Jump to content
Dogomania

kajtek

Members
  • Posts

    557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kajtek

  1. Dziękuję wszystkim Dobrym Ludziom i agat21 za dowóz suni pod sam dom :-) Przerażona i trzęsąca była, ząbki szczerzyła ale nie kłapała. Jest w transporterze, sprawdziłam i koszulka, którą dostała na drogę - jest wilgotna, czyli siusiu poszło. Dostała wodę i dwie łyżki ryżu z gotowanym mięskiem i 5 serduszek drobiowych - zdematerializowało się bardzo szybko. Pogłaskałam ją po obu boczkach, popatrzyła, zwinęła się w kłębuszek i śpi. Boję się jej podnosić, nawilżanymi chusteczkami przetarłam dolną część kontenerka i położyłam suchy ręcznik. Zdjęcia zgodnie z umową z Alaskan malamutte będą jutro. A dziś to jedno, jak je. Przy dziennym świetle obejrzę ją, ale to, co wygląda na siwiznę, to jest syfoza, pazurki - długie. Błąd - nie dodaje zdjęcia. Alaskan wstawisz? Proszę, wysłałam Ci na maila
  2. Jestem i jestem już po rozmowie z Panem Grzegorzem i TZ Toli. Spotkamy się na Zakręcie, to miejscowość na styku trasy lubelskiej i trasy brzeskiej, na stacji BP przy McDonaldzie.Pan Grzegorz od razu będzie mógł zawrócić do domu, bez błądzenia ;-).
  3. Anula - dzięki, wiem. Ja mam i koty i psy, nie jestem nowicjuszką. Psom głównie gotuję, bo Barf produkują kilkanaście kilometrów ode mnie ale moje zakuprze omijają, nie skręcą z trasy nawet za dopłatą. Przymierzałam się do samodzielnego barfowania, ale nie mogę: mięsa nie jem i jak kupiłam piękne wołowe serce, zadowolona przyniosłam do domu, rozwinęłam, popatrzyłam i popłakałam się /małolatką nie jestem już od wieków/. Do gotowania mięso, podroby szykuje i porcjuje mąż /mięsożerca - jemu wsio-rawno, że to wczoraj czuło i żyło/. Zobaczymy co malcowi posmakuje, suche psie zamówiłam dziś w zooplusie. Tu w schronie psy dostają suche i czasem konserwy, kilka lat temu byłam rano, w porze karmienia na Paluchu, pracownicy nalewali maluchom do misek rzadką pochlipajkę. Ogarniemy, niech tylko gość przybędzie :-)
  4. Jasne, czekam na wiadomość. Proszę tylko o info: co one jedzą w schronie? Suche, mokre, gotowane? Chciałabym ją możliwie bezboleśnie i bez sensacji wprowadzić w nowe miejsce, bo stresów maluch w ostatnich tygodniach, z pewnością miał już nadmiar :-(
  5. Melduję się na wątku czarnego "ogórka" ;-). Bez obaw - nie wycofałam się, po prostu czekałam na info od Alaskan malamutte. Sytuacja mikruski nie była wyjaśniona, kwarantanna dopiero zakończona, nikt się nie zgłosił - możliwe, że dla poprzedniego domu "kamień z serca", nic to - maluch ma szansę dzięki dogo! Jak najbardziej oferuję tymczas z wiktem i opierunkiem ;-). W kwestii badań... liczę na Waszą finansową pomoc... Tak jak pisałam na wątku zamojskim: jeżeli mała przyjedzie zaszczepiona p/wściekliźnie, czip ma w mojej mieścinie darmowy, sterylizację władze miasta refundują w połowie, druga połowa ode mnie w prezencie. Tabletki na odrobaczenie mam, środki bójcze na pasożyty zewnętrzne również. Proszę o niedenerwowanie się na zapas - odzywam się rzadko, pewnie każdy widzi ile mam postów, jakoś tak... znajomych tu mało, a ja taka nieśmiała ;-)
  6. Melduję się, nie, nie rozmyśliłam się i przed południem zadzwonię do Alaskan malamutte. Piszę póki mam internet, odkąd zamienili na światłowód, zamiast poprawy - od paru dni, nocami wyłączają i już :-(. Dużo ciepłuch fluidów dla Toli!
  7. Jak mam się przygotować? Czego szukać najpierw? Rtg- ortopeda? Ktoś jedzie w kierunku W-wy?
  8. Tak, jak w Mielcu to tylko pozazdrościć, u Was wyższe poziomy, czytałam na Hejted Mielec gorzkie żale i pretensje wylewane przez kobietę, której odmówiono adopcji kota. Gratuluję i zazdroszczę. Tu u mnie teraz to prawie raj, a jeszcze niedawno były suki z cieczką razem z psami... bo"to się wytnie". Koniec, bo napiszę za dużo :-(
  9. ja też, jeśli male-czarne nie widzi... to jest przerażone w nowym miejscu i towarzystwie... odgłosy innych biedaków... łzy mi lecą :-(
  10. W takim razie czekam na wieści :-)
  11. Sprwdźcie płeć, a jeśli chodzi o sterylizację/kastrację: u mnie to nie problem - miasto refunduje 50% kosztów zabiegu Z żadnego dofinansowania nie korzystałam, więc tylko szczepienie + darmowy chip --> sterylka 60, kastracja 40zł. Gdyby "trafił się" dom stały, po prostu przerejestrowałby chip na nowego opiekuna :-)
  12. Alaskan malamutte - kiedyś obiecałam sobie, że nigdy więcej samca. Dlaczego? Opisałam to tu: strona 39
  13. Cześć jeżeli ten mały, czarny ślepuszek, jest płci żeńskiej, mogę go przyjąć na tymczas. Mieszkam pod Warszawą, a więc do doktora Garncarza - blisko, a sam doktor diagnozował moją ślepinkę, którą adoptowałam od słodkokwaśnej / to ona http://przygarnijpsa.pl/tycia. Doświadczenia ze ślepuszkiem mam, zresztą kotka buraska z mojego awatarka to jednooczka, która też miała nie widzieć po kocim katarze, miałam też ociemniałą świnkę morską. Decydujcie...słodkokwaśna może udzielić info o mnie
  14. Mattilu mam nadzieję, że to tylko literówka i wyszło Dodo, zamiast Dogomania
  15. Ewuniu pisałam tu kiedyś, że Semik sam da Ci znać, że nadszedł ten moment. Dziękuję Ci, że wysłuchałaś głosu Semika. To co teraz robisz to misericordia, wyraz poświęcenia dla przyjaciela. Żal pozostanie na zawsze - świadomość ulżenia w cierpieniu będzie kropelką miodu w czarnej rozpaczy. Pamiętam o Was...
  16. Jestem i przeżywam to tak mocno, jakby był moim własnym ukochaniem. Ewuniu, Panie Jacku...
  17. Ewuniu ja też jestem z Wami i przytulam.
×
×
  • Create New...