Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. Ania-to raczej nie kwestia delikatności a coś normalnego że po grzebaniu w ranie dostaje gorączki... Organizm się broni-naturalne mechanizmy chcą to zaleczyć.Wiem po własnej nodze-wizyta u lekarza i sprawdzanie czy w środku nic nie zaczyna ropieć równało się doba gorączki i fatalne samopoczucie. U człowieka z obrzękiem łatwiej walczyć bo nogę może mieć w górze a tu.... (a ze specjalistami to to samo co u ludzi-operacja jest inspirująca, reszta już poniżej zakresu pracy tej klasy fachowca ;) )
  2. Ładna dziewczynka :) Ja to się szybko nie ogarnę na tym nowym dizajnie..... :madgo:
  3. Mnie też go okropnie szkoda. On wcale twardy nie jest, on po prostu nie ma wyjścia jak znosić to co robią z nim ludzie...W takiej chwili chciała bym przesunąć czas żeby już było po i żeby mógł przestać cierpieć.
  4. Zaglądam, ale z moim stadem ogonów nie mam grubsza żadnych możliwości....
  5. Słodki biedak :) Hmm, nie łapię dlaczego w tej pierwszej łapie kość ma się nie zrastać...z ludzkiego doświadczenia wiem że takie odciągane potrafi się potem...wcale nie chcieć zrosnąć(to po moim szwagrze i jego stopie ) więc chyba ważne żeby się szybko zrastało zwł że chodzi na niej i nikt jej wydłużać nie planuje to po co utrzymywać złamanie?... Nie wiem czy widziałaś Ania wątek tej nowofunlandki-dziewczyny taką samą praktycznie operację robiły w Czechach, ale sunia z tą krótszą łapką zostanie ze wzg na wiek. ;) Ja chyba tez wolała bym utykającego psa niż pół roku męczenia go(z punktu widzenia psa) żeby tylko równiej chodził...:cool1:
  6. Jestem na zaproszenie ale nie za wiele mogę z własnymi 3 wielkimi i dwoma kolejnymi których nikt nie chce i wiszą mi na kieszeni ;) A sunia śliczna-miałam niufkę kiedyś i mam do nich sentyment.Mam nadzieję że szybko się wygoi skoro nie ma robionego wyciągania łapki. Ona jest w hoteliku czy w BDT?Nie wiem czy na fejsie trzeba dołączyć do wydarzenia? bo ja tam prawie nic nie widzę-1 post,żadnego rozliczenia i szczegółowych wieści jak np. u Largo który miał właśnie takie same deformacje operowane. To nie przyciąga zainteresowania ludzi... (wątek Largo [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254114-Largo-b%C5%82%C4%99kitny-szczeniaczek-z-chorymi-%C5%82apkami-pom%C3%B3%C5%BCmy-psiemu-dziecku-SDA/page4[/url] )
  7. Biedaczek, nie ładnie wygląda to teraz.... Jeju Ania-to on bite pół roku będzie na przeciwbólowych?! No bo jak ciągle będą mu rozrywać zalewające się zrosty żeby utrzymać złamane kości to ciągle będzie to ból złamanej łapy... Zmartwiłam się-czy to się po pół roku zrośnie ładnie, nie narobi się jakiś nacieków które znów będzie trzeba usuwać?(bo rozumuję kość będzie się zalewać,oni to na śrubach rozrywać-oby w znieczuleniu.. i tak w kółko)
  8. Nie jest tak żle-choć chyba czeka go dłuuugi czas w kołnierzu... Ania i co udało się kupić oponkę żeby miał komfortowo? Jak się nie za sztywno napompuje to całkiem wygodnie się psu śpi :)
  9. Super wiadomość, oby noc minęła bez "atrakcji".
  10. Wpadłam na zaproszenie :) Myślałam że w pw to jakieś przejęzyczenie żeby ponad 600zł kosztowało utrzymanie bardzo małego psa bez wyżywienia! To ja konia z wyżywieniem hoteluję za 500zł miesięcznie....:roll: chyba powinnam się przerzucić na małe psy..... kosmos jakiś...
  11. Piękne zdjęcia ze spotkania :)
  12. [B]Dorcia2[/B] sprawa wyjaśniona pozytywnie-przez brak kontaktu się tak rozwlokło w czasie.....A wyszła wina mojego banku który wpłatę zaksięgował dzień póżniej wciskając ją w przelewy z 10tego które już tego dnia miałam sprawdzone i wpłaty nie było -nie sądziłam że to możliwe ale podobno awaria była.
  13. To i oponka będzie krótko i nic nie odparzy :) a zawsze stres mniejszy. Ania a jak łapka wizualnie-całkiem wyprostowali?
  14. Jeju-jak on będzie pił z tak długim kołnierzem? ;) Biedak w takie upały w rurze mu przyszło siedzieć...:shake: Może warto na okazję drugiej łapki kupić mu ten "oponkowy" kołnierz?-bardziej komfortowy.
  15. Chyba wyczerpałam limit próśb o wpłatę lub wiadomość do [B]dorcia2[/B]. Bazarek zakończył się 22 czerwca i niestety wysłałam fanty bez wpłaty(40zł+wys)(sugerując się że u koleżanki na bazarze też kupowała i wpłaciła) .Żadnej odpowiedzi na kilka pw i wpis na profilu mimo logowania się regularnie.. bazar rozliczę chyba bez tych pieniędzy bo ile można czekać.
  16. Dobrze że pierwszy krok ku zdrowiu już praktycznie za nim :)
  17. Zaglądam, ale pomóc niestety nie mogę..BDT kończy się tym że mam 5 dużych psów już na stałe ;) a funduszy nie przybywa:-(
  18. Cieszę się że jest dom-operacje zawsze "ktoś tam" zrobi ale dom który się będzie dla chłopaka poświęcał,pracował na jego zdrowie i dobre samopoczucie to rzecz na wagę złota.
  19. Zaglądam do suni .yyy-tak mi się w oczy rzuciło.. opisie weta jest napisane...samiec terier walijski-wet płci nie rozróżnił? ;)
  20. Też trochę zaprosiłam na fb.. [quote name='Maryna']Daga...Po to uprzęże,żeby chodził tyłem,bez używania przodu [/QUOTE] Jolu- noszenie tyłu to pestka,przodu nie bardzo sobie wyobrażam bo to na nim opiera się większość ciała zwierzęcia. Ale skoro są szanse że wystarczą usztywniacze na łapy to odetchnęłam bo może nie będzie to aż tak traumatyczne dla malucha. Oby się dało to łądnie zrobić i trzymam kciuki żeby łokcie nie były za bardzo uszkodzone. To młodziak więc wszystko powinno ładniej dać się wyprostować. :) Idę robić foty na bazar chwastowy..może coś się uskrobie.
  21. To i ja czekam na wieści... Choć i tak kosmos się wydaje-człowiekowi da się wytłumaczyć leżenie w bezruchu z nieczynnym przodem a psu? leżenie w klatce i robienie pod siebie w szpitalu musi być mega stresem.
  22. Ania jakby co to mój wet oprócz własnej praktyki przyjmuje też na klinikach w Lbn-ie. to może też by mógł z jakimś chirurgiem skonsultować(sam jest specjalistą od koni, ale do psów też ma rękę i serce..) A jak oni mu chcą na raz 2 łapy zoperować to jak on będzie chodził??? Ja się nie znam,ale u zwierząt takie rzeczy się chyba raczej po jednej robi-przecież nawet z pomocą nie wstanie żeby się załatwić..
  23. Nadrobiłam zaległości wątkowe-ufff.... ;) U Largo już byłam-biedne psisko-oby dało się coś z łapami zrobić na tyle,żeby mógł bez dyskomfortu się poruszać. Sytuacja z Aragonem niefajna wyszła.Ale ja bym nie zganiała całkiem winy na psa.. osobiście jestem przeciwna trzymaniu razem zwierząt o mega różnicy wielkości..Wiem że wiele osób ma doga z małym psem czy kotem ale to takie zawsze kuszenie losu. To tak jak trzymanie 900kg konia i 70kg szetlanda. W jakimś momencie mają prawo się nie zgodzić i zwykły karcący kopniak giganta może przetrącić kark kuca,choć duzy koń nie miał by po nim nawet siniaka. I naprawdę nie można winy składać na dużego konia bo powinien był myśleć? czy miarkować siłę ciosu(co na to samo wychodzi). Zwierzę to zwierzę,instynkt ma, a rozum i zdolność przewidywania mamy my. Cziłki są tak pokraczne i drobne że pewnie jakby dać jej mocniejszego klapsa to by się psinę okaleczyło, a co dopiero uderzyć łbem jak wiadro.. Jak się poukładała codzienność po tym wypadku?
  24. Zaglądam do małego. On miał jakiś zaniedbane zapalenie stawów? Bo tak te deformacje wyglądają-to nie wygląda na sam niedobór wartościowego jedzenia.
×
×
  • Create New...