Jump to content
Dogomania

zofia

Members
  • Posts

    518
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zofia

  1. W nocy zjadły, to co im zostawiłam w miskach. Są zainteresowane światem zewnętrznym, bo na każdy szelest wychodzą z budy. Kiara chce się zaprzyjaźnić ze zwierzakami, na mój widok nieśmiało macha ogonem, Ale Kajtusia robi cały czas awanturę. Warczy, pokazuje zęby.Tylko kotami była tak zainteresowana, że podeszła do siatki, po czym szybko uciekła. Ma bardzo zaniedbaną sierść, ale na razie nie będę jej straszyć grzebieniem.Ogólnie można powiedzieć, że boją się wszystkiego obydwie, tylko Kajtusia będzie się bronić, a Kiara przyjmie wszystko ze spokojem. Muszą się przyzwyczaić do nowych warunków życia i może coś z tego będzie. Najgorsze jest to , że reakcje Kajtusi denerwują psy, nawet mała Fizia warczała dzisiaj na nią. Potrzebują czasu , żeby przestać się bać wielkich zwierzaków. A dopóki Kajtusia nie da się obwąchać mojemu pieskowi, to muszę stać przy kojcu i go odganiać, a nie wiem kiedy to nastąpi.Zaraz idę do ich kojca ze żwaczami. Może mnie polubią:evil_lol:
  2. [QUOTE]anita_happy [INDENT] pseudo są ..na bank... wiecie co..a jakby tak wszystkie pseudo do US podkablowywac??[/INDENT] [/QUOTE] Chyba tylko do policji skarbowej, bo US sam w sobie nic nie zrobi, a poza tym - znajdź chętnych do podkablowania. Sąsiad na sąsiada - rzadko się zdarza. Tylko akcje różnych fundacji mogą coś zdziałać w tej sprawie.:-(
  3. I dojechały szczęśliwie. Nie przewidziałam, że będą tak chude i mogą wyjść między szczebelkami furtki z kojca.Kiarze się udało wyjść ale została przypięta do smyczy, a Kajtusia nie mogła przejść swobodnie, bo zawisła na biodrach. Nieźle się namęczyliśmy zanim udało się ją przepchnąć w drugą stronę - była spokojna jak aniołek, nawet warknięcia z jej strony. Jak dziewczyny były jeszcze u mnie, to przychodziły do siatki żeby je pogłaskać- widocznie spodobało im sie głaskanie podczas drogi, ale jak pojechały- skończyło sie głaskanie i zaczął się strach. Siedziały biedulki na deszczu, bojąc się wejść do budy. Mnie omijają szerokim łukiem. Pokazałam im do czego ta wielka buda służy i Kiara, jak tylko z niej wyszłam, od razu tam poszła, a za nią i Kajtusia. Mój piesek, jak tylko wyszedł na dwór, od razu do kojca. Wyszły obydwie z budy i Kiara się powąchała przez siatkę z Fidelkiem, a Kajtusia pokazała całe swoje uzębienie groźnie warcząc i zwiała do budy, po czym mój piesek tak się zezłościł, że już chciał górą przechodzić do intruza, ale jak zawsze mnie w końcu posłuchał i wrócił do domu.Przez parę dni muszę go pilnować, bo wysokość tego kojca przy domu spokojnie pokonuje. Sunie są tak wystraszone, że jak zauważą mnie w oknie, to się chowają do budy.Prawie nic nie zjadły. Zobaczymy co jutro będzie, jak wypuszczę pozostałe sunie- pewnie podobnie do dzisiejszego spotkania z pieskiem. One na prawdę boją się człowieka.
  4. Właśnie dostałam telefon od dziewczyn. Są w drodze - sunie spokojne i nawet dają się głaskać. Także dobrze będzie.:lol:
  5. Wiecie co, to nie może być przypadek. Musi tam być jakieś pseudo. Porozglądajcie się. Może znajdziecie. W ciągu miesiąca dwa wychudzone bernardyny?:shake:
  6. Jako pierwsza będę trzymać kciuki.Oby tylko wszystko było dobrze.
  7. [QUOTE] Dobro powraca!!! Wierzę w to głęboko :smile: Jak nie za życia to po śmierci. Wyrządzone zło też powraca...tyle, ze po trzykroć. I tego też należy się trzymać patrząc na nasze psie bidy.[/QUOTE] Za życia powraca- uwierzcie mi:lol:
  8. Właśnie się obawiam problemów z trawieniem. Czasami się zdarza, że psy źle tolerują ryż. Zobaczymy- może akurat im nic nie będzie. Najbardziej martwi mnie ich podróż, jak ja zniosą.Byle do czwartku i już będzie dobrze- mam nadzieję.:lol:
  9. Komponować zlewek nie potrafię i chyba zaczniemy od mięsa z ryżem i warzywami, bo na suchą mogą źle zareagować. W schronisku jadają dwa razy dziennie czy raz? Przepraszam, że zanudzam, ale im więcej wiem na ich temat tym lepiej. Szwy mają zdjęte już chyba.Jak coś jeszcze mi się przypomni to będę pytać.:lol:
  10. Będą wyposażone w książeczki zdrowia? I koniecznie z wpisanym ostatnim odrobaczywieniem,żebym wiedziała kiedy następne.:lol:
  11. Czekam na nie w czwartek, już się umówiłyśmy z Oczka-?.Tylko jeszcze jedno- co one właściwie jedzą, żeby się nie pochorowały.:lol:
  12. Buda gotowa, tylko nie pomalowana, bo codziennie pada. A z tym człowiekiem od siatki, to się coś nie mogę dogadać.Najpierw mówił, że jak mu będą dowozić siatkę, to zajadą do mnie. Teraz mówi, że w najbliższym czasie transportu nie będzie miał. Ja już nawet zorganizowałam samochód, ale pojechaliśmy i pocałowaliśmy klamkę- bo akurat go nie było. Także siatki jeszcze nie mam, ale tak jak pisałam wcześniej i tak na początku sunie będą w kojcu przy domu- moją sunię już przeprowadziłam i wymyłam w środku budę oraz położyłam wykładzinę pcv. Mogą spokojnie przyjeżdżać.Kojec przy domu na razie im wystarczy i dopóki nie przyzwyczają się do mnie i moje zwierzaki do nich, to nawet lepiej - bo cały czas będę miała na nie podgląd i mój piesio nie będzie ich zaczepiał. A z tą siatką , to może w końcu uda mi się z nim dogadać, albo kupię gdzie indziej, bo takie podejście do klienta mnie nieco denerwuje.:shake:
  13. Bubu podaj konto, może się zwróci. Mam taka cichą nadzieję.Bazarek idzie w ruch .Mam 5 obrazków. Jutro prześlę zdjęcia. Do Ciebie- czy gdzie. :lol:
  14. Zawsze jest jakieś jutro. I to w tym wszystkim jest najfajniejsze.To czekam na wieści;)
  15. Może decyzja o bazarku zapadnie wcześniej.Jak masz jakieś fanty na bazarek, daj znać Bubu. Ja się podporządkuję.;)
  16. Mam parę obrazków , olej na płótnie, mogę wystawić.
  17. Zorganizujcie bazarek. Zbierzcie rzeczy zbędne Wam i może ktoś będzie zainteresowany.Pomogę w bazarku.;)
  18. Dla mnie ok, tylko na prawdę związek ma obowiązki w tym temacie.
  19. [QUOTE] wiesz jak to wygląda ...sąd koleżeński , czyli tak jakby go nie było ...... walka z wiatrakami ..dokładnie[/QUOTE] Uważam, że takie hodowle trzeba piętnować.A związek musi zareagować na pismo.
  20. Brak mi słów.:-(
  21. Posłuchajcie, to jest złamanie regulaminu hodowli psów rasowych.Hodowca ma obowiązek dbać o własne psy. Zgłoście to do związku pod który podlega ta hodowla. Na piśmie. Tak to nie może być.:-(
  22. Dobrze, że trafiła do TEJ pani doktor. Bardzo mnie to cieszy. Pozdrówcie Panią Doktor ode mnie i powiedzcie, że jest [B]perłą [/B]wśród weterynarzy. Bo niestety takich jak ONA jest niezmiernie mało.Buziaczki dla Pini - udało jej się - ma farta, a to wiele znaczy.:lol:
  23. Petycje można napisać, tylko skutek może być taki, że wygonią wolontariuszy i już nic nie będzie można zrobić.
×
×
  • Create New...