Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. [quote name='Minio'] Sędzia ma prawo nie dac cwc jeżeli uznaje , że pies na to nie zasłużył. [/QUOTE] Nie do końca. Tylko jeśli pies jest jeden w klasie i schodzi z bdb. Jeśli jest jeden w klasie i ma doskonałą to automatycznie dostaje CWC, czy to się sędziemu podoba czy nie. Tak przynajmniej mówiono nam na szkoleniu przed wystawą.
  2. Tak tak, dokładnie - mijasz mnie przez naszą 'Stację PKP' nie działającą od 20 lat haha ;) Ale znaczek 'Stacja PKP' jest ;) Gdybyś chciała pojechać do mnie musialabyś podjechać jeszcze jakieś 300-400 m prosto, nie skręcać w ten skrót ;)
  3. Waliły-Stacja. To jest przy samiutkiej szosie prowadzącej do Bobrownik.
  4. My będziemy u p. Rudobielskiej. Ale tak właśnie za dwa miesiące, bo dopiero skończyła się jej cieczka. Ja na te spacery się umawiam umawiam i zawsze coś wypada... :P Ale na feriach to możnaby było nawet u mnie na wiosce się zgadać. Zobaczymy, może przejdzie jej trochę po sterylce. Bo nieznośna jest...
  5. Badania krwi miała robione, wymaz też. Z tym, że badania jakoś trochę wcześniej przy innej okazji. W wymazie wyszły jakieś naturalne ilości gronkowca. A, no i wymaz był pod kątem ropomacicza (bo wtedy to podejrzewałam) toteż nie wspominałam o tym. Ja chcę ją wyciachać i mieć swięty spokój, bo non stop coś z tymi cieczkami jest. A ostatnio to jak mówię skręcała mi się z bólu, miała jakieś dziwne upławy o takim 'zapachu ropy' no i ta cieczka przez miesiąc.
  6. Nie wiem, dziwna jest. Ma jakąś depresję chyba ;/ Wysterylizuję ją jakoś za 1,5 miesiąca (myślimy, że to podłoże hormonalne - ostatnio miała cieczkę przez miesiąc...), ale tak zapobiegawczo to chciałabym ją jakoś zająć. Ona jest wbrew pozorom bardzo inteligentnym psem i bardzo chętnie się uczy, ale ostatnio coś jest z nią nie tak, nie da sie do niej dotrzeć. Ciągle tylko siedzi z kotem, jest jakaś osowiała. Może szkolenie jakoś pomoże... Sama nie wiem. A może da się coś wymyślić - np. ćwiczyć kiedy Wy ćwiczycie agility np. Indywidualnie, ale żeby po prostu miała kontakt z różnymi psami i nauczyła się wykonywać komendy przy nich. Ona zawsze miała kłopot ze strachliwością - może w ten sposób się trochę przełamie.
  7. Boże kochany :P Ale kto powiedział, że sterylka pomoże na nadwrażliwe jelita? Ja przepraszam za 'uniesienie' ale ja niezbyt rozumiem na jakiej podstawie można wysuwać takie bzdurne wnioski. ;) Przecież z mojej wypowiedzi myślę, ze wyraźnie wynikało, że wet myśli, że sterylka być może wpłynęłaby na jej zachowanie. Poza tym wskazania zdrowotne jak najbardziej są - ostatnio jej cieczka trwała miesiąc (!). Non stop coś z tą cieczką jest nie tak, zawsze gdy ją ma jest słaba, nie chce nic jeść. Co innego druga suka - jej wszystko jedno - cieczka czy nie cieczka - je, biega, chodzi na spacery. Nie chciałam jej sterylizować, ale właśnie przy ostatniej cieczce to całe przedłużenie, jakieś dziwne wydzieliny, zachowanie jakby coś ją bolało - doszłam do wniosku, ze nie ma sensu, żeby dalej się męczyła. Stąd domniemania, że być może to ma podłoże hormonalne. Niestety nie wiem jak to prościej wytłumaczyć. A to, że napisałam, że nie mam czasu się rozpisywać - nie chciałam, żeby zaczęło się jakieś przypuszczanie jak to na dogo bywało - a to, że 'podpuchaa' a to, że 'prowokacja'. ;)
  8. No to ładnie... A ja się chciałam zapisać ;( Właśnie dziś gadałam z mamą... Nie mam do kogo pójść, do alpi nie pójdę (z wiadomych względów...)
  9. Ona przy każdej cieczce lądowała u weta, bo przedłużała się, wychodziła za późno, za wcześnie a kiedy ją miała występowały też biegunki. Wiem, ze rozwolnienie to normalne, tylko, że u niej dochodzi do tego wszystkiego problem nadwrażliwych jelit - każde takie rewolucje żołądkowe kończą się dość poważnie - często zastrzykami, czy lekami. Te podłoże hormonalne to 'gdybanie', właśnie ze względu na te wcześniejsze cieczki. Wtedy też się tak zachowywała. Przepraszam, nie mam czasu się rozpisywać.
  10. Uświadomiłam sobie, że sytuacja nasila się właściwie z każdą cieczką, dziś rozmawiałam ze swoją wet i powiedziała, że bardzo możliwe, że to po prostu problemy hormonalne. Sunia wychodzi na podwórek ze mną, widzę jak się załatwia i takie sytuacje nie mają niestety miejsca tylko i wyłącznie zimą. Nie wiem czy może miec 'spalony' kontakt z opiekunem, raczej nie, one jak mówię są ze mną zawsze, praktycznie wszędzie, obydwie były szkolone pozytywnie (nie było żadnych krzyków czy szarpań więc zbyt ostre traktowanie to przesada :)) i obydwie na prawdę staram się traktować identycznie, choć ostatnio to trudne, bo Desi po prostu żyje w swoim świecie. To są ozdóbki ale wymagam od nich posłuszeństwa tak samo jak od większych psów. Fakt, że śpią ze mną w łózku myślę, że nie wpływa na ich rozpieszczenie aż do tego stopnia. Nie wchodzą nikomu na głowę, nie szczekają bez potrzeby, nie mają tysiąca zabawek i nie traktuję ich jak zabawki tylko jak normalne psy. Ona mieszkała w hodowli gdzie był kot. Przy wizycie tam zauważyłam, że wszystkie inne psy, łącznie z jej ojcem były 'ponad nią' w hierarchii. Ona była zawsze taka nieśmiała, bała się - no trudno się dziwić skoro była w tej hierarchii najniżej. Skoro był kot - zaprzyjaźniła się z nim, spała z nim, jadła. I od początku to samo robiła z kotem tutaj. Z tym że w tym momencie to już nie jest normalne, bo ona zaczyna się zachowywać jak kot. Są momenty kiedy jest normalna, można z nią pracować, biegać, uczyć nowych komend, a okresowo po prostu nie da się z nią wytrzymać... Socjalizowałam ją na prawdę praktycznie ze wszystkimi rodzajami zwierząt, ale nadal nie ma zaufania do innych psów/suk tej samej rasy - uwielbia psy większe, ba - ona bardzo lubi nawet moją jaszczurkę. Niestety do psów mniejszych jej nastawienie tylko nieznacznie się zmieniło. Musi poznać takiego psiaka, żeby przestać się go bać. Starałam się jak mogłam ale niestety jej lęku całkowicie nie zlikwidowałam, bo był tak silny, że uważam, że i tak zrobiła spory postęp. Ona boi się wszystkiego, bo taka jest. Ale to na prawdę nie jest już taki lęk jak był kiedyś. Ja dziękuję Bogu, że ona w ogóle potrafi wyjść na spacer i iść w miarę zadowolona, bo wcześniej stanowiło to nie lada wyzwanie! Nie sądzę też, żeby nie miała do człowieka zaufania - tylko coś się dzieje to biegnie do mnie, nie do innych domowników, nie do innych ludzi. Gdy czasem zdarza się, że gdzieś wyjeżdżam szuka mnie po całym domu i widać, że 'tęskni' jeśli tak to można nazwać. Do mnie zaufanie raczej ma. Zasady były ustalone jasno, ona na prawdę przez pewien czas jest normalne, to 'dziwne zachowanie' jest takie dość okresowe i jak tak sobie pogadałam z wetem to myślę, że to może mieć jednak związek z kłopotami hormonalnymi. Ona jest wspaniałym psem ale czasami po prostu wariuje. Nie przeszkadza mi jej spokój i nawet jej lękliwość. Lękliwość u chihuahua zdarza się akurat dość często (niestety) i u niej to raczej uwarunkowane było także genetycznie. Ja po prostu chcę znać powód dlaczego jest taka smutna i raz na jakis czas potrafi kompletnie się w sobie zamknąć. Sterylizację mamy umówioną na za 1,5 miesiąca, wcześniej nie można. Czekam na email od p. Łęczyckiej - może otrzymamy jakąś cenną radę. Zaczęłam spędzać z nią więcej czasu, przytulać, bawić się i zajmować nawet kosztem drugiej chi i skutek jest taki, że przez dwie minuty się pobawi i znów idzie poleżeć z kotem.
  11. Chodziłam do p. Aliny i mam wrażenia jakie mam. Być może dla innych psów to był cud miód i orzeszki, mój po szkoleniu tam stał się jeszcze gorszy :( Dlatego szukam kogoś innego. Póki co napisałam do wspomnianej p. Magdy Łęczyckiej, a nuż moze coś mailowo uda się doradzić?
  12. Niee, to niestety nie jest sprawa okresowa. Ona w dniu 2gich urodzin zgłupiała do reszty :( Nie mam siły, na prawdę... Może behawiorysta by pomógł... Poszukamy...
  13. Jak można się z tą Panią skontaktować? Jakiś email? Może podpowiedziałaby coś drogą wirtualną :)
  14. Moja Desi jest hmm... dziwna i niestety ona na śniegu nie wytrzyma. Właściwy my bardziej z tą jej dziwnością mamy problem... Mam z nią coraz większe problemy, jest nieznośna, wszystko robi na opak, mimo, że była szkolona, socjalizowana i w ogóle. dlatego szukamy dobrego behawiorysty, najlepiej od zaraz, bo jeszcze trochę i z nią zwariuję :P
  15. Ale od kiedy zaczynają się kursy wiosenne? Ja mam szkołę i i tak dojeżdżam codziennie. Doliczyć jeszcze soboty i niedziele... Własnie mi najbardziej pasowałby koniec wiosny, początek lata. Wtedy jest cieplej, da sie pracować na podwórku. A jak ja z kruszyną w kwietniu na podwórku (bo jak dobrze pamiętam to jakoś tak się zaczyna nie?;))... Nie będzie chciała pracować, bo zimno, często marzec-kwiecień to jeszcze śnieg. Szkoda, że nie ma takiej szkoły jak Wasza, tylko czynnej również latem (np. na halach). To znaczy jest - alpi - ale tam nie pójdę. Wtajemniczeni wiedzą ;)
  16. Baardzo szkoda, że nie jest to w ciągu całego roku. Terminy szkoleń niezbyt mi pasują :( Zawsze jak chcę sie zapisać nie ma kursów...
  17. Mam problem ze swoją chihuahua. Nie będę tu jakoś dokładnie tego opisywać. Socjalizowałam ją, szkoliłam i przyzwyczajałam do różnych miejsc. Boi się praktycznie wszystkiego, ale nie ta sprawa stanowi główny kłopot - główną sprawą jest jej zachowanie, dość dziwne... Desi jest typowym samotnikiem - nie lubi towarzystwa ludzi, zachowuje się jak kot. Potrafi wyjść na podwórek załatwić się, wrócić do domu i nawalić na dywanie. Była uczona czystości i dokładnie wie, gdzie ma się załatwiać. Nie miałam z nią wcześniej takich problemów. Na ten moment ona 'zgłupiała' :shake: zachowuje się jak kot, śpi z kotem, chodzi własnymi ścieżkami jak kot. Chciałabym zasięgnąć rady jakieogś behawiorysty. Niestety nie wiem czy takowy jest w Białymstoku? Jeśli tak - proszę o kontakt.
  18. [quote name='Diana S'] PS: Uwierz mi charty tez nie sa łatwe w wychowaniu, w szczegolnosci, jak sa spuszczone luzem, ich instynkt łowiecki bierze gore nad posłuszenstwem...[/QUOTE] Tak wiem, interesuję się chartami. Ale mimo wszystko różnica między charakterem charta a doga jest kolosalna ;)
  19. Diana S - uwierz, chart to jednak jest zupełnie inna sprawa ;) Dog to nie tylko olbrzymie gabaryty, ale też ciężki pies do wychowania. Ktoś kto podejmuje się być jego właścicielem bierze na siebie na prawdę wielką odpowiedzialność ;) Ja myślę, że właścicielce najwyraźniej nie jest z nim źle... Przy odpowiednim ogłaszaniu, proszeniu o pomoc hodowców (przykładowo - ktoś chce peta szczeniaczka, miał wczesniej, wie o co chodzi - zamiast brać szczeniaczka zostanie zaproponowany on) powinno być dobrze. I wcale nie mówię, że jakiegoś byle jakiego właściciela mu przez to przynajmniej znaleźć. Ale 'miłośnicy dogów' nie są wszechmocni. Nie każdy ma też warunki żeby przyjąć do siebie kolejnego doga, bo dog to 'duża sprawa' i niewiarygodna ilość glutków w domu ;)
  20. A czemu to się od razu rzucać, że brak jest miłośników dogów niemieckich?... Przecież jest na stronie adopcyjnej, szukają mu domu. Dog to nie jest jork, który szybko znajdzie dom. Nie każdy może się zdecydować na takiego psa (kwestie finansowe ale też możliwości czysto fizyczne), dlatego może lepiej, żeby poczekał dłużej i znalazł mu się właściwy właściciel...
  21. Ja na wystawach jestem zazwyczaj zagubiona w akcji i nikogo nie poznaje ;) Stres robi swoje. Prawdę powiedziawszy konkurencji z Polski nie widziałam, ale bardzo możliwe, że była. Ogólnie rzecz biorąc psiaków w chihuahua było dużo, ale bywałam na wystawach, na których były ładniejsze chi. Dla nas bardzo liczy się to, że Eni rozpoczęła championat. Szkoda tylko, że szybciej od polskiego rozpoczęła zagraniczny :)
  22. [b] Tutaj od prawej: tatuś, Boss, Eni. Wszystko to rodzinka. Eni i Boss mają wspólnego tatusia - BOSKARELLI'ego z hodowli Belissimo Bravo.:[/b] [img]http://img233.imageshack.us/img233/6170/rodzinka1.jpg[/img] [b]Tu Enisia z tatusiem:[/b] [img]http://img232.imageshack.us/img232/1831/tatus4.jpg[/img] [img]http://img153.imageshack.us/img153/6686/tatu1.jpg[/img] [img]http://img338.imageshack.us/img338/4930/tatu2k.jpg[/img] [img]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/hs012.snc6/166284_185793048104727_100000221002258_741990_5417710_n.jpg[/img] [B][COLOR=darkorange][U]Przepraszam, jeśli zdjęć za dużo[/U][/COLOR][/B] Skopiowałam z chiportalu.
  23. [b]To malutkie 'coś' przywieźliśmy mojej cioci z Litwy. Takie trochę ufo, ale charakter ma... nie do pobicia! :haha: Ten 3,5 miesięczny szczeniak podporządkował sobie Eni w jakieś 3godziny, co jest nie do zrobienia dla większości psów. W drodze powrotnej na niej spał. Prawdziwy Boss (tak zostało, bo imię w rodowodzie to BOSAS):[/b] [img]http://img571.imageshack.us/img571/6075/boss1i.jpg[/img] [img]http://img32.imageshack.us/img32/5386/boss2e.jpg[/img] [img]http://img3.imageshack.us/img3/8536/boss3p.jpg[/img] [b] Zdjęcie z mamusią:[/b] [img]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs009.ash2/33794_185792944771404_100000221002258_741985_5628180_n.jpg[/img]
  24. [img]http://img220.imageshack.us/img220/8021/71256256.jpg[/img] [img]http://img130.imageshack.us/img130/7103/53928354.jpg[/img] [img]http://img51.imageshack.us/img51/4861/96553882.jpg[/img] [img]http://img844.imageshack.us/img844/6384/55287847.jpg[/img] [img]http://img211.imageshack.us/img211/7219/37480530.jpg[/img]
  25. [img]http://img69.imageshack.us/img69/5169/93320807.jpg[/img] [img]http://img130.imageshack.us/img130/4836/69315470.jpg[/img] [img]http://img802.imageshack.us/img802/2159/48345463.jpg[/img] [img]http://img109.imageshack.us/img109/5997/24862606.jpg[/img] [img]http://img802.imageshack.us/img802/4660/87044202.jpg[/img]
×
×
  • Create New...