-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Norel
-
Miłe wieści :)
-
Rzeczywiście bardzo chudy... i taki jaśniutki :) Bagietka taka ;)
-
No biega-tak jak pisałam... Porusza się normalnie,tylko nie urządza galopad. To łamanie go i operowanie jak pewnie niejeden by zrobił było by tylko bezsensownym dołożeniem psu cierpień na wiele tyg. i stratą pieniędzy. Zachowuje się jak normalny, zdrowy pies, tyle że właśnie nie latający wzdłuż płotu jak szaleniec, ani po polach- spokojny galop to max- ale to może wynikać po prostu z jego charakteru. Bawi się swobodnie z Pumą, ale pilnuje żeby nic tak dużego jak Gaston nie walnęło w niego ;) Choć nie przypuszczam żeby to miało mieć jakiś związek z łapą, raczej z naturalną niechęcią do staranowania... Po świętach jak tylko będzie w miarę znośnie sucha pogoda pojedziemy na kastrację załatwiając razem z nią rtg łapy-mam dość daleko do dobrego weta więc staram się nie mnożyć wizyt i kosztów niepotrzebnie.
-
Pumcia była bardzo zdołowana...przywykła że łoi Gastona bez umiaru ;)Chodziła kilka dni obrażona na niego i unikająca z nim zabawy-jak ją podgryzał to go ignorowała, odchodziła i szła do sadu się z Gastonem tłuc i ganiać.. A Kojot po prostu ma niemal tyle samo energii co ona, chce się bawić na okrągło tylko nie galopuje tak szaleńczo po sadzie-czasem podgalopuje do bramy jak szczekają na kogoś, ale tak dla przyjemności to nie biega,woli się bawić podgryzaniem. Jak idę to cały czas mnie za dłoń łapie :)
-
Męczy Pumę potwornie....zupełnie tak jak ona Gastona ;) I jak ona go ugryzie to on równie mocno oddaje....o to trafiła kosa na kamień....panna chwilami ma go poważnie dość i zgrywa damę, a ten taki upierdliwie namolny, po łapach gryzie, po pysku.... Oj jak Pumcia cierpi.... Złapała go w ramach rewanżu solidnie za policzek.... To się z półobrotu wyszarpnął i ukarał ją złapaniem jej pyska (ten sam chwyt obserwowałam w desperacji u Gastona(tylko on to jej aż po oczy pysk schowa w paszczy)-oni nie dociskają, ale ona zamiera wiedząc czym się taki niebezpieczny chwyt by skończył.Kurcze, ale mają to psy w genach jak walczyć-inne psy, nie lubiące się, a chwyt taki sam...Podobnie jak w pozorowanym(lub realnym) ataku chwyt za łapę. Usiłowała go potem skarcić znów za uchem, ale dociął jej chwytem za gardło I Pumcia się rozgoryczona obraziła...Mężczyżni są po to żeby ich ustawiać i poniewierać dawkując im swe uczucia i wdzięki, ale nie po to żeby bili kobiety, ot chamulec ....niech sobie kumpla znajdzie do mordobicia. Straciła dziewczyna humor i radość i dziecięce złudzenia że wszyscy są dżentelmenami i szanują kobiety nawet jak te czasem w pysk przywalą...
-
Trochę mnie bazarek wykańczał ;) A dziś na dodatek net tak muli że te kilka bazarków podrzucam od godziny.... No ale coś na początek wrzucę. Nie sądzę żeby on stracił futro-wręcz przeciwnie, porósł ładnie, kładzie się teraz gdzie popadnie, głównie na ziemi, byle mieć dobry widok, znać że futro już chroni go idealnie od nawet wilgotnej ziemi.... Lukas tez latem jest tak samo puchaty-mniej podszerstku ale włos gęsty. \Oj kobito czemu tych gałęzi nie sprzątniesz tylko jeszcze dokładasz? Wszystkie drzewa chcesz wyciąć? Czy nie jest przepiękny! I mimo takiego złamania żadna z niego kaleka... Jolu-mnie tam z 3 portali przyszło o wygaśnięciu ogłoszeń to może i te na twoje konto wygasły? Może by mu z tą fotką odświeżyć? I see you :)
-
Też zapraszam-w moim podpisie..
- 74 replies
-
- dog
- dog niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Zapraszam na wielki bazar z nasionami warzyw w tym bardzo egzotycznych i nieco kwiatów :) http://www.dogomania.com/forum/topic/146175-nasiona-z-całego-świata-robi-sięnie-piszemy/
-
To w sumie całkiem dobre wieści..
-
Zaglądam na zaproszenie, niestety moje zwierzaki za bardzo mnie "doją" i czasowo i finansowo ;) Warto poszukać mniejszego samochodu do transportu tak małego psa..było by łatwiej uzbierać.. nawet mój wielki terenowy na te 600km (nie wiem czy to w jedną czy w 2 strony?ale nawet licząc że razy 2=1200km) spala ciut mniej paliwa ,a osobówką było by połowę taniej ;)
-
Oby się ułożyło Lilu i Jaśminka super że bezproblemowo.. :)
-
Jak my wszyscy Blancia....jak my wszyscy...
-
O tfu tfu! A mądry to już jest :) Ostatnio wyrażnie jakoś się z Lukasem zaprzyjażnia,leżą po 2 stronach płotu....bywa że jak się gdzieś przeciśnie(a w tym jest specjalistą) to znajduję Lukasa na sianie a z jego budy wystają tylko 2 białe łapy.... Zima się skończyła i Kojotowi nagle przestała się podobać jego buda! La to wielka lukasowa jest jak najbardziej.. Powolutku zastanawiam się czy po kastracji nie przenieść go poza ogród-na część Lukasa (i koni) skoro tak do siebie lgną? Boję się tylko żeby gdzieś nie poszły...bo wygiegi otwarte..Lukas nie chodzi dalej jak do sąsiadów którzy rzucają śmiecie na kupkę zamiast do kontenerów i w efekcie ja te wszystkie śmiecie mam w warzywniku bo Lukas znosi je i rozciąga-szału już dostaję!!!
-
Biedak.... oby odszedł szybko i spokojnie.
-
Słodkie dziecko :)
-
I się nie zaszczepiliśmy.... chciałam wziąć miejscowego weta do takiego drobiazgu żeby zaoszczędzić na kosztownej podróży kilkadziesiąt km do mojego, a pojechać już bezpośrednio na kastrację połączoną z rtg.. No to wczoraj deszcz cały dzień padał i jak mi dziś powiedział wet nie chciało mu się jechać (broń boże sam nie zadzwonił, tylko ja dzisiaj...). Dziś nie pracuje, ale przyjedzie w poniedziałek. Daj boże żeby nie padało.....
-
Cały czas na rośnięcie przebidowała na pewnie jakiejś bylejakiej karmie to już nie nadrobi za wiele... Ania, się nie dziwię że młodych psów nie mają skoro u nich masowo na te eksperymenty plus zoofilia nie jest karana- ostatnio zostałam uświadomiona w temacie i mocno zbulwersowana tym czemu im tyle zwierzaków trzeba-bo się "zużywają"...
-
Nie oddała bym po tylu latach....niech się grzeje "kochający pan" ;) I co?Psa chciała jakiegoś? Choroba ja to się boję tych zagranicznych adopcji (jakby niby swoich nie mieli...tylko ich może pilnowane a z PL kto będzie potem sprawdzał co z psem)-tyle się słyszy do czego Niemcy biora nasze psy...
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Norel replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Wpisuję na listę Melissa.bgd. Logowała się nie raz, mimo kilku pw. było zero odzewu. Zakup anulowałam. -
Rodzice mnożący się (patrząc na zdjęcia z ogłoszenia to chyba co cieczkę?) też w kojcach siedzieli poupychani? tam były fotki czarnych psów i szczeniąt, a ta pręguska...hmm to więcej miał czy planował w nowy kolor z "hodowlą" wejść?