-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
Pikuś już w nowym domku,wiec deklaruje 30 zł stałej na Agdanka:-) Kto jeszcze pomoże? Brakuje juz coraz mniej............damy radę!
-
pokazujemy pyszczek Agdanku:-)
-
Daśka ma adhd,ciężko jej zrobić zdjęcia:-) Gdzieś tam na początku wątku pisałyście,że jest nieco zwariowana,co ja oczywiście potwierdzam.Pomimo swojej wielkości chce mi wchodzić na kolana,żeby ją smyrać,dopadłam ją właśnie jak leży kołomnie więc wykorzystałam moment:-) Na jej lewej łapie bedzie widać farbę na zdjęciu,a to dlatego,że rozlała 5 litrów emulsji...nie wiem do dziś w jakim celu zechciała chodzić po wiaderkach i słoikach z przetworami,nooo ale zachciało jej sie,więc tego nie zmienię.Przy okazji zmusiło mnie to do poukładania wszystkiego w narni(miejsce pod schodami na narzedzia,przetwory i takie tam) ponieważ od przeprowadzki jeszcze tam nie układałam:-) Piesek to najlepszy trener zawsze to powtarzałam,doskonale potrafi zadbać o kondycję właściciela:-) Za to już prawie jej się nie zdaża zesikać,no chyba,że się bardzo ekscytuje,to trochę popuszcza..noo i kupek już prawie nie muszę sprzątać,prawie ponieważ czasami mamy niespodziankę:-) Już nie żebra o jedzonko i nie rzuca się na wszystko co jadalne,z kolei nie chce do mnie dopuszczać innych psów,jest zazdrosna.....aha nooo i szczeka,szczeka i jeszcze raz szczeka jak zobaczy kogoś za domem ,wtedy tylko Adam potrafi ją odwołać,żeby się położyła na miejsce.Kiedy nie chcę się z nią bawić,to chodzi zamną i mnie iska,przez co swojego czasu miałam sporo siniaków (mówiłam,że mój mnie bije hehe) Niestety zauważyłam już wcześniej,że Daśka prawdopodobnie ma chory kręgosłup,ponieważ zjeżdżają jej się nogi i czasami nie wyrabia na zakrętach i się wywraca.Weterynarz to widział i powiedział,żebyśmy narazie się wstrzymali,dopóki nic złego sie nie dzieje,pozatym jak na mój gust,to Daśka prawie wogóle nie ma mieśni,być może przy tej częstotliwości spacerów jej chód się nieco poprawi z czasem,zobaczymy ,rękę na pulsie mimo wszystko trzymamy.To narazie tyle na temat naszego zwariowanego psiaka:-) Jutro dołącze zdjęcia:-) tzn wyślę na maila:-)
-
Bjutko ja już Mata wyszukałam dawniutkooooooo................słodziak nooo i nazyta sie Mat...........nasz rottek to Mateo,więc niewielka róznica.........pieknie słońce świeci więc ubiorę psiaki i idę do sklepu po baterie do aparatu,kabel niestety w pracy:-( Ale chociaż kilka fotek jeszcze dzis popstrykam:-)
-
aaaaale lipa rozładowały mi sie baterie w aparacie i nie mam kabla żeby zgrać zdjecia na komputer..........wszystko zostało w pracy,ale zdążyłam zrobić właśnie Daśce kilka zdjęć:-) Kilka jak wygląda przez balkon i kilka jak zjada kolację................jutro wyślę w ciągu dnia te,które zrobiłam dziś.......a jutro wieczorem lub pojutrze wyślę jeszcze kolejne,które zrobię:-) a złosliwe te martwe sprzęty:-(
-
Ok dzikuję za podpowiedź,co dwie....trzy;-) głowy to nie jedna:-)
-
Nie dajmy się zwariować.....SYLWUNIA ma nas,jakby coś sie działo gorszego,to zawsze możemy podpowiedzieć co ewentualnie zrobić.....cieszę się,że PIKUSIOWI tak się poszczęściło,zresztą byłam tego pewna....wiedziałam ,że znajdzie domek..tylko nie wiedziałm,że tak szybciutko i na dodatek taki fajniutki:-)
-
do domku,to ja już chętnie wezmę małą sunię i nie za kwotę 300zł,tylko za 200zł.Przecież takie małe psiaki nie jedzą tyle co moje dwa wielgachne:-) Zdjęcia heh bardzo chętnie spróbuję wstawić wieczorkiem,najpóźniej jutro,ale gdyby mi się nie udało,to prześlę na maila oki? Ale w nieco innej sprawie tu zaglądam....potrzebuję się poradzić...deklaruję teraz na Pikusia,ale on dziś jedzie do domku......deklaracje więc przekładam na agdana....ale pozostaje jeszcze kwestia bazarku,który zorganizowałyśmy dla Pikusia............tam jest prawie 500 zł i wypadałoby przepisać bazarek na innego psiaka:-) i tutaj nie wiem,co robić Agdan potrzebuje stałych deklaracji,nie jednorazowych wpłat,przecież bez deklaracji i tak nie wyjedzie:-( No to któremu psiakowi pieniążki przepisać? POMÓŻCIE PROSZĘ
-
Witam wszystkich wspierających Agdana...imię jedyne w swoim rodzaju:-) Jeżeli Pikuś dziś dotrze szczęśliwie do nowego domku,to ja deklaracje z Pikusia daję Agdankowi Na koncie Pikusia jest w tej chwili 20 zł za maj,a od czerwca już deklarowałam 30 zł. Tak więc 30 zł odemnie dla Ciebie psiaczku:-) Mam prośbę,czy ktoś może mi wytłumaczyć jak zapisać sobie wątek,ponieważ póki co wysyłam sobie wiadomość z wątkiem na maila,,,,jest jakiś łatwiejszy sposób?
-
to już dziś.....PIKULEK .....będzie miał nowy domek:-) Jak się SYLWUNIU z tym czujesz? Ja jak jechałam po swoją sunię z Gdańska do Zabrza,to myślałam,że zwariuję,tym bardziej,że miałam być w sobotę ,ale w pracy wypadł mi jeszcze jeden montaż i jechałam po psinkę dopiero w niedzielę.Tak więc ekscytacja i stresik przeciągnęły się u mnie o jeszcze jeden dzionek.. Trzymam kciuki,że wszystko bedzie dobrze i że czasami napiszesz,co u Pikusia.....to mój ulubieniec:-) Jeszcze jedno pytanko...czy Pikuś pozostanie Pikusiem,czy może masz już dla niego jakies inne imię?
-
[quote name='wiking042']Nie czytałem wszystkiego, ale już opis tego, co piesek przeszedł w ciągu tych 6 lat swojego życia wywołało moją złość i skłoniło do zadania (nie wiem komu) kilku pytań: po pierwsze - po co są UMOWY ADOPCYJNE? Zakładam, że taką umowę podpisała ta sadystka, biorąc psa ze schroniska! Tam powinny znaleźć się namiary na tę osobę. A jeśli tak, to pytam się PO CO są te namiary?? No chyba nie na okrasę, tylko ŻEBY SPRAWDZIĆ PO JAKIMŚ CZASIE, CO SIĘ Z PSEM DZIEJE! Pomijając fakt, że kobietę powinno się oskarżyć o znęcanie się nad zwierzęciem i próbę unicestwienia (czy coś się robi w tej sprawie??), to powinno się moim zdaniem wyciągnąć też jakieś konsekwencje w stosunku do schroniska, które psa wydało i zapomniało o sprawie! Powtarzam: nie przeczytałem całego wątku, być może jestem niedoinformowany, stąd te pytania. Jeśli są bezzasadne - przepraszam. Jeśli jednak tej kobiecie uszło to płazem i być może pastwi się już nad kolejnym psem, i być może zabranym z tego samego schroniska, które oddając psa pozbyło się kłopotu - to coś tu jest nie halo! Sorry, napiszcie proszę parę słów wyjaśnienia, bo bardzo mnie to intryguje, nie mówiąc już o tym, co bym tej babie zrobił, gdybym stanął z nią oko w oko. Dziękuję Wam jednocześnie za wszystko, co zrobiliście dla Pikusia :loveu::lol: prawdziwe są co prawda Twoje słowa,ale i tak dobrze się stało,że Pikuś trafił drugi raz do PSITULMNIE,ponieważ mogło być gorzej.......dziś powinniśmy cieszyć się tym,że jest na świecie dobra duszyczka,która go pokochała i będzie się nim opiekować:-) Ludzie niestety bywają beznadziejni!!!!
-
[quote name='natalia_aa']daśka, za wyróżnione allegro będziemy wdzięczni, co do kontaktu może być dodatkowo na mnie, czyli zrób w sprawie adopcji prosimy o kontakt pod numerem 661-665-695 lub mailem [email]nataliakass@wp.pl[/email] lub i poniżej te namiary schroniska... Co do transportu, osobiście nie uznaję tego typu "akcji". Zawsze osoby zainteresowane adopcją psiaka z dalszych okolic po wizycie przedadopcyjnej przyjeżdżały osobiście z Poznania, Zielonej Góry, Wrocławia, Warszawy itp... Po pierwsze chcemy mieć możliwość poznania przyszłych "rodziców", po drugie zdjęcia nigdy nie oddają rzeczywistego wyglądu psa, po trzecie ludzie muszą sprawdzić, czy na pewno to jest pies, jakiego szukali, a po czwarte wtedy widać, że komuś naprawdę zależy...[/QUOTE] podaję link do wyróżnionego allegro [url]http://www.allegro.pl/item1074394850_ogromny_wirgiliusz_prawie_owczarek_do_adopcji.html[/url] Pozdrawiam i trzymam kciuki,że będzie duży odzew:-)