Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. Kojot pięknie bawi się z Pumą w przeciąganie się sznureczkiem, bandażem czy co tam wpadnie im w zęby.. Potrafią niezwykle długo się tak bawić i nie nudzą się. Natomiast z chłopakami trzeba go pilnować bo ciągle burczy na Gastona (co ciekawe-zupełnie nie czepia się Lukasa, a Lukas jego, nawet parę razy chodziliśmy wspólnie zgodnie-widocznie dwa onkowate się dogadały...) Gaston z reg.olewa burczenie i ustępuje ale nie tak dawno byłby wciry Kojot zebrał-w ostatniej chwili opanowałam Gastona a kudłatemu pomógł przypadek. On nie szuka spięcia jak Lukas, po prostu przechodzi charcząc a wszyscy mają się rozstąpić bo jaśnie pan idzie. I tu tak samo z charkotem przeszedł i poszedł dalej nie oglądając się i nie widząc że Gaston wystartował do niego kłapiąc zębami tuż za jego zadkiem i tylko dlatego nie trafiając że Kojot dalej szedł ;) Dopiero na trzecią szybką komendę mnie posłuchał, a Melman już zjeżony i sztywny czekał w pogotowiu..Dzięki losowi że Kojot w ogóle tego wszystkiego nie zauważył, a więc i nie odgryzł się bo na pewno by się zakotłowało... Strasznie niereformowalny jest z tym burczeniem, a poza tym tak niesamowicie pogodny, wesoły i przyjacielski do ludzi, że ze świecą szukać takiego kontaktowego, wesołego,pro-ludzkiego psa :) Ale obcych nie lubi...bardzo. Mieliśmy gości i Kojot przez cały czas trzymał się na dużą odległość i absolutnie nie wykazywał chęci kontaktu ani nie dawał się namówić na podejście do obcych. Tak że potencjalny dom będzie musiał przełamać pierwszą nieufność.
  2. Taaa, bez wątpienia-pełna czujność i cały czas zaciągnięty ręczny jakby coś wystartowało ;)
  3. Czyli tu kliknąć Lubię? ...Hmmm nie wiem kogo ;) Ciekawe jak nam się będzie z tymi stadami samców rozmawiało-czy bardzo na odległość ? ;) Ja się ciągle łamię kogo na papierku wysłać?-z niuńką było by mi wygodniej, ale kusi mnie gapcia przetestować w takim tłumie psów.. Powinnam dla rozstrzygnięcia dylematu wziąć Mela, ale tyć strach z jego odpałami.. Za to byłby w seniorach ;)
  4. Na dniach pouzupełniam, zwł że fakturkę muszę tu wstawić. Aparat mi zdechł po 1 fotce i szukam ładowarki....nie mam bladego pojęcia gdzie ją wcięło :( Miałam już nadzieję na domek ale kicha, bo okazało się że ludkowie chcą małego psa..Dla mnie Kojot mały, ale dla innych duży ;) Faktura za kojec w załączniku ( 2,5m x 4m) [attachment=10430:IMG_7258.jpg]
  5. Świetna wiadomość :)
  6. Ten po lewej ma profil jak Herbunia......... :( (do poziomu uszu )
  7. Jak się obrobię...mam urwanie głowy z różnymi załatwieniami do pokazów i skleceniem budżetu na całość-bardzo ciężki miesiąc,choc chyba marzec wiele lepszy nie będzie ;) Na razie wróciłam ledwo do domu,a przed 4 nad ranem wyjeżdżam do Skaryszewa można powiedzieć służbowo ;) Wpadłam z kanapką i lecę do koni, strasznie nie dosypiam... Jak się ogarnę to odkurzę aparat,zobaczycie jak Kojotek ładnie się już błyszczy...
  8. Nie-to już przesyt ;) Czy wszystkie małe pręgowane dziewczynki są takie drańskie? Jakbym Pumcię widziała..... ;)
  9. Ania-przelewam 429zł za fejsowy bazar ze szkłem,to jak dojdzie to napisz na fb. :)
  10. Danusia-to może spróbuj szelek na chow-chow-y firmy Woza? Ja się przymierzam-ponieważ Pumcia w zabawie z Kojotem nadgryzły mi pas w szeleczkach-a szyte to już nie to co nowe. Mam Wozy obrożę i smycz na okrągło szyte-w środku jest linka-bardzo mocne, bardzo miękkie...świetnej jakości skóra. Szelki też mają tak szyte-a to oznacza mocniejszy bodziec hamujący niż przy szerokich paskach. Nie są specjalnie tanie, ale widzę ile lat smycz jest mięciutka bez żadnych specjalnych zabiegów,autentycznie wysokiej klasy wyrób i elegancki.
  11. Prawidłowo w sumie-panna do posiadłości kawalera ;) Jola-ja mówię o mojej Melmanowej-ta parta i materiał choć ładne- są jak szmata i coś takiego mogło by być w wersji klasycznej jako domowa obroża ale nie jako półzacisk który się blokuje....(a jeśli potrzebna nam tylko na po domu to po co zaciskana ;) ) Ja używam na co dzień również parcianych obróżek :) , ale nie zaciskanych, pokrytych wysokiej jakości miękką skórą. Są mięciutkie ale właśnie nie przylegają tak "bezwładnie" do szyi, od dekady ich używam,mam tez z tej firmy(MacLeather) szelki dla Pumy.Gaston do lasu też ma taką, ale już na wyjścia publiczne łańcuszek lub szyta na okrągło skóra bo w tamtych są plastikowe zatrzaski i się boję po doświadczeniach z metalowymi. Danusia-mówisz o tych szelkach treningowych do nauki chodzenia czy normalnych do spacerów? Bo na normalnych dużego samca zatrzymać jak się zerwie to może być wesoło ;)
  12. To prawda.Może na bieganie po domu to średni pomysł, ale na spacer łańcuszek jest super. Za to zbyt miękkie materiałowe obroże-takie jak ja dostałam kiedyś dla Mela są dla mnie osobiście nie do przyjęcia. Są tak miękkie że jak półzacisk się zaciągnie to po popuszczeniu smyczy nie cofa się natychmiast-tylko takie zaciśnięte wisi póki jakieś mocne napięcie karku psa w ruchu go troszkę nie poluźni. Dla mnie to niedopuszczalne bo zaburza komunikację-nie ma natychmiastowych działań komfort/dyskomfort tylko tępy nacisk. Do tego nie przesuwają się swobodnie na szyi i nie wentylują jej latem, bo jak miękka apaszka wisi "przyklejone" do jednego miejsca. Używaliśmy tą obrożę bardzo krótko i nawet nie wystawiałam jej na bazar bo uważam że to zaprzeczenie działania obroży i komfortu-jest szyta ale przez kogo to głowy nie dam,owszem, słiti jest ale do zrobienia fotki i odwieszenia na haczyk ;)
  13. Niech mu się szczęści w nowym miejscu...
  14. Ano-a 10mg 25zł bodajże.
  15. A no podobno :) Szczerze mówiąc koleżanka miała zawsze kilka i jak jeszcze u nich bywałam to rzeczywiście nigdy nie słyszałam żeby haszczak albo malamut szczeknęły-stały takie milczące... Dla mnie beznadzieja-na podwórku stado psów i nic nie zaszczeka jak obcy lezie!
  16. Ciekawe czy nie ma tańszych odpowiedników....? Bo przecież wiadomo że czasami płaci się także dodatkowo za markę wcale nie różniącą się jakością od czegoś krajowego. Tu znalazłam http://www.dogomania.com/forum/topic/129218-benzapril-hydrochloride-fortekor-flavour/ na jakimś forum vetowym też widziałam że polecają ten ludzki zamiennik Lotensin, bo jest identyczny a o wiele wiele tańszy tylko... trzeba mieć dojście żeby go ktoś zapisał bo podobno niezgodne z prawem jest jak wet przepisze ludzki lek który ma odpowiednik zwierzęcy ;) Więc ew.można szukać znajomego lekarza .. Ania-to z tym szczekaniem-to ja właśnie napisałam że zostawanie ze spokojnym! psem... A nie z zajobem co piłuje dziób i daje zły przykład ;) Ja dostawałam szału jak Lukas jazgotał a moje zaczynały z nim rywalizować...Na szczęście przeszło im i teraz on jazgocze a moje nie zwracają uwagi albo się bawią. Ale już jak Kojot zacznie na dworze wyć, to obie pręgi dają koncert z takim uczuciem że przekrzyczeć ich nie mogę żeby mordy zamknęły....Zwłaszcza Puma wczuwa się niemożebnie i jak ją uciszam to patrzy z wyrzutem jeszcze z lekka usiłując śpiewać.
  17. Myślę, że psiak jeśli będzie miał towarzystwo drugiego,spokojnego psa z czasem wyciszy się z tym szczekaniem i nauczy czekać-na początku może krótko ale wydaje mi się że drugi pies najszybciej działa jako przykład do naśladowania. Ps, Mój Tz ulotki przyczepia klientom do faktur na "bezczela" ;) Oby coś z tego było.
  18. Labkowato wyżłowata rzeczywiście, ale nie dogowa całkiem dla mnie ;) Jejku-nie rozumiem czemu schroniska nie sterylizują zwierząt? To chyba powinien być ich priorytet...
  19. Przekleję tutaj z bazarku mój wpis ;) Mój zestaw psów mnie wykończy.... najpierw Kojot bramę otwierał, potem podkopał się pod siatką,potem ciut nadgiętą od góry dogiął do wysokości kolan ;) (Generalnie nie ucieka, ale zwł jak byłam chora piekielnie się nudził i tak na chwilkę do Lukasa a z nim na pola...) Dzisiaj uznał że jego towarzyszkę zabaw krzywdzę i 2 razy przyłapałam go jak darł zębami owijkę na jej łapie-a ta zmora darła w drugą...a robiły to mega sprawnie i szybciutko.... W efekcie jednego dnia, 3 razy zdarty opatrunek do cna włącznie z bandażem,jedna owijka polarowo-elastyczna przedarta na pół i postrzepiona, druga prawie przegryziona w 2 miejscach-długo nie pociągnie... Jasny gwint, to nie jest tanie :( Nie chciałam go zamykać-tak fajnie się z nią bawi-ostatnio ciągały się wspólnie uwiązem końskim. :) Po prostu cudnie. Dobrze żeby się mógł tak socjalizować, bo ma skłonność do ciągłego burczenia na wszystkie psy które mu odpowiednio szybko z drogi nie schodzą, Sojka mu raz odwarknęła to skoczył do niej z zębami ale jak ryknęłam to zamilkł, nic jej nie zrobił, niemniej z lekka dominant z niego wylazł. Jeśli każdy ustępuje na bok jak jaśnie pan idzie to jest ok,macha ogonem i w ogóle pełen uśmiech, jak tylko jakieś ciele stoi tak że król Kojotes I musi się lekko przecisnąć to półgębkiem od razu na delikwenta joby rzuca, często nawet na niego nie patrząc tylko rzuci wzrokiem i charknięciem i dalej wpatrzony w cel do którego zmierza (czyt. z reg. mnie)... jak na niego huknę żeby się zamknął to patrzy się na mnie niewinnie z wyrazem oczu-o co ci chodzi?
  20. :) Jaki miły wet że zechciało mu się tracić czas na taki wyjazd(na pewno nie za darmo, ale mimo wszystko..)
  21. Niedziela minęła.....
  22. Oby leczenie było skuteczne.
  23. Alla- a jak planujecie wystawowo-organizacyjnie-można będzie w normalnych obrożach? Nie czuję się na siłach uczyć psa tego cienkiego dławika wystawowego(no i go zakupić..) ;) A sama prezentacja-kategorie co prawda nie sugerują by miały cokolwiek wspólnego z bieganiem, ale wolę się upewnić bo ja raczej nie potruchtam, a na pewno nie więcej jak kawałeczek ;)
×
×
  • Create New...