-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
Połamane psie dziecko wyciągnięte ze stawu. [JUŻ W NOWYM DOMU]
daśka replied to Molli's topic in Już w nowym domu
[quote name='FLY']podniesiemy..;) bardzo urokliwy Krisek jest!;):loveu:[url]http://img72.imageshack.us/i/dscn3310.jpg/[/url] kupiłam mu cegiełki, potem wrzucę na swoją galerie linka bo coś ciągle mizernie idzie sprzedaż na allegro.. daśka-oba linki które wyżej podałaś mi nie działają.. To 2gie allegro czy to samo?[/QUOTE] brrrrrr.....złośliwość przedmiotów martwych!!! mam nadzieję,ż3e ten zadziała,jeżeli ktoś potafi,to proszę o usunięcie dwóch poprzednich linków [url]http://www.allegro.pl/item1060857131_polamany_szczeniak_wyciagniety_ze_stawu.html[/url] -
Połamane psie dziecko wyciągnięte ze stawu. [JUŻ W NOWYM DOMU]
daśka replied to Molli's topic in Już w nowym domu
LINK POWYŻEJ JEST NIEPOPRAWNY PRAWIDŁOWY [url]http://www.allegro.pl/new_item_preview_v2.php[/url] -
Połamane psie dziecko wyciągnięte ze stawu. [JUŻ W NOWYM DOMU]
daśka replied to Molli's topic in Już w nowym domu
ALLEGRO DLA KRISA [url]http://www.allegro.pl/new_item_preview_v2.php[/url] -
[quote name='kiniolek']Skontaktowałam się z psim psychologiem....Kobieta stwierdziła, że jest to problem, który da się rozwiązać...Jak się zdecyduje, to ona przyjedzie do nas na godzinę-półtorej, poobserwuje go i powie jak sobie radzić. Za taką wizytę bierze 120 zł. Myślicie, że to coś da??[/QUOTE] myślę,że psycholog odpowie na Twoje pytanie dlaczego pies zachowuje się tak,czy inaczej......zapewne poradzi jak w przypadku Twojego psa rozwiązać problem...............ale czy to coś da? ......to zależy już wyłącznie od Ciebie,ponieważ to Ty będziesz musiała długo,regularnie i cierpliwie z psem pracować............ja bym próbowała......sprawdź wcześniej faktycznie kwalifikacje tej osoby
-
Połamane psie dziecko wyciągnięte ze stawu. [JUŻ W NOWYM DOMU]
daśka replied to Molli's topic in Już w nowym domu
[quote name='Molli']Magda dziękujemy za zdjęcia i nowe wieści o Krisie :Rose: On ma dwa różne oczka, czy tylko na zdjęciach tak wyszło? Daśka, dziękujemy :Rose: Pomyślę nad tekstem i prześlę Tobie ;)[/QUOTE] podnoszę i czekam na foteczki:-) -
Połamane psie dziecko wyciągnięte ze stawu. [JUŻ W NOWYM DOMU]
daśka replied to Molli's topic in Już w nowym domu
[quote name='Molli']Tak, allegro by się przydało. Czy ktoś mógłby psiakowi zrobić?[/QUOTE] witam cioteczki,co za......pseudo człowiek mógł aż tak potwornie skrzywdzić............. ALLEGRO biorę na siebie,zrobimy mu wyróżnione,jest piękny,więc odzew powinien być i to spory.Proszę o przesłanie zdjęć,opisu i danych kontaktowych na maila [email]bizuteria_kowalska@gazeta.pl[/email] Koszty allegro biorę na siebie,wstyd mi,że urodziłam się człowiekiem.Allegro niestety wystawię dopiero jutro,ponieważ zaraz kończę pracę a u mnie w domu bezprzewodowy net niestety nie działa:-( -
być może psiaczek się tak zachowuje,ponieważ nie jest "wybiegany" jak pisałaś nie spuszczasz go ze smyczy.Może spróbuj pojechać z nim w weekend lub w wolny czas do lasu,gdzieś za miasto,puść go swobodnie i pochodź z nim przez dwie,trzy godziny,niech się chłopak zmęczy.A po powrocie do domu odczekaj 5-10 minut i spróbuj go wyprowadzić ponownie,wówczas będziesz mogła zobaczyć,czy zareaguje tak samo,jak za każdym razem.Jeżeli tak,to faktycznie trzeba zacząć tresować,ale jeżeli zachowanie będzie choć nieco lepsze,wówczas problem będzie rozwiązany-zwyczajnie piesek potrzebuje więcej ruchu.Dla psa ruch jest najlepszy na rozładowanie emocji:-)
-
[quote name='kiniolek']Witam.Z góry przepraszam jeżeli był już poruszany taki temat, ale jestem nowa na forum i jeszcze nie ogarnęłam tego wszystkiego :) A pomoc potrzebna jest szybko... Półtora roku temu adoptowałam czteroletniego spaniela. Na początku był bardzo strachliwy, bał się wszystkich i wszystkiego. Jednak od jakiegoś czasu nie daję sobie z nim rady :( W domu nie ma z nim problemu, jest grzeczny, kochany i nie sprawia żadnych problemów. Jednak gdy tylko zbliża się pora spaceru coś w niego wstępuje! Zaczyna skakać, piszczeć, szczekać, gryzie smycz i warczy na nią....Wszyscy sąsiedzi zwracali mi już uwagę że mój pies strasznie hałasuje, ale ja w żaden sposób nie potrafię go uspokoić.....Próbowałam nawet znosić go na rękach, ale to też nie skutkuje, bo on cały czas piszczy.Kolejny problem-spacer. Ciągnie tak niemiłosiernie, że powoli zaczyna brakować mi siły, żeby go utrzymać....Szarpie się, ciągnie, jakieś zrywy robi i cały czas piszczy!!Oprócz tego jest agresywny w stosunku do innych psów, ludzi i dzieci. Nikt obcy nie może się do niego zbliżyć...Ma swoje dwa ulubione psy, a na całą resztę rzuca się. Nie mam więc możliwości żeby puścić go luzem żeby się wybiegał, bo zaraz się na kogoś rzuca.... Czytałam na różnych forach o różnych metodach szkolenia, ale chyba wszystkie opierają się na nagradzaniu...I tu pojawia się kolejny problem...On ma alergię pokarmową i o żadnych smakołykach nie ma mowy. Tresura też odpada, bo na jego specjalistyczną karmę antyalergiczną wydaję tyle pieniędzy, że na tresera już nie starczy...Czy ktoś może mi coś poradzić??Nie mam już siły do tych spacerów.... Pomóżcie :([/QUOTE] Witamy na forum:-) a jak często wychodzisz z psiaczkiem?