Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. pa-tti ;) Pozwolę sobie napisać pw, bo za długo pisać żeby ładnie wyszlo ;)
  2. Jeśli od razu po przywiezieniu jej do domu to zauważyłaś, to na Twoim miejscu pogadałabym 'po babsku' z hodowcą. Podpisywałaś umowę? Koniecznie wstaw fotkę zgryzu, bo znam ten ból ;D Ja u swojej pierwszej wystawowej chi wypatrzyłam tyłozryz, choć ta miała w rzeczywistości idealnie nożycowy zgryz! :) Być może po prostu jesteś przewrażliwiona. :)
  3. [quote name='pa-ttti']szukam reproduktora dla mojej suni. szukam i szukam i nie mogę znaleźć odpowiedniego. możecie mi coś polecić? MUSI być: długowłosy(krótkowłosych dostatek, a z długowłosymi jest problem!), malutki(najlepiej w granicach 1,5kg), i utytułowany. Nie szukam byle jakiego, bo takich nie trudno znaleźć, mam na oku pieska u znajomej, ale szukam bo może znajdę lepszego, i tamten chociaż ładny to nie ma zbyt wielu tytułów.[/QUOTE] Szukasz tylko w Polsce? Mam bardzo fajnego na Litwie, znam, że tak powiem 'osobiście' bo z tej hodowli mam swoją suczkę. Sprawdź na www. veislynas .lt . Pani Danguole ma sporo psów. Jeśli tylko Polska to podpytaj w hodowli Caletto. Bardzo mi się podoba kremik ktory był na wystawie klubowej w Opolu. Długowłosy. Nie pamiętam imienia rodowodowego, wiem, że wołają na niego Bambi ale również wejdź na stronkę i zobacz. Jest przepiękny.:) Tylko nie wiem czy ma repa? Co prawda mam na oku też inne psy, ale to raczej krótkowłoski. Wszystko zależy od tego jakiego typu szukasz. Ja podałam takie w swoim. :)
  4. Can I ask You why are you talking about cats at dog's forum? And making offtopic?
  5. Że najpierw tak jest, to normalne ;)
  6. U mnie niestety też tak było na barfie. W końcu zrezygnowałam ale bardziej z powodu alergii na kurczaka (najprawdopodobniej). No i bałam się że będzie za mało witamin, niestety.
  7. [quote name='Litterka']Rozumiem, że wieprzowiny nie podajesz? :D[/QUOTE] Niee ;) Boje się Aujekszy :P Czy jakoś tak, nigdy nie wiem jak to napisać. [quote name='Litterka']Wracając do wątku sterylizacji: Łażę dzisiaj sobie z moim suczydłem. Doczepił się tatuś z jakimś 5-letnim synkiem. Młody po standardowym pytaniu o płeć, pyta, kiedy Mikra będzie miała szczeniaki. Mówię, że nie będzie miała. Dziecko indaguje: "Dlaczego?", na co odpowiadam: "Bo jest wysterylizowana." Na co wtrąca się tatuś: "To powinna pani b*rdel dla psów założyć, szczeniaków z tego nie będzie, a biedaki sobie użyją." Podziękowałam za propozycję i poszłyśmy w swoją stronę... [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/mdleje.gif[/IMG][/QUOTE] Że też tacy ludzie po świecie pełzają...
  8. To ja Wam zdam relację, bo wujek-idiota znów przyjechał powiedzieć jak to on psa wychowuje. Może mało na temat, no ale.. też w sumie ;P Wczesniej ludzie Ci mieli psa podobnego do cocker spaniela (oni nie uznają, że jak bez papierów to w typie, 'on jest RASOWY i już!!'). Niestety suczka się znudziła i była trudna w ułożeniu (jak większośc cocker spanieli). Dlatego też SPRZEDALI ją zarabiając jeszcze przy tym :P Ale nie o tym. Kupili ratlerka. Trzymali go w piwnicy i karmili koścmi z kurczaka. Z ratlerka wyrósł pinczer średni, wyglądający bardziej jak doberman (facet doszedł do wniosku, że to napewno przez tą karmę z auchan, i że moje nigdy tak nie będą wyglądać na 'tej mojej koszernej karmie' (gotowane mięcho, surowe kości, Acana)). Czystości facet nauczył go ( a właściwie ją, bo to suczka) bardzo prosto - parę kopów w d*&%, co poradził rownież mi, na co ja, że debilem nie jestem i psów nie katuję, moje oduczyły się bez bicia i lania czym popadnie, wystarczy się trochę wysilić i wychodzić częściej niż raz dziennie. Ba! Potem dał wykład jaki to z niego jest zdolny hodowca. Już znalazł 'partnera' swojej suczce! I będzie zarabiał! Nie to co ja! Ja podobno 'takie ceny śpiewam' (suka chi, super rokująca wystawowo, z najlepszych europejskich linii), że nigdy szczeniaków nie sprzedam. ;D A Desi jest darmozjadem i powinnam ją wywieźć do lasu, bo co z niej, jak ona ani szczeniaków, ani nie zarabia inaczej na siebie, tylko karmić trzeba. Chociaż w ogóle to, że ona nie będzie miala szczeniaków, jest wielką sensacją. No bo jak?! Suka z rodowodem przecież, można napisać 'po rodowodowych rodzicach' i sprzedawać szczeniaki za tysiaka, zawsze to 'parę groszy w kieszeni'. A jeśli chodzi o sterylizację, to nie sterylizuję, bo robię eksperyment - czy rzeczywiście pozostawienie macicy z jajnikami spowoduje raka i co nie tylko u suczki. Jestem naturystką ;D Nienawidzę takiej ingerencji. Pożyjemy, zobaczymy. Jedno jest pewne - Desi nigdy, przenigdy szczeniaków mieć nie będzie, tacy co nagabują, mogą sobie mnie pocałować tam gdzie się kręgosłup kończy, albo nie, bo to jest zbyt delikatne miejsce ;) Na spacerach jest oczywiście 'Szczury wyprowadziła!' i takie tam inne :P Ogólnie to wszyscy mówią, że to 'małe szczekające', ale wcale tak nie jest. Nawet w 1% :P
  9. Z tego co ja się orientuję i tyle merle ile widziałam, to wszystkie miały błękitne, lub jasne (inny kolor) oczy (prócz mojej Desi, ale to zupełnie inna sprawa, bo ona jest niby-merle). Generalnie chihuahua powinna mieć oczy koloru ciemnobrązowego, dlatego moze to też się składa na to, że merle są bee? Merle niedopuszczalne są również w dogach. Wiem, że mają coś nie tak z genem koloru (czy może nie tyle, że jest on 'zepsuty' tylko że cośtam później z nim wyłazi w praniu), nie pamiętam dokładnie o co to chodzi, ale merle to taki 'wybryk' trochę, można powiedzieć.
  10. Aysel

    Maria Zasada

    [quote name='d_orka']Ha, ciekawa jestem jak ocenia ozdóbki:roll:[/QUOTE] Moja sunia ma wg niej za krótką kufę. Jeśli chodzi o chi, wg mnie rasy nie czuje i w pewnym momencie chciałam wyciągnąć wzorzec rasy (pies wyglądający na ponad 5 kg (wzorzec jest do 3 kg) sięgający dziewczynie do kolan, na 4 miejscu). W momencie kiedy weszłam na ring, stawiam psa na stolik, a tu 'najpierw za długie te kufy a teraz za krótkie'. Kufa i ogólnie głowa to ogromny plus mojego psa, i specjalnie takiego szukałam za granicą. Chyba możecie sobie wyobrazić moje wkurzenie, gdy to sędzia na pierwszej wystawie w Polsce (na Litwie zdobyłyśmy Lithuanian Junior Winner '10) uświadamia mnie, że mam beznadziejnego psa :D Lubi chi w typie bardzo 'czesko-słowackim' czyli długie kufy, małe wklęsłe praktycznie oczy, baardzo puchata sierść (chi ma mieć okrywę bez podszerstka) ciało podobne do toya rosyjskiego. Jeśli chodzi o plusy - sędziuje dokładnie, przygląda się uważnie, wyłapuje różne rzeczy i nie jest dentystką :) Ale drugi raz do tej Pani nie pojadę, bo o ile na basenji (jak ktoś mówił wcześniej) może znać się świetnie, to o chi nie ma bladego pojęcia ;D
  11. Potrzebuję jakichś informacji, to znaczy - jak Pani Szydłowicz-Polańczyk sędziuje i czy mozna do Niej pojechać z chihuahua w typie 'krótka kufa' :diabloti: Przydałaby się też jakieś wskazówki, uwagi itp ;) Dzięki z góry ;)
  12. Dzięki serdeczne ;) Wyszło na to, że wybraliśmy póki co takie (i o dziwo ani to angielskie ani włoskie ;D) Ahulane - bóg wojny (Majowie) Anouke - bogini wojny (Egipt) Enyalius - bóg wojny (Sparta) [B]Sakhmet - bogini wojny (Egipt)[/B] Naavah - kochany (nie pamiętam po jakiemu [IMG]http://www.forum.chiportal.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG]P) [B]Apocatequil - bóg burzy (Majowie)[/B] [B]Catequil - bóg burzy (Inkaski) [/B] Marengo - koń Napoleona Ayame - wilczyca, demoniczna księżniczka [B]Faolan (to to nawet pasuje ;D) - mały wilk (Gaeilicki, Irlandzki)[/B] [B]Lycaonia - ona-wilk (biblijne?)[/B] [B]Chephirah - małe lwiątko (biblijne?)[/B] [B]Coeur De Lion - serce lwa (francuski)[/B] La fee - wróżka, czarodziejka (francuski) La Fayette - mała wróżka (francuski) Szczególnie skłaniam się ku Coeur de Lion i Apocatequil (tak na pierwszym miejscu), potem Lycaonia i Sakhmet - mam cichą nadzieję, że nikt mi ich nie zabierze póki się obejrzę (znowu bedzie tak że wejde na FCI a tu akurat taki zatwierdzony :(), jak Mo-Cuishle.. Wszystkie są sprawdzane na stronie FCI - w razie czego wyłączając te pogrubione, można brać ;) Apocatequil dam na pierwsze. Jak myślicie? I z 'ojczyzny' rasy i takie dość oryginalne. Kojarzy mi się ze słowem 'Apokalipsa' a uwielbiam filmy katastroficzne z apokalipsą w tle więc pasowałoby i do mnie ;)
  13. Odświeżamy: [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/a448f790.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/a2f4ae24.jpg[/img] ^ a oto dowód że mój pies wcale nie ma za krótkiej kufy! :diable: [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/ba7b395a.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/f159192e.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/d22c7078.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/5cbfa53b.jpg[/img] ^ aaa! Eni, ależ Ty jesteś straszna :lunettesnoires2: [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/4c759872.jpg[/img] ^ teraz dostaniesz! [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/19e5c958.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/9498afd3.jpg[/img] ^ moje charciki :gnigni: [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/1b14d4b4.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/83bc0c3a.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-04/cdb0a6d6.jpg[/img] Pani Maria Zasada na wystawie w NDM stwierdziła że Eni ma.. za krótką kufę. Po tą za krótką kufę specjalnie jechałam z 600 km do Wilna. Jak dla mnie Eni i tak jest i będzie idealna. Pies wyglądający na 5kg nie został zdyskwalifikowany! Ba! O dziwo mial 4 miejsce!.
  14. Ja przyznam szczerze, że zabiegu na mojej 'chorowitej' Desince się po prostu boję. To jest taka panikara i narzekaczka, że chyba bym z kliniki nie wychodziła później. ;D No ale do rzeczy - Desi NIGDY szczeniaków mieć nie będzie, jest psem łóżkowym, domowym, który wystawi nos na podwórko i siuch do domu (zresztą ZAWSZE wychodzę z nimi, jeszcze nie było tak, żebym je wypuściła wolno na spacerze, albo samopas po podwórku). Bardziej z tego względu że pełno jest bezdomnych psów gotowych pożreć moje ;p No i mam płot z dość dużymi szczelinami, a narazie muszę czekać z nowym. Mimo tego, że jak mówiłam Desi nigdy nie urodzi, to nie widzę potrzeby sterylizowania jej. To znaczy póki nie przeczytałam tych artykułów o szkodliwości i parę osób nie powiedziało tego samego, to mialam taką chęć. Wychodzę z założenia, że skoro suka te narządy ma, to naturalnie rzecz biorąc nie zagrażają one jakoś jej zdrowiu (te gadanie, że niesterylizowana suka będzie miała raka, jakoś do mnie nie przemawia - to tak jakby powiedzieć, że trzeba wyciąć macicę i jajniki wszystkim kobietom, bo raka będą miały..). Jestem jak najbardziej za, jeśli to ma uratować życie, zdrowie suczce, ale nie widzę ani jednego powodu (prócz szlapania krwią po domu i oczywiście 'wpadki') aby sterylizować całkowicie ZDROWĄ suczkę. Jestem za sterylizacją, ale naprawdę jeśli jest ona potrzebna. Nie tyczy się to tylko zdrowia, ale np. jak pies ma iść do adopcji - bo jak wiadomo do schroniska może zajść każdy i psa wziąć, nikt potem nie będzie sprawdzał czy go rozmnaża (dajmy na to suczka mojej koleżanki z klasy, która rodzi 10 szczeniaków co każdą cieczkę..).. Takie są niestety realia. Natomiast nie wiem czy byłabym zadowolona, gdyby ustawowo kazali mi sterylizować moją Desi.. Mam jak mówię swoje poglądy na ten temat, sterylizowaną suczkę mialam i niestety ale w żadnym procencie nie zmniejszyło to ryzyka raka - i tak na niego zachorowała. Też nie wiem czy ciachać czy nie, tak do końca. Ale ja tu nie myślę kategoriami 'jak nie bedzie miala szczeniakow to co to za zycie', tylko bardziej pod kątem kompletnego 'rozwalenia' zdrowego organizmu. No pewnie zależy od właściciela. Jak ktoś nie potrafiłby upilnować to rzeczywiście lepiej jest ciachnąć.. Taki temat rzeka w sumie..
  15. o! No co moje oczy widzą? Grzywek! Zakładacie jakąś bandę z Izką? ^^ Moja Desi biała w rude łatki, może też się łapie? Śliczny jest..
  16. Pierwszy dzień: - Enisia - wygrała w młodzieży suniek (konkurencja 5 suczek - większość po misty meadow's albo sweet indeed - także pełne zadowolenie :)), potem wygrała.. Lithuanian Junior Winner 2010 !!! Także po prostu siódme niebo! zostałyśmy wycałowane przez p. Danguole. Potem stanęłyśmy do porownania o BOB'a - przegrałyśmy ze ślicznym championem (zresztą p. Danguole ;D, tak więc 'bratobójcza' walka, że tak to nazwę, chociaż to nie jest brat Eni [IMG]http://www.forum.chiportal.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG]) - Astorem ;). Później poszłyśmy jeszcze na BIS Junior, ale było tam chyba ze 100 psów, sędzinie oczy się rozbiegaly i ostatecznie - odpadłyśmy [IMG]http://www.forum.chiportal.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] . - Wader - hmm, Wader jako, że Wader jest baardzo kontrowersyjnym psem, dostał od Pana Austriaka ocenę b. dobrą. Oczywiście Wader jest psem ZA MOCNYM [IMG]http://www.forum.chiportal.pl/images/smilies/mdr.gif[/IMG] Coś dziwnego, bo był gwiazdą ringu - wszyscy go podziwiali i wszyscy brali namiary na reproduktora. No ale Z SĘDZIĄ SIĘ NIE DYSKUTUJE [IMG]http://www.forum.chiportal.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] Drugi Dzien: - Enisia - Enisia była baardzo zmęczona. Przed wystawą - gwiazda ringu, aż miałam nadzieje na BOB or smth ;) Wyszło na to, że ne ringu spała zamiast się pokazywać. Kompletnie nie miała zamiaru się pokazywać - bo po co? [IMG]http://www.forum.chiportal.pl/images/smilies/oops.gif[/IMG] W efekcie - superświetny opis, a na końcu 'nie chce pokazywać jak się rusza' (movements to chyba ruchy?:P) - bdb. Sędzia baardzo zwracała uwagę na to jak pies porusza się na ringu, a Eni po prostu była zmęczona. Ale jej to wybaczam, bo ma Lithuanian Junior Winner 2010 [IMG]http://www.forum.chiportal.pl/images/smilies/mdr.gif[/IMG] - Wader - Wader tak samo jak Enija - wolał sobie postać na ringu i pomerdać ogonem. Zbałamucił się kompletnie. Tym razem sędzia lubił posturę i mocną kość Wadera, niestety jego ślimakowatość, podobnie jak Eniję, go zgubiła. Fotki BĘDĄ ;)
  17. Jaką informację? :o
  18. Nie dziękuję (przynajmniej narazie ;)). My o 2 wyjeżdżamy, to kładę się zaraz spać, żeby choć troszeczkę pospać. Udanej wystawy i podróży (bezpiecznej!).
  19. [quote]na szczeniecej??? to ile on ma miesiecy? juz na doroslego wyglada, to on jeszcze urosnie??[/quote] On z maju kończy dwa lata. Niby jakoś tam leciutko jeszcze rośnie, po prostu hodowca powiedział że do 2 roku życia najlepiej by było na juniorze go jeszcze przetrzymać. Tak jakoś jest u molosów, że karmienie juniorem sie przedłuża. Niestety jak urośnie to minimalnie. On jest niski jak na doga. Za to mięśniami nadrabia :D Tak, tak Iza, do NDM jedziemy i Ciebie o ile pamiętam zabieramy ;D Upss.. Dobrze że przypomniałaś, ja jeszcze psów nie pozgłaszałam ! ;o A Apocatequil kojarzy mi się z Apokalipsą :P Nie wiem czemu, ale podoba mnie się. Natomiast Coeur de Lion oznacza serce lwa, więc idealnie pasuje do chi :D
  20. Ja przyznam szczerze, że ile rogzów mialam u chi, tyle zniszczyły. Natomiast u doga rogz jest bardzo, bardzo długo ;) A taką obrożę gops, to widziałam i chciałam kupić :) fajna jest, jest sporo ładnych kolorków.
  21. Nie je dużo. To znaczy teraz to tak hmm ze 25-30kg miesięcznie jak jest na royalu. Ale ostatnio namówiłam mamę na Acanę i jej trzeba mniej. Dlatego myślę, że tak ze 20 kg miesięcznie. Ale nie liczę dokładnie. Wiem, że mama najczęściej kupuje dwa worki royala na miesiąc, a Acanę zamawiałam tylko raz, na spróbowanie, więc ciężko dokładnie powiedzieć :) Je sporo, bo jest jeszcze na dawce szczenięcej. Myślę, że przetrzymam go na juniorze tak do 2go roku życia. On sporo biega, do juniora dostaje dodatkowo energetyczne (wszystko spala - zresztą widać po jego mięśniach, które mam zamiar jeszcze bardziej wyrobić w tym roku biegając razem z nim ;)). No i na juniorze royala nigdy nie miał kłopotów ze stawami, choć myślę, że gdyby od początku była Acana, to wyrósłby troszkę większy (własnie zauważyłam zboże na pierwszym miejscu w royalu :P). Rozpisalam się o karmach. Ogólnie rzecz biorąc to teraz przestawiłam psy na Acanę (choć Cezar zjada worek Brit'a na miesiąc nadal, bo jest mu na nim super ;)), wychodzi 1 zł drożej na kg od royala (mówię o żarciu dla doga). Także chwilowo jestem zachwycona haha ;D A co do wagi chi - Desi waży 1,5kg, a Eni tak około 2,2kg (Enisia jest grubą parówą :P).
  22. 70kg - 2kg = 68kg różnicy :D
  23. My używamy tylko i wyłącznie MacLeather (Muscat bodajże). Zarówno smycze, jak i obroże. Dla moich chi, które naprawdę niszczą obroże bardzo szybko (Desi podrapała rogza chyba na drugi dzień po zakupie), te są niezniszczalne :p Nawet ryski na nich nie ma. Jedna ma różową a druga rudą. Smycze dwie takie same - rude, bo mi pasują do ubrań (lubię jasnobrązoworudy ;D)
  24. Mam takie zdjęcie, choć niewyraźne, zruszone i po prostu brzydkie, ale wstawię dla porównania :D [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/ece19038.jpg[/img] Zanim się zapytacie co Wader ma na końcówce ogona to odpowiem - otóż Wader strasznie rani sobie ogon :( Tak merda ogonem, że obija się o framugi, meble, rogi ścian.. Ogólnie wszystko. I nie mogę znaleźć na to wyjścia. A jest 'rudy' troszkę, bo akurat linieje.
  25. Ależ proszę: [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/a484875b.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/e8b242d0.jpg[img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/0cae8b32.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/93b2e883.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/d905c9e9.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/cd41b086.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/bff22770.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/ab7e0817.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/8de62d1c.jpg[/img] Dzisiaj byłyśmy na dłuższym spacerze, a z racji tego że błoto to całe 'podwozie' (zwłaszcza u Desi) bylo czarne :( Minus posiadania jasnych psów eh.. :P A tak poza tym - w tym tygodniu jedziemy na weekend do Wilna. Wybieram przydomek hodowlany, póki co najbardziej podobają mi się dwa: Apocatequil (bóg burzy (Majów)) i Coeur de Lion (lwie serce z francuskiego). Bardziej podoba mi się ten pierwszy, oczywiście inne propozycje też mam ale to takie dwa naj ;p Mo-Cuishle ktoś mi sprzątnął sprzed nosa! ;/ A tak ogólnie - żyjemy sobie jakoś. Oby bliżej do lata, bo zwariować można z tym sniegiem i błotem;p
×
×
  • Create New...