Jump to content
Dogomania

Tattoi

Members
  • Posts

    974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tattoi

  1. nie wiadomo, dlatego dostał steryd, reszta jest zdrowa
  2. Mestudio- a po co Wyście sie wynosili na tą wiochę, jak sobie z nią kompletnie nie radzicie? Ani z jej realiami? Tam trzeba cepem, kłonicą i z buta i z ryjem. Tak czytam to z mężem i właściwie nie wiemy, czy Wam współczuć, czy się śmiać. Nie gniewaj się, ale jak piszesz, że Cię terroryzuje notorycznie pijany matoł, któremu alkohol wyżarł mózg- i przejmujesz się, że on zadzwoni na policje i znajdzie świadków, że sobie pieski "wyhodował"- to nie wiem, co mam myśleć. Że Wam cos podpali? Ty mu podpal. Na poczatek ognisko na podwórku. Żeby wiedział, że tez masz zapałki. 11 lat temu zamieszkaliśmy z Pawłem w podobnym miejscu. Mój mąż po UW, z bloku, zero doświadczeń z mętami, ja- Bieszczady, po UJ, ale ze świadomościa, że albo będą Cie szanować, albo Cię zgnoją. Mój mąż najpierw zacząl stosować metodę elegancji. Podziałało na 2 miesiące. A potem poszło jak po sznurku- włamania, zaczepianie mnie chamskie pod sklepem, kradzież winogron, jabłek, gruszek... Skończyło się, jak wypuściliśmy rottweilery z kojców. Ja chodziłam z rottkiem do sklepu, psy chodziły po terenie. Pod sklepem piłka była krótka- pies siedział i czekał, aż kupię chleb i masło. Pijany matoł postanowił, że mi pokaże, jakiego mam kiepskiego psa. Oni na wsi sa przyzwyczajeni, że jak się schylisz po kamień, albo po kij, to pies spierdala. A tu niespodzianka. Nie dość, że mu pies wyrwał marny patyczek z łapy, to jeszcze patyczek wypluł i zajął sie właścicielem patyczka. Al poszarpał gościa (nie ukrywam, że mogłam to przerwać), ale żaden z kolegów jakoś nie ruszył bohatersko na pomoc. Policji wezwanej powiedziałam, że facet mnie chciał walnąć kijem (kij leżał). Policja podziwiała psa. Piszecie tak, jakbyście byli w wieku 30- 50 lat i do tego wyżej wykształceni. Ja rozumiem, że Wy nie chcecie sie zniżać do takich klimatów. Ale wybór miejsca zamieszkania obliguje Was do jakiegos zachowania, to znaczy co? Kto ma Wam pomóc ? Co chcecie robić? Nadal być delikatni, miastowi i praworządni? Nie da się. Albo tam siedzicie i walczycie z tym, albo wracajcie do miasta.
  3. Doszła, dziękuję. Misia musimy niestety leczyć. Ma zapuchniete powieki, strupki się robia dookoła, próbowałyśmy prostymi metodami, ale niestety- wdrażamy leczenie. Narazie steryd i czekamy na efekt.
  4. [quote name='mimiś']Tattoi, litości..:roflt:a wiesz,ze taką opowieść usłyszałam w pracy, podaną jako 100 % prawdę-"mojego szwagra ciotki męża stryj widział na własne oczy jak orzeł pekińczyka.."[/QUOTE] Ja to słyszałam w wersji z jastrzębiem i szczeniakiem yorka :-)
  5. [quote name='mala_czarna']Nie wiem od której Małgosia będzie w Józefowie, ale tak w ogóle to wolałabyś po południu bardziej, czy wcześniej? ;)[/QUOTE] Zupełnie rano będzie lekarz, więc ja koło 12 do wieczora. Umawiajcie się :-)
  6. o sorki- zapomniałam- 80 złotych. Kupiłam im Happy Life, bo była w promocji i jeszcze dorzucili mi gratis puszki dla nich do tych 15 kilo.
  7. Telefonów zero. A one coraz większe i coraz wścieklejsze. Łomoczą się, aż wióry lecą.
  8. Przybrał, ale to, co przybrał, to mu wyczesałam z kudłami:-))) Więc chyba jest chudszy finalnie...
  9. Dajmy mu czas. Przecież on dopiero przyjechał i zamieszkał w domu. Narazie chciał udziabać dwa maluchy- Benka Kini i tego rudasa, co go przywiozłam ze stacji. Może go małe kurduple denerwują. A złodziej jest- fakt- przy ludziach nie kradnie, ale jak się odwrócisz...:-) A że wielki jak żyrafa to i zasięg ma niezły:-)
  10. Kinia- dziękuję !!! Jesteś wielka :-)
  11. [quote name='elisse']Tattoi napisała "nie wolno trzymać charta, więc się trzyma miksa, ale poluje tak samo dobrze." Może ja jako właścicielka chartów coś wyjaśnię ;) Zarówno na charty,jak i na mixy chartów trzeba mieć pozwolenie. Polowanie jest zabronione zarówno z chartami jak i mixami chartów. [/QUOTE] Ej, ale jak nie ma rodowodu ani wpisu do KW, to jak wtedy jest? Kto Ci udowadnia, że to mix charta? A nie małpy? Bo np. z lista agresywnych jest tak, ze jak masz np. rottka z papierami- to musisz go zarejestrować, a jak bez- to juz nie, bo to nie rott, tylko mix. Z chartami nie jest podobnie? Pozdrawiam-
  12. [quote name='obraczus87']Jak to czerwony?? Co to za pies?? Kinia tekst super jak dla mnie :)[/QUOTE] No czerwony- rudy lis. Śliczny, przylepny, kochany. Siedział na stacji to go zabrałam. Co miał tam tak sam siedzieć... Spajk go nie lubi. Dowiedzcie się, czy mam pisać za szczepienie tylko, czy za hotel też? Fakturę.
  13. [quote name='Asiaczek']Bo do dobrych ludzi to psy same ciągną;) Pzdr.[/QUOTE] Niech one juz do mnie nie ciągną, bo dostanę eksmisję z domu. I tak stoję nad krawędzią. Alez to mix charta na stówę, wystarczy na głowę spojrzeć- to łeb charta polskiego. Ja myślę, że ona u kłusownika była, tylko coś się stało i musiał się jej pozbyć- albo mu kury dusiła, albo ktoś doniósł, że kłusuje- trudno powiedzieć. I dlatego chciał ja utopić. Takich miksów chartów po wsiach jest pełno- nie wolno trzymać charta, więc się trzyma miksa, ale poluje tak samo dobrze.
  14. Wszystko dobrze zrozumiałaś Atomówko. Ja wklejałam na watek umowę adopcyjna, tam to wszystko jest zaznaczone.
  15. Ja zaczynam dokarmiaś sczeniaki, jak skończą 2 tygodnie. Daje mięso surowe, potem kurczaka albo indyka z Gerbera dla niemowląt, a zaraz potem ser biały i jajka. Trzeba mu zrobić kuleczkę z mięsa i wsadzić do dzioba. I tak kilka razy dziennie, aż się "rozje" i powoli pokazywać, że ma jeść z miseczki. A szczepić, jak skończy 6 tygodni, wcześniej nie. I jeszcze raz przed szczepieniem odrobaczyć.
  16. [quote name='Szarotka']Jeju Lenka popadlas w nielaske, tylko Obraczus cie kocha :):)[/QUOTE] Goowno prawda. Lenka ma cichych wielbicieli. :knuje:
  17. [quote name='_Migotka_'] Tattoi, mam pytanko - czy 7 tygodni to na pewno nie za wcześnie? W lecznicy, do której jeżdżę ze swoimi zwierzakami jest plakat i podziałka, w jakim wieku można odłączyć szczeniaczka, kociaka czy króliczka od matki, i przy psach pisze że minimum 3 miesiące, a więc 12 tygodni.[/QUOTE] Zdejmij ten plakat i wywal, jak nikt nie będzie widział. Kocięta owszem- 3 miesiace. Króliki- nie wiem, nie znam się. Szczeniaki po ukończeniu 6 tego tygodnia sa gotowe do wyjścia w świat. Sa juz wtedy ukształtowane charakterologicznie i ani matka, ani rodzeństwo juz ich niczego nie nauczy. 7 tygodni bierze się stąd, że pierwsze szczepienie można zrobić po skończeniu 6 tygodni, do tego 10 dni kwarantanny trzeba doliczyć, żeby szczepionka sie "uprawomocniła", czyli zadziałała. Czyli wychodzi 7 i pół tygodnia. Oczywiście mozna szczepić inaczej- później, niż w 6- tym tygodniu i wtedy cały cykl szczepień się zmieni, ale to juz jest kwestia właściciela i weta. W hodowlach szczepi sie bardzo szybko dp (distemper/parvo- nosówka/ parwowiroza), bo to najgroźniejsze dla życia wirusy i na te własnie najszybciej szczenięta tracą odporność bierną (z mleka matki). Juz wiemy, że przeciwciała nosówki potrafią być tracone w czwartym tygodniu. Wtedy następuje tzw "siodło immunologiczne"- polega ono na tym, że szczeniaki juz nie są chronione przeciwciałami z mleka matki, a jeszcze za małe, żeby je zaszczepić. W związku z tym okres między 4- 7 tygodniem życia jest kluczowy dla "życia". Właśnie wtedy nie wolno przyjmować gości, macać, całować i dotykać. Bo wtedy jest największe ryzyko zarażenia i przyniesieni aświństwa z zewnątrz. Uff..ale sie spisałam.
  18. Chyba zrobię pakiet, bo właśnie przywiozłam ze stacji benzynowej pieska- podobny do Malinki, tylko deczko dłuższy i cały czerwony :mad: No i milszy- nie wali po pysku każdego, kto się na niego popatrzy :lol:
  19. Zauważył. ;) To kiedy znika ? Może trzeba to lepiej zorganizować. Może tak : "a wie pan, ja widziałam, jak latał tu taki wielki kondor, i cap, i po suce...poleciał tam- w stronę Białorusi...Ja krzyczałam na niego, prosiłam, ale mnie nie słuchał, tylko obsrał i poleciał ". Sorki kochani, ale właśnie przywiozłam 13- tego psa ze stacji benzynowej i chyba głupawki dostaję. Pozdrawiam-
  20. Chyba się nie zrozumiałyśmy. Takich maluchów samców nie da się wykastrować, bo jajca wędrują. Trzeba by im grzebać w jamie brzusznej. Więc tylko wypasiona umowa adopcyjna wchodzi w grę, no i jest jeszcze jeden sposób- zaczipować je i jako kontakt wpisać mnie albo Salo. Jak ktoś psa wywali, czy zgubi- to- o ile ktos sprawdzi czipa- zadzwoni do mnie lub Salo- i wtedy my po umowie łapiemy za łeb "właściciela". Innej metody nie ma. O sterylizacji pisałam, mając na myśli suczkę onkę, która się do mnie przybłąkała i którą mam cały czas, a suka ma 8 miesięcy i naprawdę byli chętni, ale jak się dowiedzieli, że sukę dostana po sterylce, to dziękowali. Jedna osoba się wstępnie zgodziła, ale partycypować w kosztach sterylki nie chciała. Dlaczego mam wierzyć, że ją wysterylizuje sama, skoro nie chce zapłacić teraz 150 złotych, i dostać suki już po zdjęciu szwów, gotową do adopcji i bez cieczek? Chybabym na mózg musiała upaść, żeby uwierzyć.
  21. Spoko dziewczyny. Lepiej zrobić w schronisku, bo wtedy na koszt gminy. Szkoda moczyć własna kasę, niech za coś zapłacą, taka ich rola. Ja miejsce trzymam, jakby coś się przedłużało, to wtedy zaklepię jej miejsce w kolejce na pierwszym miejscu. Chodzi mi o to, żeby ogarnąć sytuację.Dziewczyny pisały o jakimś hotelu w Strzelinie- sprawdźcie koszt, tak samo, jak tę linię na facebooku. Ja na fb nie jestem i nie będę, nawet za dopłatą. To nie jest tak, że ostatniego stycznia powiem won, koniec, do widzenia. Własnie wracając z Józefowa przywiozłam "sobie" psa ze stacji benzynowej. Wyglądał tak, jakby na mnie czekał. Dziwne, bo 4 godziny wcześniej go nie było. Hieh...
  22. Ja Wam nic nie zarzucam. Po prostu ja się nie poddaję żadnemu szantażowi. Ale nie każdy to potrafi, więc nie od każdego tego wymagam. Żadna hańba. Robicie gigantyczną robotę na tym zadupiu i jest ok. Pozdrawiam-
  23. Potrzymam miejsce do końca stycznia. Dłużej nie mogę, bo czekaja inne psy. Potem mogę zapisać ja w kolejkę. Sterylizację mozna zrobić u nas w lecznicy- koszt- 250 złotych. To na sytuację, gdyby był problem w schronisku.
  24. Mestudio- co Ty opowiadasz? Że się z alkoholikiem na cos umówiłaś? Nawet ze świadkiem? Przeciez on powie, że nic takiego nie pamięta, bo był pijany. Wiem, co mówię- mam ojca alkoholika. Możesz się z nim umówic na kupowanie atomowego okrętu podwodnego. Na jedno wyjdzie. Na dyrektora banku jest sposób- chce smrodu w papierach? Napiszemy petycję na [URL="http://www.petycje.pl"]www.petycje.pl[/URL] z jego nazwiskiem i opisem, jak świetnie zajmuje (czy zajmował sie) zwierzetami na swojej działce. I jakiego "opiekuna zwierząt" zatrudnił. Nie wiem, ale jakoś wszyscy my normalni boimy sie bandytów i degeneratów. Nie powinno tak być.
  25. "i do dużego pokoju" Atomówko-" do dużego pokoju" , a jak nie ma metra, to wykopać.
×
×
  • Create New...