-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Norel
-
:) Mama się wcale nie odnajduje zwł że starość mocno już odbija sie na niej.Robi takie gesty-jej zdaniem przyjazne że dziś Melman dostaje wścieklizny na każdy ruch. Zastanawiam się czy w kuchni spać i tonować go całą noc czy co? Kurcze-tak to jest w małej chałupie bez drzwi.
-
Raczej nie zdaża mi się rękoczynów uzywać jako karę więc głosowo muszę żeby na konia zadziałało też:) niestety ubolewam że po tracheostomii choć nauczyłam się mówić to jednak zdecydowanie ciszej:( gdzie te czasy że robotnicy się mnie obawiali(jak ich od koni doleciało co nieco...;) ) Mel podenerwowany bo mi mama zjechała w odwiedziny a jego wkurza jak ktoś sie skrada (czyt.niemrawo idzie) bo obawia sie że to zamaskowany atak z przyczajenia na mnie, więc od razu wyskakuje z jazgotem i warczeniem.... ledwo parę godzin a ja juz jestem umęczona....Dobrze ze moja matka mało ruchliwa...:)
-
Dla mnie sie nie pilnuje;) a po MOIM ryknieciu to wszystko zmienia tor biegu:diabloti:
-
Mel się NIE pilnuje wcale.To ja pilnuję wszystkich....jak mi tylko coś się za bardzo oddala to sie drę-na Mela przyznaje czasem wyjątkowo głośno bo lekko głuchnie i sprawdza czy mi sie znudzi (bo moze to wcale nie takie ważne?) niemniej nic mi nie ma prawa z oczu znikąć-chyba bym nerwicy dostała.Rakija też lezie jak cioł i jak ja jej ie pilnuje to łatwo by się zgubiła.Tylko babka sie trzyma mnie-cóż od szczeniaka wychowaa to chyba nieco inaczej... Eeee-gdzie tam-różnią się bardzo mocno:) Herba dogowa,smukła, Raki taki taran lekko bezkształtny sunący z wolna i Mel kundlowaty,wiecznie w biegu,trochę przygięty w krzyżu, gabarytem tak pośrodku suk. On musiał mieć owczarka niemieckiego w genach bo jest ostatnio tak koszmarnie szczekliwy ze zaczynam dostawać obłędu-tylko o ile na sucze rykne i się zamkna, o tyle na niego musze ryczeć 4 razy potężnie a i to potem jeszcze usiłuje dyskutować półgłosem.....
-
Przykro mi ale Melman na portret sie nie załapał...miał taka latawkę że wywaliłam tylko mnóstwo nieostrych zdjęć....:) Babula-Herbula [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/12/dscf1086f.jpg/"][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/8411/dscf1086f.jpg[/IMG][/URL] Kluska-Rakija [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/190/dscf1095a.jpg/"][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/8549/dscf1095a.jpg[/IMG][/URL] Mel i Rakija z panem-abnegatem [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/11/dscf1097iz.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/392/dscf1097iz.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/687/dscf1099i.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4014/dscf1099i.jpg[/IMG][/URL] reszta poszła do kosza ze wzg na jakość....
-
a tu pod drzewkiem 100 ujęć, ale kolory nędzne a nie takie jak były ale aparat jaki jest każdy widzi...... tu Mlut z Rakija [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/69/dscf1078c.jpg/"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/392/dscf1078c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/811/dscf1080m.jpg/"][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/8641/dscf1080m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/580/dscf1083z.jpg/"][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/7613/dscf1083z.jpg[/IMG][/URL] nic ładnego w sumie ale nich będzie dokumentacyjnie= dozi sznurek idący w rozświetlony las....... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/198/dscf1084r.jpg/][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/3627/dscf1084r.jpg[/IMG][/URL]
-
[B][IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon1.png[/IMG] [/B] [INDENT]Podałam pani strony adopcyjnych,żeby popatrzyła za psem sprawdzoym pod kątem dzieci,podałam telefon do mnie w razie pytań,o i tyle chwilowo. zaraz tz-a ostrzygę i wstawię cos z dzisiejszego spaceru. Mel z końskiego łajna świeżutkiego wykąpany, Rakiji łapa nasmarowana i spi-co nalezy do jej ulubionych zajęć.Ponieważ jednak pół spaceru czyli dobra godzinę się wylatała to jak znam życie będę mieć problem żeby ją wywalić na wieczorny siq.....łapa po posmarowaniu grzeje mniej, nie przeszkodziła też w spałaszowaniu miski mięsa. Do wesela sie zagoi, za to musze obserwować jej pypcie-bo jeden jakby się lekko powiększył.....:-( Mel też chrapie-ścierwojad do lasu tak ciągnął że aż piszczał z podniecenia kiedy w końcu spuszczę.... chwilami miałam ochote załozyć mu łańcuszek zamiast materiałowej obrozy;-) ale daliśmy rade-on jest normalnie niereformowalny z tym chodzeniem na smyczy-co prawda wiadomo ze nie robi tego 4 x dziennie ale wydaje się w tym temacie impregnowany na wiedzę.... na polach........dla info z lewej Rakija, w środku Melman z prawej Herba [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/215/dscf1070y.jpg/"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/3994/dscf1070y.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/507/dscf1071.jpg/][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/153/dscf1071.jpg[/IMG][/URL] [/INDENT]
-
WIELKI mix HUSKY - ok. Rzeszowa... prośba o pomoc!
Norel replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Niestety pomysł z siatką nie wchodzi w gre-tzn pozostanie psa- brzydsza połowa wyraża bardzo zdecydowany protest poparty żądaniami szybkiego uśpienia zwierza:( Tak więc dalej bardzo potrzebny dom......... -
Aniu nie ma co sie cieszyć... pani pisząca chyba nawet nie przeczytała ogłoszenia bo ma 2 małych dzieci!!! Oczywiscie na maila jej odpiszę ale to na pewno nie dom dla Mela...:/
-
Do mnie. Wiadomośc w sensie z forum czy jak? bo w ogłoszeniach to chyba mój tel powinien być. Maryna-to ostatnie też bardziej arabowate:) kłus jest 2-taktowym chodem,raczej łatwo poznać niezależnie od szybkości....;) galop 4-taktowym.
-
Pierwsze gniade wygląda na pełnego arabka-wręcz samo sie w oczy rzuca nawet w takiej pozycji :) natomiast ciemne.....ten w zielonym kantarze moim zdaniem nie-po prostu po samej głowie i budowie....ciemne wyglądaja na półkrew(młp,sp?) choc wiadomo-pewność masz jak w paszport popatrzysz;) zwł że są jakies tam linie podobno że niewiele tam bukietu arabskiego zostało-ale ja nie miłuję się jakoś konkretnie w tej rasie stąd szczegóły mi nie znane. Koło mnie facet ma 2szt i 1 arab-taki właśnie marny..... Pierwszego moge brac,ciemnych nie kcem, zwł młody taki sam hak jak mój Kasiorek-błeee.... :)
-
Nie ma:) bo z aparatem nie mam czasu latać- albo kaktusy nosze,aukcje obganiam, wyjazdy,konie obrobic i posprzatac 12tce i dnia mi brakuje...:shake: Musze wykorzystać piękną pogodę choc i tak przydałoby się żeby taka była jeszcze ze 2 miesiące:) Marzę żeby wsiąść na konia i pojechać do lasu :-( nierealne bo wielka na mój stan zdrowotny jest za "ostra" żeby w teren samotnie się jeszcze wybrać-mogę po łące się z nią poużerać bo blisko domu to w razie czego sie doczołgam;) a ukochanej coraz bardziej noga siada-często sama nie wstanie,nie wsiądę już na nią:placz: tyle ogonów do obrobienia i same darmozjady:diabloti: Mel usiłuje chwilami się z Rakija bawić -tak bardzo ostrożnie.Psy się jej boją w pewnym sensie-do tej pory była raczej dość agresywna przy próbach zbliżenia i jej nowy image zaskakuje tak nas jak i piesy.Ciężko się przyzwyczaić że panna chce się bawić nie kończąc chapsnięciem,ze się przytula i chce całusów..:-o Ale jeśli ta wersja jest rzeczywiscie w końcu zmiana na dobre,otwarciem sie i prawdziwą Raki która była tylko schowana w pancerzu obronnym przed wszystkim i wszystkimi to kwestią krótkiego czasu jest kiedy Melami bedzie z Rakiją w galopie zygzakować po sadzie:multi: Byłoby dobrze bo babka się starzeje i na niedelikatne tracenie przez inne psy reaguje albo burczeniem albo wrecz o razu przylaniem zebami,na dodatek denerwuje ją jak Mel z Raki podskakują za blisko niej-ot humory starszej pani:evil_lol: Melut dostał od cioci Magolek suchą karme i puszeczki i pięknie dziękuje!!!:loveu: a teraz do pracy rodacy!
-
Oj Maryna.....to nie nalewka że roczek i gotowa.....Prawidłowo miody robią się od 5 do 10lat......................................................
-
WIELKI mix HUSKY - ok. Rzeszowa... prośba o pomoc!
Norel replied to Murka's topic in Już w nowym domu
musze opiekunce psa podpowiedziec bo ja mam z kolei kłopoty z netem i staram się tylko obskoczyć to co konieczne, ale patrzyłam ceny siatki na all. te 25m to dosłownie 300zł..... Spytam czy byłaby szansa na pozostanie psa i może zrobiłabym bazarro na ten cel....... -
Skąd ja to znam.......w sile wieku mówimy-o-jaaa-żebym tylko nie była jak babcia bo mozna oszaleć.... a koło 70-80 jest kolejna straszna babunia i kolejne pokolenie wzosi oczy ku niebu z rozpaczą-obym się taka nie stała....;) Allu-przypomnij mi na pw maila do Ciebie-miałąm ci napisać jak sie miody pitne robi ale to po prostu za duzo pisania bo trzeba coś odrobine wiedziec i poza o i nie da sie za bardzo tak jak w nalewce-"wlej potrzaśnij i odstaw"- znalazłam książeczkę-zrobiłabym ci zdj stron i wysłała to już sobie wydrukujesz w domu i przeczytasz dokładnie co i jak....
-
:) ja jestem mega skorpion bo i matka i ojciec skorpiony...... to chyba kumulacja co?Taki nie do dobicia.... Allu zrobie tak zeby sie kończyły przynajmniej 14go zebyś mogła zerknąć:) Ania-czyli możemy wspólnie na dogo wódke stawiać;) Kundle dzisiaj głównie śpią bo opiernicz dostały solidny. Babka jest im starsza tym gorsza i nakreca Mela- zrobiła sobie zarąbista zabawe zwł nad ranem (ale nietylko) kiedy nagle zrywa się z szaleńczym szczekaniem do drzwi skacząc i tupiąc-oczywiscie nakręca psy totalnie-zwł Melmana właśnie-jeden jazgot nagle,kotłowanina przed drzwiami i w ogóle koniec swiata.Tyle że teraz rozpoznaje diabły w jej oczach i najczesciej nawrzeszcze na nią i idzie spać.A tak to wygląda to w ten sposób że lecisz-otwierasz drzwi, psy wypadają zabijając się prawie na schodach z Sojką plączącą im się pod nogami-tyle że....Herba nie wypada tylko stoi poszczekując dopingująco w drzwiach-gdy reszta dopada z jazgotem bramy i staje ogłupiała w pustce a potem wraca...no a ty stoisz klnąc w nocnych ciuszkach i czesto na bosaka w mrożnym powietrzu..... Dzis przegieła całkiem bo było w dzień i drzwi otwarte bo ciepło a brama zamknieta tylko normalnie a nie na kłódkę-przestraszyłam sie ze jakiś debil wchodzi i wyrwałam z nimi do drzwi-skłębiliśmy się tak że mnie..wywróciły.....oczywiście pusto było wiec zostały z rykiem zagonione na łóżka a ja lecze nerwy kieliszeczkiem miodu. igdy nie miałam problemów z wypuszczaniem psów,ale teraz stara wariatka rozregulowała wszelkie zasady-jeszcze Rakija sie trzyma, ale Melami co chwile musze zbierac do kupy bo czasami taki jazgot się w domu rozpetuje że człowiek własnych mysli nie słyszy. Starość jest straszna!
-
WIELKI mix HUSKY - ok. Rzeszowa... prośba o pomoc!
Norel replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Pokaże samotnego Sybira:(..................................... -
a mój tz 04.04. :) bazarki chyba dopiero koło wekendu bede próbowała obfocic..nie wyrabiam się...do tego ciagłe zawieszanie sie internetu załamuje.
-
:) dokładnie.a imienieny mam 12.12...............
-
[URL]http://cortaflex.pl/[/URL] Myslę że sie nadają no bo czym by się rózniły???? z ludzkim moznaby argumentować że nie przebadany na ludziach a zwierzecy? To sa amerykańskie produkty-raczej drogie-ale miałąm żrebaka niewstającego z czipem w kolanie i po tych najmocniejszych bez operacji sie obyło, 2 kuracje u mnie i potem powtórka u nowej włascicielki-dziś chłopak chodzi pod siodłem i jest pięeekny i duzy... Drugi raz dawałam Negresce która ma nogi zjechane w sporcie i problemy ze wstawaniem.I też poprawa była wielka-obecnie znów powinnam jej dać ale budżet na razie nie przewiduje tak dla mnie jak i dla niej;) To drugie to forma w jakiej związek jest w preparacie-chelat to takie jakieś tam mikrocząsteczki które sa przyswajane z przewodu pokarmowego bardzo dobrze-te duże w zwykłych preparatach sa po prostu w większosci wydalane, nieprzyswajane......Do tego podobno żeby sie wchłaniało na maxa powinno byc kilka skł które wzmacniaja swoje działanie(koniom dodaje się taki preparat msm) Ja z ludzkich to szczerze mówiąc brałam tylko taki solidny na recepte- Structum 500 -no i chyba pomagał bo teraz biodro niemal mi odmawia posłuszeństwa a na operację jakoś nie mam ochoty...... Allu-musze rozesłać to co mam teraz zakończone z moich prywatnych-sprzątnąć pokój z efektów pakowania duzej ilości roślin-czyli piachu..... i dopiero mogę otworzyc pudła z fantami psimi bo inaczej byłyby natychmiast brudne...to jest ten minus malutkiej chałupy z 1 pokojem..... wrócisz akurat na moje urodziny:)
-
WIELKI mix HUSKY - ok. Rzeszowa... prośba o pomoc!
Norel replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Cisza zupełna u Sybirka:( niestety tylko z lokalnej gazety było kilka tel-ale same buraki- na łańcuch skoro ucieka.... W domu kiepsko-psu grozi po prostu uśpienie bo małżonek opiekunki nie zgadza się na jego pozostawanie a pies go nie znosi...:( nie macie jakiegoś dt i fund. która przejełaby opieke nad nim?..... A może jakas dobra dusza mogłaby oddać dobrą siatkę ogrodzeniowa stalową-nie trzeba tego bardzo duzo-pies odizolowany na czas wekendów od przyjezdzajacego pana domu mógłby bezpiecznie czekać na dom dowolnie długo........to tak nieduzo a dla psa może znaczyć być albo nie być.... -
a ile jest kwasu hialuronowego w tabletce (miligramów) i czy jest w chelacie? bo inaczej to nędzna skuteczność.... Ja miałam preparaty z serii cortavet-nie sa tanie, z tym że podanie odpowiednio zmniejszonych dawek końskiego(a nie linii psiej) wychodziło już cenowo taniutko..(1,5ml do pyska płynu, proszku nie pamietam) no ale teraz nie mam. Może w przyszłym tyg wezme sie za bazary...
-
Melman ma jeszcze jeden problem..... zdecydowany problem z podstawową matematyką.... Staje Mel koło tapczanu i myśli obliczając miejsce potrzebne mu do wciśniecia się.Ogląda czy miedzy dziewczynami, czy może uda się przy mnie na podusi, medytuje....w końcu staje przednimi łapami na tapczanie i jeszcze raz sprawdza poprawnośc obliczeń długosci ciała,stopnia zwiniecia go w kłebek i marginesu na przepchnięcie babki. W końcu płynnym i jakby nieświadomym ruchem błyskawicznie podciąga zad i delikatnie przechodzi w wybrane miejsce koło mnie. Staje na nim jak niedżwiedż cyrkowy na piłce-wszystkie łapy w jednym punkcie, zgięty jak rogalik wpatruje się z łbem w dół w ten skrawek miejsca który wybrał.Poprawia wyliczenia kątów i przekatnych, przesuwa łapy(oczywiście nie tam gdzie jest miejsce a bliżej mnie...) i zapada gwałtowna decyzja-łapy ugiają sie jakby je ktoś w ułamku sekundy odciął a pies pada całkowicie bezwładnie i....całkowicie w innym miejscu niż planował. najczęściej połową na Herbie a drugą połową mnie na laptopie... Herba z warkotem podrywa łeb(ale oczywiście nie resztę bo to jej miejscówka-prawda?) na co otrzymuje głupawe spojżenie Mela w stylu- no przecież tyle liczyłem,naprawde dobrze liczyłem!- czy na pewno nie przesunęłaś się trochę???no bo ja liczyłem....jęczy Mel i zwraca łeb w moją stronę, gdzie też nie spotyka sie ze zrozumieniem poniewaz każda jego próba wyciągnięcia łap i łba wywołuje na zmianę bolesne kuksańce we mnie i pisanie na laptopie rzeczy których nie chciałabym firmować własnym nickiem a wy czytać! a więc jego starania sa pacyfikowane w zarodku. Po serii pełnych wyrzutu spojżeń sugerujących moją wyjątkową złośliwośc i podkładanie się pod psa który wszak włozył tyle wysiłku w sprawdzenie czy jakies miejsce dla niego się znajdzie zaczyna się faza dopasowania. Uparte baby trzeba troszkę porozpychać okraszajac wszystko łapiącymi za serce westchnieniami nad tempotą rodzaju żeńskiego. Najskuteczniejszy jest ruch "lovam cię" -przytulasz podwinięty pod siebie łeb poniżej żeber lub pod piersią pani obejmując ją przy tym czule łapą,po chwilce zaczynasz powoli ale zdecydowanie prostowac łeb wbijając pysk z siłą swoich 50kg w miękkie tkanki.Zasada dżwigni poparta dyskretnym zaparciem tylnych łap w ścianę pozwala przesunąc lub wymusić przesuniecie jęczących 80kg.... i daje nam upragnione "tyć" miejsca. Oczywiście szybko trzeba wynagrodzić to czułym spojzeniem,przytuleniem się łebkiem do paninego mostka i objeciem silną męską łapą (tak na wypadek gdyby poduszka chciała ci uciec...) co powoduje przypływ uczuć gniecionego osobnika i jego próby ułozenia sie tak żeby było ci jeszcze wygodniej. No właśnie-i utrata czujnosci powoduje że zaraz ci pies puszcza w świat instrukcje obsługi człowieka mniej obrotnym kumplom, a tenże człowiek zostaje posądzony przez ludzkich osobników o niezdecydowanie,rozpuszczanie,miekkość jakowąś niezrozumiałą a być może i w pewnym stopniu upośledzenie umysłowe o korzeniach mętnych acz zawierajacych sugestie środków zakazanych a emocje budzących.... sprawdzenia to wymaga dogłebnego, co niniejszym czynie jadąc do lekarza (a nawet trzech-jakby diagnoza jednego zadowalająca nie była:) )
-
A jak zwykle pod pachą i pisać przeszkadza...:) To muszę fotki porobić dopiero.... mam teraz cieżki okres -urwanie głowy-usiłujemy podgonić coś przy budowie, do tego jesienne znoszenie roslin, cięcie drzewa na opał,ogród,konie,lekarze i tylko juz zwariować do kompletu... Totez na chodzenie z aparatem czasu zupełnie brak..... Niestety musze najpierw bazarki zrobić bo mam poważny debet a Mlutowi trzeba amciu,łóżeczko by się przydało bo sie stare rozpada i niestety rtg na pewno.Im chłodniej tym bardziej grzbiet w łuk-tylko przy wstawaniu po spaniu-ale ma przez dłuższą chwile sztywność tyłu,potem się przeciąga i jest ok. Nie mam tez akurat dla koni nic na stawy bo przestały brac wiec trzeba mu coś zakupić i jesli coś wyjdzie to kto wie czy nie kubraczek na zimę żeby nie przechładzał kręgosłupa...:( no zobaczymy-niemniej najpierw bazarki bo nie mam zwyczajnie z czego założyc... Poza tym objawowo nic nie wskazuje na to żeby go bolało jak jest rozruszany-biega,bryka,bawi sie i ujada na konie. W domu głównie śpi,jak się da to u mnie pod pachą, a jak sucze zbyt się rozpychaja a ja nie leżę to na wyrku-dołożyłam mu koce żeby było bardziej miękko i ciepło,ale ciągle je kotłuje,przekłada-nie bardzo mu pasują;) Niemniej na noc przykrywam go i z reg nie protestuje więc najwyraziej jest mu to miłe. Od czsu mojej Petruni żaden pies nie lubił spać pod przykryciem...O-przepraszam Herba lubi mi się wpakować pod kołdrę ale po 2 godzinach max wychodzi zziajana i zyczy sobie iść na dwór dla ochłody! Ale przykrycia kocykiem osobliwie-o feee! Rakija po przedwiosennej kuracji cortaflexem i odchudzaniu biega rażno jak młódka-mój tz od mojego wypadku nie widział jej galopującej i nawet mi usiłował wmówić ze ona nie galopuje,czasem zrobi 3 kroki niby truchtu.....No to juz galopuje i to bardzo radośnie.Wystarczy pół roku zaniedbania żeby się psiak posypał....... Czy ktoś ma gumowce na rzepy dla dogów:) na myśl o sezonie mycia łap-spacerów do łazienki z każdym psem, brodzik,wycieranie,starcie kuchni po ich przejsciu i tak 4 razy dziennie co najmniej-robi mi sie lekko słabo....;) A mały dom brudzi się 10razy bardziej niz duży co wiem z doświadczenia posiadania wcześniej tego drugiego...
-
WIELKI mix HUSKY - ok. Rzeszowa... prośba o pomoc!
Norel replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Pieknie dziekuję! Może akurat ktoś zadzwoni bo sytuacja niewesoła jest z różnych powodów niezaleznych od psiaka....a on strasznie sie przywiązał do opiekunek...:(