-
Posts
974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tattoi
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Kama- on nie dozyje starości- mowy nie ma. Najsampierw zjadł to, co Ci pokazywałam, dzisiaj był na spacerze (spuściłam go ze smyczy w lesie, ale cicho, nie mówcie nikomu), potem został w pokoju, bo Nordi poszła na spacer. A nasze czarne szczęście w tym czasie wyżarło ze ściany gniazdko od prądu... Gniazdko nie wystawało, nie korciło, nie nęciło- gniazdka są pilnowane właśnie z tego powodu. Włosy mi dęba stanęły, jak to zobaczyłam. Jakimś cudem nie przegryzł kabla, bo może miałabyś go juz z głowy. On naprawdę wpadnie kiedyś pod walec, jak będą remontować Matejki. Zastawiłam to gniazdo lodówką (kabel od lodówki juz zjadł, więc spoko), ale tam jest jeszcze jeden kontakt i czujka ogrzewania podłogowego:-))) Robimy zakłady? Sorry, ale ten pies jest jakimś nieprawdopodobnym zjawiskiem- kradnie serce każdemu, kto go pozna, a poza tym jest tak potencjalnie niebezpieczny dla siebie samego, że naprawdę któregoś dnia zasłuży na nagrodę Darwina. Buziaki- -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea100'] Jeśli Spajki ma taką opiekunkę to psiak ma naprawdę szczęście![/QUOTE] Bea- a masz jeszcze azjatę? -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Nic się nie działo ciekawego DLA WAS :diabloti: , bo zimno jest u nas i siedzi na dupsku na fotelu. -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
fOTY BĘDĄ w niedzielę, jak Kamila przyjedzie. I umówiłyśmy się z Kasią fryzjerką na przyszły tydzień na skubanie i kąpanie. -
Rubin... Niewiele czasu i... gustowny łańcuch...
Tattoi replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
U mnie 11 aktualnie. Nie mam miejsca. On jest śliczny, jakby go zabrać do fryzjera i zrobić ładnie na teriera to powinien szybko znaleźć dom. A co babe tak przypiliło, żeby go oddawać? -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Jak Cie walnę w ten głupi spanielowski łeb wyglądający z awatara, to sie nie pozbierasz. Wiesz, co ja przeżyłam??? Małpa. :-) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Zmieńcie tytuł- juz ja mu załatwię zapomnienie. Zabije Gnoja :angryy: Wypuściłam je wieczorem stadkiem do ogrodu, jak zwykle. 6 sztuk. Poszłam sprzątać ich "włości". Wracam na dół po pół godzinie, wołam- wszyscy są, zmachani, zmęczeni. A tam- wszyscy- Bubu nie ma. Ciemno było, chodzę, wołam, błagam, gwiżdżę, grożę, obiecuję różne rzeczy- od kiełbaski żelowej do obdarcia ze skóry, nocowania w ogrodzie i morbitalu rano- nic. Zapakowałam stadko na górę- myślę- tak będzie łatwiej. Usłyszę go lepiej, jak ogród będzie pusty. I słyszę takie "stuk, stuk, stuk" i "puk, puk, puk", jakby cos o ścianę czymś miękkim waliło. Wzięłam latarkę. Zlazłam po schodach- a to obrzydliwe zwierzę siedzi na kupie drewna do kominka, która stoi przy samej ścianie pod daszkiem przy schodach i wali ogonem w ścianę. I jeszcze zdziwiony, że ja w pretensjach: "ale o sso chodzi? przecież siedziałem tu od początku, jak tylko zaczęłaś wołać, zawsze tu siedzę, nie pamiętasz?" :mad::diabloti::angryy: Dialog był taki: " pamiętam parszywcu, że tu siedzisz, bo wysoko i z góry możesz patrzyć z pogardą na resztę, ale w dzień Cię widać, a w nocy nie i właśnie jestem w trakcie dostawania zawału serca, że zwiałeś którędyś! Do domu, ale już!!!" Bubu: "No też coś. Jakżesz można?" I z obrażoną miną poszedł na górę na swój fotel. Za karę telewizji nie było. :snipersm::grab::zly7: -
[quote name='olivetshka']A ja mam taki niedosyt trochę... Czy... Nie wiem sama jak to nazwać... Tattoi, przepraszam że może podważam autorytet, ale: - przez 2 mce nie mamy żadnego zdjecia Nordi, dokumentującego jej pobyt u Ciebie - wychodzi po czasie, że suka jest agresywna, ma zaburzenia behawioralne i musi przyjmować leki - nie wiemy co to za leki i czy rzeczywiście ten pies powinen je przyjmować, bo nie mamy nikogo, kto mógłby nam tę opinię potwierdzić - musimy siłą rzeczy zawierzyć Tobie, nie mamy wyjścia, ale trochę to dla nas męczące jest - bynajmniej dla mnie. To jest w pewien sposób forma domysłów, wyobrażeń i próba wczucia sie w sytuację. Hotel dość sporo kosztuje, a my nie wiemy nawet jak wygląda pies... Czy można coś z tym zrobić?[/QUOTE] Nie widzę w tych pytaniach nic, od czego trzeba by się rumienić. Po kolei: nie posiadam autorytetu, tylko hotel:-) zdjęcia- zawsze uprzedzam, że nie robię zdjęć i nie zamieszczam, bo nie umiem i już; możesz mówić, że jestem kretyn, ale nic na to nie poradzę, zawsze prosze kogoś, kto przychodzi z aparatem do innego psa, żeby zrobił dodatkowemu i umieścił gdzie trzeba- Nordi ma pecha do fotografów- a to ktoś się umówił i nie przyjechał, a to było juz za ciemno, a ostatnio najlepszy fotografik- Kamila- popadła w chorobę i nie było jej już 2 tygodnie u Spajka i u ostrowiaków. Od trzech tygoni umawiam się na fotki Białej i Rudej z wątku Joli (przytulisko w Rasztowie)- to te suki, co były potrute, z Joanną, ale jakoś tez nie ma czasu dojechać. Miała zrobić Nordi przy okazji. Leki i zachowanie- kierownikiem przychodni jest lek. wet. Jagna Kudła (wrzuć w google)- specjalista terapii zaburzeń zachowań, jest na dyżurze raz w tygodniu i zawsze ogląda wtedy wszystkie nowe psy w hotelu. To ona widziała Nordi kilka dni po przyjeździe, ona wydała taką opinię i zaleciła podawanie leków. Nie napisze na wątku, jakie to leki, bo nie chcemy, aby jakiś domorosły pseudobehawiorysta wykorzystał je przy okazji jakiejś terapii. Wszystkie szczegóły i nazwy leków oraz pomysł na terapie zna Nika, wszystko jest z nią i było od początku do końca konsultowane. Na dodatek na samym początku pobytu Nordi pojawił się jeszcze "wątek" Pani Kierowniczki schroniska, ale tego też ujawniać sie nie ośmielę- szczegóły zna Nika. Chciałam Cię zaprosić do nas, ale spojrzałam, gdzie mieszkasz. Ale jakbyś była w okolicy to zapraszam:-) Jestem w przyjaźni i kontakcie z lek. wet. Joanną Iracką- ta postać powinnaś znać? Jeśli zależy Wam na opinii lekarza na wątku, to moge poprosić i zapytać, czy mogę umieścić, bo nie wiem, czy to nie jest jakiś kawałek "tajemnicy lekarskiej". Niby teoretycznie suczka nie jest czyjąś własnością, tylko w pewnym sensie "własnością publiczną", ale tak- czy siak- musze zapytać lekarza. Pozdrawiam-
-
[quote name='olivetshka']Ja nie bardzo zrozumiałam w kontekście czego to jest napisane... Możesz mi ciut rozjaśnić?[/QUOTE] Bo tak skrótowo myslowo napisałam, że faktycznie niezrozumiałe się stało. Chodziło mi o to, że bałabym sie narazic czyjeś dzieci na dziabnięcie, bo ludzie sa ważniejsi od psów. A nie gra mi to, że ona teraz gryzie wybiórczo- co drugi dzień tego samego lekarza, potem dzień nikogo, potem tego samego lekarza nie gryzie itd. Pogubiłam sie w tych jej pomysłach. Ale jutro będzie Jagna - behawiorystka, więc ja znowu obejrzy.
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Wszystko chyba całe. Widać, że się poobijał, bo mine ma taka sobie, ale biega normalnie i nie stęka. Dałam mu metacam przeciwbólowo, bo mi go szkoda było. Ale wydaje się, że jest ok. Kamila- a masz nowe ogłoszenia z tymi ładnymi zdjęciami ostatnimi? Państwo, którzy byli po Misia zachwycili się Spajkiem i nawet rozważali, czy nie wziąć jego, ale ostatecznie uznali, że przyjechali po szczeniaka. Ale prosili mnie o linki do Spajka, Miko i wszystkich wynalazków, które sa u mnie- porozsyłają znajomym, co myślą o wzięciu psa. Najbardziej im wpadł w oko Spajk no i oczywiście nasz królewicz:-) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Znowu???? Ileż można ? I tak go całuje w mordę niemytą na powitanie...:-) Jak wszystkich. A dzisiaj sobie zażyczył polsat po nocy, bo mi powiedział, że chce jakąś walkę obejrzeć. No to ma. Na fotelu został. Tylko pilota mu (świnia) schowałam, bo lubi się nim posługiwać:-). Ciekawe, co powie lekarz rano... -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Ja po wyadoptowaniu tego Minia pójde na urlop zdrowotny... W końcu dobrałam mu koleżankę- wielkość i typ oraz pomysł na przepychanki:-) I tak sie bawiły, że jak Spajk zobaczył, że drzewo stoi na przeszkodzie zabawie, to juz było daleko za późno- jedyne, co mógł zrobić, to się zwinąć i walnąć nie łbem (szkoda), tylko bokiem. Widziałam na oczy własne, ale nic zrobić nie mogłam. Usłyszałam łomot i pomyślałam: "5 żeber i noga w trzech miejscach". Zawinął się dookoła drzewa, zawył i padł. I leży na boku. I sie nie rusza!!! Pomyślałam, że się zabił. Biegne do niego i myślę, co ja Wam powiem, że się strzelił o drzewo? Przecież to dowcip. Wstał, noga w powietrzu- złamana w trzech miejscach, stopa zawinięta wisi, zaczęlam sie rozglądać za łopatą, żeby go dobić. Spocona na zimno byłam, jak weszłam na górę, to wszystko, co miałam na sobie, poszło do pralki. Łopaty nie znalawłszy w okolicy - a i obiekt wstał- porzuciłam chwilowo myśl o dobiciu tego gnojka. Ale myśl została porzucone chwilowo. Miłego poranka. -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Nobi Atsumi wraz ze swoja rodziną i hodowlą ocalał. Dom jest zrujnowany, ale wszyscy przeżyli- oni i psy. Tsunami ich nie dopadło- 30 km od wybrzeża... 45 km od reaktora Fukushima....Tylko 45 km. -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
No- dwie osoby:-)00 Nie wiem, czy się śmiac, czy płakać. Jak Twoja mała? -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Danka- czasami błądze po nocach, czy jeszcze ktoś żyje, ale wampirów jakoś jak na lekarstwo... Jak sie dogadasz ze stadem- to wal śmiało. Miejsca mamy dużo:-) -
[quote name='olivetshka']Nika, a wiesz juz jak ona reaguje na dzieci? Sprawdzaliście ją? Ona do domu bez innych zwierzat i dzieciaków ewentualnie?[/QUOTE] A masz takie dzieci, żeby jej zapodać? Jakbym miała swoje, to może bym zaryzykowała, ale nie mam. Ale jest światełko w tunelu- nie pogryzła naszego przyjaciela. Mimo, że do niej wszedł bez ostrzeżenia i w asekuracji tylko mojego męża. Dajcie mi jeszcze trochę czasu...Bo coś mi tu nie gra. Leki dostała.
-
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Byli całą rodziną. Zajebiści ludzie. Szkoda, że Miko to nie ich Maks- powiedzieli, że identyczny, tylko dwa razy mniejszy. Jak te dzieciaki biegły na górę z nadzieją, że to wreszcie ich pies. Kurczę- jak mi było żal, że to nie on. Chodzi mi o to, że cała rodzina zakręcona na szukaniu tego psa. A wyhamowali trochę dlatego, że psiak zginął w Sylwestra, a mama tego Pana praktycznie wpadła w depresję i całymi nocami siedziała w internecie, żeby psa odszukać. W międzyczasie odwiązali od drzewa szczeniaka onka i jest u nich. I właściwie- wyrwałam im Miko z ramion, bo chcieli go zabierać. Kamila- nie zabijaj mnie, ale powiedziałam im, żeby się zastanowili i porozumieli z Tobą. Nie chciałam, żeby zabierali psa pod wpływem emocji. Ciekawe, że emocjom ulegli Mama i Tata, chłopaki mniej. Mają 7 kotów. Powinni się tu zapisać, pasuja do towarzystwa. -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Dogo- wyłącznie w kwestii znaczenia. On sie dogaduje z psami, które się go nie czepiają, z sukami super, ale wydaje mi się, że wtedy może znaczyć. Dzisiaj przyjechała do hotelu suczka onka, z gatunku "goniących" inne psy, jak uciekają. Zamknęłam całe towarzystwo, Bubu zostawiłam. Siedział na fotelu, suka doleciała z podniesionym ogonem a Bubu spojrzał na nia za przeproszeniem- jak na gówno i zapytał: "jakiś problem posiadasz kobieto?" Suka stanęła, obwąchała go DELIKATNIE i poszła w cholerę. Następnie Bubu zlazł z fotela i na jej oczach ( a raczej przy nodze fotela) stanął i siknął. Nic nie rzekłam, udałam, że nie widzę, ale wiecie- dla mnie to sytuacja była jasna i prosta- niech większa od niego suka się nie panoszy, bo może stanowić zagrożenie. Suka zrozumiała, ja też, problem z potencjalnymi nowymi właścicielami. Kameralna- myślałam o zrobieniu mu badania moczu, ale poczekajmy. Wg mnie to jest pospolite znaczenie. On w kojcu był zdołowany przez inne psy, tu te inne go nie dołują. Więc się "odbudowywuje" psychicznie. Poza tym teren jest znacznie większy, niż w schronisku- one wszystkie mają większą swobodę ruchu- zawsze można odejść, schować się, oddalić itd. Te Wasze psiaki maja do dyspozycji mieszkanie prawie 200 m kw, poziomowe, do tego taras 40 m, więc jest gdzie łazić. No i ogród prawie 2000 m. Zresztą, jak już, to lepiej zrobić krew- lepsze i szersze wyniki, a pęcherz i nerki tez w nim widać. Trzymamy rękę na pulsie, jest pod dobrą opieką:-) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
No dobra- trochę powagi- on jest razem z dwoma samcami (wprawdzie też bez jajek) i trzema sukami. I myślę, że jeśli był kastrowany ileś lat temu, a dalej znaczy- to jest już nawyk. No i trzeba sie pokazać pannom przecież. Prawdopodobnie gdyby znalazł się w domu jako sam jeden, to by tego nie robił. Bo nie byłoby komu sie pokazywać. To są moje obserwacje z hodowli i z mojego stada- wszystkie samce znaczą, kastraty też. Bo w domu są suki- to raz, a dwa- sa inne samce- więc im wyżej siknę, tym jestem ważniejszy. W innych hodowlach jest podobnie. Zobaczymy. Mnie to tak naprawde nie przeszkadza jakoś specjalnie, bo sie do tego przyzwyczaiłam u siebie w domu, ale gonić go trochę muszę, bo niech wie, że tak nie wolno. Chodzi o ewentualna adopcję. -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Uśpij dziada, albo zaryzykuj i puść luzem bez smyczy. Założę sie o duże pieniądze, że jak go towarzysze z podwórka przeciągna po ścieżce zdrowia, to mu sie całkowicie odechce. Szkoda, że jestes tak daleko- już w ten sposób zaleczałam problemy niby teoretycznie problemowych psów. -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
To jeszcze sobie doliczcie 600 złotych za drzwi- Załatwił je Spajkuś i szczeniaczek Salo. Miłego poranka :-) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']cd historii z życia bidy schroniskowej, dziadka na wymarciu, która okazała się lwem. Tego nam trzeba po wycieczkach na innych wątkach dogo i Twojego opisu, Tattoi[/QUOTE] Jak taki super, to se go weź. Wredna małpa i tyle. Na wymarciu ta ja jestem i z pół dogomanii- ale nie on. Góry przeskoczy i kremówki zapoda:-) Ale obiecuję rzetelnie, że w dupę dostanie, ile razy go przyuważę na laniu. Bo to nie jest sikanie:"że mi się chce". To jest ewidentne znaczenie terenu. -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Mokrym mopem już dostał, ale nic nie pomogło.