Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. Czekolada jest trująca dla psów! W żadnym wypadku nie należy jej podawać! Konsekwencja w nauce czystości i sukces gwarantowany ;)
  2. Brit Puppy (99 zł / 15 kg) - cena chyba najbardziej proporcjonalna do jakości. Nutra Nuggets, Nutra Gold, Regal (oprócz tego 'holistic'). Wszystko zależy od tego jak duże są pieski. Dobra jest karma NDFC, to już znacznie wyższa półka (219 zł / 15 kg). 150 zł za 8 kg karmy to bardzo dużo i można zaszaleć :) Możesz spokojnie kupować karmy pokroju TOTW, polecę też z czystym sumieniem Acanę. Generalnie patrz na to ile mięsa jest w składzie i w jakiej jest formie. Ważne, żeby mięso było w formie mączki mięsnej a nie mięsa jako takiego, gdyż po suszeniu (proces produkcji) woda odparowuje i w rzeczywistości wartościowego białka zostaje naprawdę niewiele. Najlepiej, żeby mączka mięsna była minimalnie na dwóch pierwszych miejscach. Jeśli chcesz mogę na PW podesłać Ci parę stron na których napisane jest jak czytać składy :) Karmy typu Cibau czy Ecopet sobie daruj, bo to karmy pokroju pedigree, chappi (a to nie jest najzdrowsze co od nas może dostać pies). Ewentualnie jeśli chcesz, zeby pies jadł dość tanio i zdrowo i masz ku temu warunki i czas by się trochę poduczyć :) - możesz zdecydować się na żywienie BARF (dieta surowa). Wychodzi bardzo tanio, jest zdrowe tylko musialabyś trochę poczytać i 'pouczyć się' jak komponować tą dietę :) Generalnie nie ma takiej karmy która by każdemu psu pasowała w stu procentach ;) Musisz trochę sprawdzić, wypróbować, poobserwować psy. My możemy Cię tylko nakierować na to, jakie karmy są w miarę dobrej jakości i jak czytać składy :) Pozdrawiam, Ola.
  3. Waży jakieś 40 kg ;) Dog 75 kg ;) Nie taki duży.
  4. To 10 letni Cezar rasy kundelek bury, którego dawno temu 'kupiliśmy' jako doga niemieckiego. Nawet uszy mial ciachniete nie wiem po co :p Najukochanszy i najmadrzejszy pies na świecie :) Przy dogu to on raczej nie stał, no ale każdy popełnia kiedyś błąd dając się nabic w butelkę :)
  5. Karmy o których mówisz to zboże i kukurydza. Pies to mięsożerca, typowy drapieżnik którego przewód pokarmowy nie różni się od wilczego. Więc wybacz, ale nawet bez próbowania karmy która ma na 2 czy 3 pierwszych miejscach zboża każdy laik, który wychodzi z założenia, że pies jest mięsożerny będzie wiedział, że ta karma jest zła. Tu nic nie trzeba próbować, mięsożerca zwyczajnie nie powinien mieć białka pochodzenia roślinnego jako coś głównego. Ale tego się jak widać jeszcze nie dowiedziałeś... Składy są po to, żeby je czytać, nie po to żeby coś było na opakowaniu. Samozwańczy specjalista doktor habilitowany żywienia asco poczuł się niedowartościowany. Przykro mi, ale nie musisz wciskać innym, że czują się tak samo, ja się czuję świetnie, a ludzie doceniają moje gadanie NA TEMAT (co mi nie jest w zupełności potrzebne, bo nie po to tu siedzę, żeby się dowartościować), co może Cię dziwi, nie wiem. Bez komentarza... Ja również kończę rozmowę, bo poziom z Twojej strony staje się coraz niższy i przepraszam, ale jeśli schodzisz na temat moich rodziców to świadczy to wyłącznie o Tobie.
  6. Polecałam brita bo za 30 kg wychodzi 180 zł. To cena tylko o 30 zł większa od zakładanych 150 zł (kiedyś brit kosztował 157 zł/30 kg - wszystkie karmy poszły w górę ze względu na zmiany odnośnie cen transportu karm) Poleciłam tą karmę bo ją WYPRÓBOWAŁAM, ja nie polecam karm których moje psy nie jadły i których na oczy nie widziałam. Ot co, więc jak widzisz Twoje wspaniałomyślne przypuszczenia nie potwierdziły się i używam mózgu :multi:
  7. [quote name='asco']bylo zalozenie 150 zl/30kg. podalem karme w tym zalozeniu. [/QUOTE] Założenie być może i takie było, ale wyszła cena jaka wyszła, więc po kiego, za przeproszeniem, ptaszka iść w zaparte? Ogarnij się!
  8. Po pierwsze primo - nie zyczę sobie rozmawiania per dziecko, gdyż dzieckiem nie jestem, jestem osobą dorosłą i nie życzę sobie takich docinków. Po drugie secundo - po co mieszasz moją mamę to niezbyt wiem, ale gratuluję argumentu, poziom wysoki, że szok :D [quote name='asco'] Przykto mi, ze nie masz gdzie wstawic zamrazarki - nie powinnas miec psow w takim razie. .[/QUOTE] Buahaha. Zamrażarka z barfem dla doga musiałaby mieć wielkość piwnicy. Przykro mi ale to mnie tak rozwaliło, że chyba nie jestem już w stanie rozmawiać hahaha ;p
  9. [quote name='asco'] Potwierdzasz tylko teorie ( nie moja) o inteligencji wiekszosci panienek z kotami na smyczach. [/QUOTE] Ładny mały kot na smyczy: [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/545859_466938783323484_1412683899_n.jpg[/IMG] Taka dygresja. Zapraszam na moją stronę, zapraszam na mojego facebooka, zapraszam do mnie do hodowli i sam stwierdzisz, czy jestem małointeligentną panienką, bo masz zerowe podstawy żeby tak twierdzić, ale do obrażania kogoś jesteś pierwszy. Ze mną to nie przejdzie. A tak na marginesie. Jedyną osobą która chce się tu dowartościować jesteś Ty ;) Ja nie potrzebuję tego w zupełności, jestem spełnioną osobą, nie potrzebuję żeby na forum typu dogomania ludzie mnie kochali i ubóstwiali. Zwyczajnie nie lubię chamstwa, prostactwa i wybiórczości którą Ty idealnie prezentujesz swoją postawą od kiedy dane mi było z Tobą konwersować.
  10. [quote name='asco'] Aha - napisz do producenta list z przeprosinami, ze nie udalo Ci sie wcisnac glupim gadaniem kolejnego worka jego karmy.[/QUOTE] A to bardzo ciekawe, bo ja nie preferuję żadnej karmy specjalnie i zmieniam co jakiś czas. TOTWem karmiłam malizny parę miesięcy temu, ale wróciłam do barfu. Acaną karmiłam doga przez jakieś 3 lata, teraz próbuję NDFC. Brit sprawdził się najlepiej u kundelka, też próbowałam zmieniać, ale na tej jest mu najlepiej. Pomijam fakt, że psy nazywane przez Ciebie zabawkami karmię barfem, dużych nie przestawiłam nań tylko dlatego, ze nie mam gdzie wstawić dużej zamrażarki. Nie mam układów z producentami, dystrybutorami czy kimkolwiek innym, nie mam czasu się w to bawić. Ale nienawidzę ludzi którzy robią z siebie alfę i omegę a składów ni za cholerę nie umieją przeczytać, a jak ktoś im coś tłumaczy to twierdzą, że moje jest mojsze i idą w zaparte - spoko, rób sobie co chcesz, tylko nie doradzaj tego ludziom. Podobnie jest ze środowiskiem ludzi którzy w zaparte chwalą royala/eukanubę/inną megasławną karmę i negują inne karmy a składu samego royala/innej sławnej karmy NIGDY nie przeczytali.
  11. Sfrustrowany 'singiel' z Ciebie wyłazi jak cholera. [QUOTE]Twoj cudowny brit przegral.[/QUOTE] Ale tak w ogóle to o co Ci człowieku chodzi? Jaki cudowny Brit? Ty masz taki odruch bezwarunkowy negować wszystko co powie ktoś inny niż Ty? [QUOTE]Tobie mam racje przyznac? Jezeli napiszesz, ze masz problemy z rozumieniem czytanego tekstu chetnie przyznam Ci racje.[/QUOTE] Problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu to masz Ty. Ja mało tego, że rozumiem to wyciągam wnioski. I jeszcze jedno - swoimi wywodami na temat zbawiennych właściwości surowego mięsa i karmy z biedronki podawanych razem (czy innego ekopeta) możesz komuś zrobić niezłe bubu. A może nie komuś ale jego psu. Pojęcie zerowe na jakikolwiek temat jeśli chodzi o żywienie, ale wielkie ego, 100 postów na dogo i jestem ekspert jakich mało :D Niesamowici są ludzie czasami. A czy Ty jesteś w stanie przyznać mi rację wobec tych wykresów które parę stron temu Ci podałam? I które nie są stworzone przeze mnie, przez koncern produkujący karmę czy przez cokolwiek innego, a przez naukowców. No właśnie, skąd, niewygodne Tobie posty pomijasz i rozwijasz dalej swoją błędną i wręcz idiotyczną teorię, że zdrowy pies zwyczajnie wygląda zdrowo i długo żyje (ależ szkielety mojej babci wcale nie wyglądały na chore, oprcz tego, że były chude. A zyły po 15 lat! - z tego wniosek, że ziemniaki i pomyje są świetną karmą dla psa i psu to służy - błagaam.). Nie chce mi się szczerze powiedziawszy więcej z Tobą dyskutować. Jesteś niereformowalnym człowiekiem, który posiada magiczną zdolność kłócenia się ze wszystkim i wszystkimi by udowodnić swoje bzdurne teorie które obali każdy kto choć minimalnie siedzi w temacie. Puknij się w łeb, przeczytaj to co napisałam i jeszcze raz puknij się w głowę. Może coś do Ciebie dotrze, bo nie jest to stek bzdur, jak to pięknie nazwałeś, tylko fizjologia psa, czy Ci się to podoba czy nie.
  12. Brit = 99 zł / 15 kg Eddy = 109 zł/16 kg. Więc o jakiej cenie 150 zł/30 kg Ty mówisz?! Może i wcześniej o tym mówiliście, ale koniec końców zupełnie inna karma została wybrana, o cenie identycznej do Brita którego uważasz za 'drogiego'. Pojmujesz o co chodzi czy nie dociera? Ciężko jest się przyznać do błędu i przyznać komuś rację, co... Oj, ciężko...
  13. [quote name='Aysel'] To jest najtańsze i najzdrowsze wyjście, [B]tylko musielibyście w pracy mieć zamrażarkę[/B]. [/QUOTE] Nie wiem kto nie umie czytać ze zrozumieniem ;) [QUOTE]W grę wchodzi tylko susz[/QUOTE] I wszystko jasne. Po co obrażać kogoś i wmawiać, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem. ...dogomania...
  14. Eddy - w miarę rozsądna karma. Wychodzi natomiast cenowo identycznie jak Brit za którego tu mało co nie zostałam zlinczowana ;) Nie jest to na pewno cena 100 zł za 30 kg, który to asco tak mi wyperswadował ;) No ale to tak na marginesie.
  15. [quote name='Olson']I skoro już tak polecacie tego TOTWa to powiem tak: na pewno nigdy go nie kupię - zbyt duża reklama. :eviltong:[/QUOTE] A to dziwne, bo reklamy Boscha są na co trzecim katalogu wystawowym, z reklama TOTW nie spotkałam się nigdy. Czy nie wpadłaś na pomysł, żeby psu zwyczajnie zafundować barf? To jest najtańsze i najzdrowsze wyjście, tylko musielibyście w pracy mieć zamrażarkę. Korpusy, ścinki, podroby, nabiał, trochę warzyw i owoców - to nie jest czaso ani pracochłonne a wychodzi taniej niż jakakolwiek karma sucha no i zdrowiej.
  16. [quote name='asco']O A sluchaj - dasz wiare w to, ze np 100 lat temu nikt psom nie robil takich badan jak dzisiaj i zyly sobie fajnie ? :) [/QUOTE] Sto lat temu nie było sztucznie przetworzonych suchych karm, nie było konserwantów i antybiotyków oraz sterydów tak masowo pakowanych do jedzenia. Psy jadły w głównej mierze surowe resztki, a w praktyce to, co same upolowały (świetnym przykładem są łajki, których na Syberii się nie karmi i nigdy nie karmiło - szły do lasu i polowały). I nawet jeśli jadły resztki z ludzkiego stołu to zazwyczaj były one nieprzyprawione a przede wszystkim (!) nie takiej jakości jakiej są dziś. Dlatego w dzisiejszych czasach tak ważne jest wybieranie, zarówno dla siebie jak i dla psa za którego jesteśmy odpowiedzialni i który nie potrafi wybrać za siebie, produktów jak najbardziej naturalnych i jak najmniej zakonserwowanych. Niestety, ale wytworzenie takiej karmy, same składniki a także przesłanie jej do tylu miejsc na świecie kosztuje. I nie mów mi tu, że 250 zł za 15 kg takiej karmy to dużo. Uwierz, że nijak ma to się do tego jak karma jest reklamowana, bo tak krytykowany przez Ciebie TOTW nie ma reklamy praktycznie żadnej, mało osób, takich zwyczajnych właścicieli wie o tej karmie. W większości płaci sie za jakość i za składniki. A składniki takie jak przepiórka czy bizon do najtańszych nie należą, za to świetnie sprawdzają się u alergików. [quote name='asco'] Widze, ze nadal nie rozumiesz, ze czlowiek pytal o karme 30 kg w granicach 150 zl. Nadal nie dociera i na oslep piszesz wciaz to samo.[/QUOTE] Ależ ja rozumiem. Wcześniej niż Ty wypowiadałam sie w tym temacie i doradziłam karmę. Temat jakbyś nie zauważył zaczął się od pytania autorki na temat jak najlepszej karmy w cenie 100 zł/15 kg.
  17. Frustracja w rozmiarze XXL nie wiem co chcesz komu udowodnić, ale Twoje wypowiedzi w wiekszości tematów są zwyczajnie idiotyczne, próbujesz iść 'pod prąd' ale jakoś Ci nie wychodzi to 'zdrowe podejście'. Mało tego, jesteś obraźliwy wobec innych ludzi i twierdzisz, że 'moje jest mojsze', trochę przypomina mi to podejście do życia starych kawalerów albo panien bez możliwości na zaspokojenie wiadomych potrzeb (mam nadzieję, że nie odbierzesz tego personalnie, osobiście mam wrażenie, że większość ludzi na dogo ma to schorzenie ;D). Mój pies od 4,5 roku je wyłącznie brita - nigdy nie był zdrowszy, a w przeciwieństwie do Ciebie ja robię badania ŻEBY SPRAWDZIĆ jak się ma pies od środka. A wiesz dlaczego? Bo nie mam zdolności czytania swojemu psu w myślach i stwierdzenia 'na oko' czy jest zdrowy czy chory. Zwyczajnie nie da się tego zrobić i każdy normalny wet doradza przy zmianie karmy zrobienie badań (tych podstawowych) żeby sprawdzić, czy na tym jedzeniu pies ma się dobrze. Człowieka można zapytać jak się ma, psa nie - i co najważniejsze po psie na prawdę nie zawsze widać, że coś mu nie pasuje czy coś mu dolega zwyczajnie. I porównanie do emerytek jest tu zupełnie nietrafione. Tak sie dziwnie złożyło, że jestem lekarskim dzieckiem i jeśli nie ma wskazań to nie ciągam psów do weta (przyglądanie się pracy rodzica nauczyło mnie tego). Co innego, jesli zmieniam karmę - naturalnym jest, że chcę wiedzieć jak się ma na niej pies, czy mam coś zmieniać czy nie. I takim właśnie cudem bezpośrednio przed ciążą mojej suki okazało się, że ma ANEMIĘ, przy rutynowych badaniach, mimo tego, że dostawała dobrej jakości suche (które nie za bardzo chciała jeść - jak każde suche w jej przypadku). I całe szczęście, że zbadałam, bo w ciąży niedobory żelaza mają naprawdę zły wpływ zarówno na sukę jak i rozwój płodu. A pies wyglądał super - idąc za Twoim tokiem myślenia nie powinnam robić badań. [QUOTE]Jak mowilem - latanie do weta co tydzien to specjalnosc dziewczyn, ktore maja zabawki na smyczy wielkosci kota.[/QUOTE] No to już jest chamstwo i wybacz, ale odbieram to personalnie po postach jakie zauważyłam z Twojej strony wcześniej. Nie życzę sobie takiego traktowania. Koniec kropka. Psy wielkości kota (moje są 2 razy mniejsze od kota) to psy, a nie zabawki, czy Ci to się podoba czy nie. A chi to jedna z ras z najdłuższą historią, istniała od wieków w świecie Inków, w bardzo niewielkim stopniu zmienionej formie (mało która rasa może się tym pochwalić). Do pogardliwego podejścia do małych psów już się przyzwyczaiłam, ale idiotyzmem jest dla mnie uważanie się za miłośnika psów i takie stwierdzenia. Tym bardziej z ust posiadacza jamnika, którego 80% osób jak widzi nazywa 'parówką, kabanosem' albo 'ciężarówką'. Nie mówię tego złośliwie, miałam kiedyś jamnika i wiem jak ludzie reagują na tą rasę. Czy miłoby Ci było, gdyby ktoś tak nazywał Twojego psa? No właśnie. I tak, karmienie Boschem wychodzi drożej niż karmienie Britem, jak znajdę kartkę na której dokładnie wyliczalam dawki to wychodziło taniej o 20 zł bodajże. Identycznie jest z Acaną i wierz sobie lub nie, ale w tym momencie 'mnie nie zagniesz' bo akurat jedzenie doga nie należy do najtańszych a Acana wychodzi w jego przypadku najtaniej i mam to dokładnie wyliczone, widziałam ile szło innych karm a ile idzie Acany. ps: Samo surowe mięso to nie jest przepis na zdrowie!. Podając surowe mięso trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o tym czym jest barf, bo wbrew pozorom można bardziej psu zaszkodzić niż pomóc, zwłaszcza jak się podaje i kości i suchą karmę jednocześnie nie zachowując odstępu czasowego. Ale jak rozumiem to też uważasz za 'totalny kosmos'. No tak się składa, że taka jest prawda, są na to badania, tylko komu się 'chce' zdrowego psa prowadzić do weta. No a czasem u tego 'zdrowego' psa wychodzą takie kwiatki w wynikach, że hej!
  18. Ale to zależy od psa nie od granulek. Uwierz, że mam doga niemieckiego i granulki (ich wielkość) nie robią żadnej różnicy w tym czy pies jest głodny czy nie. Po prostu dawkę dopasowuje się pod psa, a nie odwrotnie. Czasem jest tak, że jednemu psu potrzeba więcej niż to jest wyliczone na opakowaniu, i wtedy nie ma różnicy jaka to karma ;) Ja mam porównanie w przypadku dwóch dużych psów (w tym jednego rasy ogromnej) jak wychodzą karmy cenowo. Znacznie lepiej wychodzi Brit niż Bosch (dawkowanie wychodzi mniejsze). Znacznie lepiej wychodzi Acana niż Bento Kronen (na ogromnej rasie to kilkadziesiąt złotych w kieszeni na miesiąc... - i to fakt autentyczny, Acana wychodzi w jego przypadku taniej niż karma 'tańsza' na worek). A co do granulek i ich wielkości to polecam namoczyć je w wodzie lekko, wtedy spęcznieją, pies powinien być trochę bardziej 'najedzony', a przynajmniej mieć takie uczucie ;)
  19. [quote name='asco'] TOTW CZY BRIT TO NIE SA KARMY EKONOMICZNE ;) [/QUOTE] A zdziwię Cię, bo są. Karmy lepszej jakości dawkuje się zdecydowanie mniej co przekłada się bezpośrednio na to ile wydajemy na karmę. I wydaje mi się, że jako wlaścicielka DOGA NIEMIECKIEGO, który zjada ok. 1 kg suchej karmy na dzień jestem osobą wiarygodną jeśli o tą informację chodzi. Im lepsza składowo karma tym mniejsze dawkowanie i tym mniej się wydaje na karmę. Co do reszty ja zwyczajnie nie będę marnować swojego czasu, którego i tak mam niewiele, na jałową dyskusję z Tobą. Nadal powtarzam Ci, że pojęcie na temat składów karm suchych masz zerowe, nie masz też pojęcia jeśli chodzi o żywienie psów w ogóle. Sama specem nie jestem, ale przez wiele karm przeszłam, głównie przez to, że jedna z moich suk nie trawiła niczego prócz gotowanego mięsa, nie mówiąc już o ryżu po którym miała biegunkę z krwią. Ale proponuję Ci rozsądnie - zrób swojemu psu badania pod kątem ewentualnych niedoborów, takie rutynowe, żeby wiedzieć jak pies się ma na karmie i wtedy porozmawiamy ;) Bo to, że pies DOBRZE WYGLĄDA i ma ŁADNE KUPY zupełnie nic nie znaczy. Jak już mówiłam mam psa który wygląda świetnie a mimo tego na większości suchych miała anemię - ZAWSZE (bo zwyczajnie nie chciała ich jeść - teraz jest na barfie i wyniki ma super). I jeszcze jedno - uprzejmie proszę o nieubliżanie mi tekstami w stylu 'masz maskotki z kokardkami'. Jeśli tak bardzo chcesz zobaczyć jak się mają moje psy i jak żyją zapraszam na swoją stronę - tam jest galeria. Możesz zobaczyć jak biegają po polach, łąkach, latają po podwórku z dwoma psami 10krotnie wiekszymi od nich. Nie życzę sobie takich wyssanych z palca bajeczek. Moje psy nigdy nie miały nałożonej żadnej kokardki, traktuję je jak 100% psy a nie zabawki. Ponadto mam doga niemieckiego - którego raczej już uważasz za psa, więc wspominam o tym. Tragedia się psu nie stanie jak dostanie jakiś syf raz na jakiś czas, ale jak dostaje syfiastą karmę codziennie, nawet w małej ilości to nie spodziewajmy się cudów i świetnych wyników, prędzej czy później to wychodzi. Nie wychodzi za 2, 3 lata to wyjdzie za 5 ze zdwojoną siłą. Ale jak mówię jak się nie robi badań to się tego nie wie, bo różnica miedzy psem a człowiekiem tkwi między innymi w tym, że człowiek powie co mu dolega, po psie możemy zupełnie nie zauważyć, że coś jest nie tak. Powtarzam zawsze - ja pamiętam szkieletory mojej babci ze wsi, żyły na samych ziemniakach i pomyjach od świń (mała wtedy byłam ale pamiętam to jak dziś...). No i żyły te chodzące szkielety po 15 lat tak żywione, ponoć 'w zdrowiu'. Czy tak powinno się karmić psa, no chyba nie.
  20. [quote name='asco'] normalnie psy dostaja mieso. [/QUOTE] A i jeszcze jedno. Czy wiesz, ze długotrwałe podawanie samego mięsa, bez jednoczesnej suplementacji odpowiednią dawką wapnia prowadzi do poważnych zniszczeń nerek i wątroby? Pies jest drapieżnikiem, jego przewód pokarmowy jest w stu procentach taki sam jak przewód pokarmowy wilka. Wilki w naturze nie dobierają się wyłącznie do chudego mięsa, tylko grzmocą kości.
  21. [quote name='asco'] U mnie sprawdzaja sie wszystkie karmy jako chrupki na kolacje i lata mi to, ktora karma na opakowaniu ma o 1% wiecej miesa wpisane. [/QUOTE] To mówi wszystko i nie mam więcej pytań. Ty nie umiesz czytać składów, nie potrafisz ich analizować i nie jesteś w stanie stwierdzić czy karma jest dobra czy nie, bo nie posiadasz naprawdę podstawowej informacji - PIES TO MIĘSOŻERCA I DRAPIEŻNIK !, a nie królik, świnka morska czy krowa. On je MIĘSO, a nie kukurydzę. Trzeba masy przeczytanych artykułów, doświadczeń z własnymi psami i doświadczeń innych ludzi, żeby cokolwiek o składzie karmy powiedzieć. To, ze Ty karmisz jakąś byle jaką, byleby najtańszą karmą typu biedronka to Twoja osobista sprawa i Twoja osobista kieszeń - bo Ty będziesz płacić za leczenie swojego psa, nie my (a na samej kukurydzy długo nie pociągnie, nawet jeśli suche jest tylko dodatkiem do pożywienia, to karma która ma na pierwszym miejscu zboże takie jak kukurydza jest podejrzana - przeczytaj, czy aby w składzie nie masz końskiej dawki silnie rakotwórczych konserwantów). Ale błagam Cię, nie doradzaj ludziom, nie rób z siebie mądrzejszego. Odstawiasz jakieś szopki, że Twój jamnik żyje naście lat na śmieciowym jedzeniu - super. Moja żyła też lat naście, na resztkach ze stołu i od czasu do czasu jakimś "friskesie'. Czy to było dobre? No nie, generalnie była zdrowa, sierść miała w stanie tragicznym, ale była 'zdrowa' (nigdy badań nie robiliśmy). Powiem Ci więcej - moja suka na suchej karmie dobrej jakości (!) miała anemię, bo jej nie chciała za bardzo jeść. Jest gruba jak cholera, podchodzi pod nadwagę. Ludzie jak ją widzą mówią, że super je, a to nieprawda - suchej karmy nie tknie, może stać dwa, trzy dni - nie ruszy jej, mimo tego wygląda 'dobrze'. A w wynikach zupełnie co innego. Dlatego jak już chcesz potwierdzenia, że tak wspaniale karmisz to zrób swojemu psu badania - wszystkie potrzebne by określić jak przyswajane jest jedzenie. Wtedy pogadamy :) W cenie którą podano mieści się chociażby Brit Premium - 119 zł/15 kg. Jak się kupuje od razu 30 kg to jest za 99 zł opakowanie. Może nie jest to niewiadomo jak świetna karma, na pewno nie pokroju Acany, TOTW, Artemis, NDFC czy czegokolwiek innego, ale jest to dobra karma, o w miarę dobrym składzie i naprawdę niezłym przyswajaniu. Jeden z moich psów, wcześniej będący na gotowanym jedzeniu + resztki ze stołu jest na Bricie od jakichś 4 lat - nigdy nie wyglądał lepiej, mimo, że ma 10 lat. Poleciłam tą karmę wielu ludziom dla ich psów i są w większości na prawdę zadowoleni z efektów jakie daje (lepsze to niż Pedigree).
  22. Aysel

    > 30 % białka.

    A nie zastanawiałaś się nad Taste Of The Wild? ;) Ja co prawda niedługo karmiłam, ale to bardzo ok karma zarówno jeśli chodzi o skład jak i walory smakowe (psy bardzo chętnie ją jadły :)).
  23. Chi też jest bardzo podatna na kamień, ale dostają kości (surowe !) jeśli karmisz suchym to raz na tydzień wystarczy podać jakąś goleń wołową np pokrojoną w plastry (super się sprawdza przy małych rasach). Wskazane jest oprócz tego dodawanie tej wody np. vetoquinolu, bo to zmiękcza wodę i zapobiega powstawaniu osadu. Tak czy siak jeśli kamień JUŻ jest to trzeba go zdjąć i bezpośrednio po zabiegu dbać o to by osad nie powstał.
  24. Pytanie - po co :) Moje chi (mała rasa) dostają raz na tydzień mięsną kość. Teraz mają je praktycznie non stop, tylko rozdrobnione, w barfie. I nie ma problemów z osadem, kamieniem, choć wcześniej miały zdejmowany wielokrotnie (jedna ma duże tendencje do kamienia). Mycie zębów nie jest ani naturalne ani komfortowe dla psa. Jeśli już chcesz to dobry jest preparat Vetoquinol Aquavet (dolewany do wody w celu jej zmiękczenia) i stomagel/orozyme.
  25. Ale co ma maska tlenowa do pH? My, ludzie mamy wciąż to samo pH żołądka 4-5. Takiego trawienia wymaga pożywienie przez nas także spożywane w żołądku psa (a więc np. resztki z obiadu). Normalne pH (optymalne) żołądka psiego to 1. Góra 3. [quote]Żołądek psa jest w porównaniu ze zwierzętami roślinożernymi bardzo duży: Biorąc pod uwagę relacje wagi ciała, 8x większy niż żołądek konia. Kwas żołądkowy psa zawiera 10x więcej kwasu solnego, niż ludzki i pH poniżej 1 (ludzki ma pH 4-5). Głównym bodźcem produkcji soków trawiennych jest MIESO. Układ trawienny jest bardzo krótki. Kompletny proces trawienia mięsa i kości trwa u psa maksymalnie 24 godz. Roślinożercy potrzebują na to 4 do 5-ciu dni. [/quote] źródło: www. fundacjaprima. pl pH żołądka psa karmionego suchym nierzadko sięga 9 (!) - zazwyczaj oscyluje ok. 5-6 (różne źródła różnie podają, tak czy siak znacznie wyższe, bliżej zasadowego): [quote]Jeśli w żołądku znajduje się sucha karma, nie wypełnia ona żołądka i produkcja enzymów nie jest uruchamiana (...) rawidłowe pH żołądka psa powinno wynosić 1, wtedy organizm jest w stanie poradzić sobie z bakteriami, z trawieniem dużych kawałków mięsa i kości. Takie pH mają psy żywione surowym pokarmem. Proces trawienia naturalnego pokarmu (surowe mięso, kości) trwa ok. 24 godzin, trawienie suchej karmy trwa dużo dłużej[/quote] źródło: wesolalapka dogfoodchat .com i wiele wiele innych angielskich stron jeszcze bardziej rozszerza temat Tu akurat taki fragment znalazłam (podpytajcie ludzi którzy barfują dłużej, oni mają takie źródła, ja teraz wyszukałam na szybko, bo muszę lecieć i uczyć się nieorganicznej :)): [quote]Normally a dogs stomach pH is very acidic - at a pH of 1 to 2. Foods, like dry dog foods, that are high in carbohydrates shift the stomach pH to a more neutral environment (close to pH of 6). A raw diet is very low in carbohydrates (only provided by fruits and vegetables) and allows the stomach to stay within the optimal pH range (closer to a pH of 3). This is more easily illustrated in the figure below. Both diets were tested using a solution of hydrochloric acid at a pH equal to that of a dog's stomach and compared for the changes that occurred during digestion. Figure 1. The pH change seen during digestion of raw and dry dog food. [img]http://www.mountaindogfood.com/HealthCare/digestion/image001.gif[/img][/quote] źródło: mountaindogfood. com To jest każdego indywidualna sprawa jak karmi :) Ale to z pH to po prostu fakt i myślę, że nie ma sensu go pomijać, bo wydaje się być dość ważny. Może po jakimś czasie karmienia nic się wielkiego nie stanie, ale co będzie na starość? Poza tym kiedyś były produkty innej jakości. Jak mówię też miałam jamnika który na odpadkach poobiadowych przeżył 14 lat. Niech każdy sobie decyduje, może karmić nawet karmą z biedronki, tylko później są problemy, więc może warto doczytać pewne rzeczy ;)
×
×
  • Create New...