Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. mnie sie też aparat rozleciał(też nie sam;) ) więc łączę sie w bólu choć ty masz jeszcze drugi w odwodzie.....
  2. mmmmm-zółtepręgi-jak ja uwielbiam te kolory a ciągle wsio czarne.....chyba nie dozyje juz innego koloru.... moje nie wsadzają ryjów-nawet jak któreś spojży co mam na talerzu to zaraz bez słowa idzie sie połozyc.Tak to by ciężko było widelec podnieśc;) zwł że ja czesto na tapczanie jadam z laptopem.. no ale nie miało co go przestraszyć bo ze mną w ogrodzie siedział-asystował mi przy pracy cały czas.... zgubił juz 2 obroże odpchelne-chyba mu zaspawam.....co gorsza nie moge ich zalesc a dobre były jeszcze! Dzis nam pod stajnie wielki zajac przyszedł-o cudzie psy nie zobaczyły i nie hafkały, tylko siedziały w sadzie.A on też siedział,cos sobie grzebał-dopiero jak zaczełam isc do niego to zwiał-bo juz myslałam ze to królik komus zwiał ze taki beztroski i spokojny... Jak mi aparatu brakuje:(
  3. Moje jak się połozą to jeszcze wrzasnę,ale jak tylko przełaża to sie juz nawet nie odzywam bo więcej szkody narobia kręcąc sie żeby załapac o co mi idzie niz jak pójda.... A z reguły robia to za moimi plecami wiec po problemie z krzyczeniem.Nie pozwalam im tylko do warzywnika włazić bo zrobiły sobie przez moja nieobecność kibel tam....a teraz jednak chciałabym warzywka mieć....więc gonie, najgorzej Mel bo koniecznie musi być 30cm ode mnie,wiec jak mówie wynocha stad! bardzo dobitnie to jest cieżko nieszcześliwy-wyłazi za żywopłocik z bukszpanu i tam sie kładzie,po czym za chwile znów próbuje po cichu połozyć sie w grzadce najmniej porosniętej.I znów dostaje wypad. Nie mam weny żeby dokończyc z 1 str płotek a z drugiej bramkę, ale jak nie bedzie padać to zrobie. Jak mnie tam nie ma to juz najczesciej nie wchodza(zadko zdaża się zaleśc klocka) Uwazaj zeby ci dziewczyny kiedys obiadu nie wcieły z talerza bo nie krzykniesz fe:) Ale jak rabaty sa wyraznie wyzaczone i gesto obsadzoe to moje z grubsza mijają...oczywiscie oprócz pewnych skrótów które sa dla nich wygodniejsze niż moje wijące się ściezki..... Niedawno cos mu się stało bo mi ogłuchł-tzn przyszedł ze mną ładnie pod drzwi po czym połozył sie pod wierzba z dziwną mina.wołam bo obiad miał byc,a on nic tylko sie gapi.W końcu wziełam sznurek-za łeb-no to wstał i idzie ze mna, w drzwiach puściłam go a ten w długa aż za tunel i tam padł w rośliny na rabatce i dalej głuchy.Znów wziełam na sznurek i tak doprowadziłam juz do domu. w domu było ok... Nie wiem co mu się stało, ale minę miał jakbym go skopała co najmniej i bał sie przyjść, a oczywiscie nie miało miejsca w zadnej formie.
  4. Masz bardzo "szkudne" psy..... pnie drzewek okrec plastikową siatką ogrodnicza przeciw kotom,, reszte rabatek także na słupkach rozciągnij tą niską siatkę a jak się po paru latach juz wszystko wzmocni(a psy nabiorą odruchu ze tam się raczej nie wchodzi) to bedzie można zdjąć.... No własnie to ciekawe-pomijam że trawnik jest najdroższym w utrzymaniu fragmentem ogrodu- to ja zawsze miałam suki i nie mam żółtej trawy(dlatego nigdy samca nie chciałam bo niestety podlae iglaki żółkną moment i nieodwołalnie), ale tak sobie gdybam że moze dlatego że ja nie mam trawnika-tylko trawe i żadko ona jest wystrzyżona, a wiec moze mocniejsza? a ja skalniaka praktycznie juz nie mam-psy regularnie a niego wchodzą-ale to pikuś, tyle że tak mi skrzypem zarósł że chyba zostanie na nim tylko klon palmowy i ostrokrzew bo wystają.....reszte musze wyplewić i pomysleć, bo to też okropnie pracochłonny element. Wstaw Allu zdjęcia-wstaw:) Mój tam wcale nie piękny-tylko dobre wrażenie usiłuje robic;) Melutek/kapelutek znów mi się dzis rano do wyra wpakował-od razu poczułam bo on uwaza ze tam gdzie zmiesci sie stojąc jak słoń na piłce tam też uda mu się połozyc-no i udaje się......tylko nikomu nie jest wygodnie......
  5. Maryna-a czemu siekiera w łeb miałoby być nienaturalne? Tak samo wala w łeb świnie, cieleta i kurczaki,króliki i kaczki-co za róznica? Kiedy zaczynasz zabijać to niespecjalnie cie rusza czy kwiczy swiniak którego codziennie obsługiwałaś przez pół roku, czy pies.......przemoc rodzi obojetność.
  6. zmiloscidopsow- tylko własnie z tym motywatorem w dokładnych rozpiskach krok po kroku trenera było bardzo wyraznie napisane-nic nie jest odruchem warunkowym raz na amen-to jest tylko wyuczone i trzeba powtarzac co jakis czas bo przestaje kojarzyć klikanie z nagrodą! (ps.konie tez szkoli sie tak ze przeskakuja przeszkody pokazywane patyczkiem/bacikiem przez człowieka stojacego z boku a koń luzem, a zeby nie stracał? one same sie starają jesli tylko za taki skok jest nagroda....wiec da sie wszystko zaleznie od podejścia) Namawiac sie nie dam,ale lubie zrozumiec co dana rzecz daje innym:) Jak robotnicy poznali że ich psica nie zjada, to chyba cięzko bedzie ich teraz postraszyć szczuciem dogiem w razie podwyzki? :)
  7. Moja Lenka zrywała jezykiem maliny-nigdy się nie pomyliła i zawsze dojżałe wybrała:) Maryna-znaczy mam rozumieć ze ja nie mam psów dlatego mam ogród??? przypomnę mam 4 i 2 kuce wielkości doga ale 3x cieższe.....więc raczej to mozliwe......;) Iglaki moga być ale same...to smętek,jak gołe pomalowane na biało ściany w domu..... do tego jak się pojawi pies-samiec albo mrożne wiatry to zaraz sa pięknie żółto-brazowe.....:)
  8. wcale ci sie jakos nie dziwię.... ja tu tez tylko ten domek co sprawdzałam wam widziałam.Inne moje siedziały dłuuugo a jak szły to na drugi koniec kraju. Niemniej znam sporo ludzi mających psa ze schroniska, znalezionego....wiec wychodzi mi ze co sensowni to na własną rękę nie oglądając się na nic biorą psa i..sa juz zapsieni:) a wiesnioki to maja psy w sposób "naturalny" czyli od znajomego znajomego lub przybłakanego....
  9. i dalej jestem na tym samym etapie bo sie nie rozumiemy:) zeby kliker działał na te "drobne kroczki" i "napalone psy" trzeba "wdrukować "mu skojarzenie kliknięcia z nagrodą, a proces wdrukowywania jest dla mnie ta sama robotą którą mam wykonać z danym zwierzem dla osiągnięcia celu, a jak juz go osiągnełam...... domyslam sie z tego ze moje niezrozumienie rozbija sie o rodzaj komunikacji i refleksu-z końmi pracuje sie ciut inaczej(a ja pracowałam wiele lat) sposoby komunikacji sa inne,subtelniejsze a czas reakcji nieporównywalnie krótszy od czasu reakcji psa.Nagrodą może być już inne ustawienie ciała połączone z długim wydechem czy rozluznieniem mięsni,przeniesieniem wzroku na inny punkt... dobra,na psach się nie znam,przy koniach nadal bedzie mi sie to wydawało zbedą sztuczka:)
  10. hehe-grunt to ze wątek na górze... no pachnace wieloletnie to np krzewy/drzewa-bzy, jaśminowce,budleje,amorfa,niektóre magnolie,robinie.Z kwiatów np powojniki niektóre,wiciokrzewy(zwł caprifolium),piwonie,niektóre liliowce,floksy,lilie...... a moze zakup sobie na moim bazarku płyte pachnący ogród i będziesz mieć wsio ze zdjeciami:)......
  11. Zjadał-tak jak i zjadał pestki wcinajac czereśnie spod drzew wcześniej.....Drugiego końca nie oglądałam:) ale na pewno wyszły-nic mu nie jest i nie było wiec nie przejmuje się...Miałam kiedyś sunię która sama sobie zrywała z drzewek owoce-ale ona obgryzała wkoło pestki właśnie,Mel sie tak nie rozdrabnia....
  12. Wsadziłam Ci większe;) Melut dzisiaj zasmakował w śliweczkach, bawilismy się najpierw podgniłymi aż rzuciłam dojzała i dobra i Mel wszamał ją z luboscią.A potem ja mu rzucałam a on chwytał w powietrzu z wyskoku i zjadał az mu piana z pyska bokami leciała:)
  13. miejmy nadzieję ze po wakacjach coś sie w tej kwestii ruszy...
  14. od Mela w lecznicy to raczej wszyscy na kilometr sie trzymali i z rezerwą... za to obcy-mimo tabliczki na bramie potrafia mi wlesc(musze na tabliczce przykleic zdjecie doga,bo może myśla że lata i mały kundelek?) tak że zakupiłam kłódke i zaczełam zamykać brame....uciążliwe ale lepsze niż ewetualne pretensje... wiem ze to nie watek o tym ale od dłuzszego czasu mnie korci jak tak czytam....jaki sens ma uzywanie klikera? już wyjasniam pytanie-przeczytałam całą fachowa serię artykułów o treningu koni z wykorzystaniem klikera i ni hu-hu nie moge zrozumiec.. zadne zwierze nie reaguje pozytywnym skojarzeniem na klikanie-trzeba to wdrukować kazdorazowo(a potem podtrzymywac przypominając smakołykami) zaczynając od łańcuszka komenda,czynność,nagroda smakowa i kliker w kupie po to zeby jak koń(czy pies) nauczy się kojarzyc czynnośc ze smakołykiem,hasłem i kliknieciem wycofywac się powoli ze smakołyku jako motywatora. sory ze nie pisze fachowa terminologią bo mi sie nie chce szukac artykułów. No więc tu jest to co mnie dziwi-jeśli koń(zostane przy mojej branży) reaguje mi pozytywnie i płynie wykonując na komendę czynność to po co mi to kliknięcie?! pytam bez złosliwosci-z ciekawosci co mogłoby mi to dać....
  15. Konie "trzymam" na pastwisku....-ale kucki chodza po ogrodzie-depcza,właża kopytami i podgryzają;) ale nie dają rady całości zadeptać.... Natomiast psy też depczą-jak nie wiecej bo jeszcze dupska kładą łamiąc roślinki(kuce jednak nie kłada się w nie...) na szczescie nie kopią-nie znosze kopiących psów:) Młody ogródek na pewno gorzej znosi takie rzeczy-natomiast u mnie po prostu co jakiś czas coś z ogrodu "znika" dosadza sie w to miejsce coś odporniejszego lub kolejne...i tak po troszku wymiana idzie bo czasem moje marzenia sa za delikatne na tą zwierzeca pielęgnację.... Ale mam zakusy na odgrodzenie w tym roku sadu kucom,ogrodu osobno a podwórka psom(ogród tylko ze mnę-pod kontrolą).....chodzi nie tyle o zniszczenia co o....łatwość zbierania kup-bo teraz przypomina to mniej wiecej poszukiwanie zaginionej arki........(powierzchnia i zazielenienie....) Gabi w rabatce...... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/638/dscf2468o.jpg/][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/7011/dscf2468o.jpg[/IMG][/URL]
  16. zapraszam na bazar............... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212133-Dla-PRAWDZIWYCH-MĘŻCZYZN-I-PRAWDZIWYCH-KOBIET-na-dogi-do-14.sierpnia?p=17357902#post17357902[/URL]
  17. zapraszam przy okazji na bazar dla dogów..... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212133-Dla-PRAWDZIWYCH-MĘŻCZYZN-I-PRAWDZIWYCH-KOBIET-na-dogi-do-14.sierpnia?p=17357902#post17357902[/URL]
  18. zapraszam na bazar dla prawdziwych mężczyzn i ...prawdziwych kobiet;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212133-Dla-PRAWDZIWYCH-MĘŻCZYZN-I-PRAWDZIWYCH-KOBIET-na-dogi-do-14.sierpnia?p=17357902#post17357902[/URL]
  19. a róznie mieszkałam,ale w mieście;) z grubsza. Allu-jak duzo wody to za 2 lata dorosna,tylko wiekszość zielonych wczesniej kwitnie. Jak dożyjemy to może variegaty utne na jesieny bazarek-na razie jest tak mokro i grzybowo w powietrzu że połowa robionych sadzonek mi...zgniła...
  20. Biedne psiaki....kiedys takie "modne" teraz chyba niespecjalnie....sporadycznie widze jakiegoś w miescie... Jesteśmy wszyscy umęczeni deszczem i dokładnie zalani-wybiegi ale i ogród wyglądają jak pola ryżowe-woda stoi, wyzsze warzywa-jak kukurydza-zaczynają się...przewracać w rozmiękłej ziemi... Przechwaliłam ze nie pada-chwilę nie padało a potem nadrobiło bardzo dokładnie-ale zdążyłam zrobić znudzonemu Melowi zdjęcie na tle rabatki z hostami, trawy jak widać nie ma jak skosić... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/9/dscf9286l.jpg/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/4056/dscf9286l.jpg[/IMG][/URL]
  21. No to widzę akcja przebiegła pomyslnie:)
  22. Ale jest też miły aspekt stada z samcem tak komunikatywnym jak Melman- od jakiegoś tygodnia wydaje mi się że w końcu otworzyła się(oczywiscie jak na nia....) Rakija-suka którą ciężko było do końca zrozumiec,nieco autystyczna,często agresywna w formie obronnej-ale naprawdę ciężka we współzyciu i kochaniu..... Teraz stała się zdecydowanie i nagle bardziej otwarta-prawie nie dryga nerwowo na dotyk,sama sie czesto przychodzi pieścic(wczesniej żadko i...dziwnie-łatwo przeradzało sie to w złosc),inicjuje ze mną coś w rodzaju zabawy-dalej opartej na warczeniu i podgryzaniu ale w innej tonacji i z wesołym wzrokiem (w dawnej tonacji to Herba od razu przerywała te "zabawy" odpychając Raki ode mnie ewidentnie w obroie, zjeżona).Bawi się trochę z Melem i naprawdę dużo-dużo więcej ze mną przytula.Co mnie ogromnie cieszy:) bo nie potrafiłam dotrzeć do jej dziwnej psychiki nie wiedząc co z nią się działo zanim zwyrodnialec przywiązał ją w lesie......
  23. ja tylko jednym okiem bo fanty na bazar usiłuje obfocić i ogarnąć....
  24. Mnie proza zycia odgoniła od kompa-robie przetwory i usiłuje ogarnąć fanty na bazar...ale jeszcze troche przede mną....
  25. Mielismy z samego rana akcje.. Na podwórko wszedł jakis mały piesek pewnie suki czujac no i......psy dopadły go pod silosem-dobrze ze wypadłam na dzikie wycie psa-kiedy moje właśnie usiłowały go zagryżc-tyle że przeszkadzały sobie nieco nawzajem-oczywiscie głównie robiła to Rakija,reszta dopadała tylko..wydarłam morde tak że robotnik przysiadł a mnie gardło boli do tej pory, ale psa dało sie wywlec ledwo lekko pokaleczonego i wypuscic za brame-od razu pobiegł w konkretym kierunku-znaczy miejscowy zdecydowanie. Suki i samiec to jest pełne stado.....a stado i własny teren= mieszanka zabójcza dla intruzów. No to miły poczatek dnia;)
×
×
  • Create New...