-
Posts
974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tattoi
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Tattoi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Napisałam do Murki pw. Nie chcę, żeby mnie Wrona dalej napadała. Żeby jeszcze jaki orzeł- a tu Wrona :-) Pozdrawiam- -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kana']Tattoi coś Ty taka opryskliwa? [/QUOTE] Bo Kinia dzwoniła, że właśnie sama z mężem ma łapać. -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Kinia ma sama łapać te psy? Z mężem? Chyba was pogięło wszystkich . Kinia- wypnij sie - miało być co najmniej 5 osób- ile zostało??? -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Kochana bo mały pies w sensie szczeniak je tyle, co dorosły, tylko podzielone na więcej razów i troche wprzód. POGUBIŁAM PRZECINKI. Bo rośnie. I dlatego szczeniak to koszt a dorosłe bydlę- mniejszy:-) I Cię nie mam pocieszać, tylko liczyć. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Tattoi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='wrona']jeżeli coś napisałaś to weź za to odpowiedzialność Tattoi, nie mam zamiaru się domyślać. Masz panaceum na dotarcie do Loriego, to przejdź do konkretów. Jeżeli uważasz, że farmakologia i "super Niania" to dobry pomysł. Nie odpowiedziałaś też na moje pytania i znikasz:crazyeye: Pytałam o cenę współpracy z behawiorystą, bo może Murka byłaby tym zainteresowana albo inni mający problemy z psami. Mój wet mawia, że w wyciaganiu zwierząt z traumy są dwie drogi jedna na skróty farmakologiczna dająca mu zarobić dla niecierpliwych właścicieli o znikomej znajomości bycia przewodnikiem ale czasem problem powraca niespodziewanie i wymaga kolejnego wsparcia proszkami i druga długa oparta na wiedzy dla cierpliwych potrafiących docierać do umysłu zwierzaka. Wybór drogi to odpowiedzialność człowieka. Ja przedstawiłam drogę którą uważam za słuszną, jeżeli wg ciebie to bzdura i wiesz wiecej nie chcąc siać "niewiedzy" nie będę się już wypowiadać i z przyjemnością poczytam twoje konkretne zalecenia i rady-wiedzy nigdy dosyć.[/QUOTE] Wrona- nie uciekam, tylko nie mam czasu na wątki, które się ciągna jak "Moda na sukces". *6799 odcinek. Nie mam żadnego panaceum na Lorka, tylko zapytałam, czy widział go konkretny lekarz. Murka z tego, co o niej czytałam na dogo, jest osoba kompetentną w zajmowaniu sie trudnymi psami. Są weci, dla których farmakologia jest drogą na skróty. Ale są też psy (i koty), którymi tacy lekarze nigdy by się nie zajęli. Bo byliby wobec problemów tych zwierząt bezradni. Jak Twój wet mówi, że jest w stanie zarobić na tej drodze na skróty- to Cię okłamuje, bo leki psychotropowe są tylko dla ludzi, a w Polsce możesz je wykupić na receptę wet. bez zniżki. Tak więc on na tym nie zarobi nic. Nigdzie nie napisałam, że jakaś Twoja droga to bzdura- nie miałyśmy okazji. Nie wiem, jak pomóc Lorkowi. Ale gdyby sie znalazł u mnie to poprosiłabym o monsultację behawiorysty. I to zaraz po miesiącu pobytu, gdyby nie było poprawy. Przedstawię się- od 20- tu lat zajmujemy się z mężem zdjętymi z łańcucha rottweilerami. I gdyby nie pomoc behawiorystów- to juz albo mnie, albo Pawła nie byłoby na tym świecie. Kończąc- uważam, że brak takiej wizyty w miejscu, które mieni sie być profesjonalnym hotelem, czy dt- jest nie w porządku. I nie wspominaj mi o miłości i zaufaniu oraz cierpliwości, bo to nie ma tu nic do rzeczy. Liczą się skutki- dla psa, nie dla wątku, hotelu, czy właścicieli hotelu. Dla psa. A tu jest tak, że (w skrocie)- pies w zeszłym roku nie wstawał, w tym roku wyszedł z budy a w tym roku juz nie spierdala, jak się na niego patrzy. No to za rok będzie się cxieszył, jak ktoś na niego spojrzy, a za dwa lata podejdzie do bramy- wtedy będzie miał jakies 9 lat. I- jak pisałam- na starość- położy głowę Murce na kolanach- ale wtedy po co? Jak będzie miał rok zycia przed sobą? Pozdrawiam- Gosia PS- ceny- godzina behawiorysty- 65 złotych -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Przy rosnącym szczeniaku trzeba policzyć 3- 4 złote dziennie przy karmie premium lub super premium. Razy 30 dni= 120 złotych. Takie liczenie jest dla mnie trudne, bo nigdy nie karmię tylko suchym żarciem. Ale tak to wychodzi. -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
czekaj- liczę. -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
[quote name='tripti'] 6) jedzenie dla Bambino i Tattoi: ok 80 zł miesiąc razy 3: 240 zł ( tak założyłam, oby dało się taniej) [/QUOTE] Ja se wypraszam. Ja z całą pewnościa jem mniej i taniej. Ale tak na spółę z Bambino? Kojec mam wolny. Ale na świeżym powietrzu. Jak Wam pasuje, to suka może siedzieć do usranej śmierci- czyli do wyjazdu. Kojec jest duży i jest tam nie buda, tylko domek. O ile sucz nie chodzi pionowo po kratach- to nie wyjdzie. -
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Sedalin w żelu działa świetnie, tylko ma taki smak, że go w niczym nie ukryjesz. Psy plują na 3 metry. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Tattoi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Sama sobie odpowiedz skąd takie pytanie. Mnie coś ciekawiło i dostałam odpowiedź. I o to mi chodziło. A na wątek zajrzę za jakiś czas- moze coś się zmieni. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Tattoi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Murka- ja nie czytałam całego wątku, tylko co kilka stron. Zaciekawiło mnie, czy próbowaliście takiej pomocy. Ja od 8 lat pracuję w lecznicy z behawiorystą i widzę efekty różnych działań, w tym leków, stąd moje pytanie. Wrona- a Ty się dobrze czujesz? Może i położy- jak będzie umierał. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Tattoi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Behawiorysta nie wywołuje żadnych upiorów, bo wie, jak się zachować. A Lori nie jest zdrowy- jest chory ze strachu. Myślałam tu np. o lekach niwelujących lęki. Nie z każdym stresem można sobie poradzić miłością i zaufaniem, tak, jak u ludzi. Jedni sobie radzą, inni muszą sięgnąć po proszki. Poza tym długość życia psa i człowieka jest trochę inna. Tyle. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Tattoi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
A Loriego widział jakiś behawiorysta? Może jego trzeba wspomóc lekami? Pozdrawiam- -
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
Tattoi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Ja bym napisała coś niecenzuralnego, ale nie chcę dostać bana. [/QUOTE] To pisz na pw- do mnie możesz śmiało:-) I masz "pochwałę wzrokową" za akcję z teściami:-))) A Ty Paulina nie rycz już, bo sie serce rozdziera :glaszcze: Gosia -
[quote name='Luzia'] Tattoi Ty masz możliwość zrobić każdemu szczylkowi po chociaż po jednym zdjęciu? Tak poglądowo i do ogłoszeń żeby było można im osobno robić (nie na wszystkich portalach da się robić razem). [/QUOTE] Przepraszam, że nie odpowiedziałam od razu- oczywiście, że tak. Zrobimy im sesję każdemu z osobna i zdjatka prześlę do Ciebie na maila, dobrze? Bo ja nie nauczyłam sie umieszczać na forach i juz chyba na taka naukę za późno :-) Jak człowieka jakiś baran zirytuje to zapomina o ważnych sprawach. Pozdrawiam-
-
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Tattoi replied to tripti's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']... musimy miec jakis plan jak zlapac suke.[/QUOTE] Uważajcie, bo jak źle złapiecie- to dostaniecie pouczenie i po ryju od "gościa 13" i jakiegos drugiego wynalazka (nicka nie pamiętam, ale bardzo uczona jednostka) z wątku szczeniąt Salo ;) Tak, że sprężajcie się laski, bo ludzie na ręce Wam patrzą. -
Może- był dla wszystkich. Tylko to, co pisałam- jak ona sie nie dogada ze szczeniakami i będzie je gonić- to ja drugiego pokoju nie mam, bo zajęte. I co wtedy? Jakąś awaryjną opcję trzeba mieć. Przecież jej nie wypuszczę w Józefowie.
-
Tak na szybko teraz, bo się spieszę. Ja z moim mężem łapaliśmy zdziczałego shibę 2 tygodnie na zamkniętym terenie. To nie jest łatwe. Szopy nie zamknie, bo ona nie ma pół ściany. Lassem rzucać nie umie raczej- w naszej kulturze tego nie uczą w szkołach. Ciotka jak się wkurzy to weźmie miotłę i sukę przegoni- więc jej uczucia trzeba brać pod uwagę. To wiocha jest ludzie. Przepraszam Salo :-) Salo to młodziutka dziewczyna, nie ma możliwości "rozedrzeć mordy" i zrobić porządku z rodziną. I tak mnóstwo zrobiła.
-
Dworzec Wileński, tory kolejowe, bezdomne szczeniaki!!!
Tattoi replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Awit- kochana- jak nie znalazły dziewczyny trupów, urwanych nóg itp. to znaczy, że pod pociag nie wpadły. Ale taki szczenior to wędruje przed siebie. A jak sie przestraszy to leci w panice. Jeszcze okolice trzeba by przejrzeć- przecież to cholernie ruchliwe miejsce- Radzymińska- 3-4 pasy ruchu. Gigantyczne skrzyżowanie. A w stronę Marek jakieś baraki, krzaczory, śmietniki i bloki. Miejsce fatalne do szukania psów. A co do Misia- a powiedz Ty tym swoim teściom, że sa fiutami złamanymi i że ich nie chcesz znać. Ja na mojego wujka rodzonego na wsi pod Tarnowem nasłałam TOZ, a do teściów rok nie chodziłam, bo właśnie podobny tekst wygłosiłam. A mężowi powiedziałam, że jak tak kocha tatusia i mamusię, to niech lata do nich na obiadki, ja niegłodna. A mąż jak Cię kocha, to się z Toba nie rozwiedzie, spoko. Wkurzyłam się, złamasy jedne. Pozdrawiam- -
Acha- czy juz pisałyśmy, że to same chłopy? No wojna będzie, jak nic.
-
Szczeniaki zadowolone. Dałam im dzisiaj oprócz karmy mięsa wołowego- dobre było:-) W kupach było sporo glist. Ale to narazie załatwione. Coś kojarzą- nie do końca- ale jednak coś- że sika się i kupkuje na tym białym w kącie przy drzwiach. Ciekawe, czy się nauczą? Wygladają nieźle- nie są jakieś spasione, ale jak na ich warunki bytowania to wyglądaja nieźle. Siedziałam z nimi dość długo, bo w czasie sprzątania coś mi polowało na rękę z gąbką. No i uczą się, że jednak to one do mnie mają podchodzić, jak chcą głaski- a nie ja do nich. Dostały zabawki i gryzaki. Co do rozliczeń- dostałam pieniadze za styczeń hotelu, więc to macie z głowy. Badanie, odrobaczenie i odpchlenie kosztowały: badanie wszystkich czterech- 45 zł (zniżka) odrobaczenie- 40 zł odpchlenie- 20 zł Razem do zapłacenia 105 zł. Następne koszty będa takie (jeśli nie objawi się jakaś wirusówka- odpukać- narazie nie widać żadnych objawów): szczepienia- 4 x Nobivac Puppy DP- 54 zł- 216 zł kolejne odrobaczenie- czym- do uzgodnienia i kolejne szczepienia w okolicach 200 złotych- pogadam z wetami, czym i jak je szczepić dalej, żeby było możliwie tanio, ale skutecznie dla dzieciaków. Można szukać domów- one po drugim szczepieniu mogą sobie pójść. Gdyby się znalazł sensowny dom- to mogą maszerować natychmiast- ale szczepienie i kwarantanna są konieczne, bo coś w końcu załapią. I taki dom musi to wiedzieć i liczyć się z koniecznością szybkich szczepień. Charaktery juz mi sie klarują- za kilka dni powiem więcej. Pozdrawiam-
-
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
Tattoi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']na co umarł nasz kot? na bycie bezdomnym lub podopiecznym fundacji, tak ogólnie właśnie na to... [/QUOTE] Ja pierdzielę ale kicha. Nigdy bym się po nich tego nie spodziewała. -
właśnie wróciłaś Ilona? :-)))
-
LASKA- mikro suńka, już w DT- zamieszkała w DS w Częstochowie! :)
Tattoi replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
No to lepiej. U nas były tylko dwa dni- Ty je masz dłużej. Takie miałam wrażenie. Pozdrawiam-