Jump to content
Dogomania

brygida999

Members
  • Posts

    410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brygida999

  1. to on tak z tęsknoty? a je obecnie?
  2. Dziś złożyłam osobiście skargę do sanepidu we wspomnianej wcześniej sprawie. zobaczymy.mam nadzieję,że coś z tym zrobią. ale już na zapas się martwię czy to nie będzie jakaś jednorazowa akcja.a potem wszystko wróci i będzie jak teraz. ja wkrótce się przeprowadzę,ale obiecałam sobie, że choćbym już tu nie mieszkała to dociągnę sprawę do końca,jak się nie uda z sanepidem będę próbowała dalej i dalej,aż siatki znikną na zawsze. a teraz inna sprawa.wiem że to wątek Juraska, ale nie wiem gdzie to wkleić, być może już słyszeliście o zabijaniu psów na Ukrainie. widziałam filmiki, nasze towarzystwa maja problem z ingerencja i pomoca a co dopiero taka ja.moge sobie tylko poplakac i rozsylac linki... tu zobaczycie o co chodzi: http://barche.blog.onet.pl/ a tu możecie podpisać petycję: http://www.thepetitionsite.com/1/help-stop-slaughtering-of-strays-in-kiev-before-euro-2012 namawiam,bo zajmie to minutke, a moze pomoze? :,( ach Jurasku, dobrze dla Ciebie, że urodziłeś się w Polsce...
  3. Kajtun jest pod stala opieka weterynarza? kiedy zatem ta operacja? w zyciu o takiej chorobie nie słyszałam! to jest ogromne! jakie sa szanse na wyleczenie?
  4. no to będzie donos :/ niestety właściciel-zalozyciel siatek nie chce nic zrobic dobrowolnie... napisze do sanepidu bo przy okazji wszystko i tak obsrane,wiec moze cos zrobia. pomszcze franusia ;)
  5. Pozwalam sobie skorzystac z watku mojego kochanego Juraska, w nadziei, ze ktos tu zagladnie i mi cos doradzi. Otoz sytuacja jest taka, ze w sobote ratowalam zaplatanego w siatke (przeciw golebiom) golebia. zrobilam to na wlasna reke,choc nie bylo latwo,a balam sie o kazda chwile,bo ptak zdawal sie byc wycienczony,a wiem ze straz miejska nie spieszy sie do pomocy,zreszta nawet nie wiem,czy to do nich powinnam to zglosic. ptaszka w koncu zawiozlam do schroniska, niestety okazalo sie,ze mial przetracony kregoslup i zostal uspiony.tak smutno mi sie zrobilo i jest nadal,zdazylam sie z nim nagadac, dac mu imie i... snia mi sie teraz koszmary o smierci, mam dylematy.. bo nie wiem jak by sobie dal rade,gdybym go wypuscila (skrzydla mial w porzadku i wyrywal sie do lotu) zle mi bo mysle w ten sposob, ze gdybym go nie zawiozla to moze by jeszcze zyl? i nie wiem czy mu w sumie pomoglam czy zaszkodzilam :( druga rzecz to to, ze chce doprowadzic do sciagniecia tychze siatek,bo nie chronia wcale przed golebiami, bo one i tak je omijaja jakos,ale tez wiele ptakow stracilo przez nie zycie i to w wielkich meczarniach-konajac np.przez kilka dni. A ja nie zawsze jestem w domu i nie zawsze moge pomoc. gdzie powinnam sie zwrocic? do strazy miejskiej? a moze sanepid? gdyz w tych siatkach sa tony kup,zgnilych jaj albo czasem wlasnie i martwych ptakow,syf kila i mogila jak to sie mowi,jak wychodze na balkon to az cuchnie,na pewno to niezdrowe.co robic? sasiedzi mi mowia ze juz probowali i nic... a pytam Was dogomaniakow, bo macie doswiadczenie w pomaganiu zwierzakom, pewnie glownie psom,ale moze macie jakis pomysl?
  6. uciekl? i znalazl sie? bo net mi muli i nie mam szansy przerobic calego watku, a nie krotki on..
  7. [quote name='ossa98']Więc może na początek można byłoby wykupić u MyszkiMiki wielki pakiet ogłoszeń? Albo zwrócić się do fundacji wspierających leonbergery, kaukazy etc. Według Was Kornel jest w typie jakiej rasy? Jeśli jest tak jak piszesz, to szanse na wyadoptowanie Kornela ze schroniska są równe zeru.[/QUOTE] Dlaczego uwazacie,ze szanse zerowe?? nie bedzie polecany? juz jest dzieki temu ze znalazl sie na dogo. uwazam,ze jest przeslicznym psem! cudownym, na zdjeciach widac to wyraznie.mnie sie wydaje,ze ma wieksze szanse na adopcje niz Wy mu dajecie.sama bym go wziela, przypomina mi Juraska... :( ale niestety nie moge pozwolic sobie na tak duzego pieska :(
  8. biedaczek :( trzymam kciuki aby się polepszyło!
  9. Tak naprawde smuce sie codziennie-bo codzien jestem na dogo i nie tylko i widze te biedactwa,a zal sciska serce,bo chocby sie robilo nie wiem co to nie pomoze sie wszystkim. Tesknie tez codzien za moimi odeszlymi psiakami, dzis mija dokladnie 3 miesiac od odejscia juraska... Jakby tego wszytskiego bylo malo przeczytalam, ze odszedl i bruno. Czuje niezmierny smutek, zal,ze nie udalo sie go uratowac. Szczerze w to wierzylam-bo przy takiej opiece i pomocy jaka mial z waszej strony-wydawalo mi sie,ze ma spora szanse. Wierzylam,ze nasze wsparcie, cieple mysli,modlitwy za niego sprawia cud.niestety, nie tym razem, widocznie byl doprowadzony do takiego stadium wycienczenia?ze juz nawet cud nie pomogl.a szkoda, mysle,ze po tych kilku dniach nadzieja rosla u kazdego z nas.myslalam, przezyl pierwsze dni,zaczal jesc,nie wymiotowac.. Widocznie za malo wiem,bo zaczynalam byc pewna sukcesu. Tak mi przykro.. Chyba nie mozna juz nic dodac... :,( badź szczęśliwy bruncio za tęczowym mostem i przekaż juraskowi by w końcu mi się przysnił! [*]
  10. i kolejny miesiąc mija mi bez Ciebie kochany pieseczku... :( smutno, tak często myślę o Tobie, że aż boli... http://www.garnek.pl/brygida/10293724/jurasek-kolejny-miesiac-bez wciąż czekam aż mi się przyśnisz kochanie!
  11. a co ona na to ze psa jednak leczycie i ma jakas szanse na przezycie? nie bedzie sie domagala zwrotu.moze skoro tak bronicie tycvh ludzi-i byc moze macie racje ze to przez nieswiadomosc itp to czy nie warto ludzi uswiadomic pomoc w ten sposob? a nie zabrac psa i tyle. a jesli beda mieli jiedys kolejnego-niech wiedza co i jak,ze lekarz zawiodl,ze qwarto probowac u kilku,ze nie trzeba slepo wierzyc,itp itd. :(
  12. [quote name='olga7']mimo wszystko -za stan psa odpowiada wlaściciel jednak : Trzymali się jednej diagnozy byle jakiego weta -a nie szukali natychmiast ratunku u innego weta .wlaściciele są odpowiedzialni chyba najbardziej za to -do jakiego stanu tego psa doprowadzili .takie wyniszczenie organizmu psa i nie ratowanie go odpowiednim leczeniem -kwalifikuje się chyba pod maltretowanie psa .uzasadnianie z ich strony ,że nie mają pieniędzy i czekanie aż ten pies umrze na raka /wg tamtego weta/ nie tlumaczy postawy wlaściciela chyba. Gdyby im zależalo na życiu psa -nawet za pożyczone pieniądze powinni go ratować -tym bardziej ,że uwierzyli tylko naocznej diagnozie weta -bez żadnych badań .rozumiem trudną sytuację finans,rodziny -ale za malo jednak zrobili by ratować psa .ten pies jest w polowie średniego życia jamników -to nie stary już pies a został skazany na powolne konanie. To bardzo wycieńczony pies -a można bylo nie dopuscić do takiego tragicznego stanu psa . Za taki tragiczny ,drastyczny stan psa wspolnie są wini zarówno ci wlaściciele ,jak i niefachowy wet.[/quote] zgadzam sie w 100% a co wlasciciele na to ze nie odzyskaja psa? Bo rozumiem pojdzie do adopcji? I co nie jadl u nich a teraz je? Troche dziwne...
  13. to co mu jest? czemu tak schudl.czekam niecierpliwie na wiesci,piszcie co z nim i czy cos potrzebne...
  14. [quote name='magda z.']lolka dodawała foty ostatnio, sa na poprzedniej stronie chyba lub dwie wstecz[/quote] dzieki! :)
  15. a jak ramzes obecnie sie miewa jak te rany? jak wyglada,sa jakies biezace foty?
  16. jak to sie stalo ze on uciekl? ze schroniska?
  17. ale barry widnieje na innych stronach o adopcji, nie na str.schroniska. wiele psow jest "reklamowanych" oglaszanych,ale nikt potem nie usuwa tego. wczoraj znalazlam 3 psy w ogloszeniach ale juz potem okazalo sie ze zaadoptowane, kolejne 3 nie zyly a inne 2 w hotelach i jeszcze 1 w tymczasie. trzeba odswiezac ogloszenia.wiem ze nie tylko 1 osoba sie tym zajmuje,pisze ogolnie.chaos.
  18. racja,chyba mu sie troche przytylo, ile obecnie waży? w jakim jest wieku?
  19. [quote name='kameralna']Jest Kogelek! Niech rozdzwonią się telefony z propozycjami :)[/QUOTE] wspaniałe ogłoszenie!
  20. [quote name='rita60']Tak Barry w swoim domku,moze wieczorkiem bede miala foty jak opuszcza schronisko ze swoja nowa rodzina:multi:[/QUOTE] to powinien zniknac ze stron "do adopcji" strasznie to ludzi wprowadza w blad, szuka sie psa, czlowiek sie cieszy ze znalazl tego jedynego a potem sie okazuje z ejuz ma dom,i tak kilka razy, czemu strony schronisk itp.nie odświeżają informacji?? :/
×
×
  • Create New...