Jump to content
Dogomania

brygida999

Members
  • Posts

    410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brygida999

  1. Choć to stary wątek, to napisze choćby sama dla siebie.. Byłam w piątek u Juraska, 28.03-rocznica odejścia. Rok temu byłam bardzo chora w tym czasie, potem wyjechałam i nie poszłam :( a w tym z żółtą różyczką dla odmiany. Ja chcę swojego Juraska! :(
  2. jakos wczesniej sie nie wyrobilam z fotka. bylam u Juraska w tym roku 2 razy.w tym w 2ga rocznice.. nic na pokaz, po prostu milosc+wspomnienia... ..wiem, znów czerwona róża, powtarzam się ;)
  3. ..wcale nie zapomniany... niedawno wróciłam od Juraska to już 2ga rocznica :,( zdjęcie wstawię przy najbliższej okazji
  4. Cudownie! tak się cieszę, najpiękniejsze są właśnie takie happy endy :))
  5. i o nim dużo myślałam.. tak smutno gdy psiaki odchodzą, nieważne czyje :(
  6. [quote name='shanti']Totek jest bardzo czysty. Zanim zrobi koopę czy siku sygnalizuje szczekaniem. Łatwo go wyczuć i raczej nie będzie problemu z tymi sprawami.[/QUOTE] przperaszam,ze mecze,ale gdzie on obecnie przebywa bo sie pogubilam,przebywa w domu? czy na zewnatrz? i co dalej? poczatkowe wpisy byly smutne-cos o uspieniu, co wet,jaki jest jego obecny stan i co mu trzeba?
  7. [quote name='monika55']To jest troche ryzyko. Wieżć psiaka kilkaset kilometrów i może się okazać że nic z tego. Pan miał przyjechać po niego ok 10 tego. Jeśli się zjawi to znaczy że mu zależy.Nic na siłę. To specyficzny pies. Wygląda na szczęśliwego z tym co ma. Podje, załatwi się i śpi w ukochanej budce. Oczywiście szukamy ciągle domu.[/QUOTE] no jechać w ciemno to nie ma mowy, ale zadzwonić i spytać co jest grane nie zaszkodzi. a gdzie on sie załatwia? umie trzymać czystosc?
  8. [quote name='shanti']Dokładnie. Pan nie dzwoni a ja nie będę nalegać. Szukamy dalej domku.[/QUOTE] nalegać oczywiście nie ma co, ale może jeden mały tel.i wyczuć sprawę? hm.. ja bym zadzwoniła..
  9. zaglądam (trafiłam dzięki nk) no i nie wiem właściwie co mogę :(
  10. [I][SIZE=3][COLOR=RoyalBlue][B]Juras[/B][/COLOR][/SIZE] Średniej wielkości ok. 8 letni przytulak, który ma swoje zdanie o życiu. Prawdopodobnie jego właścicielką była jakaś starsza pani, ponieważ za takimi się ogląda na spacerach i cieszy do nich ;-) Potrzebuje osoby, która pozwoli mu być takim jakim jest. Mało dostępnym. Problemem jest np czesanie jego, strzyżenie, nie lubi tego. Być może ze swoją panią miałby jakieś układy i pozwalałby na więcej ;-) [/I] O TAK, MIELISMY UKŁADY ;)
  11. nie mogł rozdzielic psiakow? najprosciej sie pozbyc "problemu". chociaz lepsze to niz wyrzucenie na ulice... :(
  12. niejest chory? a te wszystkie objawy? to ze wet rozklada rece? to w koncu o co chodzi.. :(
  13. malo czasu na wszystko,malo na dogo,dopiero teraz sie dowiedzialam i uwierzyc nie moge.. :,( tak czesto o nim myslalam,nawet o adopcji, tylko ciagle nie moge jeszcze wziac psa :( naprawde liczylam,ze w koncu znajdzie dom, strasznie mi smutno,ze juz nie ma Rudzika z nami :((( pewnie gdzies jest wpis,ale pojde na skroty i spytam na co umarl?
  14. a co wet na to wszystko? jakie jest zdanie specjalisty o psiaku??
  15. dopiero teraz przeczytalam wiad.mialam zapchana skrzynke.dzieki za zaproszenie,ale niezorientowana,co teraz potrzeba?
  16. jej, dopiero teraz sie dowiedzialam poprzez watek Juraska,ze z Rudzikiem cos nie tak, to stara choroba? przykre czytac, mysle czesto o nim, jakos zapadl mi w mysl i serce,ale co z tego, takie myslenie nie pomoze w niczym, szkoda,ze taki Jego los,ze tak Go zycie urzadzilo,tyle lat wiernoscii sluzby i skonczyl w schronie.ale i tak lepsze to niz poniewierka, lepiej ze jest z dobrymi ludzmi,choc wiadomo,ze zawsze mogloby byc lepiej. co teraz? czytalam cos o uspieniu, nie chce sie wierzyc,nic nie da sie zrobic? tak mi przykro :(
  17. A ja dziękuję, że jesteście i że tu zaglądacie od czasu do czasu, że Jurasek nie został zapomniany jak to brzmi w tytule.. To był krótki, lecz bardzo ważny okres w moim życiu i cieszy mnie, że mogę to tu okazać i być rozumiana. A czy Jurasek miał rodzeństwo? Bo znalazłam chyba Jego brata ;)) - http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=5539 czy może tylko ja widzę to podobieństwo? :) tak by wyglądał Juras z całym ogonem.. choć ja lubiłam ten Jego ogoneczek ;) no właśnie, czy ktoś wie, kto mu go uciął?i czemu?? dla mnie to głupota nawet bokserowi bym nie obcieła, kaleczyć dla urody? niech ten "przywilej" ludzie zostawią dla siebie :/ a czym pies ma się potem uśmiechać? No to co się stało z ogonem Jurasa?
  18. [quote name='AlfaLS']Zawsze jak tu wchodzę to mam oczy w mokrym miejscu. Brygido on wiedział, ze to jego dom, jego opiekunka, jego miejsce na ziemi. Tylko tyle i aż tyle......... A te odwiedziny....... Matko, żeby tak wszyscy kochali swoje zwierzaki !!!!!!!! Wciąż płaczę ze wzruszenia....... Szkoda, że tak krótko.. :,( Ale bardzo cenię sobie i to krótkie szczęście jakie dał mi los...
  19. Nie roztrzasam, to ciekawosc. Dziekuje za mile jak zawsze slowa. To mile. Ja tez sobie nie wyobrazalam, ale przychodzi taki dzien,taki moment, a zadne miejsce na pozegnanie nie wydaje sie dosc dobre... Juz mozna rzec na 2 sposoby pozegnalam psy, kiedys przyjdzie czas na 3ci? wtedy zobacze,poczuje,ktory byl "najodpowiedniejszy"... :(
×
×
  • Create New...