Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. Allu-tak-będę bardzo wdzięczna :) Tak jak i wszystkim którzy zadeklarowali wpłaty. Wyślę na pw konto bo chyba tu nie można? czy można wpisać?? Za godzinkę idę spróbować zapolować. Wstawiłam 3 zdjęcia w pierwszym poście i tu wstawię 3. Mąż z daleka bardzo robił-marnie wyszło ale pies strasznie się go bał-więc chował się za naszymi drzewkami i tak pstrykał ;) Coś tam widać. Kojot przy jedzeniu dał mi się głaskać po szyi-ale już jak tylko w misce jest mało to odskakuje-kuszony podejdzie-resztki zje ale już z ręki-do miski w której widać dno łba nie chce wsadzić i wylizać. Spróbuję w trakcie jedzenia założyć mu obrożę i przytrzymać-może mnie nie zeżre ze strachu. Zaciągnęła bym go do boksu kuca-wsadziłam chłopaków w jeden razem. Może to nie luksus bo to stajenka z desek i zimna bez wątpienia ale cieplej niż na polu, pod kontrolą. Chwilę by posiedział na porządnie pościelonym słomą z opcją materaca psiego bo mam 2 na zapasie stare ;) Na zdjęciach tego nie widać dobrze ale jest dramatycznie chudy-ma mimo wszystko mnóstwo tej sierści ale przerzedzonej i na grzbiecie dotykając widać że to naprawdę ostatnie stadium wychudzenia-ani grama mięsa, zapadnięcia wokół kręgosłupa,żeber, miednicy takie jakby szkielecik stał-ostrzyc go a wzbudził by przerażenie każdego. Sądzę że to naprawdę ostatnia chwila była. 'Pliiz' na moje robocze ciuchy nie patrzeć ;) Trzymajcie kciuki żeby udało mu się tą obrożę zapakować i przytrzymać.. Muszę solidnie się opatulić w razie jakby chciał skoczyć bo będę mieć na wysokości zębów twarz.
  2. Nie pomyślałam żeby zostawić sobie post na rozliczenie funduszy psiaka... Idziemy spróbować znów go poszukać z aparatem-sama nie mam jak bo boi się takiego czegoś w rękach, ale może Małż by z daleka coś choć pstryknął-nie wiem czy nie zwieje widząc kolejną osobe..
  3. Cieszę się że jesteście :) Zaraz na pw pójdę-jakoś się umówimy z podjechaniem trzeba zobaczyć czy nie będzie za mała bo amstaf kojarzy mi się z psem niezbyt dużym, a ten taki mniejszy wilczur gabarytowo. Wieczorem poszłam znów z michą-rzeczywiście tak jak sąsiadka mówiła był na środku szczerego pola.. Niespokojnie zerkał w stronę mojego gosp. czyli miał z Lukasem przeboje (biedny grubas-czyżby się bał że mu mięcha zabraknie? ;)terytorialny drań ) Mięso pochłonął-miskę musiałam trzymać (jak postawiłam na ziemi to zamierał i nie podchodził) z trzymanej w ręku jadł,ale dotknąć się nie dał na razie. Musiałam też na kucaka siedzieć jak tylko wypatrzyłam go na polu że się zbliża-bo jak się stoi prosto to za diabła nie podejdzie tylko oddala się.Ciężka próba dla moich stawów ;) Szkoda że sąsiadka mi nie powiedziała wcześniej-tylko jak już jest tak zimno (dziś ma być -8C)ale tak to bywa na wsi.
  4. Poranek Kojota jest bardzo zimny.... Chudziutki,chory psiak leży na polach w bezpiecznej odległości od chałup,przy nędznej osłonie z rzadkich krzaczków malin, w mrożnych wichrach które u nas rozpędzają się po polach wyciskając z człowieka ostatnie resztki ciepła... Czy tam ma umrzeć przymarzając do bruzdy zaoranej gliny? Sąsiadka mi dzisiaj pokazała psiaka "z urwaną nogą" który podobno od dłuższego czasu błąka się u nas we wsi-ale mój przygarnięty Lukas tak skutecznie pilnuje terytorium że pies nie zbliżał się tylko "ukrywał się" u sąsiadów w krzaczkach malin na polu i błąkał po chałupach szukając czegokolwiek do zjedzenia zewsząd odpędzany.. Sąsiadka przygarnęła już 3 psy i niezliczoną ilość kotów i nie stać ją na karmienie go co nie przeszkadza że jej go szkoda. Przedpołudnie spędziłam na polach z miską po zamknięciu Lukasa i Sojki w klatce. Pies roboczo nazwany Kojotem, ze wzg na podobieństwo które jakoś mi się tak "narzuciło" gdy przeciągle patrzył mi w oczy niepewny czy mięso w misce nie jest snem i gdzie jest w tym wszystkim pułapka... Wystraszony bardzo, chudy i głodny nieziemsko, bardzo ładny będzie- ciekawego-szaro-brunatnego koloru z 2 przednimi łapami białymi, średniej wielkości-taki do kolana. łapa tylna rzeczywiście wisi-a raczej leciutko podpiera się nią jak stoi, ale jak ma ruszyć podnosi ją niesamowicie wysoko tak że wygląda rzeczywiście z daleka jakby łapy nie miał. Na stawie kolanowym ma 2 rany-raczej stare ale nie gojące się, dookoła widać wylizane do gołego ciała futro(pies nie podszedł do mnie zbyt blisko więc...) 5 palec jest jakiś dziwny i wisi luzem majtając się, być może łapa jest gdzieś w rejonie stopy złamana. Trzeba by go spróbować odłowić i zawieżć do lekarza.. Może po paru dniach karmienia na polu da się dotknąć?zrobić fotkę? Gorzej z resztą bo nie stać mnie na utrzymywanie szóstego psa i stada końskich emerytów..,zakup kojca i budy dla niego. Sądzę że będę musiała prosić was o pomoc bazarkami, bo inaczej nie da rady i przyjdzie go do schronu odwieżć.Wystarczy wsparcie na kojec i budę na zimę i podstawową karmę, poza tym byłby w BDT. Jest tak zimno, że nieludzkie było by go zostawić na tych polach-albo go myśliwi zastrzelą, albo-szybciej-zamarznie. Skoro nikt go nie przygarnął dotąd to już tutaj domu sam nie znajdzie. :( Pies jest łagodny więc może znalazł by po wyleczeniu dom?.... Zdjęcia słabe bo z bardzo daleka robione i zwykłym aparatem. wiadomości od wet.post 53 2015 marzec- dziś Kojot wygląda tak. Od gryf80 buda. Od Caila witaminy. Fundusze Kojota 450zł-Baltimoore 50zł- Alla Chrzanowska 50zł- Olis z ff- 50zł- elficzkowa- 373zł bazarek cegiełkowy Alli 301,60zł bazarek filatelistyczny 5zł cegiełka od asiuniab 1387zł bazarek nasionkowy na kojec 92.80zł nadpłaty w bazarku ___________ razem 2758.1zł minus Wydatki grudzień2014 220zł rtg,leki,opatrzenie rany,morfologia pełna,leki na kolejne dni 50zł dojazd do lecznicy 40zł kontrola, antybiotyk cd. fiprex 50zł dojazd do weta 72zł inflamex 40zł witaminy (od razu 2 buteleczki-na 50dni) 186zł karma na grudzień 30zł odrobaczenie (od razu + porcja na podanie powtórkowe za 2-3 tyg bo jest bardzo zarobaczony) 186zł karma styczeń 168zł karma luty 186zł karma marzec 1959,99zł kojec- faktura post(275) 20zł szczepienie wścieklizna marzec2015 W kasie debet -422,19zł Kwiecień 2015 Dochód-bazarek nasionkowy 1181zł 80 gr wydatki-kastracja,usunięcie uszkodzonych paliczków łap tylnych, RTG złamania,leki i dojazd-350zł+50zł+40zł (paragony post..) karma kwiecień 186zł\ materiały opatrunkowe-28zł karma maj 190zł karma czerwiec 190zł odpchlenie z moich funduszy kupione na bazarku ;) krople na zapalenie ucha 40zł karma lipiec 190zł w kasie / debet 504,39zł karma sierpień- 190zł karma wrzesień- 190zł odpchlenie z moich funduszy karma październik 190zł w kasie/debet 1074.39zł bazarki październik dochód 1414zł szczepienie wścieklizna 25zł w kasie 314.61zł karma listopad-190zł legowisko siatkowe-339zł (Doogi-nie dotykające podłoża) bazarek kwiatowy- 3660zł w kasie 3445.61zł badanie+obr.od pcheł-50zł 67zł dojazd do wet. i Aurizon do ucha. 220zł karma hypoalergiczna(grudzień)+34zł mięso mielone wp. 28zł-płyn do czyszczenia uszu Otifree (+dicortinef z moich funduszy) 30zł biotyna w płynie na sierść 2016.r. 248 karma sucha styczeń +mięso wp.36zł styczeń 2016- w kasie 2732.61zł 280zł karma +mięso luty 1600zł wykupienie kuca Mikuś 380zł transport ( 198km w 1 stronę) 36zł ostruganie kopytek-kowal luty- w kasie 436.61zł 280zl karma i mięso na marzec 281zł dochód-bazarek nasionkowy 20% zysku 264zł karma i mieso kwiecień odrobaczanie na mój koszt 265zł karma maj zakup suplementów na stawy i preparatu na stan zapalny ucha na mój koszt 220zł mięso wołowe i wieprzowe na czerwiec w kasie debet 311.39zł przechodzimy całkowicie na dietę mięsną+witaminy i warzywa bo jest zdrowsza i tańsza od suchej i mam 100% pewności co do składu ;) 200zł mięso wołowe+drobiowe+ wieprzowe lipiec 200zł mięso sierpień na mój koszt zakup witamin i nowego legowiska w miejsce "zeżartego" ;) 195 zł mięso na wrzesień preparat na stawy na mój koszt 195zł mięso pażdziernik 400zl mięso listopad/grudzień szczepienie p/wściekliźnie na mój koszt jesienne odrobaczanie na mój koszt w kasie debet -1501.39zł 2017rok 200zł karma na styczeń + witaminy na stawy na mój koszt 200zł karma na luty 410zł bazarek nasionkowy-50% zysku 117.96zł -20% zysku z bazarku nasiennego luty 324.75zł -50% z bazarku luty marzec 2017- w kasie debet 1248.68zł 200zł karma na marzec Rozszerzam wątek zbiorczo o zwierzaki które były są czy będą pod moją opieką. Tu był wątek Lukasa którego z powodu trudnego charakteru i braku chętnych do adopcji przejęłam na własne utrzymanie do stadka moich psów i stada koni.. http://www.dogomania.com/forum/topic/131085-lukas-z-charakterem-w-bdt-szuka-dslublin/ Tu był pierwszy wątek Sojki w zaawansowanej ciąży http://www.dogomania.com/forum/topic/61981-pilnesojka-malutka-sunia-radosna-perełka-szuka-domupilne/ po moim wypadku został przeniesiony i gdzieś zaginął tak samo jak wątki Vegi ze szczeniakiem, która do dziś jest u jednej z dogomaniaczek-już stareńka i chora czy Vulkan, także szczęśliwie wyadoptowany. Sojka jest kolejnym psiakiem który przeszedł na moje utrzymanie z braku chętnych przez lata. Kolejnym psem którego przejęłam na utrzymanie z braku chętnych jest Melman-dziś już dziadzio-udało mi się odszukać i ocalić od zapomnienia jego długi i obfity wątek :) http://www.dogomania.com/forum/topic/92372-melman-przez-zasiedzenie-zostanie-w-dt/#comment-9937397 Chciała bym też, żeby fundusz nazywany dotąd Skarbonką Kojota mógł wspomagać też inne potrzebujące zwierzęta- z których pierwszym będzie Mikuś-przeznaczony na rzeź starszy kuc z przykurczem ścięgien. Obecnie mam u siebie 2 adoptowane dogi niemieckie Pumę i Gastona, Melmana-w typie doga-który nie znalazł domu przez adopcję, Lukasa i Sojkę-które tak samo nie ujęły nikogo za serce przez lata, Kojota ciągle z szansami na dom, 4 duże stare konie na dożywocie w tym klacz z astmą i dwie z problemami ze stawami/trzeszczkami, 3 stare kuce na dożywocie w tym jeden z uszkodzonymi stawami tylnych nóg i obecnie wykupiony przed rzeźnią pokrzywiony starszy kucek z przykurczem ścięgna-którego los postanowiłam odmienić z pomocą funduszy jakie posiada w skarpetce Kojot, aby nie robić niepotrzebnej zbiórki czy bazaru na szybko na wykupienie mu spokojnej starości- z czym mogło by się po prostu nie zdążyć bo termin był krótki.... Będzie mi łatwiej na wspólnym wątku napisać coś o którymś ze zwierzaków niż usiłować utrzymać przy życiu wiele wątków. Mam nadzieję że uznacie to za dobry pomysł.
  5. ... Ja odebrałam zdanie mimbr dosłownie, że jeśli mogę wybiorę to co DLA MNIE najlepsze. Nie widzę tu cytatu, a opinię własną z którą mam prawo się nie zgadzać. :sg168: Dzięki bogu nie jest tak jak uważasz -czyli że to normalne i tak już jest.... (może też jest ci to "do czegoś potrzebne" jak to mnie docinasz ) Jest wielu ludzi dla których to nie priorytet dzięki czemu wiele "niepełnowartościowych" psów z ogłoszenia znalazło dom. :) Szkoda tylko, że tych ludzi jest za mało. A co do czytania ogłoszeń.... pracuję na utrzymanie kilku starych, bezużytecznych koni od lat- nikt mi ich nie wciskał siłą, ani nie poniewierały się w rowie, nie był to nagły poryw serca ani chwilowa utrata rozsądku....Wzięłam bo mogłam, a one potrzebowały pomocy i tyle filozofii. Choć na pewno za tą samą kasę można było coś sensowniejszego kupić, a nie chore szkapy bo ogłoszeń ze zdjęciami na setki co miesiąc..... :thumbs: Danusia-ta większość co chce mieć na raz ładnego, zdrowego,mądrego,młodego(to z poprzednim się z lekka wyklucza ;) ) itd. to raczej chyba kupuje psa.... Nie mogę uwierzyć, że wszyscy są tak interesowni.... Ania- na FB już co prawda pisałam- ale też i tu życzę ci wszystkiego naj-naj :) Dużo siły, cierpliwości, zdrowia i kasy, żebyś dalej mogła robić tyle dobrego :BIG:
  6. "A mnie się to wydaje naturalne. Ludzie mają różne warunki i różne oczekiwania wobec psa. Podobnie psy, mają różne potrzeby.Mając możliwość wyboru, sięgamy po to, co dla nas lepsze.......Nikt świadomie problemów nie szuka, wystarczą te, które pojawiają się nieproszone" Dla mnie to brzmi jakoś niemile wyrachowanie i całkiem nie pasuje do idei adopcji. :look3: Czyli starych, chorych, psychicznie skrzywionych adoptować nie warto bo po co ładować się w takie koszta... Trochę już tych kundli przygarnęłam i nie przyszło mi do głowy jako kryterium wyboru psa któremu dam dom brać urodę, wiek lub stan zdrowia, a jedynie charakter tak by pies dogadał się z moimi psami. Dogi jako rasa mają takie same potrzeby.. nie zależnie czy to jest Stefan czy Impuls czy inny i dla każdego chętny do adopcji powinien spełniać takie same warunki-dla niektórych tylko bardziej :) . ...Nie wybieram to co dla mnie najlepsze-bo tak to się kupuje szczeniora za 3tys. na ozdobę naszej chałupy. W adopcji daje się dom potrzebującemu, skrzywdzonemu zwierzęciu ze wszystkimi konsekwencjami. Zresztą, może to tylko mnie się tak wydaje, że adoptuję psa by pomóc jemu, a nie zaspokoić jakieś tam moje zachcianki :siara:
  7. Zawsze miałam problem to pojąć moim małym rozumkiem.... chcę doga, mam miejsce i zdecydowałem się na psa-ale tylko doga X, reszta niech tam sobie siedzi w hotelach-nie są warte miejsca w mojej chałupie i hmm uczucia? :look3:
  8. mimbr "Norel, może zechciałabyś kiedyś pokazać mi swoje dogi?" W jakim sensie? Jesteś z okolic Lublina?
  9. Ach jak niedobrze że nie mogę się klonować ;) i nie znam sensownego a wolnego domu... Dodajcie mu jakąś wadę w ogłoszeniach :laugh2_2:
  10. Albo by raczej zaczął szajbować, bo młody pies bierze przykład ze starszych-zwł jak wchodzi w stado to stara się dopasować zachowaniem by go ono zaakceptowało... (zresztą podobnie jak u ludzkich dzieci-jakoś mądre prawie nigdy nie jest liderem i przykładem dla oszołomów ;) ) Wcale się właścicielom nie dziwię że "cudują"... sama jak bym miała z powodów zdrowotnych oddać psa do adopcji to nie wchodził by w grę żaden hotel, a i potencjalnych chętnych chciała bym osobiście ocenić i decydować komu 'dziecko' oddam... edit-pisałyśmy razem :) Super-cieszę się bardzo że Franka już w domku..
  11. Szukam kogoś kto uszyje ładnie na maszynie proste ubranka(dla moich psów) z solidnego polaru zapinane na rzepy z mojego szablonu. Ew.umiejący szyć-proszę o pw.
  12. Fatalnie ta łapka wygląda-coś w ogóle poprawiła w niej ta operacja czy jedno ciut lepiej a drugie pogorszyło się? Schodzi ta "słoniowatość" ?
  13. Wątek mi znikł bo tak się zakurzył........................ :candle:
  14. Fajna dziewczyna! Nie lubię srokatych ale obiektywnie bardzo miła dla oka :) Jola!!! Gutek potrzebuje przyjaciółki, a dziewczyna domu z doświadczeniem-no nie bądź taka...... :)
  15. Dużo ma tej siwizny na ciele-to pewnie takie rozmycie maści- ale mnie się od razu kojarzy z zaawansowanym wiekiem.... Maciek-to jak on u was jest to przecież chyba wiecie nawet po kilku dniach jak to jest być z dogiem :megagrin: no chyba że jest z kojcu, to rzeczywiście po domu nie pluje..
  16. Dokładnie :) Jak ktoś chce mieć sterylny dom, to nie powinien brać sobie żadnego zwierzaka (i dziecka też) -przynajmniej jeśli mają one być szczęśliwe.. Darowujemy sobie białe narzuty, przebieramy się w domowe ciuchy natychmiast po wejściu,ścieramy gluty z szafek,wycieramy pysk zaraz po jedzeniu i piciu i nie przejmujemy się tym tak samo jak rodzic żarciem rozmazywanym przez małe dziecko po wszystkim dookoła ;) A jeśli doga nie karmi się poza posiłkami to tak znowu na okrągło mu się ta ślina nie leje.... Na 6 dogów które miałam/mam, tylko jeden ślinił się na tyle mocno żeby gluty były na suficie :)
  17. Sympatyczny chłopak :)
  18. Dog ma łapinki, a cziłka nie jest psem-za przeproszeniem wszystkich psów-to jakaś mutacja szczura ;)
  19. Jaki on ma cierpiący wzrok.... pod tytułem no co za wredna baba, nie może sobie siąść na krześle tylko psu spać nie daje normalnie....ale ja ją przetrzymam!
  20. Jeszcze tylko czekam na 2 wpłaty i przeleję tą potężną kwotę z bazaru-chciała bym się jej pozbyć z konta bo mi daje złudzenie że posiadam jakieś fundusze.... :megagrin:
  21. Jesu....przychylam się w pełni do zdania mojego męża-jak ktoś ma małe dziecko i bierze sobie kilkudziesięciokilogramowe zwierzę to chyba nie myśli przewidująco.. bo taka sytuacja to kwestia czasu. I szkoda tylko psa... Zapisze sobie żeby zerkać choć nawet na tymczas nie mam jak bo nie wsadzę jej do boksu...
  22. Czy są gdzieś kalendarze z kotami na przyszły rok? Bo koleżanka szuka...
  23. Dla mnie charakter żółtego-jego posłuszeństwo i dobre nastawienie do człowieka całkiem nieżle jednak świadczą o byłym panu i to że przyznał że nie potrafi zapewnić psom lepszych warunków bytowych. Mam nadzieję że domek szybko się znajdzie- jeśli jest rozwłóczony(a piszecie że patrzy tylko jak nawiać) to może nie być aż tak dobrze.To jedna z najgorszych chyba "cech" do skorygowania(przynajmniej dla mnie). A jak suńka się ma?
  24. Ja jak skompletuję ostatnie 2 wpłaty to przeleję hurtem za te 3 bazarki... Wow-Kejciu-to twoja Saba wylądowała na dworze z powodu kociaka nietolerującego jej? Bo tak zrozumiałam..
  25. :) Dogowaty to on nie jest z żadnej strony... ;) Zaglądam ale nie bardzo mam jak pomóc finansowo przy 5 psach na utrzymaniu.., co prawda mam w stajni wolne boksy i rozmyślam o przerobieniu ich na hotelik żeby nie stały bez sensu puste ale na dzień dzisiejszy to tylko boksy.. Zastanawiam się- ten właściciel mimo wszystko chyba na swój sposób lubił te psy ? Czy za chwilę nie będzie tam kolejnego lub kolejnych?? Czy w takich sytuacjach gdzie wydaje się to być nie psychopatyczny właściciel,a życiowo niezaradny, chory(nałóg) nie działa próba edukacji właściciela i monitorowania stanu psów z pewnym wsparciem(typu zakup budy,poprawa kojca,kastracja)- jako rozwiązanie w sumie chyba tańsze i bardziej długofalowe?(ile kolejnych psów da się radę zabierać..)
×
×
  • Create New...