-
Posts
974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tattoi
-
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
No ja tam nie wiem, czym się zachwycać. Leje pod każdą nogą od fotela, pod filarkami w salonie, pluje i się panoszy. Nie chcę go strzyc, tylko wytrymować- czyli usunąć martwą sierść metodą wyskubywania, podszerstka go to nie pozbawi, a poza wszystkim ta "bieda schroniskowa" mieszka w domu ogrzewanym i na dodatek głównie na fotelu, więc jak mu dupa zmarznie na spacerku po ogródku, to chyba nie umrze od razu na zapalenie płuc. Buziaki dla Was :-) -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Prawie przez Ciebie kawę wylałam!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: To albo szczenior Salo (bo zdjęcia dawno robione), albo jeden ze szczeniorów Joli Boczkowskiej.[/QUOTE] Uważaj na klawiaturę, źle się myje po kawie. Nie, od Salo nie... Może od Joli w takim razie, ale one miały takie grube łapska? To takie patyczaki były bardziej. Kurczę, naprawdę zwątpiłam, jak zobaczyłam to zdjęcie, wyłączyłam komputer, zamalowałam monitor czarną farbą, wyszłam na podwórko z psem, żeby mieć alibi. :-) -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Jezus- ide się leczyć. Nieodwołalnie. Kama- co to za pies na zdjęciu z Miko na cafeanimal? Ten czarny podpalany z białym krawatem? U mnie nie ma takiego psa. Kto to jest? -
Karma doszła Salo- dziękuję. Takie numery z numerami to ciągle wychodzą. Pragnienie Miłości dzwoniła do mnie w sobotę, jak zabrała Czarnego i nawija mi, ,że ma miejsce dla tej beżowej suczki...Z przerażeniem przewinęłam w głowie cały hotel i żadna beżowa suczka mi się nie przypomniała :-) Dwa dni temu dzwoni kobieta i pyta, czy to fundacja? Ja mówię, że nie, ale o co chodzi? A ona do mnie z mordą, że chcemy wykastrować młodego, zdrowego i z rodowodem rottweilera i dlaczego, jak tak można? Porozmawiałam sobie z panią, mając niezły ubaw i upewniając ją, że pies na pewno zostanie wykastrowany. Zsikać sie można czasem ze śmiechu:-)
-
Już piszę- szczeka coraz więcej, właściwie wyłącznie szczeka. Nie chciałam, żeby siedziała sama w swoim pokoju, więc jak nie lata, to mieszka z moim BP, wczesniej świetnie się z nim dogadywała- teraz widzę, że zaczyna go podgryzać. Nie chcę jej zostawiać samej, ale będe musiała, bo on jest malutki, może go zagryźć, jak się wścieknie. Chciałam ja włączyć do stadka na górze- rany boskie- dobrze, że jestem sprawna, rzuciła się na nie, jakby polowała na zające. Ze Spajkiem się nie dogadała, Spajk ją lubi (tzn. już chyba nie- ale chciał dobrze), a ona na sztywnych nogach chodzi koło niego i jak Spajk się odwróci- to skacze na niego z zębami. Z rottweilerami nie będę próbować. Do ludzi dostaje piany- ostatnio była kobieta obejrzeć hotel, bo chce zostawic psa na wyjazd- Nordi biegała za płotem- tak ryczała, że wstyd było a jak wyszłyśmy z tą Panią na balkon, to Nordi próbowała doskoczyć do balkonu z zębami. W tym stanie ona domu nie znajdzie. Są trzy propozycje- - szukajcie jej dt bezpłatnego albo tańszego, niż u mnie, ona chodzi na smyczy i nie ma z tym żadnego problemu. I tam dostaje leki, a potem patrzymy, czy pomagają i co dalej; - zostaje u mnie, dajemy leki i jak wyżej; - ..... Przykro mi strasznie, ona się "powiesiła" na mnie, nie gryzie mnie, wskakuje mi na ręce, jak mnie widzi, ale inni, np. lekarze wchodzą do niej z dużą ostrożnością. Trzeba cos postanowić, bo suka sie rozsypie na kawałki. Normalnie wzięłabym ją do siebie, ale mam 13 psów i niestety- nie ma takiej mozliwości. Jest za to jakaś szansa, że "powiesi" się na kimś innym równie mocno.
-
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
A w dupę jeża- ja im zaproponuje shibę, a Miko niech grzeje dupcię u mnie. -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07'] A ile ma w kłębie Bobuś ?[/QUOTE] Nie wiem, ile ma w kłębie, ale zaczynam zauważać, ile ma w głowie. A w głowie ma dużo. To małpa jest. I w ogóle nie ogłaszajcie go jako staruszka. Zęby na miejscu i potrafi używać, psy ustawił- on je pierwszy, choć przybył ostatni. Najlepszy fotel dla niego. Miejsce najbliżej mnie też dla niego, a jak ktos ma wąty- to Wasz "kochany, skrzywdzony" Bubuś wstaje na sztywnych nogach i prezentując irokeza- robi sie większy jakies 10 cm, a do tego ryczy jak ...no dobra- nie jak lew, ale co najmniej jak rottweiler i robi to wrażenie. Na psach w każdym razie. Mogę go wyskubać na sznaucera? Bo on jest zarosnięty obrzydliwie i nie widać jego kształtów- a on ładnie jest zbudowany. I ma takie przesiania jak pieprz/sól. Jakby go wytrymować, to będzie znacznie fajniej wyglądał. Ciąg dalszy nastąpi...:-) -
Zostawcie- zawsze można przekierować na innego psa- ja mam pięknego Spajka Kamili- 1 rok- do 1,5- wielki, czarny, lśniący- z białymi znaczeniami, jak karelski wygląda, tylko 3 x większy. Cudo. Chodząca łagodność. Ale jak stoi przy bramie, to nie ma takiego, co by wszedł.
-
Dzwonił dzisiaj bardzo sensowny człowiek z Łomianek (bo wczoraj dzwonił bezsensowny), umówiłam się z nim na sobotę. Ma dwa przygarnięte psy (psa i suczkę, oba wyciachane), dom z dużym ogrodem. Boi się tylko, żeby jego psy zaakceptowały Miśka. Sądzę, że może się udać, bo Misiek nie stawia sie dużym psom, a mniejszych nie bije. Trzymajcie kciuki.
-
Jak kupić, to ponad 3 tysiące i trzeba mieć pozwolenie. Jak pożyczyć, to Kinia wie, bo załatwiała- 500 zł? Nie pamiętam.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
wyczyściłam. Apropos pogryzienia- mnie suki pogryzły H2O mopa (kabel), jest do wyrzucenia. Są chętni do odkupienia? :-) -
A ja wzięłam dzisiaj Misia na górę do maluchów- przyjęło go stadko i się bawiły razem. Miko tylko na niego fukał, ale Miko to Miko. I skoro tak, to będę go zabierać, bo fajnie im razem było.
-
[quote name='Pragnienie-Milosci'] Tylko dalej nie mam umowy adopcyjnej :([/QUOTE] Moja wina- zapomniałam. Potem prześlę.
-
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, ale ja nie zbieram na moje konto wpłat na Bubu, bo bym zwariowała. Ustalcie jedna osobę z watku- np Dogo 07 albo poproście Kamilę- Małą Czarną. Wplacajcie na konto tej osoby i niech ona rozlicza to wszystko w drugim, czy trzecim poście, żeby była przejrzystość. A sama mając Wasze wpłaty- wpłaca mnie. Ja potwierdzam otrzymanie i jest ok. Wtedy wszystko będzie jasne i na wątku będzie widać, ile pies ma pieniędzy, ile brakuje, czy zaraz zabraknie. Zawsze tak sie robi. Pozdrawiam- -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Biała i Ruda miały dziś pobrana krew pod katem krzepnięcia- przed sterylkami. Razem koszt 60 złotych. Jak będzie ok, to mogę je ciąć w przyszłym tygodniu. Jest zgoda? Gadałyście ze Skarpetą? Po 300 złotych od suki- razem 600 złotych. A potem można im założyć wątki- mogę juz coś o nich powiedzieć (niestety- nic dobrego :-))) -
Mnie tylko żal, że nie dowiedziałam się z Berlina prawdy o zachowaniu suki. Inaczej by to wszystko wyglądało. Od ponad 20-tu lat "ratujemy" rottweilery. Amstaf nie jest dla mnie większym wyzwaniem. Na miejscu jest behawiorysta i drugi behawiorysta (obie jednostki uznane w Polsce i Europie). Byłaby objęta monitoringiem weterynaryjnym i behawioralnym. A tak- dupa kwas. Trudno. Bywa.
-
Kasiek- zjeżyłaś mnie. Normalny pies płaci 40- 50 złotych za dobę pobytu. Sam miałby "płacić" 13,40 za dobę. To jest duży koszt? Z całodzienną opiekę weterynaryjną? I co to za witaminy za 10 złotych za puszkę oraz jak się je dawkuje? Na kilogramy? Z ciekawości pytam, bo w tej cenie znam tylko canvit. Ale nie wiem wszystkiego, więc napisz proszę, co to za preparat.
-
Wyszczepiony na wszystko włącznie z wściekłością.
-
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Bubu zaliczył dziś pierwszą "wtopę"- czyli baaarrrdzo głośne "fe" i w czapę pudełkiem po czekoladkach. (Wedel). Skubany- chodzi i znaczy teren, mimo odjajczenia. Nogę od fotela obsikiwał. I mial pecha, bo nie zorientował się, że patrzę ze schodów:-) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='lika1771']Tattoi nie wiem o co chodzi,ale bardzo mi przykro. [/QUOTE] ojoj- dziewczyny- nie o Was chodzi i nie o Bubu:-) Bubu ma się świetnie, już sie zupełnie oswoił, śpi na stole i tańczy na mój widok z radości. Po prostu kilka osób z dogo mnie oszukało i było mi strasznie przykro i byłam zła, że jestem taka naiwna mimo wieku:-) Dlatego ten post wypadł tak opryskliwie. Przepraszam. Pozdrawiam- -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Co to za dziwny kołnierz? Teraz takie się stosuje po kastracji? Kurde, nie widziałam, ciemnota nigdy :oops:[/QUOTE] Nie wpadaj w kompleksy:-) Nie wiem, czy ktoś w Warszawie je stosuje oprócz nas. Są zajebiste- bo pies nie chodzi w tym cholernym kloszu na głowie, nie rozpierdziela wszystkiego wokół siebie, nie rozwala klosza, wszystko widzi, nie wkurza sie i nie frustruje, nie ma problemu z jedzeniem i piciem, wszędzie się mieści (np w budzie). A kołnierz jest lekki, bo w środku jest powietrze (nadmuchiwany jest) i wielokrotnego użytku. Trzeba tylko przetrzeć na mokro ten brezent z wierzchu. A pies nie da rady zgiąć szyi, żeby się dostać do rany z tyłu.