Jump to content
Dogomania

henikar

Members
  • Posts

    1043
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by henikar

  1. Tamten tydzień od poniedziałku miałam koszmarny co do zwierzaków. Miło, że ten poniedziałek zaczął się od dobrych wieści oby tak dalej. Cieszę się bardzo.
  2. Jak tylko uporam się z moimi czworonogami (a jest ich obecnie spoto i psiny i kociny), będę chlopaka miała "na oku".
  3. Dzięki zaraz wejdę na moją pocztę.
  4. Agnieszko spokojnie wiem, że to kolejny stres dla Florci, ale miejmy nadzieję, że ostatni. Będzie dobrze.
  5. Podnoszę też chlopaka, teraz mam ręc zarobine po łokcie, ale jak się uporam z moimi psiakami i kociakami będę pamiętac i o tym psinie.
  6. Narazie w sprawie szczeniąt tylko dwa telefony: jeden pan dzwonił z zastrzeżonego i po informacji, że pieski są w Będzinie i spisuję umowę adopcyjną - cisza, a drugi pan chciał psinę dla 9-miesięcznego dziecka, aby razem dorastały:crazyeye:.
  7. Agnieszko on był u mnie dwa dni , oczywiście wie gdzie załatwiac swoje potrzeby, na 100% miał kiedyś dom. Alfa też dziękuję, on przez tą sobote i niedzielę jest w domu tymczasowym u woźnej szkoły (ja po prostu już nie wyrabiam), ale niestety jutro muszę go odebrac. W dodatku ten tydzień był wyjątkowy, bo w poniedziałek dokładnie też przed szkołą została potrącona kotka (też oswojona), która obecnie po operacji jest u wolontariuszki "kociej chatki", ale muszę jej znaleźc też stały domek. Tydzień tragiczny. W dodatku mam jeszcze w domku tymczasowym do wydania 6 szczeniąt. Nie wspomnę o ich matce.
  8. Bardzo proszę o ogłoszenia. Ja naprawdę jestem w tym cienka.
  9. Agnieszko dziękuje za wklejenie zdjecia kociątkowi. Oczywiście jak tylko mogę śledzę i zaglądam i oczywiscie trzymam kciuki za florcię.
  10. Dziękuję, on jest niesamowicie podobny do naszego Rokisia, którego wraz z rodzeństwem znalazłam w śmietniku (Roki był strasznym darciuchem i chyba dlatego został u nas). Tylko nasz rokiś ma dłuższy włos.
  11. Kochana Agnieszko wiem, że teraz przeżywasz Florcię, ale jak znajdziesz trochę czasu wklej mi zdjęcie na poniższy wątek. Zupełnie sobie z tym nie radzę i koniecznie muszę pobrac lekcję, aby nie zawracac Ci głowy. Zdjecie przesłałam jak zwykle. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/203054-Znaleziony-na-terenie-szkoły-szkielecik-kociak-szuka-domu-stałego[/URL]
  12. [B][FONT=Times New Roman][SIZE=5]23 lutego 2011 r. został znaleziony na terenie szkoły w Czeladzi około pół roczny kotek. Kocina jest oswojona, ma wspaniały kontakt z ludźmi i zwierzętami, utrzymuje czystość. Jest pewne, że przebywał w domu. W chwili znalezienia kociak był wyziębnięty, głodny i wychudzony. Prawdopodobnie od dłuższego czasu przebywał poza domem.[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=5]Obecnie przebywa tylko chwilowo w domu tymczasowym. [/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=5]Pilnie poszukiwany jest dla kociaka dom stały.[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=5]Kontakt telefoniczny w sprawie adopcji kociaka: 506051825[/SIZE][/FONT][/B]
  13. Też podnoszę. Widzę, że psina ma dużo ogłoszeń i chyba cisza?
  14. Cieszę się i też trzymam kciuki. Jasza ja też czasami swoimi pytaniami, a zwłaszcza umową adopcyjną odstraszałam ludzi. Ale myślę, że to tylko wyszło psinom na dobre. Czasami opłacało się poczekac.
  15. Dzięki. Niestety wszyscy mamy ten sam problem (brak czasu). A tu coraz więcej biedactw. W dodatku ten tydzień, od samego poniedziałku mam jeszcze typowo z kocimi problemami.
  16. Co do Szamci to w pierwszej wersji była mowa, że Szamcia zostanie u Joasi. Problemem jest jednak stan zdrowia Joasi i częsty pobyt w szpitalu. Narazie Szamcia może pozostać u Joasi. Ja i moje koleżanki dokładamy starań, aby pomóc Joasi co do utrzymania Szamci i ewentualnego domu zastępczego w przypadku choroby. Dzisiaj kociczka ma mieć operację. Oprócz zerwanych wiązadeł USG wykazało pęknięcie przepony. Dzisiaj będzie operowana, ale szanse są marne. Natomiast drugiego kocinę szkielecika zabrałam do domu. Teraz znowu przywiozłam do szkoły (pełna konspiracja, bo dyrekcja przeciwna zwierzakom). Tragedia.
  17. Mam niesamowitego doła. Dostałam tlefon w sprawie kocinki, jest źle obrażenia wewntrzę i chyba ..... Ryczec chce mi się chciec. . dodatkowo wzięłam do siebi do domu drugiego znajdkę szkieleta kota. Mam nadzieję, że z nim z nim z domu. Pomóżcie mi chociaż w ogłoszweniach szczeniąt.
  18. Agnieszko dziękuję. Tutaj szczeniaki mają trzy tygodnie. Mam już w aparacie aktualne zdjęcia i postaram się jak najszybciej dostarczyć. Potrącony kociak przed chwilą został odebrany i jest teraz pod opieką fundacji w Sosnowcu (a właściwie u weta w Katowicach) Mimo udzielenia przez pierwsze dwa dni pomocy (w tym finansowej) nie byłam w stanie pokryć kosztownej operacji, która ją czeka. Jeżeli kocina przeżyje (bo dzisiaj stan się pogorszył) w szkole zorganizujemy zbiórkę na leczenie.
  19. 22 grudnia 2010 r. na osiedlu Zamkowym w Będzinie została znaleziona maleńka suczka. Psina kilka godzin bezradnie leżała na śniegu przy jezdni nie wiedząc co z sobą począć. Podobnie jak w innych przypadkach zaraz rozpoczęły się między nami miłośnikami zwierząt sygnały alarmowe, początkowo bezradność, a następnie decyzja: „nie oddajemy do schroniska tylko szukamy domu tymczasowego”. Sunia była zmarznięta, nie pozwalała się dotknąć w okolice brzucha. Już na pierwszy rzut oka było widać, że jest szczenna (tylko zachodziło pytanie czy szczeniaki są żywe). Wizyta u weterynarza i USG tylko potwierdziły nasze przypuszczenia. Lekarz stwierdził, że psiny prawdopodobnie trzy żyją. Suczka trafiła do domu tymczasowego naszej znajomej Joasi, u której do tej pory był Rubik. Tak na marginesie Rubik też miał swój wątek (po nieudanych dwóch adopcjach i kolejnych zmianach domów tymczasowych psina ma już wspaniały domek). Dokładnie w moje imienny i urodziny 19 stycznia 2011 r. Szamcia (tak ją nazwała Joasia) obdarowała nas w sześcioma szczeniakami. Zamiast ucztować „odbierałam poród”. Początkowo Szamcia akceptowała tylko Joasię. Zaufała mi dopiero po dwóch tygodniach. Wtedy dopiero odczytałam płeć maluchów (cztery dziewczynki i dwóch chłopców). Wcześniej uświadamiano mnie, że jest odwrotnie, no ale nie każdy musi się na tym znać. Dokładnie dzisiaj maluchy skończyły 5 tygodni i najwyższa pora, aby zacząć im szukać odpowiedzialnych domków. Szamcią zajmiemy się później, bo dom tymczasowy na dzień dzisiejszy nie ponagla, a priorytetem są szczeniaki. Dziewczynki są drobniejsze, brązowe lub beżowe. Chłopcy: jeden czarny, drugi brązowy. Matka szczeniąt jest malutka, zatem i psiny nie powinny wiele odbiegać wielkością od niej. Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach. Postaram się staranniej opisać psiaki. Niestety od poniedziałku mam u siebie potrąconego przez samochód kota, a w dodatku dzisiaj znalazłam kolejnego szkielecika kotka na terenie szkoły. I w jednym i w drugim przypadku są to kociaki, które prawdopodobnie miały domy, gdyż są oswojone. Jest mi ciężko pozbierać myśli i ułożyć treść ogłoszenia, ale się postaram. Jasza prześlę Ci zdjęcia maluchów. Na tych pierwszych mają trzy tygodnie. Jutro dostarczę bardziej aktualne. Z góry dziękuję wszystkim za pomoc w ogłoszeniach. Mój nr kontaktowy w sprawie adopcji: 506051825.
  20. Agnieszko suni z maluchami jeszcze dzisiaj albo jutro założę wątek. Wlaśnie przed chwilą wrócilam od Joasi, gdzie są małe zrobiłam im świeże zdjęcia. Tylko jak zwykle będę Cię prosiła o pomoc i jest mi głupio, bo widzę co Ty biedna przeżywasz.
  21. Naraie zapisuje, staram sie zawsze chociaż małą kwotą pomóc.
  22. Zatem wszyscy czekamy. Kenny zjedz obiad, a ja tymczasem idę dokarmic "moje" wolno żyjace koty.
  23. Szkoda, że psina nie miał możliwości pozostania w domu tymczasowym, ale wiem, że czasami jest to trudne. Ja sama ze łzami w oczach i bezsilna oddawałam psiny do schroniska. Zawsze jednak interesowałam się nimi i szukałam domku ( i to z dobrym skutkiem). Zatem biedronka nic do stracenia.
×
×
  • Create New...