Jump to content
Dogomania

Afryka

Members
  • Posts

    395
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Afryka

  1. No to super. Jak na razie mam całą środę w wolną, więc się mogę dostosować z godziną. Tylko jeśli mamy iść na Bagry, to musi być w miarę wcześnie, bo tam nie ma sztucznego oświetlenia, a w lutym szybko się robi ciemno.
  2. Jutro nie dam rady, ale przyszła środa bardzo chętnie :) Wtorek też mógłby być, ale dopiero po godzinie 15.
  3. Może kiedyś się uda, bo jestem bardzo ciekawa, jak by Uciecha zareagowała na Twój widok :) Twój psiak to ten Owczarek Niemiecki z awatarka z misiem w paszczy?
  4. Czy jest może ktoś z Prokocimia, Kozłówka, Bieżanowa, kto chciałby się umówić na wspólny spacer np. wokół Bagrów albo do któregoś pobliskiego parku? Szukam towarzystwa spokojnych, łagodnych, przyjaznych kolegów lub koleżanek dla mojej Ucieszki, która się boi innych psiaków. Powoli przekonuje się, że nie wszystko co na czterech łapach, ma wrogie zamiary ;)
  5. Bardzo dziękuję za zdjecia :loveu:
  6. Bardzo fajny psiak, tak mu dobrze z oczu patrzy. Niestety mogę tylko pokibicować :)
  7. Wiele zależy od samych psów i od umiejętności człowieka. Ja kilka razy próbowałam iść na spacer z moją suczką i suczką mojej mamy (mieszkają oddzielnie, ale się znają i spotykają dość często) i przyznam szczerze, że był to dla mnie koszmar. Ciągle mi się plątały smycze, kiedy jedna szła grzecznie to druga zaczynała ciągnąć, kiedy do jednej mówiłam "noga", to ta idąca grzecznie patrzyła z wyrzutem i robiła minę pod tytułem "ale o co chodzi??", wariactwo. Zupełnie nad tym nie umiałam zapanować i na pewno bym się nie zdecydowała na drugiego psa w bloku ;)
  8. Całe szczęście, że wzięłaś tego pieska i leczysz go u weterynarza. Nie wiem co by było, gdyby do Ciebie nie trafił.
  9. [quote name='pantolini']Ona nie chce chce mieć psa ze schroniska bo uważa ,że takiego tam nie znajdzie(i raczej przyznam jej rację)chce mieć po swojej suni wychowaną od urodzenia.Zresztą o to samo można by spytać każdego posiadacza psa z rodowodem żeby przygarnął ze schroniska zamiast kupował i mnożył .[/QUOTE] Chciałam kupić psa z rodowodem pewnej konkretnej rasy, nawet już miałam wybraną hodowlę. Potem się zaczęłam zastanawiać i doszłam do wniosku, że to bez sensu :) W tym momencie zdecydowałabym się na kupienie rasowego szczeniaka tylko gdyby miał to być pies pracujący (do dogoterapii, poszukiwań, czy jakiegoś konkretnego sportu). W każdym innym wypadku pies z adopcji wydaje mi się równie dobry :)
  10. [quote name='pantolini']Ale ona chce znów tylko rozmnożyć dla siebie ,a na nadmiar ma chętnych.Dla niektórych to pseudo bo brak papierów ale ona to by takich chyba przeklęła i jej znajomi też gdyby jej ktoś coś takiego o niej powiedział.Ona twierdzi zresztą też powiem ,że ma ładne i zdrowiutkie te psinki i nie chce tego robić dla zarobku.[/QUOTE] A nie mogłaby przygarnąć jakiejś psinki w potrzebie ze schroniska zamiast rozmnażać suczkę? Naprawdę piesków szukających domu nie brakuje.
  11. [quote name='natalek'] miejmy nadzieję, że do psów się przekona i będzie w stanie się normalnie z nimi bawić, to umila spacerki :D[/QUOTE] Też mam taką nadzieję, bo poza umilaniem, to kolejny sposób na zmęczenie psa. A Uciecha ma energii baaardzo dużo, naprawdę trudno ją zmęczyć :)
  12. Rewelacyjny wątek. W niektóre ciężkie przypadki bym nie uwierzyła, gdybym nie widziała zdjęć. I faktycznie zaczynam doceniać moje zwierzaki. Największa demolką dokonaną przez moją Uciechę było jak dotąd zjedzenie zużytej chusteczki higienicznej, nikomu tu nie zaimponuję :oops: Honor rodziny ratuje kotka Lola, która ma obsesję na punkcie wszstkiego co papierowe (ręczniki papierowe, kartony po pizzy, rozdział pracy, który za godzinę ma dostać promotorka - to wszystko się nadaje do zabawy). [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/9124/dsc0137o.jpg[/IMG]
  13. Dzięki za linki. Poprawiło się o tyle, że nie ucieka w panice na widok każdego psa. Ma już kilka znajomych, w miarę spokojnych psów średniej wielkości, których się nie boi jakoś bardzo. Ale i tak nie podchodzi do nich bliżej niż na pół metra, chyba że od tyłu cichaczem powąchać pod ogonem i szybko zwiać ;) Psów, które ją zachęcają do zabawy się boi. Jakiś czas temu na spacerze pogoniła ją półroczna whippetka, która wyraźnie chciała się tylko bawić. Inaczej Uciecha odnosi się tylko do psów w okolicy naszego bloku, tutaj z kolei włącza jej się instynkt obrony terytorium, jeży się jeżozwierz, ogon do góry, robi się dwa razy większa i szczeka ile wlezie. Poza tym zdarza się, że jeśli już jakiś pies się jej boi, to miałaby ochotę za nim gonić. Staram się jej bardzo pilnować, żeby nie zasmakowała w dokuczaniu słabszym od siebie. Nie ma niestety żadnego psa, z którym by się normalnie bawiła. Ogólnie mam wrażenie, że widać jakieś tam postępy, ale idzie to wszystko do przodu bardzo małymi kroczkami. Widać, że trochę ją ciekawią inne psy, ale strach jest o wiele silniejszy.
  14. [quote name='Avaloth']Nie wiedziałam, że już wcześniej startowaliście w zawodach :) [/QUOTE] Tak, z sunią mojej mamy - Czajką. Czajka to seniorka i w tym roku już nie będzie startować, bo trochę się boję o jej zdrowie. [QUOTE] Natalek, na wątku szkodników Ulv pisała, że Kra znów coś zmajstrowała więc chyba jest trochę lepiej. Musi z tego wyjść kosmitka, nie ma innej opcji ;)[/QUOTE] Czy mogłabyś zlinkować ten wątek? Bo ja akurat na niego na dogo nie trafiłam i o Kraksie się dowiaduję od znajomych.
  15. [quote name='Avaloth']Gratulacje i ode mnie :) Akurat teraz Kraksa jest chora, ale pewnie w przyszłości będziecie mieli okazję poznać na trasach czarną, owczarkowatą sunię na wózku (ze sparaliżowanymi tylnymi łapami), od ulvhedinn, bo one też w dogtrekkingu startują ;)[/QUOTE] Dzięki :) Znam Kraksę i jej Panią z widzenia, spotkałyśmy się w zeszłym roku na zawodach w Złotym Stoku. Też trzymam za nią kciuki.
  16. Muszę się pochwalić, że debiut Uciechy na zawodach dogtrekkingu wypadł zaskakująco dobrze. Zejeliśmy trzecie miejsce w kategorii rodzinnej :multi: Trasa w Siedlcu była bardzo ciekawa, w sumie trochę ponad 25 kilometrów, głównie szlakiem przez ośnieżone pola i lasy. Bardzo żałowałam, że nie mam aparatu, bo było naprawdę pięknie. Startujących psiaków było kilkadziesiąt (w różnych kategoriach, nasza rodzinna była akurat najmniej liczna i konkurencja w niej też najmniejsza ;) ), do tego kilkanaście psiaków-kibiców. Uciecha na początku była mocno spanikowana ilością obcych psów i nie bardzo wiedziała, czego się należy spodziewać. Na szczęście już po starcie przestała się nimi przejmować i radośnie pognała do przodu. Żeby Wam mniej więcej pokazać, jak to wszystko wyglądało, wrzucam kilka zdjęć zrobionych przez Gosię, inną zawodniczkę. Niestety akurat Uciecha się na ładne zdjęcie nie załapała, ale będziecie mieć oogólne pojęcie Tuż przed starem. Jeśli dobrze popatrzycie, to zobaczycie ukrytą mordkę Uciechy: [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/3456/siedlec2012d.jpg[/IMG] I kilka ogólnych zdjęć z trasy, Uciechy na nich nie ma, bo pobiegła przodem ;) [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/5948/siedlec2012.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/2892/siedlec2012c.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/8468/dsc0457mk.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Gioco'] A i tak zarówno Tobie jak i mnie chodzi o to, żeby pseudo nie miało racji bytu. [/QUOTE] Zdecydowanie :)
  18. [quote name='Gioco']O przepraszam. Tylko metryki i rodowody wystawione przez ZKwP są prawomocnymi dokumentami honorowanymi na świecie. [/QUOTE] Nieprawda :) Są na świecie różne organizacje hodowlane prowadzące własne księgi rodowodowe. Np. pracującymi border collie zajmuje się International Sheep Dog Society (ISDS), stowarzyszenie działające od ponad stu lat. Pies z rodowodem ISDS może, ale wcale nie musi mieć rodowodu FCI. Hodowcom pracujących BC na ogół nie zależy na jeżdżeniu z psem na wystawy, bo pies ma dobrze zaganiać owce i pod tym kątem się prowadzi selekcję. Psy rasowe to nie tylko konkursy piękności :) Natomiast jeśli ktoś chce zakładać nową organizację tylko po to, żeby rozmnażać psy o jakimś niepewnym pochodzeniu, to naprawdę nie ma sensu. Chociażby koszty wynikające z konieczności prowadzenia dokumentacji, rozliczeń finansowych prawdopodobnie przekroczy zyski wynikające ze sprzedaży szczeniaków. Taką przynajmniej mam nadzieję. Chociaż rozmnażacze i tak będą kombinować jak się tylko da, skoro sprzedaż smyczy z psem gratis się nie udaje :(
  19. [quote name='Gioco']Nie będzie to legalne. Metryki ani rodowody też nie będą legalne. Dlatego, że jedyną, zgodnie z prawem działającą instytucją jest ZKwP. Dlaczego? Ponieważ jest uznany przez FCI.[/QUOTE] To akurat jest wyłącznie pobożne życzenie. Z punktu widzenia polskiego prawa nie ma znaczenia, czy związek jest uzany prze FCI czy nie jest.
  20. [quote name='pudelek78']Dlaczego wszyscy od razu zakładają iz ci którzy zakładają nowe stow kynologiczne mają złe intencje - W obecnej sytuacji nie chcą łamać prawa i nie chcą też pozbywać się swoich pskaków i za takie żeczy nie powinno się ich krytykować[/QUOTE] Przecież nikt nie każe się pozbywać psiaków bez rodowodu. Wystarczy ich po prostu nie rozmnażać.
  21. Moja sunia ma na imię Uciecha. Tak ją nazwali w schronisku i imię zostało, bo nam się bardzo spodobało :) Ale reaguje też na "pies" i "kici-kici" ;)
  22. W tym momencie nie mam warunków na drugiego psa i jeszcze chyba przez kilka lat nie będę miała, ale kiedyś przyszłości na pewno będzie kolejny mieszaniec :) Z tym, że raczej będę szukała dorosłego psa, bo podobają mi się psiaki szczupłej budowy i długołape, a ze szczeniaczka nie wiadomo nigdy co wyrośnie :) Ogólnie wydaje mi się, że kupowanie rasowego psa ma sens głównie wtedy, kiedy się ma jakieś bardzo konkretne plany pracy z psem. Do dogoterapii, jako psa ratunkowego, do pracy w zaprzęgu. Wszędzie tam, gdzie potrzebne są bardzo konkretne predyspozycje psychiczne i fizyczne. W innym wypadku - kundelek fajniejszy :)
  23. Jak to wygląda od strony prawnej? Każda chętna grupa osób możne sobie założyć taki związek? Mnie w całej tej akcji przeciwko pseudohodowcom bardzo drażni jedna rzecz -kiedy ktoś mówi, że ma psa bez papierów, na to od razu jakiś nadgorliwiec wyskakuje z tekstem "no to masz zwykłego kundelka", jakby było to coś złego. Krytykujcie sobie pseudohodowców, ale od kundli się odczepcie :lol: (To napisałam ja, właścicielka prawdziwej kundelki w czystej postaci, u której można wskazać cechy chyba z dziesieciu różnych ras ;) )
  24. [quote name='KasiaKia']W Tarnowie sprawdzona osoba przygarnie sunię w typie owczarka szkockiego. Wiek nieważny. Jeśli macie jakąś taką bidulkę na wydaniu to czekam na inf. Tutaj jest wątek psiaków spod Tarnowa, mixów collie, może tam by się coś znalazło? Pan chciał chyba znaleźć dom dla części stada. http://www.dogomania.pl/threads/213545-10-kochanych-psiak%C3%B3w-maj%C4%85-dom-lecz-potrzebuj%C4%85-wsparcia-finansowego!-okolice-Tarnowa
  25. [quote name='sugarr']Przekleję na forum owczarek.pl jest tam sporo osób z Krakowa. Tak sobie myślę, że bez względu na wszystko dobrze byłoby go jednak złapać i zawieźć do schroniska. Nawet jeżeli jest czyjś, to może będzie to nauczka. Nie dość, że oczywiście puszczanie psa luzem na spacery jest raz - niezgodne z prawem, dwa - po prostu bezmyślne, to tym bardziej w przypadku takiego dużego, psa jest tym bardziej niepoważne, współczuję komuś kto się panicznie boi psów i spotyka takiego samopas na swojej drodze, a z tego co bywałam w tamtych rejonach, to bloków i przechodniów nie brakuje. Wiadomo czy daje do siebie podejść, może sam podchodzi?[/QUOTE] Dzięki za przeklejenie informacji dalej. W okolicy jest dużo domków jednorodzinnych i niestety wiele osób puszcza psy luzem :( Tyle, że wszystkie pozostałe już znam i wiem z których są domów, a ten jest nowy w okolicy. Rozpytywałam dziś wśród sąsiadów i jedna pani stwierdziła, że on jest z któregoś domu, ale nie wie którego. Trochę się boje tego, że jeśli go zabierzemy do schroniska, to właściciel się po niego nie zgłosi i zostanie tam na dobre. Poza tym nie podchodzi do mnie, nawet jeśli mam w ręce smaczek. Dzisiaj go w ogóle nie widziałam, ciekawe czy się pojawi w okolicy wieczorem...
×
×
  • Create New...