-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Działka ma się świetnie,jest moim kolejnym szpiegiem;-) Coś nie tyje,ale to chyba dlatego,że nie przepada za makaronem.Ja jestem zabiegana z banku do pracy,od jednej do drugiej i nie mam sił odpalać komputera. Podaję mój nr gdyby ktoś chciał na bierząco zapytać 666-317-028,wystarczy wysłać smsa oddzwonię P.S.Działka już zostaje w domu z całym stadem:-) P.S. II rozwaliła fotel,wytargała z niego całą gąbkę PS III Nie ma dla niej drzwi nie do otworzenia,skacze na klamkę tak długo,aż dopnie swego i wyjdzie:-) Czasami pryska od domu i urządzamy pościg:-) Sunia jest bardzo ufna wobec nas,stała się karna rozumie nie wolno fe itd Chwila pracy z nią i efekt będzie niesamowity,polecałabym ją ludziom którzy szukają psiaka strózującego,oczywiście z noclegami w domu.Bardzo ładnie informuje szczekaniem obecność obcych. Mieszkanie również jest dla Niej ,choć potrzebuje dużo ruchu,za to ładnie sygnalizuje chęć wyjścia na dwór:-) nie narobiła w domu nigdy:-) -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iljova']Ależ masz wspaniały ogon ;-)[/QUOTE] heh ja nie mam ale moje psiórki i owszem i to jakie piękniaste;-) Daska niestety ma tylko połowę ogona,ktos musiał jej odciąc,ale dzisiaj już nie zwracamy na to uwagi,ponieważ kiedy sie cieszy to cały tłusty tyłek jej lata:-) -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Toyotko skrzyneczkę masz chyba zapchaną -
dzień dobry wszystkim:-) podrzucimy troszkę naszą Sarunię,ponieważ cichutko tutaj......
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']A trzustka suni już lepiej?[/QUOTE] byłam z nią u trzech wetów i żaden nie potwierdził choroby trzustki,więc przypuszczam,że to był obiaw jej stanu,tzn głodzenia.Na dzień dzisiejszy nie ma objawów choroby,nie licząc urazu psychicznego....panicznie boi sie odosobnienia,kiedy musze ją zamknąć na chwilę w pokoju lub w łazience,to już wiem,że odrazu musze wziąc mopa i ręczniki papierowe,ponieważ robi pod siebie wszystko,z resztą ona do dziś załatwia się w domu,choć zazwyczaj nie częściej niż dwa razy w tygodniu.Czasami nawet jak idę do sypialni i oglądam TV,to wchodze do kuchni i sa siki lub qpa.Taki urok psiaków po traumie,za to jest kochaną przytulanką i moim "ogonem" nie odstępuje mnie na krok:-) -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Działka;-) wygłądała już przyjeżdżając do mnie znacznie lepiej niż Daśka nasza,nooo i panienka jak pisałam wybredna nieco;-) Damy radę musimy!!! -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Toyotko zaje....... ,że maluchy mają tak cudowne domki,historia na dogo jakich wiele,ale Tobie się udało:-) Teraz czas na suńkę i bedą MAGA SUPER HIPER FANFARY:-):-):-):-):-) -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
sunia na jednym ze zdjęc jest własnie z niepełnosprawnym synem sąsiadki i nawet sąsiadki włosy się na kolejnym zdjątku załapały:-) -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
tak więc spokojnie odnośnie tuczenia psiaków mam już doświadczenie;-) -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Śliczne mordaszcze ONKOWATE!!!!!!!!!!!!!!!;) Te uszy, oj, był zamieszany w akt tworzenia nietoperek;) Ale jaka ona radosna, zadowolona, pewna siebie! Dasieńko ukłonów walę 46 pod rząd!!! Jeszcze tylko musimy sunicę podtuczyć... Cholera i kasiorrrę kołować.[/QUOTE] To rude to nasza Daska adoptowaliśmy ją w kwietniu ubiegłego roku [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/eaef78cffd4f1378.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/223/eaef78cffd4f1378med.jpg[/IMG][/URL] a to link do jej wątku,choć my ją na allegro wyszukaliśmy:-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180780-DRAMA-dramatycznie-chuda-kochana-przytulanka-szuka-domu-zanim-zniknie...-MA-DOM[/URL]! -
Oczywiście przeoczyłam jest wpływ z 8 czerwca:-) Ok jeszcze tylko Mikoadka i jutro pózniej przeczytam wątek i rozpiszę kiedy ile za co i na co było wysyłane Maevel juz uzupełniam wpłaty:-)
-
Sarunia dziekuje za życzonka i prezencik:-)
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='toyota']Daśka, napisz mi co i jak z tymi witaminami ![/QUOTE] Toyotko narazie nie zamawiam póki co sunia dostaje tran i biotiderm.Nie mam kasy jestem wypłukana,więc jeżeli ktoś ma jakieś witaminki i mógłby się podzielić,to napewno by się przydały.Sunia jednak przyjechała wychudzona,no i po tych szczeniaczkach,więc suplementacja z pewnością dobrze by jej zrobiła:-) Jeszcze muszę zanieść Wet 200 zł,a skarbonkę mam pustą:-( Toyotko załatw adres do wysyłki faktury. Ilonko wysłałam Ci na maila kilka zdjęć dziewczynki,jeżeli możesz,to wklej:-) -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Sunia jest dobra,ponieważ po kostkach gryzie i zaczepia do zabawy -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
filmik suni nagrany przed chwilką [URL]http://www.youtube.com/watch?v=saDkJ6dzj2k[/URL] -
Jestem u Saruni bez zmian ,czyli głównie odpoczywa,ale przestała już tak ciężko oddychać Wet przepisała Forosemidum koszt niecałe 4 zł i kazała przez trzy dni podawać po półtora tabletki,to lek na odwodnienie Sara dostała w prezencie od P.Wet ARTHROVET COMPLEX:-) Na stawy Kupiłam również FYPRYST na odpchlenie koszt 18 zł Sara znów ma zapalenie ucha,więc będę musiała z nią pójść po kropelki:-(
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
U suni wszystko w porządku,pracowałam ostatnio i po 14 godzinach do domu wracałam,nie miałam siły siadać do kompa. Sunia rozbrykana,sypia z nami w sypialni,nie chce gdzie indziej.Niestety odgryzła pod naszą nieobecność dwie listwy ozdobne przy futrynie i wyrwała pstyczek od światła,chwała,że jej nie popieściło. Jeżeli chodzi o podrośnięte dzieci,to niepełnosprawnego syna sąsiadki polubiła,jest trochę wybredna w jedzeniu makaron jej raczej nie podchodzi zdecydowanie woli ryż w warzywami i kurczakiem. -
rozliczenia sa w poście nr dwa,gnebię się nad makulaturą z banku (czyt wyciągi) Jeszcze tylko Mikoadka została mi do rozliczenia i zaraz to zrobię Wszystkie wpłaty które wpłynęły do dzisiaj są już rozpisane:-)
-
toyotko Sara sama uciekała nad rzekę...to ja musiałam ją gonić.A teraz wychodzi na chwilkę i pilnuje się domku,nie chce mi uciekać.
-
dogo jest rozwalające wzięłam sunię na bdt i ją wysterylizowałam,żeby ułatwić jej znalezienie domku...i non stop co wybierać jak opłat i psiaków tak zaje... dużo będę stawała na rzęsach,żeby w tym tygodniu ustukać na czerwcowy hotelik Agdusia
-
pieniążki za maj wysłane,więc dzisiaj powinny być u Kikou,odebrałam też makulaturę z banku czyt wyciąg z banku od czerwca zeszłego roku,więc przysiądę i rozpiszę wpłaty,kurcze myślałam,że dam radę wysłać również za czerwiec,ale nie poradziłam sobie finansowo,a szkoda,ponieważ z tego co mówi Bjutka,to Kikou niewiele ma deklaracji i wpłat na psiaki:-(
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
W sobotę byłam z sunią na zastrzyku,dostała antybiotyk,P.Wet mówi,że ładnie się zagoiło.Sunia oderwała listwę ozdobną przy drzwiach...ciekawe co jeszcze wyjdzie do sierpnia:-) Sunia już przestaje powolutku ciągnąć smyczkę na spacerkach i biegnie kłapnąć każdego psiaka,który wchodzi do naszej sypialni...traktuje pokój na wyłączność;-) Bardzo lubi dzieci....mamy sąsiadki syna z porażeniem i podchodziła do Niego,byle tylko pogłaskać:-) Jest bardzo bystra:-) szybko się uczy i kocha ludzików:-) To pierwszy psiak,który jest u mnie i nie ma smutnych oczu:-) domku jej trzeba szukać!!! -
Cioteczki.....coś nie podoba mi się u Saruni,od wczoraj leży na miejscu nie frygidrygla,nie ucieka nad rzekę...zabrałam ją dzisiaj ze sobą do sklepu i wróciła z jęzorkiem na wierzchu,choc to ja zazwyczaj wracam po spacerze z wywieszonym ozorkiem......nie chcę wyrokować,ale zdążyłam poznać Sarunię i widzę zmiany....muszę pójść z Nią do P.Wet,żeby ją osłuchała.Mam nadzieję,że moje obawy są na wyrost,tylko że od kiedy jest u nas raczej się nie mylę widząc zmiany w jej zachowaniu.Serduszko należy osłuchać,ale w poniedziałek nie dam rady,muszę być w Gdańsku.......... Iljova my wciąż nie wynieśliśmy mieszkanka Lolunia i cały czas są drzwiczki otwrte i non stop łapiemy się na tym,że trzeba zamknąć,ponieważ może wypaść.Loluś był niewidomy.... Nigdy w życiu nie poznaliśmy takiego szczurka i już nie chcemy kolejnego,On był niesamowity,nieszczurzy poprostu,uwielbiał kiedy Go całowaliśmy po brzuszku i potrafił człowieka zalizać na śmierć.
-
Dziewczyny się poznały,czasem fukną na siebie,ale jest dobrze,sunia została przyjęta do stada Niestety w nocy odszedł od nas LOLI:-( Dostawał co drugi dzień steryd i już zaczął gryźć ziarenka...niestety dzisiejszego zastrzyku już nie doczekał Loluniu "synku" bardzo Cię kochamy i zawsze będziesz z nami.......:-(
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Toyotko ja porozmawiam z wet do kiedy mogłaby poczekać,ewentualnie rozmawiałam,że mogę jej pieniądze na raty zanosić.Fakturę wystawi bez problemu,tylko musi wiedzieć na kogo.Sunia po zabiegu wczoraj była grzeczniutka,leżała spokojnie przez cały dzień,nie chciała wieczorem jeść,ale pije wodę niestety odszedł w nocy nasz ukachany szczurek,a tak o Niego walczyliśmy,wczoraj po zabiegu Wet dała mi dla Niego kolejny zastrzyk ze sterydu,ale się nie doczekał,miał wylew ponad miesiąc temu i karmiliśmy go gerberami dla niemowląt i nutridrinkami,ponieważ nie potrafił gryźć,a ostatnio już była poprawa,zaczął samodzielnie jeść ziarno.Do końca życia miał dostawać co drugi dzień steryd i dostawał,ale dzisiejszego zastrzyku już nie doczekał:-( To takie przykre tak bardzo go kochamy,to był nasz "synek",a my już nic więcej nie mogliśmy zrobić:-(