-
Posts
974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tattoi
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Bo sie wiłam po hotelu z mopami :-) Maline nosił w zębach po podwórku, ale ostatni raz. Malinka pojechała do domku:-) A Spajkos nie zrobił dzisiaj kupy w pokoju. Ciekawe dlaczego? Może mu aniprazol zaszkodził? Będzie dobrze. -
Ja napisze jeszcze raz- Viktorija napisała mądre rzeczy i zgadzam się z nią. Magda Szwarc nie jest ani mordercą, ani psychopatą, ani jednostką bez serca. W moim przekonaniu po prostu zwariowała. Byłam tam w 2003 roku i choć wtedy psów nie było tak dużo, to już sobie z tym nie radziła. Mówiła, że brakuje jej smyczy, obroży i wolontariuszy. Byłam tam w lecie, trawka, słonko, błota i syfu nie było, za to ganiające luzem psy wymagały interwencji weterynaryjnej , co było widać gołym okiem. Jak o to zapytałam, to mi powiedziała, że wet przyjeżdża raz na tydzień i nie jest w stanie wyłapać wszystkich chorych, czy potrzebujących pomocy. Wspomniałam iluś osobom o tym miejscu i wszyscy mnie zakrzyczeli, bo jestem z gatunku "po******ch". Zreszta teraz to jest już nieważne. gadaliśmy z mężem o tym miejscu długo, kłócąc sie i zastanawiając, czy coś z tym robić, czy nie. Zostawiliśmy, bo w porównaniu do Palucha i Józefowa i tak było rajem. Teraz nie wiem, czy zrobiliśmy dobrze. Ale taka podjęliśmy wtedy decyzję. Panią Szwarc trzeba zabrać stamtąd, bo nie jest poczytalna. Tyle.
-
No to badanie moczu- 20 złotych. Nie 40 i nie 100.
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
nie dam rady skasowało mi trzeci post niech **** strzeli dogomanię Kamila - zadzwonię jutro i pogadamy. Jutro w hotelu kwarantanna, bo myjemy wszystko virconem (lamblie). -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Nie wytrzymam. Skasowało mi wypasiony post, szlag mnie trafi zaraz. -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kinia1984']Niestety nie dalalm rady zrobic przedadopcyjnej ani wczoraj ani dzis, jestem umowiona z pania Martyna na sobote ale to tez nie na 100%...mam ciezką sytuacje z tymczasowiczem...dostal wylewu i narazie walczymy o niego...[/QUOTE] A czy ja mogę zamiast Ciebie, bo za chwilę tej białej małpie łeb ukręcę. -
Dziewczyny- jestem włascicielka lecznicy w bardzo drogiej dzielnicy podwarszawskiej i cena za wizytę grubego tak czy siak była dla mnie z kosmosu. Omówiłam to na pw z Yv i sprawa załatwiona. Natomist mam propozycje co do zachowania Saby w domu. Chodzi mi o to jej sikanie. Jeśli ona wychodzi o 23, to wsadźcie ja potem do klatki, dajcie podkład, czy ligninę i zignorujcie wrzaski o godzinie 5 rano. Jeśli się zsika, czy zakupuje, to znaczy, że nie wytrzymuje. Jeśli wytrzyma, to znaczy, że nauczyła się, że na każdy pisk Wy lecicie biegiem na spacerek. Psy sa cwane. Pamiętajcie, że pies mnie więcej 4 godziny po ostatnim posiłku bedzie chciał wyjść na spacer. Ustalcie te godziny tak, żeby ostatni wypadł o tej 23- a potem klatka i spać. Nic sie wielkiego nie stanie, jak sie posra dwa razy w klatce. Ile razy dziennie ją karmicie? Dokarmiacie juz szczeniaka, czy wciaga tylko mleko? Napiszcie, jak to jest, bo naprawde mozna poradzić, ale bez jasnych przekazów ja sie nie domyślę.
-
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
Tattoi replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='malva']tattoi 4 pytania 1."bo nie umiesz czytac"-no to po co mi tak obszernie odpisujesz? 2.chcesz się podzielić wiedzą czy się kłócić? nie oczekuję jednak odpowiedzi, to temat psa z pseudohodowli którego można uratować dla mnie to temat najwazniejszy ,priorytetowy i to on mnie kręci dyskusje teoretyczne też lubię ,ale nie tutaj[/QUOTE] Mnie też kręci pomoc, a obszerna odpowiedź była dlatego, że mnie chamsko zaatakowałaś. Dla mnie EOT, bo to nie miejsce. -
[quote name='Delph']O rany, jak dobrze, że mała w DT. Offtopując: dziewczyny, macie na stanie jakieś totalne szczyle potrzebujące jeszcze dokarmiania z butelki?[/QUOTE] Ale w czym rzecz, bo nie rozumiem???
-
Eeee tam- bardzo przyjemne jednostki. Czasami ma sie tylko sraczki nie wiadomo skąd. Magda Szwarc na pewno by nie wybrzydzała, tylko je zagrzała w jakimś stosownym miejscu, a Wy tacy nieuzyci. Grzejcie je w jelitkach. Przykład bierzcie z miłośników. Lamblia też człowiek.
-
Aniu, Ewo Marto i Ubocze- ja czytam wątek Rufusa od poczatku samego. Nie w każdym czytanym watku piszę. Po prostu obawiam sie takiej sytuacji, że "zrobiony" przez Jamora Rufus pójdzie do adopcji, bo to ładny pies, a za miesiąc nowy dom powie, że pies musi wrócić z adopcji, bo rzuca się na inne psy. Wina będzie nowego domu, ale zapłaci Rufus. Zastanawiam się, czy nie lepiej szukać mu domu bez innych samców i z możliwościa pilnowania terenu, co on lubi. Tylko tyle. Pozdrawiam-
-
Królik jest Misiek i ma kłopoty z oczami. Misiek to piesek i ma kłopoty z oczami, ale mniejsze i jeszcze ma lamblie. Reszta braci Miśka- psa też ma lamblie. A Ci, co byli odwiedzić szczeniaki w hotelu tez mogą mieć lamblie, bo sie wszyscy całowali :-) Juz nadążasz Toyota?
-
Cha cha cha- a myślicie, że dlaczego mnie kości wszędzie wystają? Bo ja się nie odrobaczam :razz: Dziś był drugi dzień aniprazolu, jutro trzeci i po sprawie. Więc wybrany psiak pojedzie 1 lutego do nowego domu. A co do Miśka- nie zabijajcie mnie. Okazalo się, że drugi Misiek to królik miniaturowy i to jemu Oliwia wytropiła te wszystkie przypadłości. A nasz Misiek ma tylko zapalenie i bierze Maxitrol. I już oczęta zupełnie fajnie wyglądają.
-
No więc tak- dzwonił znajomy Sylwii, przyjedzie po pieska 1 lutego. Jeśli ci znajomi z Niemiec się zdecyduja, to Miś pojedzie do Niemeic. I dzwoniła dzis pani sensownie brzmiaca, chce dla siebie małego a jej sąsiad pracujący w domu szuka psiaka większego. Mają przyjechać w sobotę i oglądać. Powiedziałam o umowie adopcyjnej i konieczności kastracji- sprzeciwów nie było, przynajmniej przez telefon. Więc może cos się ruszy. Natomiast z oczami Miśka jest kicha- Oliwia znalazła mu tam całą kupę jakichś przypadłości, ale dzis nie napiszę, bo mnie nie było, nie zdążyłam przeczytać karty. Karma doszła- dziękujemy. I jeszcze- żeby nie było kolorowo- okazało się, że szczenaiki mają lamblie. Dlatego miały biegunkę. Więc wdrożyłyśmy leczenie aniprazolem- 3 dni pod rząd. Reszta stada tez musi być przeleczona, pomijam, że lekarze i ja też:-) Atomówka, Kinia, Kamila, Martyna- Wy także. Pozdrawiam serdecznie-
-
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
Tattoi replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Zupełnie nie rozumiem jednej rzeczy- są zabawki dla amstafów- seria petstages i naprawdę sa niezniszczalne. Koszt około 50 złotych- zawsze to tansze, niz drzwi, framugi, wykładzina podłogowa i inne sprzęty domowe. Czy jesteś Ewanko tak biedna i niezamożna, że nie było Cię stac na taki gadżet? Przecież mogłaś to doliczyć do kosztów hotelowania Leny. Dla mnie takie "ściubienie kasy" jest jakies żenujące. Jak mnie nie stac na dołożenie do psa 5 złotych, to sie nie biorę za hotelowanie. Sorki- może to i przykre, ale tak myślę. -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
Tattoi replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='malva']takiej głupoty dawno nie czytałam![/QUOTE] bo może nie umiesz czytać, to jest na świecie problem od lat spotykany. Niestety. Wszelkie psy białe od bulteriera do doga argentyńskiego maja ten problem. Duże "głowy " od genetyki męczą się z tym i nic im sensownego nie wychodzi. To sprawa ilości melaniny we włosie. Zagadaj z Karaś- Tęczą i Kuru Dembele. Bo ze mnie nie uwierzysz, to juz wiadomo. Apropos "słonia"- ile miotów wyhodowałaś, że tak autorytatywnie sie wypowiadasz ? -
[quote name='kasiek.']Słuchajcie mały nauczył sie schodzić po schodach,to i tak lepiej niz by miał zlecieć,bo to byłby koniec ,ale jak zejdzie to tam na pierwszym planie jest moja sunia :shake: ,on żadnego respektu przed nią nie ma ,a ona wiadomo...,ja zawsze zamknę pokój ,ale domownicy to nie,nawet nie chcę myśleć[/QUOTE] W tej sytuacji proszę Cie i zobowiązuję, byś przywiozła psa wcale niedaleko, bo do Józefowa- to od Ciebie 4 km- do lecznicy Zemsta Nietoperza. Ul. Matejki 42 b. Jesteśmy czynni od 9 do 21. Mamy hotel, psiak może być odizolowany i nie będzie potrzeby myśleć, co się stanie gdyby... Domowników nie mamy, mamy odpowiedzialnych lekarzy weterynarii i opiekunów. Czekam na psa . Mój telefon 602 105 148 i
-
Nie chcę mieszać i robić zadymy, ale jakoś muszę zapytać. Czego właściwie Rufus ma się nauczyć lub oduczyć u Jamora? Rufus jest wykastrowany, mimo to nadal nie toleruje innych samców. Pilnuje na ostro powierzonego terenu. Żeby pobyt u Jamora miał sens, trzeba by znaleźć Rufusowi dom, który zdecyduje się z nim pracować. Bo Jamor ps a"zrobi". Tylko, że Rufus będzie respektował głównie Jamora. W każdych innych rękach pies wróci do dawnych przyzwyczajeń. Przełożenie ostrego psa ze szkoleniowca na właqsciciela nie jest łatwe. A przekładanie wymaga czasu i poświęcenia- czyli czasu kogoś, kto tego psa bardzo chce mieć, ale nie czuje się na siłach. Wtedy Jamor może pomóc. Pomysł aktualny- zawiezienia psa do jamora bez pomysłu, co dalej z Rufusem- jest dla mnie niezrozumiały. Niech mnie ktos oświeci, jaki cel ma być osiągnięty.
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
ja się obawiam, że on żadnej soboty nie doczeka. Niby kultura, a jak czekałam na rtg to się cham złamany na suczkę jamniczkę rzucił, ledwo gnoja utrzymałam. Kamila- masz kupić kolczatkę. Nigdy tego nie używałam, ale tym razem albo kolce, albo obroża z prądem. Albo dostane pozwolenie na trening drastyczny. Bo to wstyd z takim chamem łazić. -
jeszcze można pieluchy zamiast podkładów- takie jak dla ludzi są dla psów, cena podobna, jak podkładów. Współczuję Ci, bo przerabiałam to.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Jak na cito sterylka, to może być u mnie. Kilka dni po zabiegu ja przechowam. Tylko co potem? -
Dziękuje Alfa za powyższą wypowiedź- jedna osoba do zbierania i kontaktu z hotelem. Z ta osobą podpisuję umowę przechowania psa. Odwiedzać oczywiście moga wszyscy. Spiszcie sobie deklaracje stałe, będzie wiadomo, na czym sie stoi i ile brakuje, czy nie brakuje. Popatrzecie np. na wątek Jarka i Leszka Kini- on jest wzorowo prowadzony. Można sobie podpatrzyć.