-
Posts
2280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DoPi
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Dobra to zajmę się Sławkiem :P :D -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
ajuz sie bałam, ze mnie opuścicie :D -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
no wiem, że masz urwanie głowy. Jak przyjadę to oddam Ci czas np. odkurzając, albo zmywając podłogę :D -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Nutusiu, obiecałas miiiiiii coś :"> A nam się trafiła dodatkowa niespodzianka.. Przyjechaliśmy z synem po mojej pracy. Wypakowaliśmy zakupy. Łukasz poszedł do garażu po sianko dla świnek, wrócił i mówi, że odkąd przyjechaliśmy to wydaje mu się, że w lesie coś miauczy. Wziął latarkę i poszedł w las. Nie minęła chwila, a on wraca ze slicznym kotkiem ok 10 tygodniowym.Biało-popielatym. Kociak siedział w lesie zaraz naprzeciwko naszej bramy wjazdowej i płakał. Okazało się, że to koteczka jest. Zadbana, nie chuda i nie wiadomo skąd się wzięła. Ponieważ Luśka zjada koty, nie mieliśmy wyjścia, zanieśliśmy do sąsiadek. One kociary i psiary. Przypomnę mają 7 kotów, 2 Leonbergery, 1 kundelka, 1 królika, 1 żółwia i 1 jeża argentyńskiego. Kocia została odrobaczona. Dostała jeść i dziewczyny znalazły jej dom. Super nie? -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Matko jedyna, żem się naczytała. Mattilu po coś tak daleko tego syna wysłała!? nie było nic bliżej?! no i co? nie będzie Jędrka po Świętach u Nutusi? niemożebyć! :) Gdyby Jędrek chciał się poprzyjaźnić z Polakami, to mam tam bliska kuzynkę z rodziną ( 3 szt dzieciaków, ale małych) za to Danusia super gotuje :) Masz jednak jeszcze to szczęście, że zostałaś z Zosią i Stefano. O suniach nie wspominam, bo ja tez mam 2 szt. Marley jest u mnie 2 lata. Pies wycofany strasznie. Nie wiedział po co się rzuca piłeczkę, dlaczego ta głupia Luśka tak się ekscytuje zabawkami. Trwało to chwilę, ale "już" po roku jak rzucałam patyk, piłkę leciał razem z Luśką, ale nie łapał i nie przynosił. Teraz po dwóch latach nie dość, ze biegnie kto szybciej to jeszcze patyka stara się zabrać Lusi jak ta pierwsza dopadnie. W druga stronę jednak też jest, bo Marley ściąga wszystko z blatu w kuchni jak zapomnę sprzątnąć. No i kiedyś przyuważyłam moją pannę, że robi to samo(a nie miała takich zapędów wcześniej). Mam nadzieję, że u Was też się poukłada w dobrym kierunku. Moja pierwsza psica Szantusia zawsze musiała mieć moje jakiekolwiek ubranie, na którym spała jak mnie nie było. Musiała po prostu mnie czuć i wtedy dopiero mogła spać bezpiecznie. -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Amigo, ja kupiłam sobie tabletki na pamięć, ale nie pamiętam, gdzie je włożyłam :D pytanie mam, czy nie wiesz jak wysokie jest ogrodzenie na wybiegu na Strzelców? bo moja kolo ma mixa amsta i tak jak Maksio przeskakuje ogrodzenia, a nie ma go gdzie wybiegać. Na długiej lince to on sobie może "szwungować" :( -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
jakieś zdjęcia po "fryzjerze" bedą? uwielbiam oglądać :) no i miałam nosa co do Płocka. Cóż, nie dowidzę, nie dosłyszę, ale węch mam doskonały :D -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
ok, się odczepiam. Myślałam, żeby jeszcze koopsko zbadać -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
DoPi replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
a toto co upchałaś Mattilu, bo watek tez zgubiłam, a lubie czytać , bo fajnie piszesz :D -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
nie wiecie dlaczego mam jakieś opory w stosunku do Płocka dla Szyszoliny. Takie irracjonalne? -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
DoPi replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
No poczytałam trochę i namieszało mi się. Rozumek już nie ten i zapamiętać wszystko mu trudno. Zapytowuję, czy na pierwszych stronach w kolejności dodajesz Nuciu swoje tymczasiki? bo cos mi brakuje chyba :) a tak to miałabym uporządkowane. :) -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Nusia i Amiga też pewnie wolałyby dziczeć na działeczce. Ja to chętnie bym pracowała w domu, ale nie wiem, czy wtedy nie wyglądałabym jak "rozdeptany kapeć" :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Nucia a Dyzio to od Dionizego myślisz jest? Malawaszka , chłopakowi się urosło, zwłaszcza na długości łapek :) Alfikowo, zawsze możesz nas odwiedzić i wąchać małego pachnącego szczeniaczkiem :D -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Dobrze mieć starszego brata. Te okropne człowieki mnie zamknęły, ale może mojemu bratu uda się mnie wyciągnąć -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
może mu zimno z chudości dlatego lubi spać na czymś "pulchnym" Dość tego pora wstawać do zabawy jeszcze tylko odkręcimy kręgosłupek eee leje na polu idę spać -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
ja nie wiem, co można jeszcze zrobić. Dyzio-Zezik je porządną karmę w sporej ilości 3 razy dziennie i dalej chudy.Oto przykład -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
no to się obaczy, czy państwo zasługują na Szyszolinę. -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
no i wiedziałam,że sie tu czegoś dowiem. To na robaki się waży? Nucia , a co ja mam Ci napisać o Dyźku, że jest słodki, lekko strachliwy, niedowidzi ostro, ma wodogłowie, ale nie przeszkadza mu to się bawić przeciągać z innym psem, jest na leku odwadniającym. Powikłaniem może być padaczka w przyszłości. Boi się krzyknięcia i podkula ogonek pod siebie. Jednak potrafi szczekaniem się upomnieć o wypuszczenie z kennelki. po szczepieniu na wirusówki, wymienia zęby mleczne to będzie miał z 4-5 miesięcy. U nas jest od początku lipca. Jest chudy, ostatnie wazenie przed dwoma tygodniami 4,20 kg. Długie łapy, pewnie będzie szorściakiem sądząc po sierści. Rzuca się na jedzenie jakby nigdy nie jadł. Trzeba go przypilnować, bo wysypuje wszystko z miski. Odebrany z pijackiej imprezy nie wiadomo jak traktowany. Jego Zez dodaje mu uroku. Lubi się przytulać. Zasypia zawsze będąc przytulonym do człowieka.