Jump to content
Dogomania

Afryka

Members
  • Posts

    395
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Afryka

  1. [quote name='abero']Czy Beza nie wydaje się Wam trochę podobna do Uciechy? Na ostatnim, leżącym zdjęciu szczególnie.[/QUOTE] Bardzo podobna. Gdyby nie różnica wieku, mogłyby być siostrami z miotu.
  2. Czy ktoś nie słyszał o zgubionym w rejonie Prokocimia, Bieżanowa psie w typie owczarka niemieckiego? Od kilku dni widuję go biegającego w okolicy mojego bloku i zastanawiam się, czy komuś uciekł, czy może ktoś go puszcza samopas. Jest to spory pies, w umaszczeniu wilczastym wpadającym w rudy, z jaśniejszymi obwódkami wokół oczu. Wygląda na zadbanego i chyba nie jest głodny, bo poczęstowany chrupkami zjadł tylko kilka. Nie ma obroży. Nie pozwala do siebie podejść. Pies wygląda tak: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/109/dsc0002wp.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/5292/dsc0002wp.th.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/4/dsc0001nc.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/7666/dsc0001nc.th.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  3. [quote name='skrzeli']Właśnie nie znalazłam nic na temat opłaty. Ktoś mi mówił, że bilet powinien mieć, więc do tej pory jeździliśmy na całym ;/[/QUOTE] Kiedyś się w Krakowie płaciło za psa jak za bagaż, ale kila lat temu te opłaty bagażowe zlikwidowali.
  4. Jak najbardziej można się dołączyć :multi: Jeśli chodzi o zawody, to najbliższe odbywają się w ostatnią sobotę stycznia w miejscowości Siedlec (woj. śląskie). Trasa będzie miała właśnie 25 kilometrów. Więcej informacji na stronie [url]www.dogtrekking.com.pl[/url] W zeszłym roku w zawodach startowałam z suczką mojej mamy Czajką i bawiłam się świetnie. Jest naprawdę przyjemna atmosfera, różnie zakręceni ludzie, dla mnie rewelacja :) Natomiast na wspólne treningi i dłuższe spacery zapraszam do naszej drużyny dogtrekkingowej, do której należą głównie osoby z Krakowa i okolic. Nazywa się Wild Dogs Team. Nasza strona internetowa jest tutaj: [url]www.wilddogsteam.cba.pl[/url] Informacje o wspólnych wypadach pojawiają się na tamtejszym forum. Oprócz tego drużyna ma też facebooka, wystarczy wpisać nazwę w wyszukiwarce.
  5. Przygotowujemy z Uciechą do jej pierwszych zawodów dogtrekkingowych :) W sobotę byliśmy razem z innymi psiarzami na wycieczce z Zabierzowa do Krzeszowic i podobno zrobiliśmy 25 kilometrów. Właśnie spadł pierwszy śnieg, więc lasy i pola wyglądały cudownie. Niestety zanim zdążyłam zrobić jej porządne zdjęcia, popsuł mi się aparat :( Pierwsza fotka moja, druga zrobiona przez znajomych. [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/8172/dsc0104vu.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/7794/zabierzow2012uciecha.jpg[/IMG]
  6. W Prokocimiu wisi dużo ogłoszeń o zaginięciu tej suni. Moje okolice, więc się będę rozglądać.
  7. Dziękujemy :) Ponieważ przegapiliśmy składanie życzeń świątecznych, to możemy teraz już tylko życzyć Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku dla Ciebie Avaloth i dla wszystkich Innych Osób, które kibicowały Ucieszce :) Nie wiem czy już wspominałam o tym, że Uciecha to bardzo praktyczny pies na zimową porę. Każdej nocy ładuje się pod kołdrę i grzeje mi stopy. Z kolei kiedy sobie czytam książkę siedząc w fotelu, układa się na oparciu i grzeje plecy :loveu: Czasem się zastanawiam, czy jej się nie wydaje przypadkiem, że jest kotem ;) Poza tym czekam na porządny śnieg, żeby zrobić trochę zimowych zdjęć :)
  8. Ja ostatnio wdepnęłam w kupę tuż przed spotkaniem w cztery oczy z promotorką. Wytarłam oczywiście chusteczkami i próbowałam poprawić papierem toaletowym w łazience, ale i tak wiem, że cuchnęło ode mnie psią kupą. Myślałam, że umrę ze wstydu :(
  9. [quote name='Tusia&NN']- wiecie, faceci mają kompleksy, że drobna kobieta z takim wielkim psem a oni z małym (wiele razy się z tym spotykam) :roll: [/QUOTE] Pewnie też trochę zależy od faceta. Mój kumpel, który nie ma swojego psa, jakiś czas temu zajmował się yorkiem koleżanki, która wyjechała na dwa tygodnie za granicę. Kumpel był bardzo zadowolony i mówił, że kiedy wychodził z tym yorkiem na spacer, to wzbudzał wielkie zainteresowanie ze strony płci przeciwnej. Podobno nigdy wcześniej tyle fajnych dziewczyn go nie zaczepiało na ulicy ;)
  10. Dzisiaj post, w którym się będziemy chwalić :multi: W czasie porannego spaceru zaczęłam się zastanawiać, ile komend rozumie Uciecha i wyszło mi, że naprawdę sporo: Nauczone przez Wolontariuszy: -siad -łapa -druga łapa -leżeć Poprzedni właściciele także musieli Uciechę trochę szkolić, bo wystarczyło tylko odświeżyć: - fuj - przynieś - puść U nas nauczyła się: - zejdź (najważniejsza komenda ze wszystkich i często używana, bo Uciecha lubi wysokości. Kiedy odwiedziliśmy z nią znajomych natychmiast wskoczyła na stół, a u mojej mamy na biurko) - gdzie jest Dagmara - gdzie jest Michał - kici-kici=gdzie jest kot (nauczyła się sama) - szukaj piłki - naprzód - stój Z rzeczy, których jeszcze nie umie, to mamy zamiar nauczyć się grzecznego chodzenia przy nodze, ale jakoś zabrakło mi samodyscypliny ;) Podsumowując, Uciecha uczy się chętnie i bezproblemowo. W związku z tym doszłam do wniosku, że podstawowe szkolenie na kursie się jej specjalnie nie przyda. Za to na pewno umówimy się ze szkoleniowcem, żeby doradził w sprawie pokonywania lęków związanych z innymi psami, bo tutaj postępy idą bardzo powoli (chociaż jest już na szczęście trochę lepiej). Niestety trochę mi się ostatnio posypały finanse, więc spotkanie ze szkoleniowcem będzie musiało trochę poczekać. Na razie znajoma doradziła mi książkę "Strachopies, czyli poradnik postępowania z bojaźliwym psem" Grzegorza Firlita i będziemy próbować we własnym zakresie. Na koniec jak zwykle fotki: Przeciągamy się szarpakiem z Uciechą: [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8563/sznurek.jpg[/IMG] A tutaj Uciecha próbuje (bezskutecznie) zachęcić kota do zabawy szarpakiem :lol: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/7387/lolaiuciecha.jpg[/IMG] Tutaj pierwsze próby z frisbee, na razie takim gumowym dla szczeniaczków: [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/7463/beztytuuvct.jpg[/IMG]
  11. Co z jego oczkami ? Zamknął przez lampę błyskową, czy też ma chore?
  12. Warto założyć kocurkowi wątek na forum.miau.pl bo to największe kocie forum. Może akurat się trafi ktoś z Wrocławia i coś doradzi.
  13. My chodzimy na dłuższe spacery z psem w dwie osoby. Jedna osoba pilnuje psa, a druga się rozgląda w poszukiwaniu patrolu SM ;) Uciecha ma tyle energii, że nawet po zrobieniu 20 kilometrów na smyczy nie jest zmęczona. Po prostu muszę ją codziennie gdzieś spuszczać, żeby mogła sobie powęszyć, pobiegać za piłką itp. Niestety, jak napisała Sugarr - Kraków jest pod tym względem okropny. Zastanawiam się, czy w tym momencie ma sens pisanie petycji do władz z prośbami o budowanie wybiegów dla psów, skoro miasto stoi na krawędzi bankructwa :(
  14. [quote name='panbazyl']można. Można. I to nie jakieś "burki" za przeproszeniem co to pierwszy raz w domu a psy wystawowe....[/QUOTE] Bo wszystko poszło w eksterier i na dobre wychowanie już nie starczyło ;)
  15. Ja kiedyś też bagatelizowałam zagrożenia związane z przypinaniem psa pod sklepem. Wydawało mi się, że to nadopiekuńczość i przesada. Myślałam tak do momentu, kiedy ktoś mojej mamie próbował ukraść psa spod sklepu - cała rzecz się miała w środku dnia, na jednej z bardziej uczęszczanych ulic w Krakowie. Moja mama wyszła ze sklepu, zobaczyła że Ciapka nie ma przy słupku, a kilkadziesiąt metrów dalej gościu biegnie trzymając Ciapka wiszącego na szelkach. Mama zaczęła biec za facetem krzycząc "złodziej", "pomocy" itp., ale nikt jej nie pomógł, przechodnie się tylko głupio gapili. Ponieważ była w butach na szpilkach, to nie była w stanie gościa dogonić. Na szczęście zdarzył się cud i Ciapkowi udało się jakimś cudem wyślizgnąć z szelek i spaść na chodnik. Wtedy facet uciekł bez psa. Dodam jeszcze, że Ciapek był typowym kundelkiem jakich wiele, na pewno nie wyglądał na psa, którego do się gdzieś sprzedać. Więc nie wiadomo, po co był on facetowi potrzebny. Wydarzyło się to wszystko wiele lat temu, ale od tamtego czasu wiem, że zostawianie psa pod sklepem to naprawdę ryzyko :(
  16. Po raz kolejny dzięki za miłe słowa. W sumie nasza zasługa jest niewielka, po prostu chcieliśmy mieć fajnego psa i się udało. Cieszę się, że polecacie Alterię, bo właśnie tam mam najwygodniejszy dojazd :) Cofnęłam się trochę w wątku i przeczytałam opis zachowania Uciechy wobec Lazji, na które zwróciła uwagę Avaloth. Dokładnie tak samo sunia próbowała robić z kotką, tylko że kocia jest twardą sztuką i się nie dała. Bardzo podobnie Uciecha zachowuje się w stosunku do mniejszych piesków - podbiega do nich ze zjeżoną sierścią i trudno właściwie jednoznacznie powiedzieć, czy to takie żywiołowe zaproszenie do zabawy czy agresja. Na wszelki wypadek spuszczam ją tylko w obecności psiaków podobnej wielkości i większych, ale takich się z kolei boi i ucieka. Może rzeczywiście coś poradzą na szkoleniu.
  17. Uciecha jest już u nas prawie miesiąc. Wszystko przebiega prawie bezproblemowo. Nauczyła się zostawać sama w domu, bardzo ładnie przychodzi na wołanie na spacerach, niczego nie niszczy w domu, nie kradnie jedzenia. Z kotem jest zawieszenie broni - kot ewidentnie w dalszym ciągu psa nie lubi, natomiast pies jest ciągle kotem zainteresowany, ale już wie, kiedy się należy dla własnego bezpieczeństwa wycofać. W każdym razie krzywdy sobie nawzajem nie robią, mam nadzieję, że z czasem się polubią. Poza tym Uciecha coraz mniej się boi ludzi - byliśmy w weekend w schronisku turystycznym w górach i pozwalała się tam wszystkim chętnym głaskać - dorosłym i dzieciom :) W związku z tym, że Uciecha jest coraz odważniejsza, a przy tym wyraźnie chętna do współpracy z człowiekiem i nauki, zaczęliśmy myśleć o jakimś szkoleniu posłuszeństwa. Może jesteście w stanie polecić jakąś dobrą krakowską szkołę? Na pewno tylko metody pozytywne wchodzą w grę, bo wszelkie bodźce negatywne sprawiają, że Uciecha się wycofuje. Zauważyłam też, że Uciecha jest jednym z tych psów, dla których najlepszą nagrodą jest nie jedzenie, a zabawka. Sunia już trochę odpuściła przynoszenie kamieni i pięknie aportuje piłkę :) Jedyny problem wychowawczy mamy z tym, że Uciecha kompletnie się nie umie dogadać z innymi psami. Szczeka, jeży się, ostatnio pogoniła maleńkiego yorka, który chciał się ze mną przywitać. Zastanawiam się, czy to wina przeżyć schroniskowych czy wcześniejszych braków w socjalizacji. Kilka fotek: [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/6886/uciecha1.jpg[/IMG] [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/5012/uciecha5.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/2048/uciecha6.jpg[/IMG]
  18. Ja namawiałam męża przez ponad dwa lata i w końcu się udało :) Starałam się nie wymuszać na nim tej decyzji, tylko stopniowo zabierałam go na spacery z suczką mojej mamy, poznaliśmy różnych psiarzy i ich zwierzaki, odwiedziliśmy hodowlę, itp. Momentem przełomowym była wspólna wyprawa na zawody dogtrekkingowe, na których mąż sam złapał w końcu bakcyla. Potem po różnych przygodach i dyskusjach związanych z wyborem psiaka pojechaliśmy do schroniska i wspólnie wybraliśmy suczkę, która nam przypadła do gustu. Właściwie to nawet mąż ją wybrał bardziej niż ja. Okazało się, że trafiło nam się prawdziwe psie cudo, idealne pod każdym względem :) W tym momencie mąż jest zakochany w niej prawie tak bardzo jak ja :) Nic nie rób na siłę, bo jeśli Twoja Żona nie zostanie do końca przekonana, to będzie bardzo kłopotliwa i konfliktogenna sytuacja dla Ciebie, a z kolei psy wyczuwają niechętną im osobę i efektem mogą być jakieś problemy z wychowaniem zwierzaka. Poza tym trzeba pamiętać, że pies to naprawdę mnóstwo roboty - z wychodzeniem na spacery, zbieraniem kup z trawników, sprzątaniem jeśli nabrudzi w domu, usuwaniem kłaków z ubrań i mebli, wizytami u weterynarza.
  19. Cześć! Meldujemy się w wątku z Uciechą. Sunia jest u nas dwa dni, więc jeszcze wiele nie mogę o niej napisać, ale podzielę się pierwszymi wrażaniami :) Po pierwsze, nie rozumiem, jak to możliwe, że aż rok siedziała w schronisku. Jest jeszcze niewykąpana, więc ma matową sierść i pachnie średnio, a już zwraca uwagę swoją urodą. Stałam z nią przez chwilę pod komisją wyborczą czekając na rodzinkę głosującą w środku i w ciągu pięciu minut usłyszałam od jednej osoby że śliczny piesek oraz podsłuchałam ojca mówiącego do synka, że to owczarek szkocko-irlandzki ;) Uciecha zrobiła się już trochę odważniejsza. Nie boi się jazdy tramwajem i autobusem. Chyba mieszkała wcześniej w bloku, bo windą tez jeździ bez problemu. Na spacerach obcych ludzi ignoruje. Psami jest zainteresowana - większych się boi, a mniejsze zachęca do zabawy szczekając. Jak na psa po pobycie w schronisku, ma bardzo dobrą kondycję. Wczoraj byliśmy na długim spacerze i w ogóle nie była zmęczona. To chyba w ogóle będzie pies o niespożytych zasobach energii. W mieszkaniu też nie leży spokojnie, tylko cały czas się wierci. Kiedy jesteśmy w dwóch różnych pokojach, to co chwilę biega miedzy pomieszczeniami i sprawdza, czy siedzimy na swoim miejscu ;) Na spacerze okazało się, że Uciechę ktoś kiedyś musiał nauczyć aportować kamienie, bo co chwilę mi jakiś przynosiła w paszczy. Na pewno przez to ma dość mocno starte zęby :( Mam nadzieję, że uda mi się ją przestawić na przynoszenie piłeczki. Z kotem na razie układa nam się średnio - Uciecha jest nią zainteresowana, ale bez agresji. Natomiast niestety kot cały czas syczy i warczy i kiedy tylko pies się zbliży, to macha łapą. Mam nadzieję, że się jakoś dogadają prędzej czy później. Z zachowaniem czystości jest bezproblemowo, nie było żadnej wpadki :) Ogólnie bardzo fajna suczka z Uciechy i cieszę się, że do nas trafiła. Przy okazji bardzo dziękuję osobom, które się nią zajmowały, zaczęły ją oswajać i nauczyły podstawowych komend :) Na koniec kilka fotek z wczorajszego spaceru: [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/577/269q.jpg[/IMG][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/1456/269q.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/2112/279ry.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/1075/293wm.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1156/297xv.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/577/269q.jpg/[/IMG]
  20. O, cześć! :) Rzeczywiście nie pojechałam do Przesieki. Niestety muszę pracować w ten weekend, życie. Żałuję, bo pogoda na wyprawę z psem rewelacyjna.
  21. [quote name='fizia']Mam prośbę o poradę - gdzie można skutecznie zgłosić fakt, że od wielu miesięcy, mimu wielu próśb/gróźb na moim osiedlu facet puszcza agresywna bokserkę Sabę bez smyczy i bez kagańca [/QUOTE] Ja bym zaczęła od straży miejskiej. W Krakowie teoretycznie nigdzie nie wolno puszczać psa całkiem luzem (bez kagańca albo smyczy). Na początek mogą mu przywalić mandat za spuszczenie psa. Ja sama dostałam kilka lat temu mandat 50 złotych, mimo że moja suczka nikogo nie zaczepiała, tylko sobie grzecznie biegała obok mnie. Ostatnio rozmawiałam nad Wisłą z chłopakiem, który dostał 200 zł. mandatu, więc to chyba zależy od konkretnego strażnika. Jeśli straż miejska nie będzie chciała się pofatygować, to użyj starego straszaka mówiąc, że pies może się rzucić na dziecko i będzie nieszczęście (jakoś strażników na ogół dzieci bardziej wzruszają niż inne psy).
  22. [quote name='andzia69']koleżanka prosiła mnie o pomoc w szukaniu domu dla suni, która przybłąkała sie do jej kolegi: [/QUOTE] Andzia, a Ty może widziałaś sunię na własne oczy? Jesteś w stanie coś więcej o niej powiedzieć?
  23. [quote name='ladySwallow']Jasne, szczególnie jego sprawa, jak sąsiedzi dokarmiają ptaszyska...[/QUOTE] Jeśli to rzeczywiście jest duży problem, to może warto pogadać z sąsiadami i np. wydzielić gdzieś na podwórku "oficjalne miejsce do karmienia gołębi". W kamienicy u mojej mamy jest właśnie taka ustalona przez sąsiadów zasada, żeby nie karmić na parapetach i balkonach, natomiast na podwórku jak najbardziej. Dzięki temu gołębie nie przesiadują na balkonach, tylko czekają sobie grzecznie na dachu śmietnika albo na pobliskim drzewie.
  24. A ja lubię gołębie. Piękne ptaki. Lubię obserwować ich życie społeczne chodząc po parku albo czekając na przystanku na tramwaj. Zresztą ludzie którzy lubią gołębie, na ogół lubią tez psy, więc można z nimi pogadać ;) Dokarmianie w lecie nie jest potrzebne, ale już w zimie przy temperaturze -15 te ptaki raczej sobie nie dadzą rady same.
×
×
  • Create New...