Jump to content
Dogomania

zofia

Members
  • Posts

    518
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zofia

  1. No tak cała agresja z niej wyszła
  2. I ta agresywna sunia tak się zachowuje-no chyba coś jej dałaś- jakieś LSD- czy coś takiego.:lol:
  3. Bardzo się cieszę:lol::lol::lol::lol::lol:
  4. A mnie nie brak. To, że w ogóle do tego doszło,( że psa, który jest w schronisku nie można zaszczepić- bo tak bardzo boi się ludzi) to jest wina kierownika schroniska. Ja rozumiem brak czasu pracowników na to, żeby wyprowadzać na spacery dorosłe psy. Ale chyba każdy, kto ma do czynienia z psami, to wie, że szczeniaki trzeba socjalizować, bo pozostawione same sobie, mogą zdziczeć. I pan kierownik też to powinien wiedzieć i tak zorganizować pracę pracownikom, żeby codziennie przebywali chociaż trochę ze szczeniakami, bo w innym wypadku będą w tym schronisku następne dzikusy nie dające się zaszczepić.Chyba już przelałam moją złość na ,, papier". Może Ocelot zorganizujecie akcję w szkołach i zachęcicie młodych ludzi do odwiedzania schroniska na zasadach wolontariatu, im więcej ludzi do głaskania tym lepiej.I psy by na tym skorzystały i młodzi ludzie.:lol: Jak sunie będą gotowe do przeprowadzki to daj znać.Mam nadzieję ,że im nic nie grozi, ze strony pana kierownika.
  5. Robienie zastrzyków na prawdę nie jest trudne.Generalnie zastrzyki robił mój TZ, ale zostałam sama z psem potrzebującym zastrzyk o określonej godzinie - i musiałam się przełamać.To nie jest trudne, tym bardziej jak sunia jest do nich przyzwyczajona i nie ma z nią problemu pod tym względem. Ewanka- to nie jest trudna sprawa- trzeba się tylko przełamać.:lol:
  6. Oczywiście , że może Kiara przyjechać, jest nawet trochę podobna do suni, która była u nas , ale odeszła jakiś czas temu.Moja opcja była na dwie suczki.Chciałam te bardzo bojaźliwe, żeby dać im szansę- nie udało się jednej z nich:shake:- może uda się drugiej i Kiarze.Mam nadzieję, że to nie one zagryzły siostrę.:-(
  7. Ocelot, to na prawdę prawda- nie wiem jak to ująć, ale powiedz kto ją zagryzł.
  8. I postanowione coś w sprawie transportu:lol: czy jeszcze nie:roll:.Siatki jeszcze nie mogłam kupić, bo transport mają dopiero za tydzień, ale może coś wymyślę wcześniej. W każdym razie sunie mogą przyjechać, kiedy sobie życzycie, tylko muszę wiedzieć wcześniej, żeby moją przenieść i posprzątać w budzie, bo na razie dalej leje i nie bardzo mi się chce. Jak zostanę zmuszona , to posprzątam .:p
  9. Przecież to maleństwo to tak jakby kotek- może nie zauważy:diabloti:
  10. Zostałam zaproszona, więc jestem. Po co się kłócicie. Chcecie pomóc biednemu psiakowi i to jest najważniejsze.Bez Was psiaczek nie ma szans.Na bok kłótnie- najważniejszy jest starszawy maluszek.;)
  11. [QUOTE]TZ oczywiście jest na nie. ostatni argument, że przecież mieszkamy na piętrze i trzeba pokonać trochę schodów.[/QUOTE]Dopóki całkiem nie wydobrzeje to najlepiej ją nosić.Ile ona może ważyć 2-3 no góra 4kg.Taka z niej słodka lalunia, że tylko brać na ręce i nosić i przytulać.:evil_lol: A TZ -y tak mają- najpierw nie i koniec, a jak się postawi na swoim, to zwykle wymiękają- przynajmniej mój tak ma.:diabloti:
  12. Budka już prawie, tylko wszystko mokre, bo prawie codziennie pada albo leje.Jeszcze około tygodnia wszystko potrwa i mogą przyjeżdżać.Nawet jak nie zdążę wszystkiego zrobić na czas, to najwyżej obie moje suńki umieszczę w jednym kojcu i będzie można małe tymczasowo przetrzymać w kojcu, który mam przy domu. I tak na początek tak zrobię, bo w tym kojcu mam największą budę taka 2x2m i wysoką, tak że będę z nimi sobie siedzieć codziennie po trochę w tej budzie.Jak już będą do mnie podchodzić bez obaw, to je przeniosę do ich kojca.Tak sobie wymyśliłam bo nic innego nie przyszło mi do głowy.Najpierw muszą się do mnie przyzwyczaić i zacząć bez obaw wychodzić z budy.Myślę, że będzie to chyba najtrudniejsze do wykonania przez nie.W każdym razie szykujcie transport na przyszły tydzień.:p
  13. Pieniądze w kwocie 360,00 zł dotarły.Biorę się do roboty.:eviltong:
  14. Coraz więcej opuszczonych miśków.Zapisuję temat żeby mi nie umknął.
  15. Dzisiaj znalazłam temat Fidusia.Nazywa się tak samo, jak mój piesek.Mam nadzieję, że jeszcze jest i nie pojechał.Będę obserwować wątek.:-(
  16. Bazarek zamknięty, więc piszę tu. Beataczl niestety nie dadzą siatki na przelew, bo mnie nie znają i przy pierwszej transakcji na przelew nie dają.Wieczorem wyślę Ci nr mojego konta, bo teraz już nie mogę.:p
  17. I co słychać u malucha.
  18. Prawdę mówiąc, nie można przewidzieć, jak się zachowają podczas jazdy-Myślę, że klatka to jest bardzo dobry pomysł. Ale ten chwytak- no nie wiem.Może dać im wcześniej jakiś środek uspokajający i dopiero próbować je umieścić w klatce.Przecież taki chwytak spowoduje jeszcze większy strach przed człowiekiem, a one już wystarczająco się boją. Przecież nie są agresywne-czy są i dlatego obawa ludzi ze schroniska.
  19. [QUOTE] faktycznie bazarek błyskawiczny cieszę się że małe już na "drodze do wolności " :smile::smile:[/QUOTE] Ja tez mam taką nadzieję, ale czy będą mogły się nauczyć współpracy z człowiekiem- tego nie wiem.Mam nadzieję, że mi zaufają. Postaram się zrobić wszystko,aby mogły normalnie żyć w naszym głupim świecie.Ale czy to wystarczy- tego nie wiem.
  20. Wielkie gratulacje dla pomysłodawców i wykonawców bazarku.świetny pomysł i realizacja.Bardzo szybko sunie nazbierały na siatkę.:lol:
  21. I jak wygląda sytuacja w dniu dzisiejszym. Buda już prawie gotowa, brak tylko dachu, ale to ostatnie deszcze sprawiły. Jest ocieplona styropianem- w razie mrozów. Jak będzie skończona i pomalowana- postaram się wstawić zdjęcia.:p
  22. Cały problem w tym,że nie potrafię.Mogę przesłać zdjęcia obrazków z opisem.
  23. Ale wkrótce się zmieni, dzięki bazarkowi. Ocelot, jak im zorganizować transport.Chyba czas nad tym się zastanowić.:p
×
×
  • Create New...