Jump to content
Dogomania

daśka

Members
  • Posts

    2522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by daśka

  1. pieniążki wysłane:-) niech chłopak szybko znika ze schroniska:-)
  2. Dziękuję za zaproszenie,proszę o nr konta i wpłacamy....trzeba ślicznemu pomóc:-)
  3. MALASSEZIA-to grzyb,mój rotek miał własnie takiego grzyba w uchu,leczenie dosyć długo trwało(prawie 8 miesięcy) ,psiaka drugiego wówczas nie mięliśmy,ale nas niczym nie zaraził:-) Od 2007 roku z uchem spokój,więc nie taki wilk straszny....:-) Jamniczek śliczniutki:-) a jego poprzednia właścicielka powinna z psem iść do weta,a nie do "łóżka". Trzymam kciuki
  4. Witajcie,czy wiadomo jak sunia reaguje na inne zwierzaki?
  5. Dobra dzwonię na informację skarbową!!!! Zobaczymy co powiedzą,nie wiem,czy dzis dam rade odpisać ponieważ zaraz zamykam sklep i uciekam do moich psinek kochanych,a w tam gdzie teraz się przeprowadziliśmy nie mam zasięgu w bezprzewodowym play,no chyba,że wymienię sie z sąsiadami na iplusa,wówczas jeszcze dziś napiszę.Jeżeli nie to jutro od 11-tej jestem przed komp w pracy i dam znać.
  6. przepraszam ostatnie zdanie nie "może" a POMOŻE?
  7. Witam chciałabym w moich sklepach postawić puszki,skarbonki lub coś w tym stylu w celu zbiórki pieniędzy na potrzebujące zwierzaki.Od siebie chcemy wpłacać za każdą klientkę,która dokona u nas zakupu kwotę do 1zł,w zależności od kwoty zakupu.Mamy wiele stałych klientek,które znają nasze psy a raczej póki co bardziej Mateo,gdyż jest on z nami w sklepie już od początku,ale i Daśkę poznają z czasem.Wiele z klientek ze względu na ich zamiłowanie do zwierząt sama od siebie wrzuci jakąś kwotę.Kobiety te nas znają i wiedzą,że pieniądze pójdą do naprawdę potrzebujących zwierzątek.A może i nowe klientki zamiast wrzucić 2 zł w portfel wrzucą do puszeczki.Tak więc jest możliwość zbierania pieniążków z naszej strony jak najbardziej realna. Moje pytanie jednak brzmi,czy ktoś może orientuje się jak wygląda to od strony prawnej? Czy za zgodą wystawiających na dogo psiaki które mają pod opieką mogłabym wydrukować np zdjęcia lub banerek,aby kobietki w sklepie widziały na jakiego psiaka zbieramy? Czy jest ktoś kto może nam akcję poprowadzić? ??????????
  8. Witamy serdecznie,właśnie rozmawiałam z Adamem i doszliśmy do wniosku,że przydałaby się jakaś wizyta po adopcyjna:-) Pokoik stoi pusty,więc spać jest gdzie,coś do zjedzenia również się znajdzie,tak więc nie pozostaje nam nic innego,jak tylko zaprosić szanowne koleżanki na kilka dni nad morze:-) Może więc jakiś malutki urlopik? No bo w końcu ileż można pracować:-) Czekamy cierpliwie na odpowiedź,koszt biletu w jedną stronę ok 60 zł.Pozdrawiamy Ania Adam Daśka Mateo i reszta pupili
  9. Witamy serdecznie już z nowego domku:-) Pare słówek o Daśce.....zdarza jej się czasami zesiusiać,mięliśmy również czasowy problem z grzybicą na uszach,ale szczęśliwie IMAVEROL chyba tak jest napisane (ależ lekarze niewyraźnie piszą) pomaga,wiec nie narzekamy.Piesek nam w oczach mądrzeje:-) .W nowym domciu psiaki czują się znakomicie,dużo miejsca do biegania i zabawy.Charakter Daśki również ulega z dnia na dzień zmianie,oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Jest spokojniejsza,zaczyna słuchać komend i stosować sie do nich.Rzucanie się na jedzenie przeszło w niepamięć,teraz Daśka nie ruszy już suchej karmy,kupujemy więc psom karmę puszkową i dodajemy po kilka kawałków do suchego.Trzymamy dietę,więc nic z tzw ludzkiego jedzonka nie ląduje w miskach psiaków,z resztą Mateo alergik pokarmowy nauczył nas dyscypliny w tej kwestii.Niebawem dołączymy nowe zdjęcia.Pozdrawiamy Ania Adam Daśka Mateo i cała reszta naszych pupili:-)
  10. Przepraszam,że tyle czasu nie pisałam! W piątek pocałowaliśmy klamkę Pana lekarza,postanowiliśmy zobaczyć co dalej i ewentualnie pojechać na pogotowie weterynaryjne.Dasia raz miała biegunkę w piątek w ciągu dnia,ale wieczorem już kupka w normie.O dwudziestej dostała trochę ryżu z kurczakiem,bardzo chętnie zjadła i od tej pory już więcej nie wymiotowała i ładnie się załatwiała.Wszystko wróciło do normy i Daśka znów mnie szczypie,jak nie chcę się z nią bawić (mam całe ręce w siniakach) wredotka nasza kochana.Jesteśmy w trakcie przeprowadzki z blokowiska do domu w Żukowie koło Gdańska,więc nie bardzo mam czas korzystać z internetu.Pozdrawiamy serdecznie Ania Dasia Adam i Mateo:-)
  11. A jednak przeczucie mnie nie myliło.Dasia w nocy wymiotowała dwa razy.Jedziemy z nią dziś do lekarza,nie ma na co czekać.po pracy,czyli ok 20-tej napiszę co powiedział lekarz.
  12. Oczywiście mail dotarł,odczytany.Melduje Daśka wygłaskana:-)
  13. Jeżeli to było zapalenie trzustki,to odetchnęłam z ulgą.Obawiałam się,że trzustka jest trwale uszkodzona.Wiem,że zapalenie może nawracać,ale postaramy się aby juz nigdy do tego nie doszło:-) UFFFF......kamień z serca,tym bardziej,że stała się dziś bardzo spokojna,zupełnie nie jak pies,którego zabrałam ze schroniska.Obawialiśmy się,że coś się dzieje niedobrego,jednak brzuszek miękki,kupki w normie,apetyt jak zawsze dopisuje,więc chyba troche panikowałam.Dasia już trzeci dzień nie siusia w domu iiii wczoraj nauczyła się siadać na komendę!:-) Zuch z niej dziewczynka!
  14. Witam i w końcu znalazłam chwilkę aby zalogować się na stronie.Jestem tutaj pierwszy raz,więc prosze o kilka podpowiedzi:-)
×
×
  • Create New...