-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Norel
-
Maryna-w porządku:loveu: jestem bardzo liberalna w poglądach(jak na ten kraj):evil_lol: Jak nie pokochac psa przez tyle miesięcy? Ja nie umiem rozgraniczyc-to moje psy-a ten choć jest od miesiąca-czy pięciu to nie mój,obcy,nie ma co sie czulic.....zwł że nie sa w kojcach tylko w domu wiec wsio rawno.. a wogóle to tak lubię żółte pręgi i jakiegoś pecha mam do tych czarnych ścierwojadów:diabloti: zastanawiam sie czy juz tarnikować pazurki?(ja nie obcinam z reg) chyba lekko boczne zetrzemy. Konie będę odrobaczac to się załapią-zdaża im się końskie biszkopciki przyciąc więc trzeba je profilaktycznie odrobaczac czesciej...
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
naszym też nikt sie nie interesuje.................ehhh -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
docha-może sie mylę w sprawie tej suni, ale znane mi psy które reagowały agresją lub lękiem na dotyk i czułe słowa były maltretowane przez dzieci (to znaczy oczywiscie słodkie dzieciaczki bawiły sie pieskiem)............ Tak na chłopski rozum-psy łatwiej pokastrować.....(nie mówie że rep.Mercy, chyba że furciaczek też ma repy?) ale i jej to sie na przyszłośc przyda. -
Popołudniowe drzemki............... "jedzie pociąg....." czyli synchronizacja spiacych łapek:) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/24/dscf9231w.jpg/"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4403/dscf9231w.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/845/dscf9279.jpg/"][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/4097/dscf9279.jpg[/IMG][/URL] To sa 2 ulubione pozycje Mela do spania, bywa ze nie wchodzi na tapczan 2 dni, a potem ma ochote i błyskawiczna decyzja-ładuje sie i pada uprzedzajac wszelkie protesty pod pachą wybrańca.(czyli głównie moja).Wzdycha i wtula się po czym w minute zasypia snem sprawiedliwego. I to autentycznie-tak mocno i słodko że nawet mój tz leży i mówi-nie moge zrobić tego i tego bo synio śpi-obudził bym go.:) A synio potrafi spac tak nieprzerwanie-bez drgnienia oka spokojnie i pół godziny.Nie jest to psia drzemka czujna, tylko totalny odjazd-o ile oczywiscie poduszka spokojnie coś tam czyta(lub tez śpi) i sie nie kręci.......A śpi się z nim cuuudnie;) Drugie zdj to było oglądanie filmu-Melut podjał decyzje, błyskawicznie wpadł pomiędzy nas i zasnął.Sapał tak że mojemu tz długo nie trzeba-i też zasnął..no to cicho wstałam i pstryknęłam rozgardiasz........ wczoraj znów burza była-moje suki doprowadzą mnie do szału-Rakija jest tak autystyczna wręcz że mi ręce opadaja-wczoraj wlazłą na słoki z przetworami czekajace na zniesienie do piwnicy i rozgniotła jeden słój ogórków zanim ja stamtad zdarłam za wszarz......ale nie pokaleczyła sie. Melman jest ostoją normalności w tym rozhisteryzowanym babińcu......
-
Nie...absolutnie nie leciał z radoscią-leciał żeby mu najlepiej troche gaci wyrwać za niedozwolone przez pania podchodzenie.Ludzie za bramą są traktowani przyajmniej bardzo ostrym szczekaniem a czasem takim własnie atakiem, że pan pies zapomina sie kiedy zaczac hamować........ Melman nie wita specjalnie radosnie obcych-owszem toleruje, da sie głaskac, ale przy jakimś jego zdaniem nadmiernym kręceniu się czy nie takim wejściu-od razu zrywa się z warkotem i ostrzegawczym szczekaniem, potrafi tez w desperacji wyjatkowego tempaka złapać za rękę ostrzegawczo,czy strzelic pyskiem, no bo co ma zrobić jak ślepak nie reaguje na proste ostrzeżenia?,,,Ale poza domem na spacerze, wyjsciu jak u weta jest bardzo grzeczny i nawet nie burczy w zadnej sytuacji(jak na razie) Za to ze mną bardzo fajnie bawi się w skakanki-gryzanki i czasem jak ma nastrój w chowanego-czyli wpada za jakis przedmiot waruje warcząc i na odpowiednie pobudzanie wyskakuje z charczeniem godnym lwa zeby sie odbic ode mniebokiem,dostac targańca i porcje warczenia z mojej strony, zrobić piruet w skoku, zajęczy galop w kółko i znów przypaść za przedmiotem wystawiając łeb. Z tym że człowiek ślepy i nie kumaty za nic sie tak nie pobawi bo na nie takie sygały zabawowe Mel sie zniechęca i błyskawicznie głupiego delikwenta olewa na zasadzie-dorosnij to może sie kiedyś pobawimy sieroto.......
-
Mel grzecznie robotników toleruje,daje sie pogłaskać i nie szczeka, za to ostatnio sasiada pod brama tak powitał że praktycznie rozbił sie o brame bo w dzikim pedzie nie wyhamował(ale sąsiad zbladł:))
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Dobry, niezalezny pies,który się nie łasi do każdego kto go wyrwał z domu.... Bardzo mi się podoba:) choc na pewno trudniej wkupić sie w jej łaski. -
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
dla mnie on jest zdecydowanie z labkiem-bo jak pisałam miałam taki mix wyżolaba:) -
i to po pewnych widocznych sukcesach w odchudzaniu!
-
Raczej spokojnie-nie irytuję się,nie ciumkam też ale i nie krzyczę, zachowuję ton uspokajająco-gawedziarski lub z domieszką dezaprobaty.Przy takiej mocnej burzy jednak zostaję z nimi-puszczam film,zapalam swiece jak pradu brak-jedno zawsze włazi na tapczan,drugie kładzie się ziejąc koło tapczanu-co jakiś czas smyram ręką,zagadam spokojnie, czasem robię jakieś monotonne prace domowe które uspokajają swoją znajomością-gotowanie,zmywanie itp. Wczoraj złapało nas na dworze a ze suki bez obróż to z trudem wyhamowałam Raki za kark prawie sobie palce łamiąc i wlokłam bydle do domu bo tam nigdzie mi w panice nie zwieje,a niestety leci przed siebie nieprzytomna.Jak z nimi jestem to nic nie niszczą. Zważyliśmy towarzystwo na nowej DOKŁADNEJ wadze. Melut waży 48kg (Herba 50kg,Rakija 72kg).
-
zaszczepiliśmy sie dzisiaj na nosówkę i inne świństwa-czas najwyższy. Burze były straszne-suki po ścianach łaziły a Mel tylko zirytowany ich histerią...Rakija to zaczyna przechodzić samą siebie!! Dostały kości do zajęcia ale w sumie tylko Mel skorzystał-mam nadzieje ze nie bedzie bardzo rzygał w nocy;) bo po kościach ma do tego skłoność, wiec staram się nie dawać, ale ktoś te wędzone schabowe z mięskiem musiał zjeśc-mnie jakoś zapach odrzuca..... A teraz towarzystwo odsypia nerwy...
-
menadżer Mela kontraktu nie ma!:) no ale bazarkujmy!!!!!!!
-
Głupie-ale jaki smutny byłby mimo wszystko swiat bez niego...... moze potem wpisze o nim smętna miniaturkę;)
-
Ja juz też miałam "nigdy więcej" po opłakanym Vulkanie-no i co? jajco-brzydko mówiąc;) Wiesz jakie mam marzenie?:) Mam 1 konia-wychuchanego, mam czas na jazdy w teren, na szkolenie go, mam 1 doga-od szczeniaczka-mam czas i mozliwość wszedzie go zabierać bo jest jeden.....a dzięki temu wszystkiemu chałupa czystsza i ogród mniej zarośnięty....... i pobudka! nigdy tak nie bedzie bo zawsze bedzie jakis biedak do adopcji którego nikt nie chce,a moje trupy ogoniaste dożyją do mojej starości i już nie zostanie mi siły i życia na kolejnego-jednego...:) ale jak się ma miękkie serce to.......ma się twarde łapy;)
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Miałam labko/wyżła- bardzo fajne komunikatywne psiaki dla aktywnych:) -
Chyba Allu-niestety-przywiązany....patrzac po stosunku do Tz czy innych-jaki jest zazdrosny albo ich ignoruje...bedziemy cierpiec przy rozstaniu........
-
Fajny:) co prawda Mel jest karny jak ma ochote i nikt go nie naciska........ Teraz jak jest tak ciepło woli leżeć przed domem na tarasie i obserwować bramę-drzwi do domu oczywiscie otwarte zeby mógł sprawdzic czy jestem i nie był samotny. Taki całuśny i potrzebujący kontaktu piesio koniecznie nie może trafic do kogoś o poglądach "pies ma swoje miejsce" i nie zawołany nie przyłazi,nie zagląda,nie prosi o pieszczote.Bo to by go psychicznie załamało,jest bardzo wrazliwy w porównaniu z moimi sukami-toporami....Nawet bardzo się starając bywa że wywołuje w jego oczach wyraz zranienia kiedy nie rozumie dlaczego np akurat teraz nie może ze mną pójść do koni, albo złoszcze sie na kolejną dziurę w siatce-bo on przecież musi mnie cały czas pilnować......Herba w życiu na takie niuanse nie zwraca uwagi i choćby cię wywróciła,choćbyś rzucał w nia butem i wrzeszczał to ona z radosnym wyrazem oczu przeleci po tobie jeszcze 2 razy i na koniec nadepnie na twarz:) Ale nie Melutek.... Uwielbia żrebaka-oczywiscie przez boks,bo tak to za bardzo się podnieca-ale wsadza łeb pełen zachwytu i stoi tak przez całe karmienie.Jak konie sa na łące to pedzi i tak do boksu sprawdzić czy nie ma Juli. Za to do wiekszego kuca jak go klepałam skoczył z ząbkami, nie grożnie-po prostu z zazdrości-z piskiem-no bo ja tamtego klepię!niedopuszczalne...kuc kompletnie sie nie przejał-bo to takie pukniecie było a resztę ja zmitygowałam głosem. Ćwierkacz jest faworytem mojego tz i zbiera nieporówywalnie większą ilość pieszczot niż suki-zwł że nigdy się nie gluci(w przeciwiństwie do wiecznie ogluconej Raki) a mój chłop nie lubi glutów:)
-
jak mamy internet to bazarkujemy........ coś mu burze zaszkodziły. Melut włazi juz na tapczan ze sporym zdecydowaniem-głównie jak ja na nim lezę- ma minę-chocbyście nie wiem co zrobiły to ja się położę! suki najcześciej wtedy złażą,lub po chwili.A Mel pada koło mnie w kłębek,łeb pod pache lub na ramie i natychmiastowo zasypia-a chrapie tak straszliwie że obie suki to sie normalnie chowają! Dziś czułam w nocy ze zapakował mi się w zgięcie kolan, ale zbyt śpiąca byłam na reakcje-zlazł szybko bo miejsca za wiele nie było... chociaz wczoraj przez jakieś 15minut wszyscy sie zaparli i na tym zwykłym małym tapczaniku oprócz 2 ludziów uwaliły sie wszystkie 3 dogi!!! nie było nawet skrawka niewykorzystanej przestrzeni...a mój tz zastanawiał się na ile obciazenia ta stara kanapa ma "atest" i kiedy się pod nami rozjedzie......
-
Bo nic tak nie relaksuje jak spacer na koniu-spokojny-jakos przyroda zaczyna zupełnie inaczej wyglądać i inne fluidy wysyłac...:) jest taki reelaaks że oddychasz i czujesz jak wypełnia cię spokój.
-
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/809/dscf9100k.jpg/"][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7100/dscf9100k.jpg[/IMG][/URL] upss-a to Herba za mną-ale niech juz zostanie....Mel był tam po prawej-buszujacy w zbozu i usiłowałam go zwołać... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/97/dscf9108g.jpg/][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/2913/dscf9108g.jpg[/IMG][/URL] i może na koniec wieksze jak sie juz tyle nasciągałam...nie sa cudne bo dośc póżno juz wieczorem było. Mel -Sojka no i Kaliope... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/809/dscf9103.jpg/"][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7195/dscf9103.jpg[/IMG][/URL]
-
bezpieczna odległosc od konia... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/29/dscf9092w.jpg/"][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1586/dscf9092w.jpg[/IMG][/URL] zwł że akurat jest to klacz dominująca która w stajni lubi psa zaatakować i dowalic mu zebami-a na wybiegu i kopytami.Nawet mamy bacik(czego nigdy nie noszę) żeby w razie ataku solidnie przywołac ja do porządku-bo po tym staniu bezczynnie rok zrobiła się moooocno niegrzeczna.... ło laboga w nogi........ [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/825/dscf9093k.jpg/"][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/1771/dscf9093k.jpg[/IMG][/URL] pogoń za psem [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/6/dscf9097d.jpg/"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/996/dscf9097d.jpg[/IMG][/URL]
-
chyba kot??? [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/832/dscf9076.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/6336/dscf9076.jpg[/IMG][/URL] phiii-głupi wróbel....... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/14/dscf9081.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8387/dscf9081.jpg[/IMG][/URL]