henikar
Members-
Posts
1043 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by henikar
-
Malutka Liska sunia wyciągnięta ze śmietnika - została Jaworznianką!!
henikar replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
No niestety w tym przypadku nie ma mowy o pozostawieniu szczeniąt wraz z matka Pani Anecie. Zgodziła się jedynie pozostawic jedno dla dobra Sary. Jutro musimy niestety uśpic małe. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Zaraz po pracy podjechalam do ludzi, ale ich nie było w domu. Natomiast zza drzwi było słychac głośne szczekanie psinusi. zatem jest w domku. W sprawie Fuksika narazie cisza. Natomiast Sara z parkingu, która na okres próbny wzięła Pani Aneta rodzi szczeniaki. Patrz - wątek Liski wyrzuconej do śmietnika. -
Malutka Liska sunia wyciągnięta ze śmietnika - została Jaworznianką!!
henikar replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wprawdzie wątek jest o Lisce, ale pisałam też tutaj o Sarce z parkingu, którą zaadoptowała na okres próbny Pani Aneta. Wlaśnie mija okres jednego miesiąca jak Sara jest w nowym domu. Dzisiaj dostalam telefon. Nogi mi podcięło, a ciśnienie skoczyło do zenitu. Sara rodzi szczeniaki. W chwili obecnej jest już ich 6 i myślę, że to nie wszystko. Po prostu jestem w szoku. Wszystko wygląda na to, że całe zajście miało miejsce kiedy Sara była jeszcze na parkingu. Córka Pani Anety w euforii, a my przechodzimy totalne załamanie. No niestety musimy pomóc. Pani Aneta zostawia Sarę i jedno małe, pozostałymi musimy się jeszcze jutro zając i to pod nieobecnoś jej córki. To i tak dobrze, bo myślałam, że przywiezie nam cały bagaż do Będzina. Narazie mąż Pani Anety jest w pracy, nie wiem jaka będzie jego reakcja. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Przepraszam ale dopiero teraz z doskoku mogę coś napisać. Wczoraj niestety psina nie został odebrany. Dzwoniłam do schroniska jeszcze przed 16 i owszem był telefon w sprawie psiaka, ale nikt się po niego nie zgłosił. Do samego wieczora próbowałam się skontaktować z właścicielem i cały czas telefon poza zasięgiem. Dzisiaj od rana to samo "wyłączony telefon lub poza zasięgiem". Przecież ja bym chyba oszalała, gdyby mojego Ikara wywieziono do schroniska. Na rzęsach bym tam szła, chociażby kilka godzin. Około południa zadzwoniłam ponownie do schroniska. Psina ponoć odebrany dzisiaj przez żonę tego pana. Trochę ulżyło. Oczywiście to wszystko sprawdzę, bo znam adres. Telefon nadal poza zasięgiem. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Teraz zadzwoniłam. Pan już potwierdził w schronisku, że jest właścicielem psa. Kazali mu przyjechać z książeczką. Organizuje transport, bo oddał właśnie dzisiaj samochód do mechanika. Tłumaczył się, że on wraz z żoną byli w Wiśle i zostawili psa pod opieką syna. Ten zauroczony kolegami zapomniał o przywiązanym pod sklepem psie i poszedł grać w piłkę. Przypomniał sobie o nim dopiero, kiedy sklep był zamknięty. Miał też trochę żalu do ludzi pracujących w sklepie, bo oni mieszkają rzut beretem od biedronki, prawie codziennie robią tam zakupy i wszyscy powinni kojarzyć psa z ich osobą. Ma mi dać znać, jak już przywiezie psiaka do domu. Jaka ulga. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Jest zadzwonił. Głos przez telefon sympatyczny. Potwierdził, że syn pozostawił psa przy Biedronce. Byli tam, ale już po zamknięciu sklepu. Objeździli i dzwonili ponoć po schroniskach w Sosnowcu, Katowicach, Chorzowie. Nie przyszło im do głowy pytać w Mysłowicach. Psa mają od 15. Dziękował mi bardzo za pomoc. Zaraz ma tam zadzwonić. Będę z nim w kontakcie. Kamień z serca. Prosiłam aby jeszcze dzisiaj odebrał psinę. Ma problemy z samochodem (u mechanika), ale będzie się starał. Schronisko jest tam czynne do 16. Czekam z niecierpliwością na informacje. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Byłam w Biedronce z prośbą o wywieszenie ogłoszenia z z moim telefonem. Podobno w sobotę było małżeństwo i pytało o tego psiaka. Z tego co mówili psa zabrał ich syn i był w sklepie po mleko dla dziecka. Rozmawiali z ochroną, który pokazał im zdjęcie psa w komórce. Wszystko się zgadzało. Martwi mnie jedynie fakt, że do tej pory nikt o psinę nie pytał, ani nie odebrał go ze schroniska. Mało tego udało mi się nawet dotrzeć do tych ludzi, bo okazuje się, że mieszkają blisko biedronki, ale nie było ich w domu. Zostawiłam nr telefonu. Być może pomylili schroniska MIlowickie z Mysłowickim, ale rozpytywałam też w sosnowiecki schronisku i nic. Nie wiem co mam o tym myśleć. Nadal czekam na telefon. -
W sobotę dzwoniłam, ale do Oświęcimia w sprawie dziecka Szamci (ta malutka co ją oddali, a potem przyjechali po nią aż do Pińczowa). Tutaj wszystko jest OK. Też myślałam o tym aby zadzwonić do właścicieli Szamci. Jak coś będę wiedziała napiszę.
-
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Jasza też rozpatruję taką ewentualnośc, tylko zastanawiam się czy przy obecnej mojej sytuacji zapanuje nad tym wszystkim. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenia oczywiście zrobię. Biedronka też jest poinformowana, gdyby zgłosił sie właściciel. Myślę, że o wszystko zadbałam co było w tym czasie w moich możliwościach. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Zadzwoniłam przed chwilą do schroniska w Mysłowicach. Narazie nikt się po psine nie zgłosił. Dwa tygodnie będzie na kwarantannie. Nie ma tam wolontariatu. Nawet jak go z z tamtąd wyciągnę narazie nie wiem co dalej... -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
henikar replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Dunieczko tez jestem cały czs z tobą. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Jasza ja na dogo jestem dopiero od akcji wróżki z Będzina. Zresztą byłam jedną z dwóch osób, która zgłosiła Anetce co się tam dzieje. Wcześniej pomagalam zwierzakom we własnym zaktesie i tylko w otoczeniu po którym się poruszałam. Nie wiem czy teraz świat jest taki straszny czy tylko ja miałam takie zawężone horyzonty. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Ja nie wiem co mam robic , chyba oszaleję. -
Mój Ikar na widok spakowanych rzeczy szaleje. Uspakaja się dopiero w samochodzie. Dzisiaj rano wyjeżdżała do Pińczowa moja córka i zabrała jedną torbę, którą ja ZAWSZE zabieram. Biedny Ikar do tej pory nie wie co jest grane... No niestety na wątku psiaka ze szkoły opisałam króciutko psinę przywiązanego przy biedronce..., czyżby wakacje.... A ty Chmureczko do domku.
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
henikar replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Proszę w dwóch słowach, bo nie ogarniam (narazie mi wybaczcie) rozumiem, ze oczko jest do uratowania? OK już doczytałam temat wątku. Super. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Jesteście wspaniałe. Fuks ma tyle ogłoszeń:lol:. Ala ja wstałam dzisiaj z kacem moralnym i nie wiem co robic dalej.... Wczoraj w Czeladzi w biedronce robiłam zakupy. Przy sklepie był przywiązany malutki biały psiak (po prostu jak wiele innych). Wychodząc ze sklepu zdziwiłam się, że on jeszcze jest, chociaż nie byłam tam długo. Nie wiem co mi kazało poczekac, przecież takie obrazki uwiązanych psów przy sklepie widzę na codzień. Czekałam 40 min. Potem oczywiście interwencja do ochraniarza, kierowniczki sklepu itp. Niestety w sklepie nie było właściciela psa. Kilka telefonów i nic nie mogłam zrobic poza zadbaniem o to aby psiak bezpiecznie trafił do schroniska (bo odbierała go firma z Zawiercia). Nie umiem się dzisiaj pozbierac, mam wyrzuty, że dopuściłam do tego, muszę spokojnie pomyślec co dalej robic. Mam kontakt z kierowniczka sklepu. Wiem, że psiak jet w schronisku w Mysłowicach. Nie znam tego schroniska. Prosze może ktoś coś bliżej wie. Muszę go wyciągnąc, ale narazie nie umiem myślec. -
Piętnaście psiaków szuka domów, ponad 4 tys. zł długów!
henikar replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Zapisuję wątek. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
No faktycznie nie pomyślałam o kastracji. Dzięki za podpowiedź. Jasza wiem, że teraz masz na głowie Dunieczkę, dlatego tym bardziej dzięki, że tu zaglądasz. Zresztą wszystkim dziękuję. Póki co tutaj narazie nie ma potrzeby pośpiechu, są ważniejsze wątki i psiny w potrzebie. Jak będę miała nóż na gardle to wtedy będę alarmować o pomoc. -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
henikar replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze, musi być dobrze. No to czekamy. -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
henikar replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Szybko przeleciałam teksty i trzymam kciuki za Dunieczkę. Kawał drogi, ale da radę. -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Jasza oczywiście rozwieszę plakat. Już widziałam to ogłoszenie w zaginionych. Kolejne biedne psisko. Dzisiaj Pani Ania przyszła do szkoły i miałam okazję króciutko z nią porozmawiać. Fuks był wczoraj u weta i wszystko jest już OK. Ale najważniejsze jest to, że narazie Fuks nadal może pozostać u Ani i nie muszę go transportować do nowego DT. Przyznam, że kamień spadł mi z serca, bo ten nowy DT, to już nie to samo co u Pani Ani (no ale nie miałabym wyjścia). Naprawdę mi ulżyło. Mało tego Pani Ania ma na uwadze dobry domek. Jej koleżanka miała psa, który mimo, że miał już swoje lata i był pilnowany wybiegł z posesji za suczką, która miała cieczkę i niestety zabił go samochód. Pani Ania mówiła, że naprawdę był to wypadek, a ludzie są jak najbardziej odpowiedzialni. Zresztą Pani Ania nie wydałaby psiaka nikomu kto na to nie zasługuje. Jednak po tym wypadku ludzie są zrozpaczeni i powiedzieli, że zastanawiają się ale nad suczką. Ania wysłała im fotki Fuksa, może zmienią zdanie co do płci i ten przypadek ich nie odstraszy. Teraz wyjeżdżają na wczasy, ale z tego co zrozumiałam Ania jest w stanie przetrzymać psiaka nawet do ich powrotu. Ponieważ na razie nie jest to nic pewnego prosiła nadal o szukanie domku i jak zwykle podkreśla bardzo dobrego domku ………