Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. Tak dokładnie. Są ludzie którzy tak karmią i jest ok. Ale tu 3 razy dziennie i każdy inny rodzaj pożywienia. Przy takim karmieniu odstęp musi być minimum 8h. I tak na prawdę też nie jest to zdrowe, bo wyobraźmi sobie jak się u psa zmienia to pH w żołądku...
  2. Nie popadajmy. Ale ja mówię o faktach. Ja zaobserwowałam.
  3. A tak w normalnych warunkach pies będzie miał długotrwałe zatwardzenia.
  4. Najpierw masz pH bliżej zasadowego. Potem potrzebne jest pH nawet ok. 10 (!) - do strawienia suchego. A potem nagle dajesz coś co wymaga strawienia w pH bardzo kwasowym 1,5-3 (pH żołądka psa karmionego barfem). Możesz się spodziewać chociażby tego, ze kości które podałeś w porcji rosołowej po prostu się nie strawią (zbyt małe pH), pójdą w jelita i zaczną je od góry do dołu 'przecinać'.
  5. asco - ale kiedyś były zupełnie inne czasy. W ogóle mieliśmy innej jakości produkty! Ja pamiętam jak jamniczka (miałam 2 lata jak rodzice ją kupili) jadła właśnie resztki ze stołu + gotowane. Dożyła 14 lat, niestety zmarła w wyniku nowotworu... listwy mlecznej, gdyż wet zamiast szczepionek na wściekliznę podawał... zastrzyki hormonalne. Więc nowotwór też nie był powiazany z jedzeniem tego a nie innego pożywienia, a z idiotyzmem weta. Suchą karmę zaczęła jeść jak ja zaczęłam się na poważnie interesować psami czyli przez parę ostatnich lat jej życia.
  6. [quote name='xxxx52']A tak dokladnie w tym wieku zapamietalas co prababcia dawla psom do jedzenia? [/QUOTE] Dokładnie pamiętam, bo widok był okropny. Takie rzeczy się pamięta. Przepraszam, ja już po prostu reaguję alergicznie jak ktoś mnie o coś 'podejrzliwie' pyta, bo ostatnio trafiam na jakichś dziwnych ludzi na forach :P
  7. xxxx52 - jak mogłam pouczyć PRAbabcię mając 3 czy 4 lata? Błagam... Teraz psy mojej BABCI jedzą Brita a ona jest z tego bardzo zadowolona, DZIĘKi mojemu uświadomieniu :) Ale raczej nierealnym by było uświadamianie prababki przez małe dziecko, które wielu rzeczy zwyczajnie nie rozumiało.
  8. Surowe mięso w połączeniu z suchą karmą to bardzo (!) zły pomysł. Sucha karma ma środowisko trawienia zasadowe. Surowe mięso - silne kwasowe. Chyba, że chcemy psu zrobić z lekka sieczkę w brzuchu.
  9. Tylko niech później nie przychodzi z prośbą o pomoc. Bo tak to niestety bardzo często bywa. Psy mojej prababki dożywały 15 lat jedząc pomyje i ziemniaki przeznaczone dla świń. Wyglądały co prawda jak szkielety ale przeżyły aż 15 lat (bardzo duże psy). Czy dlatego mam tak karmić psy?
  10. Dokładnie ;)
  11. Nie, ale gubią, nie mówmy, że całkowicie nie. Źle się wyraziłam. ... tylko po co to od razu szczypać ;) Tak dla zasady, bo to dogomania ;)
  12. Jedzenie dla psa jest dla psa. Dla królika dla królika. A dla człowieka - dla CZŁOWIEKA. Badałeś psa, że wiesz, że ma się wspaniale? Moja suczka jest całkiem całkiem, ma super sierść, zęby wszystko ok, ale jak ją zbadałam to miała anemię jak pies zagłodzony. Więc nie bądź taki hej do przodu samozwańczy psi specjalista, bo Ci daleko.
  13. Oni mnie nawet do programu nie wezmą, bo wcześniej zrobią wywiad i nie będę poprawna politycznie haha ;) Ten program nie ma na celu propagowania rasy tylko propagowanie chorych umysłowo ludzi ;)
  14. Wszystkie psy gubią tyle samo sierści ;) Psa rodowodowego można kupić na kolanka za cenę 800-1000 zł :) Poszukaj na internecie, byleby psy miały rodowód ZKwP (metrykę) i nie taki drukowany na drukarce (nie śmiejcie sie, słyszałam o takich ludziach haha ;)). Z jakiego miasta jesteście? Mogę się podpytać - napisz do mnie PW to pogadamy na co zwracać uwagę, chętnie pomogę :) Pozdrawiam, Ola.
  15. Nie będę wystarczająco 'interesująca' z moimi wychowanymi, ułożonymi psami w dodatku traktowanymi jak psy a nie jak zabawki ;) Nie pójdę. Ten program to dno i przyczyni się jedynie do złych rzeczy.
  16. Aysel

    Mączki kostne

    Kurczę, a ja wyszukiwałam na ekozwierzaku i mi nie pokazywało tej mączki... I nie kupiłam... A teraz patrzę, że szukało mi w złym dziale. Masz babo placek. Wzięłam tą mączkę kostną bo tak intuicyjnie człowiek sądzi, że to taki substytut kości, ale może rzeczywiście lepiej suce z niedoborami podawać coś co jest bardziej skoncentrowane i lepiej przyswajalne. Dzięki :)
  17. Aysel

    Mączki kostne

    Mączki mają wapń i fosfor w stosunku 2:1. Kupiłam w sumie tylko dlatego, że mojej sucz po ciąży zaczęły ruszać się zęby (generalnie ma je dość delikatne) i nie chcę ryzykować wypadnięciem siekaczy u psiaka wystawowego (a to bardzo możliwe w przypadku gryzienia kości). Później pewnie i tak przejdę na kości. Czyli skorupki są lepsze? Nie mogłam ich nigdzie na necie znaleźć sproszkowanych, a samej suszyć i mielić nie mam siły :) Jak gdzieś znajdę to później zamienię mączkę na skorupki. Dzięki za odpowiedź :) Pozdrawiam, Olka.
  18. Aysel

    Mączki kostne

    Już jakiś czas temu karmiłam psy barfem i było bardzo ok. Ale mojej suce po ciąży zaczęły się ruszać zęby... musiałam zrezygnować z kości, zmielonych jeść nie chce. Czy zamiast kości mogę dodawać do surowego mięsa mączkę kostną, resztę (warzywa, owoce, nabiał) także surowe, tak jak to w normalnym barfie? Czy to bezpieczne? Oczywiście wiem, że będę musiała suplementować barf w takim wypadku. Po prostu suche się kompletnie nie sprawdza, bo psy NIE CHCĄ go jeść w ilościach jakie potrzebują, boję się niedoborów. Czy to jest dobry pomysł? :)
  19. 9 albo 11, dokładnie nie pamiętam, a nie mam notatnika.
  20. No ale progesteron był 1,9, czyli przekroczył już próg takich wahań. Nie wydaje mi się po prostu, żeby tak drastyczna zmiana z 1,9 na 0,9 była realna. Zazwyczaj jak progesteron przekroczy 1 to stale rośnie.
  21. Może zmień karmę? Bo skoro karma nie ma chondroityny ani glukozaminy to niezbyt dobrze to wygląda... Nawet karmy dla ras małych mają w większości te dodatki.
  22. Mógł aż tak spaść progesteron?
  23. Nie dawaj żadnych suplementów! Sucha karma ma wszystkie potrzebne suplementy. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu ;)
  24. [quote name='a_niusia']a krycie [B]5 razy tym samym reproduktorem[/B] i to swoim-czyli bez zadnych dodatkowych kosztow tez jest dla dobra rasy?:))) niedoswiadczonemu hodowcy, ktory nie zna sie na fizjologii i "chce dobrze", [B]ze szczenie nie powinno ssac matki do 3 miesiaca zycia[/B], bo to jest zbyt obciazajace i nawet jesli nadal przebywa z matka, powinno zostac odsadzone od cycka. a u nasz tatuazyk w niezbyt higienicznych warunkach, a matki naweet nikt nie oglada. [B]sa suki, ktore 12 tyg po urodzeniu 8 czy 10 szczeniat w swietnej kondycji wracaja na ringi wystawowe. nic im nie wisi, nic nie dynda-bo hodowcy zalezy[/B].[/QUOTE] 1. Czy ktoś mówił o kryciu suki 5 razy tym samym repem? NIE. Więc po co to? Zresztą uważam, że dwa czy trzy razy można krycie powtórzyć jeżeli szczenięta z tego skojarzenia urodziły się na prawdę wybitne. Sama mam szczerą ochotę na ponowne pokrycie tym psem którym pokryłam tym razem bo jest piękny i zdrowy a szczenięta po nim są zjawiskowe. To złe? Robię to dla kasy? Oczywiście, dla kasy jadę 400 km i płacę grubą kasę za krycie PRZEBADANYM psem. Na prawdę taka ze mnie materialistka ;) Tak samo dla kasy trzymam szczeniaka dopóki nie jestem pewna, że wyrośnie na psa wystawowego i sprzedaję za cenę niepodhodowanego szczeniaka (w praktyce za zwrot pieniędzy za KRYCIE). Dla kasy kupiłam sukę za 2,5 tysiąca w innej walucie tylko dlatego, że pochodzi ze zdrowych, pięknych linii ;) W końcu dla kasy posiadam rozsądną ilość psów mierząc siły na zamiary i hodując na na ilość, ale na jakość. Nie wiem czy osoba posiadająca jedną sukę hodowlaną może hodować dla kasy, jeśli Ty tak uważasz to pogratulować :) Myśl co i do kogo piszesz, bo czasem możesz się bardzo przeliczyć. 2. Lepiej by było, żebym dała suce zastrzyk na wstrzymanie laktacji albo wiązała jej cyce bandażami? To by było bardziej naturalne? Miała sporo mleka, dlatego szczeniak jadł. Konsultowałam to z moim weterynarzem, nie widział przeciwwskazań jeśli szczeniak oprócz tego jadł normalną karmę (a jadł). Suka nie miała zapalenia (co było bardzo możliwe przy jednym szczeniaku!), dziś nie wygląda jakby w ogóle karmiła szczeniaka. Zły, NIEDOŚWIADCZONY hodowca ze mnie co? Tak się składa, że po pierwszym martwym miocie zaczęłam mieć większy szacunek do matki natury i pewne sprawy wolę zostawić jej (naturalne zakończenie laktacji też). 3. Moja suka w 3 miesiące po urodzeniu szczeniaka skończyła Championat Litwy. Taka była zmęczona tym matkowaniem :) Tyle ;)
  25. Też 'liznęłam barfa'. Za pierwszym razem karmiłam 3 msce i odstawiłam. Nie wiedziałam o co chodzi mimo, że wiedzę teoretyczną miałam to był niewypał. 2 podejście do barfu trwało ponad rok i uparcie twierdzę, że BARF jest ok. Tylko trzeba umieć ułożyć jadłospis i pies się ma na tym super. Żadnego szczeniaka nie wychowałam na RC :) Przestępstwo? Zresztą o czym my mówimy, ten RC który był kiedyś a ten który jest od 2-3 lat to dwie różne karmy, skrajnie różnej jakości. Nikt nie mówi, że ktoś kto karmi RC jest zły. Nie rozumiem tylko po co zalecać komuś karmę, której jakość niesamowicie się pogorszyła w ostatnim czasie i uparcie twierdzić, że jest lekiem na całe zło - nie jest ;) Prawda jest jednak taka, że to na bezzbożówkach wiele psów ładnie przybiera i idzie to nie w tłuszcz a w mięśnie. Nawet karmy zbożowe ale z większą zawartością mięsa świetnie sprawiają, że pies nabiera masy, tu chodzi o białko zwierzęce, nie o tłuszcz. Orijenu nie używam - zdziwienie? Nie używam bo psy się po nim drapią. Nie uważam, że każda karma bezzbożowa jest super bo nie jest. Ale nie radzę też ludziom kupować RC bo zbyt wiele tam niewiadomego pochodzenia składników na ten moment, zbyt wiele konserwantów, zbyt mało mięsa. Każdy ma prawo do swoich przekonań. Ja jestem przekonana, że pies napychany zbożem nabierze tłuszczu (i przy okazji może zapracować sobie na cukrzycę) ale nie masy mięśniowej, która jest sto razy ważniejsza od tłuszczu
×
×
  • Create New...