mogę zrobić, bo ją boli i to widać.Pytałam o środki przeciwbólowe, ale odradził.
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
zofia replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Może ogłoszenia pomogą. Ja też mam taką sytuację z moimi psami. Jednemu z nich zrobiłam kojec na podwórku i wygląda to tak, że jak jeden pies biega na działce, to ten drugi jest w kojcu , albo w domu i nie ma opcji, żeby się spotkały.Zawsze jest rozwiązanie. Ja wiem, że z komfortem w życiu nie ma to nic wspólnego, ale jak się człowiek zdecyduje na coś, to powinien się tego trzymać , chociażby własnych decyzji. Nie piszę tego złośliwie, tylko po to, żeby każdy zrozumiał, że pomóc można w różny sposób, nie tylko biorąc do siebie psiaka. Posłużyłaś się Lisica666 sercem, zamiast rozumem i sercem. I to był Twój błąd, ale może zgłosi się ten odpowiedni domek i wszystko będzie ok. Mam taką nadzieję. Musi być dobrze, nie ma innej opcji.:lol: