-
Posts
395 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Afryka
-
Wczorajsza obserwacja - dobrze ubrani państwo idą z psem na smyczy, pies robi kupę dosłownie kilka metrów od kosza. Państwo rozglądają się nerwowo i szybkim krokiem się oddalają. Postanowiłam, że od dzisiaj będę nosiła w kieszeni worki na nieczystości nawet wychodząc bez psa. Mam nadzieję, że jeśli wręczę ostentacyjnie takim brudasom, to się czegoś nauczą.
-
[quote name='Felka z Bagien']Jak macie chwilę czasu, to obejrzyjcie sobie filmiki z pracy u Jamora.Może, to wreszcie wleje co poniektórym oleju do głowy. Jamor jest byłym policjantem, prowadzi hotel dla psów i szkoli szczególnie trudne przypadki.POlecam a po projekcji zapraszam ponownie do dyskusji. Wystarczy wyklikać - U Jamora - i wszystko jasne[/QUOTE] Bardzo ciekawe, dzięki za wskazówkę :) Wracając do tematu głównego wątku - czy wiadomo coś nowego? Co się stanie z psem?
-
[quote name='lula2010']czytam od poczatku watek i....mam 13-letnia TTB,nigdy nie lubila kotow ani psow,nasililo to sie teraz kiedy jest babcia ,ona na smyczy a pies luzem na nas biegnie...ale NIGDY nie zlapala psa ani kota,bo jej na to nie pozwolilismy ,nigdy nie skrzywdzila "swojej "kotki perskiej ,ani "swoich"2 bulw francuskich,ale wymagalo to sporej pracy z naszej strony,suka nie byla szkolona ,poprostu fe ,nie wolno od malego,szarpniecie smycza ;nigdy tez nie chodzila w kolczatce,ani w kagancu,pozdrawiam[/QUOTE] No i dobrze, o to właśnie chodzi. Albo się panuje nad reakcjami swojego psa, albo powinien chodzić w kagańcu. Trzeciej opcji dla odpowiedzialnego właściciela nie ma. Niestety nie wszyscy to rozumieją i robią złą opinię nie tylko sobie, ale wszystkim psiarzom.
-
Jeśli spółdzielnia nie jest właścicielem terenu, to z jakiej racji stawiałaby tabliczki na cudzym gruncie? Jeśli chcesz mieć pewność, czy teren należy do spółdzielni, zapewne możesz się tego dowiedzieć w administracji spółdzielni. O uchwałach rady możesz się dowiedzieć w urzędzie miasta, jeśli uda ci się trafić na kompetentnego urzędnika ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Afryka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Mój znajomy z przekonaniem wczoraj opowiadał, jak to widział program o psach po kastracji, gdzie psy ze sztucznymi implantami były bardziej pewne siebie, a psy bez - bardziej "skryte" :mdleje: Jestem ciekawa jaki to program, w każdym razie na szczęście u nas weci nie wszczepiają implantów dla podniesienia ego psów (a raczej właścicieli)...[/QUOTE] Świetne :D Ludzie jednak niesamowicie przenoszą na zwierzęta własne obawy i lęki. Pamiętam taką sytuację - poczekalnia u weterynarza, cztery panie w różnym wieku i jeden młody pan z niewykastrowanym kocurem do szczepienia. Temat zszedł na pożytki płynące z kastracji kotów, pan zbladł, założył nogę na nogę, słabym głosem coś tam mówił o tym, że po kastracji słabnie temperament. Był taki przestraszony, jakby to o obcięciu jego klejnotów była mowa ;) -
Decyzję o zakazie wpuszczania psów na dany teren może przyjąć gmina lub rada miejska. Spółdzielnia może sobie stawiać tabliczki jakie tylko chce, przy czym mocy prawnej one nie mają. Jeśli pies jest na smyczy i po nim sprzątasz, to straż miejska nie ma się do czego przyczepić.
-
[quote name='czi_czi'] Mam psa który kotów nie lubi i nie mam zamiaru w związku z tym prowadzić go wszędzie w kagańcu i przewidywać że jakiś kretyn wypuści luzem na ulicy kota. [/QUOTE] Jest różnica między "nie lubi" a "rzuca się, żeby zagryźć". Moja suka też nie lubi obcych kotów i gdybym pozwoliła, to bo za nimi ganiała - nie pozwalam i kropka. Gdybym nie potrafiła tego opanować, to owszem, chodziłaby po ulicy w kagańcu. Odpowiednio dobrany kaganiec nie jest uciążliwy dla psa, więc naprawdę nie widzę problemu. Swoją drogą, biedne są te bullowate psiaki. Chyba żaden inny typ psa nie ma takiego pecha do właścicieli-debili.
-
Jeśli ktoś ma chory kręgosłup, to nawet 10 kilogramów może być za dużo do podniesienia. Przez kilka miesięcy znosiłam i wnosiłam na drugie piętro chorą suczkę ważącą ok 30 kilogramów i wiem, że to dla mnie zdecydowanie za dużo. Dlatego decydując się kolejnego psa założyłam, że nie powinien ważyć więcej niż 20 - taki ciężar podnoszę bez problemu.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dzięki za zaproszenie, wybieramy się :) Czajka już dawno wróciła do mojej mamy i Uciecha chyba przyjęła to z ulgą ;)
-
[quote name='Noelle'][COLOR=#ff0000][FONT=lucida grande][SIZE=3][B][SIZE=4]UWAGA KRAKÓW!!![/SIZE] [/B][/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] [/FONT][/COLOR][SIZE=3][B][I][COLOR=#ff0000][FONT=lucida grande]Odradzam wszystkim gabinet weterynaryjny przy ul. Piaseckiego 16 !!!!!!! Więcej informacji podam na pw, sprawa naprawdę nieciekawa!!![/FONT][/COLOR][/I][/B][/SIZE][/QUOTE] Ja też poproszę, moja przyjaciółka tam chodziła z kotami.
-
[quote name='zmierzchnica'] Jeśli chodzi o temat wątku, dzisiaj przechodzę koło targu z psami. Dwie wiejskie baby: -Zobacz, ile kundli! -No powiedz, czy ludzie nie są głupi! Ano pewnie, jakbym ze stadem yorków szła to bym była mundra :diabloti: Zabiłam je wzrokiem i poszłam dalej :razz:[/QUOTE] Wtedy byłabyś mądra, bo wiadomo że hodowla i na handel. Po jaką cholerę kundle trzymać, skoro nawet 5 złotych na nich nie zarobisz ;)
-
[quote name='Beatrx']nie trzeba być prorokiem, żeby pewne rzeczy przewidzieć czy ewentualnie uwzględnić. tak samo jak wychodząc za mąż biorę odpowiedzialność za męża, tak samo jak decydując się na dziecko biorę za nie odpowiedzialność i tak samo jak biorę psa to biorę za niego odpowiedzialność. że już nie wspomnę o całej reszcie, za którą biorę odpowiedzialność jak się na nie decyduję i niestety, ale w swoich planach muszę uwzględniać wszystko to, do czego kiedyś się zobowiązałam.[/QUOTE] I o to właśnie chodzi, świetnie to ujęłaś.
-
[quote name='Koszmaria']masz szczęście,ja niestety mam pewność,że gdyby mi się coś stało,to ojciec raz-dwa by zwierzaki zawiózł do schronu;/[/QUOTE] Kurczę, to przykre. A jacyś znajomi, dalsza rodzina? Duże masz stado zwierzaków?
-
[quote name='evel']Naprawdę nie macie się już czego czepić? :roll:[/QUOTE] Dzisiaj taki dzień na dogo, w każdym wątku na który zaglądam, ktoś się kogoś czepia ;)
-
[quote name='Beatrx']u mnie na szczęście domownicy by się moim futrem zajęli. cholercia, mi też na komunalny nie spieszno, a przez ten wątek zaczęłam się zastanawiać co się z moim psem stanie jak umrę:cool1:[/QUOTE] Może warto się zastanowić nad takim sprawami wcześniej, niż później. Tak samo warto napisać testament, jeśli się ma więcej niż jednego spadkobiercę, zaoszczędzi się w ten sposób rodzinie awantur. Ostatnio obserwuję w moim otoczeniu, jak super zgodna rodzina po śmierci seniorki rodu zaczęła sobie skakać do gardeł. Tak przy okazji ;) Gdybym ja umarła, to do mojego psa byłoby całe stado chętnych, bo pies jest wyjątkowo udany i cała rodzina go uwielbia. Ale przede wszystkim nie oddałby go mój mąż.
-
[quote name='Vectra'] Obawiam się , że macie do nich stosunek jak ja , bo mi one lotto. [/QUOTE] Nie wiem o jakie szczeniaki chodzi, ale gdybyś je miała w nosie, to chyba jednak byś o nich nie pisała w co drugim poście :)
-
[quote name='Beatrx']gdzieś też jest temat, na którym ratowany był ast, który pogryzł dziecko. zbiórka na hotelik, na behawiorystę, szukanie domu i też znalazły się głosy za uśpieniem, ale były zagłuszane krzykiem o szansę dla biednego pieska, którego winą nie jest to że gryzie. wie ktoś, co się z tym psem stało?[/QUOTE] Ja kojarzę podobny wątek o innym psie (mix chyba jakiegoś mastifa) i ostatecznie został uśpiony. Akurat w tego typu sytuacjach prawo jak najbardziej dopuszcza uśpienie zwierzęcia.
-
[quote name='asiak_kasia'] Pięknie to wszystko brzmi, cudownie i kolorowo, aż mi się tecza przez usta przelewa, tylko cholera, jakoś tych miłosiernych nie widać jak nie ma afer. Wtedy cisza i nikt zdrowych, młodych i bezproblemowych psów nie chce. Kurde niepojęte dla mnie zjawisko :roll:[/QUOTE] Nie przesadzaj, na dogo jest mnóstwo ludzi z psami z adopcji. Zarówno tymi bezproblemowymi, jak i tymi trochę bardziej problemowymi. A że psów jest w Polsce zdecydowanie za dużo to inna para kaloszy. Tyle, że rozwiązaniem powinna być sterylizacja i wysokie opodatkowanie płodnych zwierząt, a nie usypianie tych, które akurat się znudziły, albo były nietrafionym prezentem komunijnym, albo były przeszkodą w zagranicznym wyjeździe itd. [quote name='Vectra']wiem , bo tylko psychopata nie potrafi okazywać uczuć. Albo fanatyk który potrafi przypisywać innym brak uczuć. a skąd wiesz że nie ? widziałaś , rozmawiałaś ? czy fanatyzujesz ?[/QUOTE] Ja nie mam pojęcia co czuły. Dlatego się nie wypowiadam na ten temat. Rozśmieszyła mnie Twoja pewność co do uczuć osoby, z którą zapewne nawet nie rozmawiałaś.
-
Skąd to wiesz? Rozmawiałaś z nimi? Czy czytanie w myślach uprawiasz?
-
[quote name='Vectra']to maszeruj do sądu i tam wyjaśniaj czy eutanazja tego psa była słuszna czy też nie. forum to nie wyrocznia , tak samo jak portale wszelkie. [/QUOTE] Z tego co zrozumiałam na FB, to sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury. Jaki będzie tego efekt, trudno powiedzieć. W Polsce nawet za gwałt często dostaje się wyrok w zawieszeniu ;) Natomiast mogę powiedzieć, że znam przykład z drugiej strony - sąsiadka umarła na raka i jej rodzinka oczywiście na mieszkanie i pieniądze po zmarłej rzuciła się chętnie, za to jej ukochanym kotem nikt się nie chciał zająć. Ponieważ alternatywą również było uśpienie (dwuletniej, zdrowej kotki!), to postanowiłam ją wziąć do siebie, mimo że już miałam jednego kota i drugiego nie planowałam. Przez pierwszy miesiąc kotka nie mogła się przyzwyczaić do obecności psa w domu, siedziała pod kanapą i wychodziła tylko w nocy do kuwety i miski z jedzeniem. Potem stopniowo się oswoiła i teraz jest przekochaną kotką, najlepszą kumpelką psa. Po prostu trzeba było jej dać czas i szansę.
-
[quote name='klaki91']tu teraz natychmiast w tej chwili [/QUOTE] Człowiek się dzięki dogomanii uczy młodzieżowego języka ;) Chociaż akurat ja określenie na "na pałę" znałam już wcześniej :)
-
[quote name='Vectra'] Pies nie został uśmiercony przez właścicielki , tylko poddany eutanazji , która w naszym kraju jest legalna.[/QUOTE] Eutanazja oznacza spowodowanie śmierci nieuleczalnie chorego człowieka lub zwierzęcia. W Polsce wolno legalnie uśmiercić przez uśpienie tylko chorego psa, psa stanowiącego zagrożenie dla ludzi i ślepe szczenięta. Uśpiony pies nie był chory, nie stanowił zagrożenia i nie był ślepym szczenięciem. Można oczywiście dyskutować, czy to dobrze skonstruowane prawo, ale łamać się go nie powinno. W Krakowie kilka lat temu technik z lecznicy na ul. B. miał wytoczoną sprawę karną o uśpienie zdrowego psa - tam akurat sprawa była taka, że jakaś chora psychicznie kobieta przygarniała psy ze schronisk i domów tymczasowych, a potem zaraz zanosiła do uśpienia. Nie mogę niestety wkleić linku, bo artykuł jest w płatnym archiwum. [quote name='martasekret'] Ale jakże typowe dla Polaczków. [/QUOTE] A Ty kim przepraszam jesteś?
-
[quote name='asiak_kasia']Ja uważam, że lepiej dla tego psa że się tak to skoczyło, bo pomysłowość ludzka w temacie pozbycia się niechcianego zwierzaka jest ogromna. A tak przynajmniej nie cierpiał. [/QUOTE] Głupi argument. Odpowiedzialne właścicielki opłaciłyby hotel dla psa do czasu, aż znajdzie nowy dom i tyle. W stosunku do brytyjskich zarobków to są grosze, mniej niż 100 funtów miesięcznie.