Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. Allu-dziekuję za numer konta-widzę że robisz za opiekunke wirtualna Biga:) Internet mnie wyrzuca i nie mam czasu ani możliwosci łażić po stronach i szukać bo mnie wyrzuca-dlatego prosiłam prowadzących o PW.....dobrze że jest ciocia Alla;) pieniądze przelane- prosze potwierdzić na bazarze wpłyniecie pieniedzy (426zł) żeby mod mógł go zamknąć a ja żebym wiedziała że doszło. link do wątku http://www.dogomania.pl/threads/213177-ZAKOŃCZONY-rozliczam-dla-doga-do-26.sierpnia?p=17474451#post17474451
  2. Poprosze o numer konta na pw-powinno mi się dzisiaj udać odebrać ostatnią zaległa wpłatę z bazarku i w końcu mogłabym przelać pieniądze dla psa.......jesli wpłaty nie odbiore to przeleje bez niej a na bazarze wpisze ze nie wpłacono.
  3. witaj Allu!! Dzisiaj zwierzaki się kisiły bo mielismy wielkiego grilla i nie miałam zamiaru jeszcze sobie dokładać a głowe zeby ktoś któregoś psa nie wyprowadził z równowagi, więc w domu spały. Mlut był tym oczywiście rozżalony-a wtedy od razu wygina grzbiet w kabłąk lekko...ale troche wygłupianek i mam nadzieje że już mi wybaczył:) Troche uwolniłam dom od much i komarów opryskiem,bo nie moge prawie wcale lampy owadobójczej używac. Może komus wydawało się że przesadzam-ale Mel boi się trzasku prądu do szleństwa.Jak? a no tak-ze kiedy złapał go znienacka strzał w kuchni koło stołu-wyrwał w takiej panice że puściły mu zwieracze...... Było tak straszne i budzące litość, że jak tylko domyłam kuchnię lampa poszła do pudła-będzie do stajni....nie ma mowy żeby się do tego przyzwyczaił. Jutro wybierzemy się na jakis spacerek mały w przerwie prac budowlano/hodowlanych;) to się potworki rozerwą nieco. Tak jak Mel wcinał śliwki z pestkami-tak teraz razem z Rakiją zajadaja się orzechami laskowymi....Orzechy juz spadaja a ja nie miałam czasu wszystkich jeszcze zerwac i okazało się ze piesy bardzo wydajnie mi pomagaja....jak mam opóżnienia w strącaniu orzechów to usiłował mi z wiadra ukraść.....Od razu zaznaczam ze nie wiem czy ze skorupka jedzą-chrupią bardzo więc pewnie tak.I zdecydowanie nic im nie jest więc co mi tam-niech jedzą-w końcu aż tak dużo tego w siebie nie przyjmą..... Padam spac bo niewiele dzis spałam...
  4. Nie zapominaj że mojego Tz-on potrafi zaatakowac-ostrzegawczo i bardziej "krzyczaco" ale zdecydowanie odgradzając pańcie,odpychając go..nie zawsze oczywiscie ale są sytuacje gdy uznaje ze ma mnie bronic. Mitygowany daje sie mu prztulic i wytarmosić jak najbardziej ale zalega wtedy przy mnie i jest na posterunku;) Czyli tak szczegółowiej-mój tz mu z lekka ..."zwisa". Bywa że ignoruje go do tego stopnia ze chłop za nic go nie zwoła z dworu i ja musze wstac... A gdy Mel sie smuci to smuci sie bardzo-robi sie taki maleńki, taki skurczony do wielkosci spanielka z oczkami jak kot ze shreka-zbolałymi na okrucieństwa tego świata-nic dziwnego że mój tz chciał go wręcz ręcznie karmić na łózeczku...:) W dziwny sposób bardzo ceni te jego wokalno-kłapaniowe protesty i czasem odnosze wrażenie że obaj świetnie sie tym zaczynaja bawić......... Gdyby nie moje bycie na zwolnieniu i niepewne widoki na prace po rehabilitacjach/a wiec warunki finansowe to chłopak pewnie by został-marny ze mnie DT.....
  5. Wczoraj miałam wyjazd i wróciłam dzisiaj dopiero. Mój tz przeklął psy bo spał na górze wiec zostawił im otwarte drzwi (ja w nocy babcię wypuszczam bo już musi wychodzić dodatkowo) efekt był taki że Melman wychodził co chwila-byle samochód jakiś przejechał i wył.... Do tego zwinął się w smutny kłebuszek na łóżku i nie chciał wcale jesc nawet jak mu pod nos miskę podstawiał... Tak niunio za pańcią teskni...
  6. Za to Rakija kopie w gnoju-zwł starym-takim sypkim i wraca cała dokładnie nim namaszczona z przewagą łba i grzbietu....:(
  7. Ania-nie wiem czy doczytałaś gdzieś tam indziej ze kase przelałąm ale z datą przyszłą-na 1wrzesnia ustawione bo mi sie limit wyczerpał wiec wtedy dojdzie-zebys sie nie niepokoiła... Melman ma jakies upodobanie do roślin...czyli jak moje suki z grubsza chodza ściezkami-tak Melman rabatkami-im wieksze go po brzuchu czesza tym fajniej! No i niestety również w najwiekszych sie kładzie wygniatajac je solidnie:angryy: pies demolka.Normalnie ogrodze mu w końcu ogród zeby nie mógł beze mnie wejść...Dobrze ze przynajmniej nie kopie...
  8. szukam kogoś robiącego biżuterie kto zrobi mi 2 naszyjniki/obroże ale na wzór mojego!!! wysle zdjęcie (połączenie drewna/bambusa,metalu i kamienia) w razie czego proszę o pw
  9. No nic-poczekamy chwilę-paczka leży spakowana.......
  10. Ale za to człowiek-to brzmi dum(r)nie...;) Przelewam dziś kasę z bazaru dużego na konto Stowarzyszenia- na jedzenie dla Mela na wrzesień i na odrobaczanie(za Rzenię chwilowo załozyłam..). Rozliczenie wyśle w przyszłym tyg-pod koniec-jak sie oblecę z trasą,sądem i nie umrę po drodze:evil_lol:
  11. Taaa-chyba to że coraz bardziej sie przywiazujemy........ Nie przestaje sie dziwić jak tego piesa skrzywdzono-ten charakterystyczy strzał prądu w duzej lampie owadobójczej wymiata go tak ze mało się o meble nie zabije.........Jedynie mój tapczan uznał za azyl w końcu i jeśli akurat tam lezy to tylko łeb nerwowo podnosi, ale jesli na podłodze......... Widziałam reakcje krów w gosp.gdzie nadużywa sie pałek elektrycznych-podobnie odskakuja w panice-ale juz na widok wyciagnietej reki. Ludzki sadyzm nie zna granic, zwł że i miłosnicy nie wahają się pupilom zadawać razów prądem. Ciekawa jestem wobec tego jakie relacje panuja w rodzinie-czy ukochanych bliskich doprowadza się "do pionu" w podobny sposób?-jak u tego gospodarza od krów którego żona czasem chodziła sina......Ale grunt to przekonująca argumentacja zagłuszajaca ewentualne przebłyski sumienia.
  12. Ale to chyba Główno a nie Głowno...
  13. Teraz o ilustracje ciężko bo aparat poszedł na złom a to coś do fotografowania fantów zakupione nie bardzo ruchome cele łapie.... Bylismy dzisiaj na spacerku-sprawdzić jak schnie sianko.Piesy przeszcześliwe bo przez żniwa sa ukiszone w domu. tarzały sie w trawie jak 3 zajace tylko łapy fruwały. Meluś broni swojej pańci jak niepodległości-gdy tylko wydaje mu się ze ktoś mi "zagraza" wpycha się z dziamoleniem,a jesli lezę na tapczanie to wskakuje od razu-pada pod moja pachę wtulony i przyciska mnie pyskiem i łapą odgradzając od niemiłego intruza. Poza tym to jego ukochana pozycja do spania-ja obejme jego,on mnie i zasypia tylko chrapie jak stary chłop...Robi to tak niezwykle ludzko i głośno że kilka razy dośc nerwowo szukałam żródła dżwieku będąc sama w domu:evil_lol: Ale mnie sie śpi przy nim słoodko....... Apetyt dopisuje,ciagle jesteśmy na 2 kiełbachach bo nie zapasa się-czyli spala i trzeba mu amciu. Marzę o zimie żeby te kupowane co 2 tyg 70kilo miesa trzymać na dworze a nie w zamrażarce-bo juz niewiele wiecej w nią wchodzi,,.......druga by sie dla psów przydała.....
  14. Cóż, równie akademickie jest rozwazanie czy dobrze jest wprowadzić niedopracowana ustawe która bedzie mało realna do wyegzekwowania czy nie... Zwierzetom trzeba pomagac-ale leczy sie przyczyny a nie objawy....Zobacze co bedziecie robić z tymi setkami zwierzat odbieranych na targowiskach i ładowanych do schronów (i czy policja bedzie chciała pomagac w ich odbieraniu)..Bo mnozenia nikt nie zakazał,kastracji nie nakazał, tylko handlu zabronił....
  15. o-to-to! tylko za co je wykarmić.....to największy ogranicznik ilości zwierzaków...
  16. Ja az tak mocno nie klapię żeby mnie łapa bolała:) Ale ja sobie spokojnie radze z Rakija;) co nie przeszkadza ze motywów i genezy reakcji nie rozumiem...co mi daje powód do wieczornych rozważań.. Z mojej praktyki końskiej powiem tylko tyle-mailem albo przez telefon to mozna sobie pogadac o nowym czapraczku,ew.jakis oczywistych oczywistościach prościutkich i nie wymagających widzenia zachowania pacjenta w odniesieniu do danej sytuacji i biorac pod uwage czynniki zewnetrzne czyli zachowanie człowieka.Tyle ma to wspólnego z rzeczywistoscia co internetowe diagnozy lekarskie! Równie dobrze mozaby iśc do wróżki,jak dobra to do objawów dopasuje ze cztery choroby i może nawet trafi....... edit Allu-bo ja naginam w polu a on spi głównie.....np teraz tez na tapczanie lezy tyłkiem sie z Herbą stykając ale juz mamy sukces bo na strzał lampy podskakuje pod sufit ale czasem na tapczanie pozostaje, jak zagadam do niego i zasypia za chwile skulony w kłebuszek, a wczesniej wiał po trupach na materac i w kacie zwijał się na dobre 10minut i nic go ruszyć nie mogło....Biedaczysko... Wcześniej obaj panowie ze mna ogladali film a baby na materacach ziajały poburzowo.
  17. Allu o bogach na pw popiszemy:) Ja jestem po prostu realistka bo posiadaczka konia z problemami neurologicznymi...i jako że robie to z własnej kasy to bardzo trzezwo i racjonalnie podchodze do takich przypadków,...choć są to smutne wybory. hahaha-optymistki..... świat od ustawy się nie zmieni ani dziś ani jutro a może za kilka pokoleń....Ta kiełbasa wyborcza pozostanie w wiekszosci martwym zapisem. nasi weci maja problem na wsiach wyegzekwowac obowiazkowe szczepienia p/wściekliżnie!!! mimo ze jezdzą po gospodarstwach-bo co chłopu zalezy-w przeciwieństwie do PRL-u teraz obserwacja jest dla chłopa za darmo... Juz widze te 3m łańcuchy-taki kawał terenu z podwórka zajety....widze tez to spuszczanie psów z łańcucha-jak większosć gospodarstw jest nie ogrodzona wogóle.....u nas 80% psów łańcuchowych nie ma misek z woda nawet w upały!!! bo łańcuchem ja wywracają, wiec dostają tyle płynu co z zupa czy zlewkami jako jedzenie..ehhh, jaki świat się zmieni.... kolejne scieranie lejącej się wody zamiast zakręcenia kranu!
  18. ja na pewno nie doczekam-na to trzeba kilku pokoleń edukacji i solidnych regulacji prawnych......
  19. Ha-ha! Dunaj-jak łatwo znaleśc małemu psu dom to sie przekonałam wziąwszy 1 raz z litosci małego kundla który od 2 lat wisi mi na stanie! No cóz-Melman nie jest taki łapiacy za oko jak plamiasta Tajga to i stanowisko było twarde...;)
  20. Mysle że czesć ciotek wie,ale jak już wyszło na molosach-obłozenie dogami jest duże i to zdrowymi..a domów stałych niewiele,nie mówiąc o takim co by jeszcze psa rehabilitował.... organizacje sądzę ze po prostu mierzą siły na zamiary, z pustego i Salomon nie naleje,dlatego ostatnio info o kilku zdrowych dogach za darmo przeszły bez echa:( oby w dobre rece trafiły a nie do pseudo.... Ja moge tylko trzymać kciuki skoro podjełyscie sie ratowania go i czasem podrzucić wątek.....
  21. Raki jest z adopcji....:) ta co była uwiązana w lesie..... hmmm-wiesz-ja mam troche uraz na "szkoleniowców i behawiorystów" bo się nacięłam, a troche pewnie dlatego że jak się samemu pracuje od kilkunastu lat z trudnymi zwierzetami to jakoś nie po drodze do innych z branży pokrewnej:evil_lol: dzis za to jest modelowo...psu sie nie da zrobic psychoanalizy zeby sie dowiedzieć co go gnebi i co przeszedł....sama miewam napady depresji to może i jej pozwolę:lol: Mel się z lekka na mnie obraził-znów mu uszczelniłam ostatnie rozerwania siatki i nie ma spacerków za mną na pole...jakos mi sie nie usmiechało tak nieuważnego psa mieć przy pracującej rotacyjnej....Jego mozna przejechac samochodem albo ciagnikiem jak się go nie odciagnie!!! Jak sie juz to siano skończy i żniwa to nadrobimy spacery, na razie nudzi sie jak mops......
  22. Mel jest naprawde w tej kwestii całkiem normalny(oprócz leku przed trzaskiem elektrycznym i głuchniecia kiedy bardzo chce być dłużej na dworze ;) ) natomiast Rakija jest pokręcona jak korkociąg...Wczoraj wieczorem znów miałam z nia akcje z wstawką dużej agresji i cały czas analizuje i nie jestem w stanie rozplatać jej motywów i myslenia. Normalnie nie wiem o co jej idzie a niestety od mojego wypadku pogorszyło jej się z lekka...ehh
  23. Oczywiscie! To nie pluszowa zabawka tylko normalny samiec, a próba sił nie jest niczym tragicznym, ale własnie dlatego dogi(i nie tylko) nie sa pieskami dla kazdego. Najgorzej gdy ludzie profilaktycznie-ze strachu tłamszą psa i albo pozostaje on nieszcześliwym frustratem albo w końcu wybucha..a wtedy mamy medialna sensację.... Mel jest przemiłym i pogodnym chłopakiem,zwł że bezkonfliktowym z innymi psami....
  24. [B]AnnaEwa!!! ale mnie chodziło że jak nie ma żarcia które moga wpie...ac myszy to ich nie ma!!! a nie że jak nie ma żarcia dla kota:) Kot łowi dla zabawy wiec musi byc najedzony i lubiec te sport po prostu.......[/B] Ja odkad mam silos na zboże to myszy ilośc baaardzo gwałtownie zmalała-tyle co w słomie i oborniku siedzą, ale nie właza mi już do butów.......
  25. Może urób na Melmana? On stado super znosi-wrecz uwielbia:)
×
×
  • Create New...