Jump to content
Dogomania

henikar

Members
  • Posts

    1043
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by henikar

  1. Narazie u Rubika bez zmian. Były dwa telefony, ale o czszeniaki. Wspominam wówczas o Rubiku, ale narazie bez rezultatów.
  2. Ja też mam taką nadzieję i jest to moje największe życzeie.
  3. Dzięki właśnie mialam prosic o ogłoszenia. Rubik jest psem ułozonym tzn. nie sprawia kłopotu w domu, nie brudzi. Do ludzi jest nastawiony bardzo pozytywnie, ale początkowo dał się poglaskac tylko na widok smyczy uciekał (dlatego były problemy aby go złapac). Byc moze był wcześniej bity i smycz źle sie kojarzyła (zresztą to samo było z Brutusem z parkingu, kiedy na widok smyczy sikał i kulił sie ze strachu). Obecnie jest wszystko w porządku. Jedynie ma skłonnosci uciekania za psami. Wcześniej było ich ponoc dwóch, moze bracia (ale prawdopodobnie tamtego też przygarnięto i ma dom). O resztę dopytam dom tymczasowy.
  4. Tobi nie wypadł z okna na zewnątrz tylko ponoc z parapetu do wewnątrz mieszkania. Wlaściciele coś wspominali o kaloryferze, ale niebyli świadkami tego co się tak naprawdę wydarzyło. Co do Rubika też nie jestem zwolenniczką puszczania psa luzem, cały czas proszę, aby chodzil na smyczy.
  5. Rubik może zostac jeszcze w obecnym domu tymczasowym co najwyżej kilka dni. Kobieta ma skierowanie do szpitala, ale póki co się nie wybiera. Ponadto sądziła, że dzisiaj odbierając Rubika mamy dla niego dom. Uświadomiona, że taka była umowa z jej mamą zgodziła się jeszcze zatrzymac psinę. Ma ponoc przekonac matkę, aby nam dała jeszcze trochę czasu. Przyznała, puszcza luzem Rubika, bo on ciągnie, a jej choroba nie pozwala na wysiłek, ale nawet jak ucieknie za psem zawsze wraca pod klatkę lub go szuka. Oby matka kobiety nie sprzeciwiła się.
  6. Dzisiaj miałam rozmowę z właścicielką pierwszego wydanego czarnego szczeniaczka. Mały zawładnął całą rodziną. Prosiłam o fotki i pani powiadomiła mnie, że ma zrobione ale przeważnie w koszyczku lub na kanapie. Teraz dostałam MMSa, małego, który smacznie śpi na wersalce. Jak tylko dostanę zdjęcia na pocztę to załączę.
  7. Ogłoszenia rozwieszone w różnych miejscach. Tak na marginesie, Patrycja od Tobiego też była zaangażowana co do pomocy Rubikowi i szczeniakom. Cały czas byłam z nią w kontakcie. Nawet dzisiaj dzwoniąc do mnie z tą złą wiadomością myślała o Rubiku. Ale to świeża rana, mąż też płacze (wiem, że był przywiązany do Tobiego), a w dodatku nie wiedzą jak to powiedziec o odejściu Tobiego córeczce. Ale mi sie zaczął urlop...
  8. Zapisuję, ale póki co mam dziasiaj "nóż na gardle", bo za godzinę musze odebtac psa z domu tymczasowego i nie mam pojecia co z nim zrobic.
  9. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W sprawie Rubika cisza. Ja od dzisiaj, a właściwie od teraz jestem na urlopie. Gdyby to był szczeniak lub suczka to dom na tydzień zapewniony, no ale nie ma mowy, aby mój pies zaakceptował Rubika. Robimy co się da, a to tylko 3 godziny. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ponadto dostałam dzisiaj drugą złą wiadomośc. Zadzwoniła Patrycja właścicielka Tobiego (pieska wyrzuconego z samochodu w worku). Jeden szloch, nie umiała wydobyc z siebie głosu. Dzisiaj Tobi jak zwykle wyglądał przez okno, stojąc na parapecie wpatrywał się w rodzinkę, która jechała na zakupy. Potem był pisk, szybki powrót do domu. Co się naprawdę wydarzyło, czy Tobi zeskakując zaplątał się łapkami w kaloryfer, czy tak niezręcznie zeskoczył, niewiadomo. Finał był taki, że doznał złamania z przemieszczeniem przednich łapek, łopatki. Nie dało się go poskładac. Psina uśpiona. Tak, że sama się poryczałam i mam strasznego doła. [/SIZE][/FONT]
  10. ROSZĘ POMÓŻCIE TERAZ RUBIKOWI [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199265-Rubik-ma-tylko-tydzień-na-znalezienie-stałego-domku.-Pomóżcie[/URL]!!!
  11. Jasza przed chwilą drugi szczeniak znalazł dom. Cieszę się bardzo, dziekuję Wam za pomoc. Ale RUBIK!!! Anetka nie odpowiada na moje telefony, bo myślałam, że może jego ostatnią deską ratunku będzie sos. Wczoraj miałm imprezę w domu (moje urodziny i imieniny z 19.01), ale i tak myślałam o psinach. Dziasiaj mały prezent, bo poszedł drugi szczeniak, no ale nadal kochany Rubik...
  12. Drugi szczeniak ma dom!!! Adopcja Katowice-Janów. Dzisiaj telefon i dzisiaj adopcja. Rodzina według mnie odpowiedzialna(są dzieciaki ale już na tyle odpowiedzialne, aby podjąc sie opieki nad psem). Nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń (chociaż wiem, że do końca nigdy się tego nie przewidzi). CIOTECZKI DZIĘKUJĘ WAM BARDZO. Adopcaja z ogłoszenia w internecie. Teraz czekam na informacje i zdjecia o maluchach i zaraz się z Wami tym podzielę. I proszę o pomoc w sprawie Rubika. Sprawa bardzo, bardzo pilna.
  13. Tak wiem o ogłoszeniu w gazecie. Zgłosiła się jedna starsza pani, która mieszka w centrum Katowic, ale ma dwa koty, które przyznała są numer jeden. Co do malucha stwierdziła, że wolałaby suczke no i było dosyc sporo wymagań (czy sika, czy szczeka itp.), a to przecież dopiero szczeniak, którego trzeba wszystkiego nauczyc. Oczywiście jestem z panią w kontakcie, a nadal czekamy na telefony.
  14. Jutro o godz. 16 odbieramy Rubika z domu tymczasowego. Nie mamy pojecia co dalej? Dzisiaj pracujemy wszyscy zaangażowani w sprawę Rubika na wysokich obrotach.
  15. Cieszę się każdym dniem, że Rubik ma dach nad głową, tym bardziej, że mam założony wątek szczeniaków, z których na szcęście jeden już ma dom. Nie wspomnę o znalezionej bezdomnej suczce, króra się oszczeniła i w dodatku w moje imieniny i urodziny (ale to będzie inny wątek). Nie wiem co będzie w poniedziałek. Szczeniaki mój pies akceptuje, ale Rubika..... , a szkoda bo Rubik to tak ułożony pies, i nie sprawia kłopotu, mógłby tymczasowo zamieszkac u mnie, ale niestety. No i nie wpomniałam o moim kocie...
  16. Dziękuję, ja też mam nadzieję, że drugi trafi dobrze.
  17. Był kolejny telefon w sprawie drugiego maluszka. No ale czekam na potwierdzenie, a ludzie wydają sie też jak w przypadku czarnuszka OK.
  18. [quote name='Jasza']No to już nie wiem... A Aneta na Maciejach??[/QUOTE] Na poprzedniej aukcji jaka miała miejsce w Katowicach Anetka zgodziła się na przywiezienie Rubika. Wszystko zostało uzgodnione. Niestety ja w tym czasie musiałam wyjechać do mojego domku w świętokrzyskim i całą sprawą miały się zająć dwie dziewczynki, które już brały udział w takiej aukcji. Rubik miał zostać zaszczepiony i dowieziony. Kiedy byłam w połowie drogi do mojego miejsca przeznaczenia dowiedziałam się, że one niestety nie mogą pojechać. A może biedak miał szansę. Nie wiem co się dzieje, bo już od dłuższego czasu próbuję się skontaktować z Anetką i telefonicznie i pocztą i smsy i tu już nie chodzi mi o Rubika, ale inne sprawy. Totalna cisza.
  19. [quote name='Jasza']A u tych zaprzyjaźnionych Panów na parkingu, Heniu? Może to byłoby tymczasowe rozwiązanie?[/QUOTE] Też o tym myślałam. Tylko zaraz jak Brutusek znalazł dom, właścicielka parkingu przyniosła suczkę z drugiego swojego parkingu (tam były dwa psiny). Też mnie prosiła, aby znaleźć jej dom, ale póki co Sara nie jest narazie w wielkiej potrzebie. Ponadto dwóch panów jest OK, ale trzeci absolutnie się nie zgodzi, tym bardziej, że już suczka mu przeszkadzała, tylko, ze ze swoją pracodawczynią musi się liczyć.
  20. [quote name='Jasza']Super! Mam nadzieję, że Demon będzie szczęśliwy! Pora na brązowego malucha![/QUOTE] Też mam taką nadzieję, na dzień dobry został wycałowanym Państwo mieli pieska 12 lat, niestety odszedł. Z rozmowy wynikało, że ludzie bardzo odpowiedzialni. Zamieszka oczywiście w domu, z kotem, ale Państwo mają ogrodzone podwórko, zatem będzie miał gdzie pobiegać. Cicho przyznałam, że pozwoliłam mu spać na wersalce i moze być kłopot. Dla nich okazuje się żaden, bo poprzedni ponoć też sypiał. Mam nadzieję, że będzie OK. Czekam na zdjęcia i telefony w sprawie drugiego malucha.
  21. Co do Rubika sytuacja naprawdę nie ciekawa. Matka kobiety z którą rozmawialam telefonicznie twierdziła, że jej córka jest chora i lada moment może zostac odesłana do szpitala. Myślałam, ze to tylko wymówka, aby zabrac psa. Niestety to prawda. Wiemy to z innych źródeł, że dzisiaj była w przychodni i ma skierowanie do szpitala w trybie natychmiastowym. To skromna kobieta i ponoc ukrywała swoją chorobę. ZATEM JEST ŹLE.
  22. CZARNUSZEK MA DOM!!! Własnie przed chwilą nasz maluch czarny pojechał do swojego nowego domku w Jankowicach ok. Chrzanowa. Umowa adopcyjna podpisana, wszystko wskazuje na to, że bedzie OK. Po malucha przyjechały trzy pokolenia: dziadek córka i wnuczka. Nasz maluch ma juz imię DEMON. Ludzie, mam nadziejęw porządku (a moja intuicja raczej nie zawodzi), a ponadto mamy miec kontakt. Adopcja z ogłoszenia w internecie. Dzięki dziewczynki.
  23. Rubik został złapany, ma go moja koleżanka. Nie wiem co jest grane. Zadzwoniłam do domu tymczasowego i nie ma pani, która miała się nim opiekować, natomiast rozmawiałam z jej mamą, która buntuje synów przeciwko..... Myślę, że to ona może wypuszczać Rubika specjalnie pod nieobecność jej córki. No sytuacja Rubika jest następująca, może zostać do góra poniedziałku. Niby mają zadbać o to aby był wypuszczany na smyczy. Mało czasu...
  24. [quote name='Jasza']Kurcze, Heniu nie dziękuj bo to Ty odwalasz kawał dobrej roboty. To ja Tobie dziękuję![/QUOTE] No nie tylko ja, bo jest nas trzy co ciągniemy ten ciężar, w sensie fizycznym, no a ja założyłam wątek, a wy mi pomagacie dalej.
  25. Już też mamy takie obawy. Ale tak poza marginesem dostarczamy jedzenie psiakowi i pomagamy też nie wymawiając rodzinie.
×
×
  • Create New...