Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. [img]http://img84.imageshack.us/img84/5980/64135760.jpg[/img] [img]http://img143.imageshack.us/img143/7576/64503065.jpg[/img] [img]http://img689.imageshack.us/img689/2153/54959372.jpg[/img] [img]http://img839.imageshack.us/img839/6887/40346349.jpg[/img] [img]http://img263.imageshack.us/img263/8617/20876776.jpg[/img]
  2. My w chihuahuas (ENIJA Ugnies Zenklas: Sobota - 1 dosk, CAC (rozpoczęła tym samym litewski championat!), res. CACIB Niedziela - 2 dosk. Wystawę uważam za udaną :) [img]http://img718.imageshack.us/img718/3528/18644894.jpg[/img] [img]http://img695.imageshack.us/img695/1280/82124079.jpg[/img] [img]http://img211.imageshack.us/img211/940/19220996.jpg[/img] [img]http://img838.imageshack.us/img838/1500/33308531.jpg[/img] [img]http://img94.imageshack.us/img94/6388/94971215.jpg[/img]
  3. Właściciele dzielą się na tych którzy śpią z psami i tych, którzy się do tego nie przyznają.
  4. Witam. Posłuchajcie, wraz z innymi miłośnikami chi wpadliśmy na pomysł założenia klubu rasy. Niestety musimy nazbierać sto podpisów. Niestety, a może stety. Jak dotąd w przeciągu tygodnia zebraliśmy około 30 takich podpisów. Bardzo prosimy o zapisywanie się. Nieważne, czy jest się tylko miłośnikiem - posiadaczem jednego psa, czy całej hodowli. Razem możemy zdziałać na prawdę wiele dla rasy. Np. wprowadzić obowiązkowe badania na rzepki i oczy co znacznie zmniejszy ryzyko kupienia chorego na te przypadłości psiaka. To tylko przykład. Możemy również organizować klubowe wystawy i zapraszać na nie najznamienitszych sędziów - wybitnych znawców rasy. Razem mamy szerokie pole do popisu. [COLOR="purple"]Tu można się dowiedzieć więcej o formalnych tego stronach: [url]http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/Regulamin_klubu_rasy.pdf[/url] A tu klub na facebook'u: [url]http://www.facebook.com/home.php?sk=group_146111148774183&ap=1[/url][/COLOR] [COLOR="blue"] Proszę o wysyłanie danych czyli [B]imienia, nazwiska oraz numeru legitymacji zk (tylko to wszystko liczy się jako podpis)[/B] na email: [B]klub.chihuahua@gmail.com[/B].[/COLOR] Dla pierwszych członków przewiduje się zniżkę w składce. Zapraszamy!
  5. Ale to jest załomek, który suczka ma od urodzenia? Nie wiem jak w jackach ale u chi jeśli to jest załomek to to jest poważna wystawowa wada podlegająca nawet dyskwalifikacji i to się przekazuje dziedzicznie. Proponuję najpierw porozmawiać z hodowcą. On powinien najlepiej doradzić.
  6. Mam chihuahua Enisię. Nie miałam problemu z nauczeniem 'noga', ze stójką generalnie też nie. Ona staje na komendę i można jej poprawiać nogi itp. Jest posłuszna, no kurczę, przecież szkolę je obydwie z na prawdę dobrymi skutkami. Zdaje się, że znam się na psiej psychice i potrafię nauczyć wielu rzeczy, a nie potrafię sprawić, aby trzymała ogon w górze samodzielnie :( Próbuję zaciekawić ją na różne sposoby, na prawdę na różne. Ona jest na mnie skupiona, zaciekawiona, ale nie trzyma ogona dokładnie w takiej pozycji jak trzeba, ta wysokość którą ona utrzymuje jest za niska. Proszę doradzcie, jak nauczyć psa stójki bez trzymania dłońmi ogona. To na prawdę świetnie wygląda i chciałabym aby mój pies mógł pokazać w calości jaki jest piękny na wystawie. Niestety jak człowiek trzyma ogon to wygląda tak... Mało profesjonalnie. Chętnie posłucham rad doświadczonych handlerów.
  7. Najlepiej jakieś mieszanki, różne kombinacje. Najlepiej nie kurczak, bo moja cziłka ma uczulenie. A, no i mielone+kości, bo mam czilki 2kilogramowe i jest problem z gryzieniem większych kości :P
  8. Posłuchajcie, a dałoby się skołować jakiś kontakt do osoby, która wysłalaby te kostki do Białegostoku? Jest w ogóle taka możliwość? Ile taka wysyłka kosztuje? I w końcu czy gdzieś jest tych kostek cennik? Niestety barfu nikt w Białym nie rozprowadza a byłabym na prawdę zainteresowana jakimś ciekawym, mielonym mięchem.
  9. Super kosmetyki! Na prawdę polecam.
  10. 2x CACIB w Wilnie ;) 2 dosk/7.
  11. "Nie dziękuję" ;)
  12. Jutro wyruszamy na Kielce z Enisią :)
  13. A w Białymstoku? Nic nie mogę znaleźć... Kompletnie. Póki co daję gotowane, ale Eni dobrze się miała na barfie. Druga sprawa - gdzie można dorwać kurczaki 'nieuczulające' :D Zrezygnowałam z barfu, bo Eni miała uczulenie na jakieś g*wno w tych kupnych kurczakach z reala... Teraz to nawet na wsi nie kupisz drobiu nie na antybiotykach... Może ma ktoś jakieś namiary? A najlepiej jeszcze, gdy mięso byłoby od razu na miejscu mielone z kośćmi. Mam małe psy (ważą po 2 kg) i nie ma szans, żeby gryzły kości i je zjadały. To znaczy gryźć będą ale nie zjedzą tyle, ile trzeba.
  14. [quote name='vege*'](wielki dog niemiecki ważący ok 90 kg)[/QUOTE] 90 kg? Toż to mastif! :D
  15. Każdy ma prawo do własnych poglądów o ile potrafi umiejętnie je uargumentować. Co do prawa. Prawo ustalają urzędnicy. Ludzie, którzy psy widzą na fotografiach, a co to kopiowanie - wiedzą tylko z postulatów nasyłanych przez pasjonatów pisania petycji. I w końcu - czego się nie robi dla sprawienia pewnego wrażenia, że 'władza jest taka współczująca'. Gdyby władza chciała to załatwić i gdyby im zależało - nie mielibyśmy takiej dziwnej sytuacji - że niby można, a niby nie. Z jednej strony tak się broni praw zwierząt, a z drugiej katuje je w schronach i nie robi się NIC aby je z tamtych schronów wyciągnąć. Nie wierzę w prawo, które jest wybiórcze. Zapoznawać się nie będę, bo mi to do szczęścia nie potrzebne. Wiedza wrodzona? A możliwe, możliwe. Jak widać niektórzy są inteligentni z natury :D (to taki sarkazm, jesli człowiek czytający dokładnie nie rozumie). Pewność przekonań? Jak już mówiłam - każdy człowiek ma do nich prawo, o ile potrafi je odpowiednio uargumentować. Jeśli bardzo będę chciała kopiować psu ogon lub uszy - pojadę do kraju w którym można to robić. Narazie nie mam takiego problemu, wiec i szczegółowe wchodzenie w jakieś ustawy prawne, do których jako 'ścisły' człowiek nie mam głowy, nie jest mi potrzebne. Dla mnie pies rasowy to nie tylko charakter, ale też CHARAKERYSTYCZNY wygląd. Corsiak z nieciętymi uszami to dla mnie nic innego jak przerośnięty labrador. Podobnie ma się to z juz książkowym przykładem dobermana - dobek z ogonem = kundelek z rodowodem. Te rasy tak były kształtowane, były 'cięte' od setek lat i przez ten czas, mimo braku profesjonalnych narzędzi i środków nic sie im nie działo (oczywiście nie mówię, że na pewno - pewnie jakieś zakażenia się zdarzały, ale od czego mamy tak zaawansowaną medycynę dziś?). Teraz mamy profesjonalne narzędzia, środki bakteriobójcze, antybiotyki, narkozy i inne bzdety i przede wszystkim - wykwalifikowanych wetów. Czy na prawdę taką wielką krzywdą dla rasy która jest 'kopiowana' od wieków jest kopiowanie jej nadal? A ile się słyszy o psach które obijają się ogonami i ranią je do krwi? To lepiej żeby się w ten sposób kaleczyły? Jaką różnicę robi zabieg trwający coś około godziny (a czasem i krótej) pod narkozą? Po wybudzeniu się całkowitym pies normalnie biega i się bawi! Są rasy, których kopiowanie jest bez sensu (np. jorki). Ale są też takie, które bez kopiowania po prostu wyginą. Na prawdę szkoda mi rasy doberman, jak już wiele razy wspomniałam. Te psy bardzo mi sie podobaja, ale ze względu na pozostawianie ogonów tracą swój niezwykły urok. Wyglądają po prostu jak zwykłe kundelki. I tyle.
  16. Sorry, ale dla mnie dużą różnicą jest obcięcie psu ogona sekatorem a wykonanie tego samego zabiegu przez wykwalifikowanego weta. Nawet jeśli to według prawa stanowi jedno i to samo, to dla mnie jako człowieka sekatorowanie psa jest debilizmem i to akurat powinno być karane. A to że szczeniak miał 2 tygodnie a nie rok to już zwykłe niedoczytanie. Co nie oznacza, że nietrafne było moje porównanie, ponieważ 2 tygodnie a parę dni to jest duża różnica. Pewne rzeczy juz się wykształcają. Jest jeszcze ustawa, lub jakieś inne prawne badziewie zaznaczające, że takie rzeczy mogą być wykonywane, jeśli tyczą się technologii produkcji czy jakoś tak. A niestety, w świetle widzenia prawa hodowla zwierząt jest 'technologią z produkcji'. Prawdę powiedziawszy - nie chce mi sie zapoznawać z jakimiś artykułami prawnymi, bo jest to jak dla mnie napisane tak niezrozumiałym bełbotem, że aż się tego nie chce czytać. Nie mówiłam tego od strony prawnej, ale od strony własnych poglądów. Dla mnie doberman z ogonem to nie doberman. I gdybym chciała mieć tą rasę ponownie a nie mozna by było wykonać takiego zabiegu w Polsce, to pewnie pojechałabym po takiego psa za granicę. Przynajmniej miałabym dobermana który wygląda jak doberman, a nie jak kundelek ze schroniska. To są rasy które ogony mają cięte od zawsze. Z różnych przyczyn. Jeśli dałoby się hodować rasę która ma ogon szczątkowy z natury to byłoby fajnie. Ale jak wszędzie pozakazują kopiowania, to egzemplarzy tych ras pozostanie garstka. Tyle. Już więcej się nie będę tłumaczyć, bo pewne osoby możliwe, że nigdy psu ucha nie cięły i nie wiedzą jak to wygląda.
  17. Nie porównujmy obcinania dorosłemu psu ogona sekatorem z obcinaniem ogona u szczeniaczka w wieku paru dni przez wyspecjalizowanego weta. Nie mam kłopotu kopiowac/nie kopiować, ale nadal sądzę, że doberman z ogonem to nie doberman tylko kundelek czarny podpalany lub czekoladowy. Co do uszu - kopiowaliśmy chyba u dwóch psów, u dobrego weta. Ładnych 10 lat temu. Po wybudzeniu się z narkozy psiak biegał, szalał i bawil sie z innymi psami. Niektóre rasy wyginą przez zakaz kopiowania. To prawdopodobnie może stac się z psami takimi jak dobermany, corsiaki (pies z uszami pozostawionymi a pies z kopiowanymi = dwie zupełnie różne rasy) i np. owczarek środkowoazjatycki (ten bez kopiowanych uszu wygląda jak duży kundelek). Psy kopiowane były od wieków z różnych powodów. O ile zaprzestanie cięcia ogona u jorków wydaje się byc dobre, o tyle zrezygnowanie z kopiowania dobermanów to jakaś masakra. Tyle ode mnie. Więcej nie chcę dyskutować, bo pewnie moje zdanie spotka się z gadaniem 'jaka to ja niedobra, zła, okrutna i znęcająca się nad zwierzętami'. Kocham swoje psy i wszystkie inne psy, ale dla mnie pies rasowy to coś więcej niż wpis rasy w rodowodzie. To określony charakter i określony EKSTERIER. Doberman to taki przykład, ponieważ jakoś on mnie tak najbardziej razi - co może zrobić niekopiowany ogon z tak pięknym, mocnym psem jakim jest doberman... A jeśli chodzi o etykę - to już jest sprawa każdego z osobna. Generalnie przecież wycinanie dodatkowych palców też może być 'znęcaniem się' według niektórych osób a ile z nich to praktykuje? Albo różnego rodzaju zabiegi kosmetyczne typu farbowanie, golenie fju-bździu. Nie jestem oczywiście przeciw temu, ale na pewno znajdą sie osoby które takie coś również uważają za znęcanie się. Są i takie osoby, które uważają, że sterylizacja to wymysł i znęcanie. I mają do takiego myślenia prawo (sama nie jestem do końca za sterylizowaniem wszystkiego co się rusza, ale to z powodu bardzo niemiłych doświadczeń po kastracji fretki). Są nawet osoby, które uważają, że wystawianie psa na taki stres jakim są wystawy też jest znęcaniem się. Na prawdę nie uważam, żeby w przypadku ras ktore od SETEK lat są kopiowane, takie 'obcięcie kawałka kręgosłupa' spowodowało śmierć lub upośledzenie ruchu/ogólnego funkcjonowania. I nie, nie uważam, że to znęcanie się. Rasy te są do tego przyzwyczajone. Wystarczy choćby spojrzeć ile takich psów które normalnie mają kopiowane ogony, a w danym przypadku ogony nie są obcięte, mają problemy z obijaniem go o wszystkie kanty i ranieniem go. Szczeniak 4 dniowy któremu robiłam zastrzyk z glukozy nie poczuł w ogole ukłucia igłą piątką. Dopiero gdy trochę nabierał ogłady ruchowej i ogólnej zaczął czuć takie rzeczy. Amen.
  18. Okej! ;) Tak czy siak zapraszam tak w weekendy. Teraz to nie wiem jak Desi z tą cieczką, bo ma ale nie ma (takie niewiadomo co). Chciałam ją wysterylizować na zimę ale poczekam jeszcze trochę, bo chyba na prawdę coś się zaczyna. Choć teorytycznie powinno być za miesiąc. Ale Desi to zawsze jakieś takie nieregularne ma ;)
  19. To trzeba uzgodnić jakiś termin. Sobota, albo niedzielka ;) Jak będziesz miała czas to wpadaj :)
  20. Dziewczyny przyjedźcie do mnie z psami bo fotografowanie moich własnych mi się znudziło. Spróbowałabym jakiejś psiej sesji póki pogoda ładna ;)
  21. Psyja, w Białymstoku są 2 hodowle dogów (Amigo Perro, Z Krainy Otwartych Okiennic) i jeszcze dwie kobiety które dogi mają. Jedna ma płaszczowego a druga płaszczowego, żółtego i arlekina (kurde nie pamietam). Jest jeszcze jedna Pani - właścicielka Seleny Amigo Perro. Parę dogów w Białymstoku jest. Gdzieśtam w okolicach jest też Viva Amigo Perro. świeższych zdjęć nie mam: [URL=http://img841.imageshack.us/i/93972173.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/8671/93972173.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img834.imageshack.us/i/dsc0012kh.jpg/][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/9941/dsc0012kh.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img713.imageshack.us/i/bialystok.jpg/][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/8427/bialystok.th.jpg[/IMG][/URL]
  22. No dobrze już dobrze, już daję :P [URL="http://img218.imageshack.us/i/ende5.jpg/"][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/5144/ende5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img202.imageshack.us/i/ende3.jpg/"][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/3440/ende3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img156.imageshack.us/i/ende4.jpg/"][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/1199/ende4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img259.imageshack.us/i/ende2.jpg/"][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/4848/ende2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img225.imageshack.us/i/ende1.jpg/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/5545/ende1.th.jpg[/IMG][/URL] [url]http://img818.imageshack.us/img818/2766/en1.th.jpg[/url] [url]http://img214.imageshack.us/img214/9916/en2g.th.jpg[/url] [url]http://img256.imageshack.us/img256/1735/en3.th.jpg[/url] I wracam do prionów i riketsji ;)
  23. Ale te wyjątki stanowią psy chore psychicznie bądź z okropnym urazem poprzez np. trzymanie na łańcuchu. I to tez nie jest do końca wyjątek, bo one również ostrzegają, tylko mniej zauważalnie i tyle. Mówimy tu o innym rodzaju napięcia mięśniowego. Jesli ktoś choć raz widział muskuly psa szykującego się do ataku wie o co mi chodzi. Pies wtedy całym ciałem szykuje się do pociągnięcia w stronę obiektu ktory chce zaatakować. Wtedy nastepuje wzmożona czujność. Nawet nie wiem jak to opisac. Po prostu to widać. Trzeba 'czuć' swojego psa. Wlaścicielka psa który dotkliwie ugryzł psiaka pocahontas najwyraźniej tego nie umiała.
  24. filodendron, owszem, czasem człowiekowi ciężko jest zauważyć daną reakcję psa. Ale w teorii jak i w praktyce - pies nigdy przenigdy nie zaatakuje ot tak sobie, bez żadnego ostrzeżenia. Na to na prawdę nie ma szans. Pies zawsze daje ostrzeżenie. Na prawdę zawsze, tylko my jesteśmy tylko ludźmi - możemy się zagapić, nie zauważyć, nie poczuć. Ostatnio miałam taką sytuację na wystawie. Pan z jakimś gończym podszedl bardzo blisko od tyłu mojego doga. Dog się wkurzył i odwarknął. Ale utrzymałam go, opanowałam. Pomijając fakt, że dostałam ochrzan 'bo jak to takiego psa na wystawy zabierać' (podkreślam - podszedł go z tym ogarem od tyłu - nawet moja chihuahua warczy jak jakiś pies ją zaczepia z tyłu). Ale ja wiedziałam, że on tak zareaguje, bo (może to dziwne, ale...) smyczą najnormalniej w świecie czułam napięcie. Nawet nie musiałam na niego zbytnio patrzeć. Jeśli się zna reakcje swojego psa to na prawdę takie rzeczy można przewidzieć. Ale trzeba mieć oczy dookoła glowy, jesli wiemy, że nasz pies jest zdolny do takich rzeczy. I tyle. Jak mówiłam reakcja jest zawsze, bo to jest czysta biologia. Chyba tylko pies z chorobą psychiczną atakuje wszystko co się rusza bez żadnego ostrzeżenia. Owszem, na pewno znajdziemy wyjątek od tej reguły. Ale to będzie pies z na prawdę schrzanioną psychą, często i chorobą psychiczną czy trzymany na łańcuchu całe życie (tym to szczególnie często odwala). U nich wtedy agresja jest niekontrolowana nawet przez nie same. One faktycznie atakują, bo taką już mają reakcję. Ale nawet u nich jest coś, co poprzedza atak. Na pewno zauważymy to mniej niż u psa w miarę opanowanego, ale jednak. Pokusiłabym się o powiedzenie że napięcie mięsniowe jest na pewno u 99% psów. Z tym, że zauważymy je gdy pies ma sierść przez którą te mięsnie widać, albo tak znamy swojego psa, że po prostu czujemy to przez smycz. I tyle. Warczeć pies nie zawsze musi. Ale szykowanie się do ataku, nawet i sekundowe - jest.
  25. To jest bujda i tyle Wam powiem. Mam psa który miał taki problem, ale ZAWSZE choć minimalnie można rozpoznać kiedy pies chce zaatakować. I na to nie ma bata. Można się zagapić i nie zauważyc napięcia mięśni chociażby. Ale ZAWSZE jest jakaś reakcja. Tylko, że my NIE ZAWSZE potrafimy lub mamy możliwość ją zauważyć. Tyle póki co. Nie mam teraz jak pisać.
×
×
  • Create New...