Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. I jak Rakija od was-a przecież w końcu sie jej udało;) ...........
  2. Nooo!!! 2 worki po 15kg, jeden co prawda rozerwany był z boku w transporcie-widac że sklejali ale ie sadzę by sie duzo wysypało.... też byłam zaskoczona że 2 paczki bo sądziłam że dadzą 15kg i szlus:) Ale wobec tego firma porządna i tym bardziej jej sie chwali i moze warto gdzies tam na fejsie w miejscu akcji odnotować tą ich chojność?!
  3. Meluta dostał 30kg karmy Adult od 1-Choice :) a więc ma na ok 2 miesiące jedzonko:)
  4. Jak się nie da z góry-można Mela od dołu docisnąć..... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/696/dscf1891w.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3606/dscf1891w.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/822/dscf1892n.jpg/][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/7623/dscf1892n.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/215/dscf1894n.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9718/dscf1894n.jpg[/IMG][/URL] Rakiji pozostało przytulić sie smętnie do pleców siedzącego pana...... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/840/dscf1896g.jpg/][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/2636/dscf1896g.jpg[/IMG][/URL]
  5. dzis też nie było.... Kotłowaniny w rodzaju-"kogo pani kocha bardziej" na Melmana włazi babka chcąc koniecznie przytulać do mie głowę, Mel nie odpuszcza bo on musi leżeć pani pod pachą.. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/839/dscf1868n.jpg/][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/7892/dscf1868n.jpg[/IMG][/URL] minę ma bardzo...zgniecioną... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/210/dscf1871x.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/5600/dscf1871x.jpg[/IMG][/URL] biedny zagłodzony pies w ostatnio opracowanej precyzyjnie stosowanej pozycji [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/192/dscf1888l.jpg/][IMG]http://img192.imageshack.us/img192/4645/dscf1888l.jpg[/IMG][/URL] bo jestem taki sam...... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/220/dscf1890u.jpg/][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/1811/dscf1890u.jpg[/IMG][/URL]
  6. w razie jak nie dojdzie to trzeba bedzie zadzwonic do nich....
  7. Niestety [B]Rzenia[/B] -jesli cokolwiek sie wyjaśni-wycofam ale chwilowo wpisuje.... zakupiła na bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218095-Cos-na-mikołajkowe(i-nie-tylko)-prezenty-na-dogi-do-25.11.g.21.00?p=18044019#post18044019[/URL] za 42zł skończył się dokładnie miesiac temu, na kolejne pw tu i na drugim forum nie mam ani jednej odpowiedzi.......
  8. Dziekuję ślicznie Allu! Wam też wszystkim życzymy usmiechu i duchowego spokoju który przynosi akceptacja i zrozumienie...a wraz z nimi szczęścia płynącego z tych wszystkich drobnych codziennych radości :) a...ps. wór nie przyszedł jak na razie-martwie się czy we wtorek na rehab.telefon w razie czego usłyszę...............
  9. Dostawać dostaje-ale efektów nie widac na razie-sądzę że trzeba ta poczatkową zwiększoną dawkę "wyjeść" bo w końcu rzecz przewlekła więc cudów nie ma-natychmiast to nie idzie.... Przyszły mi w końcu te wyniki Mela z fakturą-po molestowaniach wysłane drugi raz wczoraj-na dzis doszły..... Powiem że nieco trupem padłam...Lakoniczniej to sie chyba już nie dało! "zwężenie szpary międzykręgowej między L5 a L6, zmiany zwyrodnieniowe w stawach biodrowych, główka lewej kości udowej płytko osadzona w panewce." i wsio.......znaczy ja wiem-u mnie w końcu identycznie wygladał opis na karcie szpitalnej, ale mógł choc stopień zaawansowania czy cóś dodać....? przy okazji-preparat dla Mela spróbowałam-rzeczywiście bez problemu dałby sie jeść-ale nic dziwnego konie wrażliwe stwory i byle syfu nie chcą... ogólnie przez mój szpital duzo śpi-zdecydowanie jak jest chłodniej wpycha mi się a tapczan w nocy-czyli mu po podłodze ciągnie(jak jest ciepło bez problemu śpi na pontonie). Na razie zamówiłam mu pikowaną ciepła kurteczkę,bo ze spaceru nawet krótkiego wraca przykurczony w krzyżu-babcinej kurtki dla niego nie zabiorę, a Rakiji jest grubo za duża.... w wolnej chwili świątecznej zgram fotki pyskatego.....
  10. Zaglądam choć na poczatek do biedaka-o innych pamietam,ale po prostu z braku czasu na watki nie wchodze...... nie umiałabym okreslić co jest dla [B]psa[/B] wieksza tragedią-gdy od szczeniaka jest poniewierany i nie wie co to ciepłe słowo, czy gdy jest chuchany i pieszczony a potem nagle wyrzucany na bruk jak śmieć... patrzy się na zdjęciach na te smutne oczy setek schroniskowych psów-tyle zmarowanych istnień które patrzyłyby w człowieka jak w obraz i kochały bezwarunkowo.....
  11. Mel robi za podpórke dla babki i nie jest specjalnie szczesliwy bo po prostu usiłowała go delikatnie wypchnąc z miejscówki...... wyciełam brzeg tapczaniku juz konkretnie obgryziony przez Meluta;) ja wiem ze przydała by sie nowa kanapa i jego sugestie sa słuszne ale jakoś budżet ciągle nie przewiduje wyposażenia domu :evil_lol:
  12. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/707/dscf1758j.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/4783/dscf1758j.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/841/dscf1756v.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/3262/dscf1756v.jpg[/IMG][/URL]
  13. Na razie zrobiło mi się urwanie głowy przez moje wyjazdy do szpitala,piesy większą część dnia w domu śpią.... czekam na wyniki które mi wet miał dosłać,to zamówimy coś na stawy.może w wekend uda mi się coś zrobić ptasiego,bo doba za krótka jakaś......
  14. Ciężko powiedzieć/....... dziś nie było mnie cały dzień i chyba nic nie zjadł(na tyle na ile widze 1 okiem ;) ), owszem świrowały wszystkie po moim powrocie... martwie sie że mu czegoś brakuje czy co? Odrobaczone sa, za 3 tyg mogę powtórzyć ewetualnie. Ale wiem ze np u koni obgryzanie drewna w boksach częśto świadczy o chorobie wrzodowej (przy niedoborach pasz objętościowych)....To oczywiście drapieżnik ale....Jutro przyjezdża świnia(znaczy zwłoki) dam im te największe kości-może nie bedą bardzo rzygac......jak będą to du....blada,kupie gryzaczek gumowy. Aż mi szkoda bo kości wywalam do pieca-nie mam zadych znajomych psów żeby regularnie np z gotowania zupy zanieść i dac jakiemus.... A że świnia przyjeżdza to może zrobimy troche karmidełek dla ptaków ze słoninką i ziarenkami...(chłop się znów zapluje że wszedzie kubeczki i ziarenka....:)
  15. Kurczaki-Mel nic mi nie obgryzał.....Wtedy ta ciborę zeżarł,dzis rano znalazłam 3 bromelie(z rodziny ananasowatych) wyjęte z doniczki-przy posłaniu i obgryzione do połowy wysokosci(a raczej zjedzone! bo resztek brak) po czym teraz niedawno lezymy, nagle słysze coś-podnosze się a Mel obgryza mi bardzo dokładnie brzeg tapczanu(z płyty wiór.) wrzasnęłam,poleciałam po jakieś ciasteczka, na razie śpi. Ale miał nalot latania po domu i oblizywania wszystkiego w poszukiwaniu jedzenia....Co mu sie stało?Wiecej mu nie dam bo ma nie przytyc juz, są akurat świerzutko odrobaczone wszystkie.Niestety nie daje kości bo Herba już nie ma czym ich jesć,wiec połyka a potem wymiotuje, z kolei jak leżą wielkie gryzaczki to niestety na małej powierzchni życiowej staja się punktem zapalnym do awantur-maja je tylko latem na dworze-do domu nie wolno wnosić:)A wiec teraz nie ma gryzaków.. Ale jak mi moje stare meble zacznie zżerać to nie wiem-przyjdzie coś mu zakupić...... Dzis zdecydował że mu na pontonie za chłodno i przyszedł spać do mnie z pełną determinacją układając się w narożniku wyrażnie zdecydowany stawić opór wszelkim protestom ze strony mojej i Herby. No cóż-na szczęście spałam tylko 4 godziny wiec jakoś z tymi 2 dogami to uszło.....;)
  16. Tych z ekoskóry w sumie nie niszcza ale z czasem one sie same nieco....zuzywaja... uklepują sie,to tu, to tam pojawia sie jakieś rozdarcie,....nie wiem jakie pokrycie potrzebne by było-chyba bym do tapicera szła z tą gąbką... ;) bo to co na poczatku Mel dostał mieciutkie to jakoś szybko mu sie zameczek otworzył......a jak to białe ze środka wyszło to pieś jeszcze szybciej zrobił z tego duzo zielonych kawałeczków..... Żebym miała trochę więcej miejsca to bym własnoręcznie zrobiła stelaż i kupiła dziecinny materac....Tapczanu jakoś nie uszkadzaja absolutnie! Tylko nie mam pomysłu gdzie miałabym to postawić-chyba po wyrzuceniu kredensu albo mojego biurka...:(
  17. a dziękować;) uodporniona jestem na niegrzecznych koniach w których się kiedyś specjalizowałam:)
  18. Taaa, jeszcze po północy łapał go ten kaszel, ale dzisiaj juz ok. oprócz tego że z rana odciążał tą nogę nieco, ale koło 10tej się rozruszał i normalnie biegał. Sprawdze jak cenowo wyjdzie cortavet i jak Ania da zielone światło to zamówie u weta bo to tylko przez weterynarzy, ale miałam konia z dużą osteochondrozą i po 2 opakowaniach problemy znikły... (czyli 2 kuracje po 3 mies) Koniecznie trzebaby mu chyba jakąś kurteczkę lekka i ciepła zakupić i nie mam pomysłu z łóżeczkiem-przeglądałam watek na molosach i allegro te sensowniejsze trochę kosztowne mi się zdały:( Przy okazji wczoraj mnie upierdzieliła Rakija-przechwaliłam suke,..... No nie mocno ale dawno się nie rzucała na ludzi. Chyba ie spodobał jej sie stan Melmana, bo jak juz doszedł do siebie w miare to o północy poszlismy na siusiu i sucze tez chciałam wziąć bo nie były a tu noc wiadomo.... Herbula pobiegła z Melem a Raki siadła a tapczanie z tym jej takim dziwnym zacięciem kiedy robi się sztywna i autystyczna a na dowolne reakcje od ciumkania do krzyku zawsze reaguje warczeniem. Podeszłam do niej gadajac ze idziemy na spacer i siusiu-a to słowo znają do perfekcji, wyciągełam rękę zeby ją zachęcająco po karku głaskąc a ta mnie błyskawicznie strzeliła zębami....łoż kurnia twoja...pogoniłam ja z łóżka na ostro i równiez na siłę wywaliłam na dwór-no pacyfikacja.Co śmieszniejsze wróciła nieco obrazona ale nie sztywna i normalnie się przytuliła. No co za sucz nieodgadniona..no ale to nie pierwszy raz bo w końcu od adopcji minęło pare lat i dopiero od Mela zachowuje się jak normaly pies(w większości;) ) dziś się lepi i fajnie bawi.
  19. no i mnie sie zdaje że końskie to starczą małe opakowanie na mega długo....... kurcze a nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy-dopiero te chłody ruszyły mu to bo że rzeczy sa stare to na pewno bo nawet ta babka co mela nie zna(wet zna) to usiłowała wyliczyć ile lat to sie ciągnie..... dobrze wczoraj wieczorem przuwazyłam że jak wstał i tz go głaskał to tak naprawde na lewej nodze nie stał..niby stała ale była odbarczona na cieżar był na prawej, Jak bedę miała wsio to ci mailem skan wysle ok?
  20. ehhh, Mel żle jakoś dochodzi do siebie po znieczuleniu... długo bardzo sie opiera zanim zacznie byc w miarę obojetny, ale i tak robiliśmy na podłodze...zapamiętał nasze ostatnie wnoszenie go na stół i nawet wiotki podnosił łeb i warczał na weta. Zresztą na wejściu tez był na niego zły bo nie chciał nawet powachać od niego smaczków;) niestety ma dość rozwalone lewe biodro, a zdaje sie w obu zmiany pozapalne-wetka która była dodatkowo sugerowała że miał grzebane w stawach bo tak to wyglada ale przekonywałam że raczej nie i nalezy sie skłaniać ku przebytym kiedyś ostrym stanom zapalnym. Wet nie lubi za dużo psrykac zwierzaka jak nie ma przesłanek wiec nie zapierałam sie przy tym szyjnym no i potem sie okazało ze nam troche jedno kolano uciekło, ale jak mówi-jak biodro siedzi to z czasem poleci i reszta zwł przy tak duzym psie... podobno tam głowka jest moco zniekształcona i jakies tam cienie brzydkie-ale dokładnie medycznie to wam powiem jak bede miec opis i fakture bo dziś drukarka siadła-pół godziny z nią walczył w końcu niedyskretnie doczytałam sie na ekranie ze ma uszkodzone połączenie przez usb...;) no więc mi dośle poczta albo jak mi do klaczy przyjedzie/ zalecił pilnowanie masy,preparaty z kwasem hialuronowym psie lub końskie ale nie ludzkie(bo sa słabsze......) pilnowanie żeby go nie przewiewało i żeby miał miękko bo może za twarde to łóżeczko i jak pospi to ugniecione biodro boli go..po schodach nie latać..wiadomo. Mel zmusił mnie do siedzenia przy nim na podłodze bo półprzytomy usiłował się poderwać jak tylko sie oddalałam,przytulony flaczał zaraz.....jak nie złapie wilka od tych płytek to bedzie dobrze...do domu spał,wynieslismy go z samochodu, doszedł do domu-stanął wyczekujaco az sie położę,zwalił sie na mnie i do tej pory spi!!!!!! sedację miał o 18 dokładnie!!! i to bez dokładek, cierpliwie czekalismy aż go weżmie normalna dawka. Musze do koni ale lezę i obserwuję bo chwilami ma jakiś kaszel przechodzacy w krótki odruch wymioty albo krótkie skurcze mieśni....wczesniej po kastracji nie miał takich sensacji.... Aniu czy masz jakies propozycje preparatu na stawy- ja z chondroprotetyków stosowałam tylko swietny koński cortavet (.nie licząc koni to np dla Rakiji)
  21. nie przegłodziłam go bo szczerze mówiąc myslałam że skoro konia przeswietlam bez głupiego jasia to co tam pies.....hahaha, a wet też nie wpadł na pomysł żeby mi to podsunąć..... Myslisz że szyjny może wpływac na te dolegliwości zadu? Bo on mówił że piersiowego raczej nie robimy, ale w razie w to wiadomo że zrobi-w końcu to nie on płaci;) tylko czy warto? dnia mi brakuje...... Mel sie obraził i wzdycha cieżko na pontonie bo sucze tak się uwaliły że nie ma dla niego miejsca na tapczanie......z reg. tez udaje mu się babkę podkręcić- tzn leci do drzwi i szczeka jak szalony a ona zrywa sie i tez biegnie, no a on szybciutko wskakuje na tapczan....co ciekawsze to jest Herby autorska metoda stosowana nagminnie(Rakija jest za leniwa żeby się na to nabrać) na Mela-ale chłopak juz podłapał co i jak.....ot zmyslne bestie-ktoś mi powie że nie myślą i nie planują tego co robią tylko reagują na tu i teraz.....hahahahahaaaaaa
  22. Nic nie wiem.... Zrobilismy tylko lędżwiowy ale przypłacone wielkim stresem-jakos sie to bardzo zle Melowi skojarzyło, a nie byliśmy przygotowani na znieczulanie zeby dało się bioderka cyknąc.Tak więc w czwartek jedziemy znowu tym razem całkiem na głodno. W kręgosłupie nie wyszło nic co by mogło dawać te objawy-owszem ma i szpare bardzo mocno zawężoną ale wet opcjuje ze to wrodzone a nie że mu dysk wypadł;) tak że raczej jak coś to w biodrze. Oboje wrócilismy umeczeni-ja bo go na stół wsadzałam,on bo go udreczył stres i cholerne korki bo cała obwodnica rozgrzebana na maxa kupe kilometrów.Zeszło nam mase czasu -Mlut już chrapie a mnie sie oczy kleją... Nikogo nie ugryzł,parę razy tylko lekko poburczał,ciasteczka zjadł,powrotną droge juz przelezał grzecznie, więc w sumie dobrze jest.
  23. No kolejna...... kurcze-a ja to gdzie twoim zdaniem sie z laptokiem zmieszcze??? to moja miejscówka uwolniona na okoliczność robienia zdjecia.....;) wieczorkiem wpadnę donieść jak wyszło badanie Meluta...
  24. Nawet telefonów nie ma-a jak juz sie jakis trafił to albo burak na łańcuch albo dziecko....:( Ludziom się nie chce z psem biegac??? [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/651/dsc02549z.jpg/][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/2505/dsc02549z.jpg[/IMG][/URL]
  25. Ciesze sie Caila-nie miałam jeszcze czasu wejść na maila a i teraz zaraz biegne do koni..... Maryna-ja to mam paru wetów i wzywam zaleznie od sytuacji a to tego a to owego.......Dr Kusego zawsze biore do inseminacji,kastracji,usg i rtg-ma rewelacyjny sprzet-dałabym nie wiem co żeby mnie takim i takiej jakości zdjęcia zrobiono!!!! A po kastracji bardzo ładnie mi się dowolne samce goją;) Takich co mam złe doswiadczenia jest niestety tez sporo;) Mamy w końcu konkretnie umówioną wizyte-wtorek 17.00. -więc bedziemy jechac. A skund tych zdjęciorów wziąć:) latam zygzakiem-gnój,karmienie,stolarka,lekarze,karmienie,biegły sądowy,ciupanie drewna na opał,palenie w kominku, o cholera-obiad bo chłop za chwile wraca! ciemno.... i to by było na tyle mojego dnia:) i tak zdaje się że za duzo na internecie siedze......... chyba tych nie wklejałam jeszcze....jak zwykle monotonnie-ale to wieczorem moge;) Herba w piernatach [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/443/dscf1339pf.jpg/"][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/1022/dscf1339pf.jpg[/IMG][/URL] Melman [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/402/dscf1341q.jpg/"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/6057/dscf1341q.jpg[/IMG][/URL] przekładaniec damsko-meski.. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/850/dscf1345k.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/2463/dscf1345k.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...