-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Norel
-
Agra 12-letnia onka prosi o wsparcie na karmę i weta... ZA TM
Norel replied to Gisic87's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podniosę...sama mam doga na tymczasie od marca plus swoje wiec kasowo maaarnie:( Niestety,choc trudno nam to pojąć ale najlepiej jest odejsc szybko a nie męczyc sie...coś o tym wiem jak ciezko jest gdy czlowiek w momencie zachorowania przestaje nagle móc zdecydowac o chwili w której chce odejść (zdrowy może) i można tylko czekac i cierpieć....A złe nie jest zakończenie a cierpienie... Dobrze ze jesteście z Babcią-to dla niej wiele na pewno znaczy. Trzymajcie się! -
Nie wiem-na gruncie to chyba 10 czy 15lat........ Mój chłop mówi ze zdecydowanie za kt krótko na zasiedzenie.....")
-
Melunio tak zasmakował w tapczanie, że prawie z niego nie schodzi i zaczęło być problemem wygonienie go żeby pościelić na noc-bo zaczyna cierpiec na to samo zwiotczenie mięsni jak wtedy gdy nie chce wracać jeszcze z podwórka. Wczoraj zaczełam go sciągac za łapy-ale Mel zdechł-troche pociągnełam i bałam sie zeby mu coś nie naciągnąć;), wiec zaczełam go podpychac każąc złazić-a ten warknał na mnie-ochrzaniłam,złapałam za dupsko żeby zepchnąć i Mel zaatakował...... nie wiem na ile powaznie ale wystarczajaco ostro i gwałtownie-a ze mam dobry refleks to nie dotarł do mojej twarzy bo dostał solidnego strzała w łeb az go wymiotło i poprawke w dupe obrozą którą miałam pod reką...... Nie stosuję do zwierzat przemocy, co nie przeszkadza ze grysc mnie tez nie bedzie,wiec na ekstremalne sytuacje-takie same reakcje...Po 15min przyszedł z legowiska bardzo skruszony przeprosic sie, wiec go wymiziałam i wyprzytulałam-bo nigdy nie działa sie wstecz-wiec było mineło. Oczywiscie w nocy wlazł do nas z Herba bo okazało sie ze nie mam na siebie miejsca-skopałam go w półśnie. Rano tez jak tylko sie obudziłam to wlazł do mnie i sie wtulił słodko-jak to on. Ale jak przyszło do ścielenia to nie musiałam sie juz prosic-kazałam i zlazł.Czyli coś z lekcji wyniósł i przeprowadzona była prawidłowo bo nie ma do mnie urazy:evil_lol: A teraz znowu dla odmiany z Rakiją wlazł i śpią jak zabite....Jak to łańcuchowiec zasmakował w komforcie...... Taki mały zgrzyt w słodkiej całosci, żeby nie zapominac ze to pies,samiec i to średnio karny i napewno nie maskotka dla dzieci choc taki całuśny. Ma za soba pare lat zycia bez zasad i tylko 5 mies zycia z nimi-wiec i tak świetnie mu idzie:loveu:
-
I fajnie cie widziec :loveu: Maryna ale nie koszenia łak-tylko trawnika:eviltong: zreszta dzisiaj skosiłam większość...... A to na pare godzin to wpadaj tylko poczekaj aż sie zniwa skończa u nas bo z czasem to tak średnio a na ciągniku sie kiepsko gada:evil_lol:
-
To nawiedzaj-tylko z namiotem-uprzedzam.....Melman zajął ostatni wolny kawałek podłogi na którym możnaby gosciowi kocyk rzucić na noc:diabloti: A i dodatkowa para rak np do koszenia sie przyda:evil_lol: Odetchnę jak ta stajnię skończe i zrobie w niej ze 2 pokoje dla gości! A wszystko przez to że po wielkiej chacie wydawało mi sie ze takie maleństwo mi wystarczy:angryy: sprzatania bedzie mniej.......hahaha-głupiam była jak but:shake:
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
a więc zasada o kant.......potłuc:) ja znam lepsza-jak nie ma żarcia to nie ma myszy;) -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
he-he:) dobre-ale...koniom sie nie robi zastrzyków ze szmatą na łbie:evil_lol: wiec czemu końska metoda?? ja bym powiedziała że mafijna-bo oni worek na łeb kładą ofiarom:diabloti: -
:evil_lol: ojtam-ojtam........ najwyżej mały gurek-ogórek;)
-
:) pomysłów to mi nie brakuje...tylko kasiorki do realizacji to baaardzo.........................;)
-
Na poprzedniej stronie macie post i jeszcze 1 fotkę.... Nowy aparacik do fantów nadaje sie wyłacznie do nich.....totalne dziadostwo-pies nieostry, kolory powalone,koniom tez ani jednego zdj nie udało mi sie zrobic-wiec moge zapomniec o nich dopóki nic normalnego nie kupie:( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/820/dscf0015lb.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5543/dscf0015lb.jpg[/IMG][/URL] a tu wkleje to co robiłam,co taka zrypana byłam..... zakatek grillowy zyskał nowy design:) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/707/dscf0037pt.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/2587/dscf0037pt.jpg[/IMG][/URL] oraz klinkierowe ściezki żeby dotrzec do niego sucha noga i bez poparzenia o pokrzywy:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/dscf0035wy.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/2773/dscf0035wy.jpg[/IMG][/URL] a wsio temi rencamy-co bardzo zawsze cieszy.....
-
haha-oczywiscie i tak sie w nocy wwalił i spał ze mną tyle że dyskretnie nie przy głowie jak to robi zazwyczaj...... ehhhh Dziś się z babka pozarły-tzn pyskówa była bo sucze ze mna leżały o 5 rano mnie ból nogi wybudził i tak sobie czytałam- no i Mel stwierdził że jakaś tam szpara miedzy nami istnieje-po czym jak to on-szybka decyzja jeszcze szybsza akcja-wskoczył i natychmiast padł wiec towarzystwo zdołało zareagowac dopiero jak sie zwalił na nie.Babkę w ściane wbiło wiec zaczeła charczec wkońcu sie zerwała,ale ze była pod parapetem okna to nie mogła wylesć, Rakija jak ktos pyskuje to czesto się dołącza,Mel zaprotestował absolutnie nie majac zamiaru się ruszyć z obranej pozycji.Zakotłowało się wszystko gulgoczace,Herba jakos mi "bez łeb" przepełzła na ziemie oburzona,Raki się rozwaliła szerzej korzystajac z miejsca,a Mlunio wtulił we mnie głebiej i z miejsca zachrapał pełen wiary w trafność podjętej decyzji.... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/202/dscf0017a.jpg/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/8765/dscf0017a.jpg[/IMG][/URL]
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
i co? znaczy boisz sie myszy??? -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Pierwsze dwa trzy dni to chyba z reg.nie najlepiej sie suki czuja po zabiegu bo goraczka skacze, ale mam nadzieje ze lada chwila bedzie poprawa:) -
Mel dzis miał szaleństwo i latał po sadzie w ósemke jak szalony-niestety babki nie namówił na zabawę. Wobec czego bunt znów ogłosił i nie chciał do domu przyjsc leząc jak kupka nieszczescia na podjeżdzie.... Kupiłam jakis badziewiarski aparacik byle miał funkcje robienia zdjec z bliska-no-powiedzmy ze sie da, widac co jest na zdj wiec nie bądżmy wymagający-na bazarki musi starczyc, w tym roku na lustrzanke mnie nie stac. Usiłowałam Melowi zrobic w daturach zdj bo właził ale sie oczywiscie obracał d....ogonem jak pstrykałam.... jak zrzuce to wstawie to byleco.... Potem znalazł sobie świeże łajno Gabi i wytarzał sie baaardzo dokładnie...dopóki sad nie bedzie odgrodzoy dla kucek maja dostep do gówienek cały czas i z reg sie nie tarza, wiec podejzewam ze kobyłka weszła po prostu w ruję:)) Oczywiscie znów nie chciał do domu wejsc-ale tym razem został za łeb zaciągnięty i wsadzony do brodzika. Mimo dokładnego wydawałoby się szorowania i flaszki szamponu-dalej z lekka śmierdzi..... Dzisiaj ze mną nie spi!!!
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
nie wypowiadam się-komputera uzywam jak pralki-czyli na bebechach sie nie znam tylko na wciskaniu guzika...... -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
No to niech sie szybko goi teraz..... -
Allu-działka zdecydowanie leśna?-czyli głównie masz cień? (albo lada chwila mieć będziesz jak drzewa podrosna) A no u nas powolutku.....Pada więc baby siedzą w chałupie i ciężko na siq wywalic a Melut idzie ze mną konie karmić i towarzyszy mi dzielnie. Dziś na kolacje lało tak konkretnie więc oboje wróciliśmy całkowicie przemoczeni-zwł ze do domu tez szłam powoli bo mnie noga naginała a on razem ze mna powoli(dziewczyny już by popedziły w podskokach i pod drzwiami na tarasie stały pomrukujac co tak długo!) Ehh-jednak nie ma to jak facet, choć trzeba go podmywac bo siurami waniajet a suki nie:) no i dalej boi się strasznie lampy owadobójczej ale musze choc na wieczór włączać.Wyglada żałośnie jak się tak skuli na posłaniu:( Wtedy z ogłuchnieciem to musiało byc ze nie chciał wrócic-bo juz dwa razy tak nie chciał i ogłuchł-raz go zdarłam za kark bo sie położył na drodze jadącego akurat ciągnika...(on tego zupełnie nie kojazy jako zagrożenie-trzeba strasznie uważać...) a drugi raz połozył sie przed tarasem, no to zostawiłam otwarte drzwi, po jakiś 10min sam przyszedł zadowolony:) żeby tylko jeszcze umiał zamknąć morde jak sie mówi-a on jak zacznie szczekac to jakbym miala ON-ka-moża szału dostac..... Zawsze jak ktoś przyjedzie-nawet ja-i moge wołać przez otwarte okno zeby sie zamknał-suki jak słysza ze ja to milkną, a on sie drze i drze przerażliwie i cienko....i drugie to jak ide do koni/z końmi itp i on jest po drugiej stronie siatki-a ja sie oddalam. Wtedy możnaby go udusić.....No i ciagle czasem zdaza mu się wtedy jednak jakiś kawałek siatki obluzowac i sie przeczołgac i dawaj do mnie.... Już sie nie moge tych paneli doczekac na ogrodzenie.......
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Ja też sie nie musiałam wylogowywać.... Monika-a czemu to tak ci banerek w podpisie ostatnimi czasy zjadło i tylko jakieś forbiddeny widać??? -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
przy okazji Ania potwierdz mi że pieniądze wpłyneły na konto,daj mi adres zebym rozliczyła reszte i zebyś w końcu tamtebazary odfajkowała! (wejściówkowy to moża na pewno....) -
a tak-taka lustrzaneczka mogłaby być, ale mam wręcz pewność że jet tu jakis myk i nie pójdzie ona nie tylko za 100 ale i za 1000zł..............................ale poobserwuję z ciekawości jak to działa... zreszta troche sie obawiam w internecie takie coś kupic bo nie da sie sprawdzic-wystarczy żeby solidnie walnać i po matrycy, a powiedzą że np a poczcie czy może ja-bo uszkodzenie mechaniczne.....ojjj-takie drobiazgi lepiej "obmacać" Edit- juz ci mówie na czym to polega i trzymajcie się wszystkie z dala od takich okazji! to jest hazard-normalny i totalny- wszystko jest na maxa zamotane ale nie mysl że 1grosz w tej aukcji kosztuje...1grosz.......te grosze to jak waluta w gierkach-musisz je sobie za realne pieniądze kupić i kosztuja zdecydowanie więcej-dokłądnie co nie wytłumacze niemniej jest to niesamowity przekręt, a sprzet kupisz za normalną sklepowa cene co najmniej.Tz mówi ze pisali o tym w jego komputerowej gazecie. My-nieinformatyzowane baby nie ogarniamy jakie dzieki internetowi przekręty moża robić, co może i szkoda bo pare powazbych problemów mogłabym rozwiązac po paru takich przekręcikach:diabloti:
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
jak dobrze mieć przyjaciół............................. -
U mnie by i Tomik nie pomógł-grzybów niet... a ja tak kocham i zbierac i robic.... Mam doła-rozwalony aparat,problemy egzystencjalne ..-dobrze ze jak kundle człowieka przydepczą i popchna,oslinią i walną łbem w brzuch to sie wie ze ktoś cię lubi:)
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
no tak-z psem trudniej było pewnie niż z koniem bo ma tendencje do położenia się przy tej sztuczce a koń jednak ni huhu się tak nie położy:) -
ja zakraplałam zawsze fiprexem, ale po przywiezieniu Mela i zakropleniu pare dni póżniej kleszcza złapał-co sie nigdy dotąd nie zdażyło i obroże miały byc podwójna ochroną......... Tak-u nas wysokiej klasy gleby i jest baaardzo mało łak i zero miedz pomiędzy polami. Wiec u mnie na łące regularnie sarny śpia i jedzą, zajace,kuropatwy ,czasem bażanty i bociek,oczywiscie automatycznie są tez jastrzębie.1 mała łaka(4ha) a tyle szczęśca........:) Jutro pokażę wam co dzis robiłam-bo teraz juz umieram i nie mam siły fotać tym popsutym aparatem....
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
dla tych co wala jest to naturalny efekt końcowy jakis tam starań, nienaturalne byłoby starą świnie trzymac...dobrze że babki stare rencinę maja bo też by w piwnicy ladowały albo w obórce co sie co jakiś czas wykrywa..... u nas synio babce dom sprzedał,podobno po polach uciekała(mnie tu jeszcze wtedy nie było) bo syn ja "na emeryture" miał zabrać a bił ją czesto gęsto,ale dom straciła i juz nie miała gdzie sie podziać:( okrucieństwo przenosi się na całe otoczenie-nie ważne zwierze czy człowiek-byle bezbronny-starzec czy dziecko.