-
Posts
974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tattoi
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='UlaFeta']gosiukiedy ty spisz :shake:bo czytajac twoje posty na innym forum pisane w nocy lub nad ranem to:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] Po pierwsze- co to za "permanentna inwigilacja" i na jakim forum??? A po drugie lecznica nazywa się "Zemsta Nietoperza", a nie skowronka, więc....:-))) A teraz inna sprawa- musimy jutro (znaczy dziś, najdalej jutro) zrobić laskom badania krwi. Obu. Koszt całkowity- 200 złotych. Robić? Chodzi o to wykrzepianie, prezdłużenie vitaconu i karmienie. Jak macie pytania, to od 9 rano telefon 22 789 10 62- odbierze akurat lekarz je prowadzący. Marta Pęczalska. Tak, że pliiiiiiiiiiz- niech Pani Jola albo jednostka upoważniona zadzwoni w tej sprawie, bo to pilne. Buziaki:-) -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
[quote name='Atomowka']mnie ta umywalka też mega zaskoczyła ale cóż widac Malina to nietypowo-wyjątkowy psiak Gorzej mnie tylko zaskoczył kiedys mój kot, którego złapałam na sikaniu do cukiernicy Tattoi Martyna wie, że lepiej Malinka reaguje na podejście od dołu niż od góry, stosuje się do tego ale wiadomo czasami jak wraca z pracy to instynktownie jak pies podbiega Martyna wyciąga ręke[/QUOTE] Moje shiby załatwiaja się w brodziku, jak nie moga inaczej. Nie mówiłam? Nie wim za to, jak skomentowac sprawę cukiernicy...??? A moż e sprawa zawartości cukru w cukrze? -
Szkoda- chciałam Cię poprosić, żebyś opluła Wilmę, ale jak tak, to trudno...Chyba, że z tych innych Asiaczków jest ktoś dobry do plucia??? Nordi jest bardzo fajna. Nie boi się, obrożę akceptuje (nawet dwie), chodzi na smyczy... Rozumie, co się do niej gada- wyłaź stąd, przesuń się, rusz dupsko...Zostań, nie wolno.
-
[quote name='zenobiusz flores']Ratunkiem na wszystkie problemy społeczne , które stwarza człowiek ma być morbital ? Trochę droga na skróty , nie ? To po co ta walka o kolejne schronisko dla ostatniejszansy jak i tak i tak - śmierć ? Tylko ostatniaszansa im to przyspieszy z pomocą prawa . Jak nie pałam miłością do Madonn od Psów tak jeszcze gorzej trawię bezdusznych technokratów i technokratki . Od Kodeksu Hammurabiego upłynęło trochę wody - oczywiście w Polsce czas się jakby zatrzymał i nie jest to wina tylko j e d n e j strony . Mieszkasz w Stanach ? Nie . To cię poinformuję . Właśnie rośnie w Stanach liczba schronisk i przytulisk gdzie zwierząt się n i e usypia . Sprawy idą teraz właśnie w tym kierunku . W Polsce jak widzę robi się wszystko żeby było inaczej . Dziadostwo .[/QUOTE] Czekaj Zenobiusz- po kolei. Po pierwsze mój post dotyczył Agatki, która się na mnie wydarła i ok- więc jej odpowiedziałam. Teraz tak- po cholerę takie odstępy między wierszami- żebym lepiej zrozumiała? :-) W skrócie napiszę. Nie wiem, co to jest Ostatnia Szansa. Pojęcia nie mam i nie o niej sie wypowiadałam. W Korabiewicach byłam dawno temu i wyszłam z przekonaniem, że miejsce do stworzenia raju dla bezdomnych, włascicielka- juz niekoniecznie. Pisałam o tym wcześniej i nie będę sie powtarzać. Co do Stanów- nie mieszkam, mieszkał mój mąż, mamy tam kupę przyjaciól. Po pierwsze- zależy, które stany, a po drugie- właśnie dlatego, że uzywali morbitalu w "nadmiarze", teraz mogą sobie pozwolić na poluzowanie. I co Ty porównujesz? Ilość behawiorystów, specjalistów zachowań zwierząt, źródło finansowania ich pracy? Gdzie Polsce do Stanów? I co niby w Polsce sie robi, żeby było inaczej? Że nie uśpisz psa, ślepego, bez szansy dostania sie do miski z jedzeniem, z wodą- bo "ustawa o ochronie zwierząt"? Przecież nie chodzi o to, by usypiać każdego, który trafi do schroniska, tylko zrobić jakąś selekcję- po to, żeby inne miały szansę. Przy ilości, którą mamy- ani te chore, ani te zdrowe, ani młode, ani stare nie maja realnej szansy. No- może yorki. Nie będę dalej wypowiadać się w kwestii Korabiewic. W 2003 roku chciałam zabrać stamtąd dwa rottweilery i nie dano mi ich. Nie dano mi w ogóle żadnego psa. Na 300 zwierząt nie było ani jednego, którego byłabym "godna". Życzę każdemu, kto to pokona, wszystkiego najlepszego. Dla mnie EOT. Pozdrawiam-
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Spajk został pozbawiony towarzystwa Malinki, bo poszła do adopcji :( Teraz i Łaciat poszedł do adopcji. Kto będzie chlastał Spajka po pysku? [/QUOTE] Spoko, już go Nordi wychlastała :-))) -
[quote name='agata-air']Źle dziś spałaś? Na głowę upadłaś? Jakiś inny problem? TO SĄ BŁĘDY CZŁOWIEKA, NIE PSOM ZA NIE PŁACIĆ. To miejsce można ogarnąć, zrobić lepsze boksy, zająć się adopcjami. Przyzwolenie na eutanazję w tym kraju skończy się jak w Starachowicach. Trzeba edukować społeczeństwo, modyfikować schroniska a nie usypiać...zapalenia płuc nie leczy się ich wycięciem, tak jak bezdomności nie uleczy się morbitalem.[/QUOTE] Ogólnie ostatnio nie śpię najlepiej. Wszystko można ogarnąć i polepszyć, ale nie w takiej ilości. Tu sie ratuje jednego psa, a na allegro w tym czasie pojawia sie 200 nowych ogłoszeń o szczeniakach. Albo "zamienię kaukaza na parownik do ziemniaków". Nec Hercules contra plures. Co Ty chcesz edukować? Jak? Którędy? W programie masz o rozwielitce, a nie o tym, że się psa na łańcuchu nie trzyma. Laska na stacji benzynowej mnie pyta, czy jak zapomniała suke zaszczepić przeciwko wściekliźnie, a suka ostatnio coś wiecej szczeka, to czy ona czasem się nie wściekła? Dorosła baba. Pies uwiązany na środku pola kukurydzy, wszyscy wiedzą i co z tego? Co widzą dzieci tych debili? Nauczyciele nie wiedzą, co się dzieje? Inspekcja Weterynaryjna oślepła cudownie na wszystkich szczeblach? W krajach o wyższej kulturze hodowli zwierząt eutanazję traktuje sie jako jeden ze środków zapobiegania bezdomności i okrucieństwu wobec nich. Ja nie mam kompleksów wobec Anglii, czy USA, ale dobre pomysły należy wykorzystywać, a nie podnosić wrzask i zgrzytać zebami. A poza wszystkim- owszem- są choroby, które leczy się amputacją. Albo szubienicą. I nie mam nic przeciwko temu. Kodeks Hammurabiego nie wypadł sroce spod ogona. Miłego dnia.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Ja się cieszę, że kocica trafiła gdzie indziej- chciałam Ci pomóc w sytuacji podbramkowej:-) Pozdrawiam- Gosia -
Chamska i bardzo przykra- acz prawdziwa - prawda jest taka, że nie damy rady pomóc tym psom. Ledwie z biedą dajemy radę wyskrobac jakieś pieniądze na psiaki z dogomanii. Wię c nie porywajmy sie na Korabiewice, to to utopia. Panią Magdę znam od 10 lat i uważam, że ostatecznie zwariowała. Nie jest złym człowiekiem. Nie dała rady. To - i inne schroniska- należy potraktować humanitarnie morbitalem. Co sie jeszcze nadaje do adopcji- próbować wyadoptować. Resztę należy ( w mojej opinii) humanitarnie zabić. Nie dajemy rady i nie damy. Teraz mozecie mnie krzyżować. Zdania nie zmienię. Nie mamy czasu, kasy, siły i możliwości przebicia na taką ilość NIEPOTRZEBNYCH NIKOMU PSÓW I KOTÓW. Holocaust nie jest w Polsce pojęciem akceptowanym. Z racji historii. Ale na dzis nie widzę innej mozliwości spowodowania odrobiny szacunku dla zwiezrąt.
-
Behawiorysta. przeciez takich problemów jest million. Nie mozecie wydać 120 złotych i dać mu szansy?
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='JOAPG']cześć, odzyskałam przytomność, [/QUOTE] Już o 13:29??? :diabloti: Co Ty powiesz? tak wcześnie? Kawka była? :mad: A ja od 8 rano na nogach przy stole operacyjnym Ty Pomiocie Szatana. :mdleje: A te Wasze laski to lepsze małpy są, niż Wam sie wydaje. Pozamykałam, posprzatałam, nakarmiłam, ogólny luz- biorę klucz, żeby zamknąć lecznicę (Paweł miał przyjechać na noc) i wychodzę. Coś mi się majaczy na kanapie w poczekalni- kojarzysz miejsce? Zaświeciłamn światło- obie laski siedzą zadowolone jak nie wiem co. I jeszcze sie witają- ej, idziesz gdzieś? Żuchwa mi opadła. Mówię- won mnie do klatki i pokazać, którędy i jakim sposobem wyszły? No to grzecznie poszły- pokazały- no tędy- przez drzwi. Pytam- jakim sposobem? Nie powiemy. Zamknęłam wszystko od nowa, na wszystkie zapadki i zawiązałam sznurkiem. NIGDY ŻADEN PIE STAMTĄD NIE WYSZEDŁ. (no dobra- wyszła moja shiba, ale ona jest Hudini- nie wiem, czy tak się pisze to nazwisko), ale wiadomo, o kogo chodzi. Ale ona jest jedna na miliony. A te??? -
Przywiązał do drzewa i zostawił - ibiza pilnie szuka domu!!
Tattoi replied to akrz86's topic in Już w nowym domu
Dajcie ją na [URL="http://www.rott.pl"]www.rott.pl[/URL] -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Malina się od początku cofała przed wyciagnieta ręką, jakby się bała, ze się ją złapie, albo walnie- nie wiem. Wię trzeba ja bardziej od spodu brać- ręka nie nad głowę, czy grzbiet, tylko pod szyję i pod brzuszek. I tak wychodziło lepiej i podchodziła. Super wyglada w tej kiecce:-) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
No to ekstra. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
W temacie miau nie wiem nic, nie czytam. W temacie Zielonki tak samo. Kota z Zielonki u mnie nie było. Tak naprawdę nad kocim hotelem dopiero myślimy, ale chyba to nie jest dobry pomysł, żeby łączyć w jednym hotelu psy i koty, więc raczej zrezygnujemy. Przeczytałam, że masz podbramkową sytuacje z Burunia i nie masz gdzie jej zabrać we wtorek. Na dole jest lecznica, na piętrze hotel dla psów, na samej górze wolne mieszkanie kilkupoziomowe. Jeden pokój jest całkowicie oddzielony, równiez bardzo duża łazienka. W tym pokoju hotelował sie dwa razy kot naszych sąsiadów, jak wyjeżdżali na wczasy (po dwa tygodnie). Jest balkon, ale niezabezpieczony- trzeba by dać siatkę. Narazie jest zimno, więc można nie otwierać. Ja koty lubie i miałam całe życie do momentu, aż trafiłam na mieszkanie, w którym godzono sie na psa, ale na kota nie. I od tej pory juz kotów nie mamy. Rozumiem, że kicia jest docelowo do adopcji? Jeśli taka pomoc jest Ci chwilowo potrzebna i akceptowalna, to przyjedź i zobacz, czy Ci odpowiada. Acha- i jeszcze jedna ważna sprawa- na dole sa psy, które kicia będzie słyszeć, więc nie wiem, jak to zniesie. Stykać się z nimi nie będzie, ale akustyka- akustyką. Mój telefon 602 105 148 lub domowy 22781 33 67, lecznicowy 22 789 10 62. Pozdrawiam- -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
No owszem:-) Klatkę zabierze JOAPG lub jej TZ. Już jest umówione. Śpij zatem spokojnie. Ja tylko w kwestii tej kotki od Przyjaciela Koni- bo mam dla nie miejsce, a PK sie nie odzywa. Ale meldowała, że ma kłopoty z netem. Ktoś coś wie? Jakiś telefon do niej? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Pogubilam sie trochę- w sensie klatki byś go nie załowała? niech siedzi diabeł? Tak? No to klatke ma załatwiona na jutro. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Eva- no nie żartuj- dla jego komfortu ma siedieć w domu i grzać dupę i gonic koty? Sa jakies priorytety. Dla kotów to jest sprawa życia. A on jest jakiś tygrys, że pokonuje wszystkie kojce? Sorki, to nie złośliwość, tylko się dziwię. Nie ma na niego kojca? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
O Jezu- to ten??? Mama- niestety- żyje? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='EVA2406']On musi być w domu bez kotów!!!! Musi trafić na tymczas do domu bez kotów. To jest typowy terier. Jego żywioł to polowanie :([/QUOTE] Eva- ja- wbrew pozorom- rozumiem, co do mnie piszesz. Tylko zdaje się, że do rana nie znajdziemy mu domu. Pytam o opcje pośrednie i tymczasowe. Klatka, kojec, obroża elektryczna, morbital? (uprzedzam, że to wetowy żart). -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
dzwonię do Ciebie i co se myślisz? że nie odbierasz? -
[quote name='isam8'] Karmienie ich to prawdziwe wyzwanie. Dziewczyny pchają sie pierwsze. Sam się wycofuje. Próbuję karmić je osobno, ale to nie jest proste bo te dwa ryjki wszędzie się wkręcają. Jak wołam Sama to przychodzą dziewczyny Sam zostaje z boku. Jak wołam dziewczyny to Sam też przychodzi i tak cały czas :) Tak się dziś z nimi namotałam., że bylam cala mokra. No a na koniec znów wylądowalam w śniegu. Ukucnęłam zbierając miski i nagle zobczyłam rozpędzoną sunię mknącą w moją stronę....... :) a skoro juz tak leżalam jak długa to cała trójka uznała, że to dobra okazja żeby mnie wycałować :)[/QUOTE] Wiąż do karmienia. Weź trzy sznurki i koniec. Do czegokolwiek- a miski po kolei. Zjedzone- puszczasz. Bo nie upilnujesz- nie ma szansy.