Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. Bardzo dobre-oby się ułożyło pozytywnie.
  2. Dobrze widzieć je szczęśliwe :)
  3. Ja mam zapisany na listwie ulubionych w komputerze bo nic bym nie znalazła..... :(
  4. Nieciekawe są wyjazdy z niepewnym psiskiem-człowiek z oczami dookoła głowy musi chodzić i zaciągniętym ręcznym ;)
  5. Tak szczerze? To ja też bym sobie życzyła sama poznać przyszły dom mojego psa, może utrzymać z nim kontakt jakiś czas i móc zadecydować że do tego domu pójdzie a jak mi coś się nie spodoba to..nie pójdzie. Więc nie dziwię się człowiekowi-chyba po prostu lubi psa mimo niemożności zapewnienia mu dobrych warunków..
  6. Jeszcze taki nostalgiczny nieco portrecik
  7. Upał wszystkich wykańcza...Dziś było 36C w cieniu i nawet Kojot w domu leżał cicho nie poburkując na Gastona-byle na płytkach przed wentylatorem ;)
  8. Smutne wiadomości... Młodziaka mam nadzieję że uda się odkupić :) Moja trójca przy zdeptanymi miskancie-chyba w nim się jeże chowały-mimo pilnowania wieczorami po jednym wytłukły kilka (oczywiście pręgi..)
  9. Ładna żółteczka :) Taka młoda może szybko domek znajdzie..
  10. Z uchem już w porządku,kropelki szybko pomogły, ale wyliniał tragicznie i nie przypomina już za nic puchatego niedźwiadka. Tzn. nie to że wyłysiał, ale całe podszerstkowe futro wypadło,zostały takie cienkie, przylizane włosy...no cóż...dosłownie inny pies, na urodzie stracił baaaardzo poważnie :( choć na pewno mu chłodniej ;) Jeszcze z dołu kępami się sypie, ale strasznie nie lubi dłuższego wyczesywania nie mówiąc o wydzieraniu więc pewnie trochę jeszcze ta wymiana futra potrwa... Notorycznie kopie dołki i się w nich układa, absolutnie już nie chce korzystać ze swojej budy-nagle mu za ciasno.....przed zimą będę musiała pomyśleć nad zrobieniem mu takiej wypasionej jak ma Lukas(o ile nie znajdzie domku). Poza tym niestety boi się burzy...ostatnie burze przeleżał z nami w domu-a konkretnie w łazience, na przygotowanych do prania kocach...i to tak "bezwonnie" że mój Tz nie zauważył w ogóle że pies kilka godzin był z nami w domu ;) Zaskoczenie było wielkie jak zaczął dzwonić talerzami i nagle z łazienki Kojot wychynął z nadzieją na "obrywy" ;)
  11. Mam już 2 psy na własnym utrzymaniu które nie wyadoptowały się mimo starań, trzeciego w BDT i 2 swoje duże, nie jestem w stanie pomóc kolejnemu :(
  12. Danusia ma rację-z ew.nieposłuszeństwem można sobie poradzić mniej drastycznymi sposobami. Może jak już nie popsujemy sobie zabawy na wystawie, to warto by było, żeby osoba która prowadziła adopcję Demona co najmniej zasugerowała państwu jak można sobie z problemem poradzić w przyjazny psu sposób (poza zamaskowaniem gąbeczką żeby ludzie nie komentowali nieprzychylnie tych kolców). Wybaczcie mój bulwers ale kolczatka ma mieć kolce pod kątem,coś takiego z kolcami ustawionymi pod kątem prostym do szyi psa jest niehumanitarne i aż kusi żeby dotknąć czy pies nie ma blizn na szyi.. Nie wiem jak jest na psich wystawach- na końskiej komisja widząc ostre,nieprawidłowe kiełzno przy niektórych rodzajach nakazuje natychmiastową zmianę i tłumaczenie że koń jest "drański" nie usprawiedliwia np.wsadzenia mu w pysk łańcucha....
  13. I dobrze :) Daje spore możliwości jeszcze relaksu z psem,nie tylko emocji samej wystawy :)
  14. Mam zbędny Nimvastid 3mg (dla ludzi) ważność 2017, jedno całe opakowanie, drugie 3 blistry(jeden zużyty) może ktoś używa w rodzinie i potrzebuje.
  15. Ja też zawsze się martwię tylko o psy.... Dlatego bardzo współczuję panu tej parki nowej, ciężko odchodzić z dala od przyjaciół i martwiąc się o nich.. My z Tz to wręcz doszliśmy do wniosku że jeszcze max 1 pokolenie dogów i koniec bo potem rośnie ryzyko nagłego pozostawienia ich a nie mamy nikogo kto by się nimi zajął na cito.
  16. Zajączków niestety jest już 5.... bo dołączyła do polowań Sojka-wredny szczur i jest skuteczniejsza od chłopaków którzy ostatnio jakoś odpuścili...tylko kreta u Lukasa znalazłam zabitego :( Kojotek na razie dostaje kropelki do ucha, zobaczymy co dalej, trzeba też będzie chyba jakieś badania zrobić, bo równocześnie z tym uchem kilka dni temu zaczął się sypać na potęgę a na jednym kolanie błyskawicznie przełysiał i czerwonawe jakby dostał jakiegoś uczulenia. Nie wiem czy to jakiś grzybek po całości złapał czy co, trzeba na to pojechać do Lublina i dokładniejsze badania zrobić. Nie drapie się wcale(czyli świądu nie ma),odpchlony jest więc to nie to. Ale z pięknego futra nie zostało już nic i wygląda jak prosto ze schronu ;) Dobrze że humor mu dopisuje, jest wesoły i cały czas bawi się z Pumą. Masowo też wynosi z domu pluszaki, jak go naleci to potrafi ukraść ciapy, torbę na zakupy(pustą) itp. No i jedzenie nie może być w zasięgu stającego słupka psa bo kradnie jak sroka wszystko jeśli tylko zobaczy że człowiek odwrócił się plecami. Piją już wodę i coś tam poskubują więc może, może....
  17. Ech..... biedne psiaki,tragedię przeżywają ogromną..
  18. Zrobił nam się jakiś stan zapalny w 1 uchu, w sobotę planujemy do weta pojechać...
  19. Wyczochrałam :) Pozostałe sukinkoty nie zasłużyły-czyli Lukas i Sojka (choć i do Kojota mam swoje podejrzenia). Dziady głodne...,biedne...,mięsa im brakuje bo pewnie wiórami karmię.. sadło im się przelewa.... Wczoraj przyłapałam je po kolacji na polowaniu-tyle że nie na szczury a na malutkie zajączki :( Mało mnie szlag nie trafił. Sojki łup był nieżywy a ona bardzo zadowolona..Lukasowi jednego zabrałam krzyczał w niebogłosy biedak...za chwilę wracam znów do koni(ciemno było) i znów pisk-lecę drąc się-Lukas znów ma, ale oddać już nie chce,szczęki ostro zaciska,zając zwisa..opierdzieliłam go jak burą sukę i w końcu położył łup a sam siebie na łupie...odepchnęłam go sztywnego i najeżonego, patrzę a małe oddycha, no to wygarnęłam.. Kojot stał cały czas z boku z bardzo zadowoloną miną..po tym jak widziałam jego polowanie i zjedzenie ptaka nie wątpię że z tego gniazda zdążył się pożywić... :( Tak że mam 2 maleńkie zajączki-żyją na razie, i mam 3 szkodniki które najchętniej w klatce bym zamknęła.. bo domu żadne nie znalazło mimo ogłoszeń,biznesu hotelowania latami na nich nie kręcę a dziady zamiast wdzięczności to wybijają mi wszystko co żywe w okolicy :( Help, help! Biały miś będzie kolejną ofiarą szkodników... Nie daleko uciekła z misiem ;)
  20. Ulubione zajęcie Kojota-czyli łapanie za dłonie-na okrągło,w ruchu, w stój i w siad ;) Wbrew pozorom nic mu z gardła nie wyciągam-sam się "nadziewa" ;) To jest wzrok kota ze Shreka- no daj mi rękę...daj...nie chowaj... Niestety jest też mistrzem w wynoszeniu...czasami stoją buty w ganku i jest ok, dzisiaj na chwilę odstawiłam ciapy wchodząc na krzesło,schodzę, ciapów nie ma...pędzę do ganku a Kojot znika już na tarasie w obydwoma na raz w pysku...na huknięcie puścił, ale zaraz usiłował choć jednego zabrać... Pluszaki wychodzą z domu w tempie zastraszającym, wczoraj kupiłam róże w wielopakach-dziś połowę powydzierał z doniczek i to nie pierwszy raz bo już kiedyś mi rośliny z doniczek wywlókł i niestety część pogryzł kompletnie.. No cóż-ma swoje małe wady... ;)
  21. Tu się jednak wygodniej ogląda niż na fejsie gdzie te posty latają w górę i w dół...choć tu tak pracochłonne wstawianie jest... Wszystkie psiaki piękne i radosne :) (choć te kolce Demona to takie więcej upiorne wrażenie robią swoją długością... :( oby za rok był już na zwykłym łańcuszku).
  22. Ja też mam nadzieję że się uda :)I koniecznie nad rzeką żeby się schładzać ;)
  23. Dotarłam,praca mnie zasypuje.... :( Tyśka-trzeba było do mnie na pw lub na maila pisać... :( Taka trasa jest najzupełniej wykonalna ale na regularne zaglądanie w wątki brak mi już czasu...
  24. Jak to moja babcia mawiała-para jak z samowara ;) Heh kto teraz takie powiedzonka pamięta i w ogóle ich sens zrozumie....
×
×
  • Create New...