Aysel
Members-
Posts
1382 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Aysel
-
Pies jako mięsożerca nie może mieć 'uczulenia' na białko mięsne jako takie. Może mieć uczulenie na białko konkretnego zwierzęcia, ale nie na białko zwierzęce w ogóle. Nie wiem czy u psów występuje fenyloketonuria. U ludzi rzeczywiście wtedy następuje nietolerancja jakiegokolwiek mięsnego białka. Ale to nie alergia, to choroba uwarunkowana genetycznie i jeśli istnieje u psów to na pewno nie u Twojego ponieważ ujawniłaby się ona zaraz po urodzeniu. Twój pies może jeść karmy mięsne, ale trzeba wybadać na jakie białko ma uczulenie. Najcześciej uczula kurczak i wołowina. A karmy bezmięsne dla psow ktorych właściciele są wegetarianami... Nie skomentuję tego. Jak się jest aż takim restrekcyjnym wegetarianinem to może lepiej sobie kupić królika zamiast trzymać psa. Choć generalnie śmieszą mnie ludzie ktorzy uważając się za wegetarian trzymają w domu nie tylko typowych mięsożerców ale w ogóle jakiekolwiek zwierzęta, jako że kłóci się to z podstawowymi zalożeniami wegetarianizmu. Ale to tak na marginesie.
-
Mówiłam tak samo 5 lat temu. Po różnych ciekawych przejściach z dużymi psami zmieniłam zdanie ;)
-
Ja daję surowe ;) Tak jest bezpieczne, wtedy wiadomo że te kości w łapie się nie łamią na igiełki.
-
jak ma 6mscy to wszystko jeszcze możliwe. Ale ja bym zaczęła delikatnie wspomagać np. kurzymi łapkami. Nie uznajesz kastracji i sterylizacji, ale mając pieska i suczkę pod jednym dachem musisz się liczyć z tym że suka nie może mieć szczeniaków co rok (przerwa powinna być) i co pół roku również będzie mieć cieczkę podczas której pies będzie chciał ją pokryc. A upilnować nie jest łatwo. Jak masz jednego pieska albo jedną suczkę to można tam sobie być przeciwnikiem kastracji czy sterylizacji, bo da się upilnować, ale jak mamy obie płcie to srednio.
-
Saro, niezgłoszenie miotu ZKwP nie jest przestępstwem w świetle prawa, ale nie jest ok zarówno wobec ZK jak i właściciela reproduktora. Właściciel repa dał Ci geny swojego psa, owszem, być może za opłatą, ale w jego gestii leży też to, żeby szczenięta po jego psie, zgodnie z umową jaką zawarliście bądź nie bądź przy kryciu, miały udokumentowane pochodzenie. Ja bym tego wymagała i uważałabym za naruszenie umowy takie postępowanie jak Twoje. Jeśli zrobiłabyś tym trzem szczeniakom badania genetyczne mogłabyś z powodzeniem miot zglaszać do zk i byłabyś fair wobec wszystkich. To nie są kosmiczne ceny. Jeśli było Cię stać na zabawę w hodowlę, to czemu nie stać Cię na poniesienie konsekwencji Twojego niedopatrzenia? Szczerze mówiąc WĄTPIĘ, żeby wszyscy którym te pieski porozdajesz zechcieli je wysterylizować, w większości przypadków nawet umowa z zastrzeżeniem sterylizacji tego nie gwarantuje, bo ludzie to ludzie. Z moich obserwacji wynika, że jak postraszyć takich odpowiedzialnością wobec zk to szybko im się odechciewa zabawy w hodowlę. Bo to, ze nowa ustawa itp. to jeszcze do ludzi nie trafia. I mówię to bo trochę w tym siedzę, znam i obserwuję ludzi, wiem jakie są reakcje na niektóre rzeczy ;) No ale oczywiscie - zrobisz jak zechcesz. Przestępstwem jest to co zrobiłaś zarówno wobec hodowczyni suczki jak i wobec właściciela reproduktora. Bo nikt nie chce żeby ich pracę hodowlaną tak traktowano. Cóż, nie rozumiesz tego jeszcze ;)
-
Wiesz, niektórzy sędziowie czasami dopuszczają wady które powinny wykluczać psy z hodowli. Co nie znaczy że trzeba uznawać to za normę ;) Oczywiście nie odnoszę się tu do suczki Casandry, absolutnie! Twierdzę jedynie, że nie we wszystkich ocenach sędziego trzeba uznawać jego rację :) Francuski front nie jest jakiś szkodliwy czy nie zdrowy ale nieestetyczny. Po prostu ;) Jeśli takie psy są piękne to raczej im to nie zaszkodzi niesamowicie w zdobywaniu tytułów, ale trochę utrudni na pewno. Ale jeśli pies jest mlody a ma tzw francuski front to ja bym się zastanowiła, czy nie trzeba mu trochę więcej wapnia? Bo to czasem też pomaga.
-
W miocie pseudopinczerki mojego wrednego wujka wszystkie pieski urodziły się z ubarwieniem pinczerka. Dziś ważą 4 razy więcej niż matka, bo były po kundelku. To umaszczenie jest dominujące, silnie się dziedziczy. Na badanie DNA Cię nie stać, ale na hodowlę psów już tak (bo każde rozmnożenie podchodzi pod hodowlę)? Przecież krycie, odchowanie maluchów kosztuje. Jeśli Cię nie stać na ponoszenie kosztów swojej nieuwagi to przykro, cóż. I nikt tu Cię nie krytykuje bo każdemu może się zdarzyć. Ale te szczeniaki będą mieć metryki bo miot musi być zgłoszony. Jeśli tak to Ty ręczysz głową za pochodzenie szczeniaków i jesteś zobowiązana te badania zrobić! Cała sprawa szczerze mówiąc mi śmierdzi. Nie wiem w jakiej organizacji pies ma uprawnienia, ale zrobienie 3 wystaw też kosztuje (taka dygresja do tego, ze funduszy na badania dna brak). Inna sprawa, że ta organizacja z którą jesteś zrzeszona wystawia metryki i rodowody. Twoje pieski niby po mamie z uprawnieniami ale pójdą do rodziny więc po co im pochodzenie? To postawmy sprawę inaczej. Pies rasowy to pies z pewnym pochodzeniem. Twoje szczeniaki tego pochodzenia NIE MAJĄ, bo nie chcesz zrobić badań genetycznych które je potwierdzą. I tu nie chodzi o to kto będzie te szczeniaki miał. Bo ten ktoś też może wpaść na taki wspaniały pomysł pokrycia swojej ukochanej suni, no przecież metrykę i wyrobiony rodowód ma. Pokryje i co - i w miocie wyjdą szare, długowłose kundelki. Z prawem do rodowodu! Więc pomyśl trochę co robisz. Nie można się bawić w hodowcę. Nawet jak chcesz pokryć sukę raz to miej minimum wiedzy teoretycznej, bądź przygotowana i przede wszystkim ZNAJ CEL hodowli psów rasowych. Nie wiem, dla mnie to jest albo prowokacja (marna), albo takie rzeczy się dzieją na prawdę.
-
Bywa i tak. Ale to wychodzi w praniu. Tacy ludzie albo rzucają, albo kończą i są weterynarzami z przymusu, bo nie dostali się na medycynę. ;)
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Z PWNu są ok, ale nie ma tam wszystkiego niestety. W większości tabele itp. A ten kalendarz maturzysty to jest bardzo fajna rzecz ;) Ta książka nazywa się "Krok po kroku do matury" i ma zadania na każdy dzień tygodnia po kolei wszystko. Kosztuje koło 30 zł chyba. Jest gruba jak persona z chemii, ale nie taka porąbana. A matury wydrukowane to jest rzecz genialna, też to mam ;)
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Tak. Mnie z dzikim, poobijanym gawronem nikt nie chciał przyjąć. Powiedzieli mi dosłownie, że mam go wypuścić, żeby sobie zdechł. Dopiero zaufana wet na drugim końcu miasta mnie przyjęła. Okazalo się, że gawron jedynie się poobijał podczas silnego wiatru i za parę dni sobie poleciał...
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Bez przesady. Z wetami tak jak z lekarzami i grabarzami. Zapotrzebowanie jest zawsze, zwłaszcza na specjalistów! Jest deficyt dobrych ortopedów i kardiologów w Polsce. Ja swojej suce jeździłam robić badania na rzepki za granicę, bo u nas robią prześwietlenie zamiast badać palpacyjnie ;o A jak w Polsce nie znajdziesz pracy za zadowalające pieniążki to za granicą weci z Polski są jednak pożądani - kierunek Skandynawia i zarabiasz sporo. Ja jestem zdania, że jak ma się powołanie, cos się lubi i chce w życiu robić to będzie to przynosić pieniążki.
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
A czy nie wystarczy dodatkowy język na podstawie? :) Też chyba są za to jakieś punkty, niekoniecznie musi być rozszerzenie. Czy może się mylę? Oj tam oj tam. Ja tyle sprawdzianów, testów itp mialam non stop przez poprzednie lata, bo miałam to nieszczęście, że poszłam do durnej 'renomowanej' szkoły a i tak całą swoją edukację jadę na korkach. ;) Ja dziś trzasnęłam sobie w dwie godziny jakąś stówkę zadań z termochemii, statyki i kinetyki i ogarnęłam układ ruchu. Generalnie nie ma się co przejmować ludzie, wrzućmy na luz. ;) Cisną tak, bo matura próbna w listopadzie, potem lekko odpuszczą. Zresztą potem nie bedzie już materiału bieżącego tylko powtórka się zacznie. Lecytynka + sen działa cuda. ;)
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Nie próbowałam hidratante, ale dla psów długowłosych tak - był świetny. Teraz mi się skończył i kupiłam tropiclean. Ale powiem szczerze, że szampon ma najmniej do powiedzenia, zdecydowanie ważniejsza jest dobra odżywka. :)
-
To ja Talagio LICZĘ NA POMOC :) Hihihi
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Jeśli chodzi o materiały to ja nie polecam Persony do samej nauki. To jest zbiór kompletnie bez sensu. Są tam zadania-kosmos, których na maturze nie ma. Za to do powtórzenia są ok. Witowski jest super. Ale niestety książki operonu... No cóż ;) O ile chemia jak najbardziej fajnie jest tam opisana, to biologia jest do d*py ;) Układy człowieka są opisane na jakieś dwie strony każdy, wszystko po łebkach. Metabolizm opisany beznadziejnie. Najlepsza jest w sumie chyba Bukała i taka nowa książka PWN z tablicami + notatki z lekcji Iwony Żelazny. Generalnie nauka z jednej książki nie ma sensu, bo biologia ma to do siebie, że w żadnej książce nie ma wszystkiego co trzeba. Bardzo dobry jest system powtarzania sobie każdego układu co tydzień już od początku roku a potem kręgowce i bezkręgowce. I non stop robienie zadań. Wszystkie matury dobrze jest sobie wydrukować, takie 10 lat wstecz, włożyć do segregatorów i po kolei je robić. Jest też taka fajna książka "Tydzień po tygodniu do matury" z biologii. Ale nic nie zastąpi korków. O ile z bioli można się przygotowywać samemu z w miarę dobrym skutkiem, to jak się nie ma rozszerzenia z chemii w szkole, albo ma beznadziejnego nauczyciela, to maturę z chemii zda się bardzo średnio. Bo chemię trzeba zrozumieć. I jak ktoś nie wytłumaczy, nie zmotywuje to g* z tego masz. :) A tak w ogóle to nauka do matury przynajmniej u mnie trwała od 1 klasy liceum. I niestety już wtedy zaczęły się korki.;)
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Oj nie, ja od czasu do czasu robię ringówki hand made i nawet idę ludziom na rękę. Wysyłam wcześniej by zobaczyli czy pasuje i jak się spodoba to biorą, jak nie to odsyłają. Zrobiłabym swoim także obroże, niestety nie mam maszyny i mój ambitny plan legnie w gruzach. ;) Ale jednak każdy kto choć raz widział chihuahua stwierdzi, że zatrzask jest znacznie za duży. Tu zabrakło po prostu wyobraźni... Zatrzask zajmuje pół obroży praktycznie, zniekształca ją potem na psie bo jest długi, sztywny. Źle to wygląda no. I to powinna widzieć osoba która to robiła. Bo dysproporcja jest rażąca :( A szkoda bo obrożka niesamowicie mi się podoba w sensie wzoru :(
-
Ale MakeBelieve, jeśli nie mieli to dlaczego do mnie nie napisali?... Przeciez ja nie gryzę ;) Słuchajcie a tak właśnie apropo tych obróżek to czy myślicie, że martingale będzie ok dla chi? Ja od dłuższego czasu się nad taką zastanawiam ale boję się, że właśnie będzie za ciężka :(
-
A myślicie, że można im będzie odesłać tą obróżkę i chcieć kasy z powrotem? Trochę mi głupio... Nie wiem co mam robić ;)
-
[quote name='MakeBelieve'] Dziwne, że zdałaś się kompletnie na nią. Było trzeba samemu skombinować, jak najcieńszą czyli 1,5 cm. I byłoby bez problemu..[/QUOTE] Ale ja się na tym nie znam. Ja nawet nie wiedziałam jak ta ekoskórka wygląda. Zdalam się na nią, bo nigdy nie miałam obroży stamtąd, nie wiem jak oni je komponują, nie wiedziałam też że można bez żadnego podszycia tą obróżkę. Serio. Dlatego powiedzialam, że szukam lekkiej obroży dla chihuahua i że musi być właśnie taka lekka. No a wyszło jak wyszło ;/ No nic, zobaczymy czy będzie wygladac spoko na psie cioci. On jest trochę większy i krótkowłosy. Jak nie to będzie leżeć w szafie.
-
Tak tak, tam jest luz. Ja miałam już obrożę o takiej szerokości i tam był normalny zatrzask. Dlatego ja nawet nie wpadłam na to, że mogą dać o tyle za duży.
-
[quote name='MakeBelieve']Widocznie nie mają mniejszych. Było trzeba poprosić bez eko, dostalabyś obrożę 1,5 cm i zatrzask do 1,5 cm. A skoro z eko to od razu zatrzask do 2 cm idzie. Skąd mieli wiedziec o jaki konkretnie chodzi Ci zatrzask? Taki pasował, taki dali. [/QUOTE] Kurczę no, skąd miałam wiedzieć, że muszę takie rzeczy mówić. Powiedziałam konkretnie - obroża ma być cienka, bo jest dla chihuahua, nie moze być toporna. Prosiłam więc, zeby Pani coś skomponowała. Ja nawet nie musiałam mieć tej ekoskórki. Tak mi Pani poleciła, stwierdziłam, że pewnie się zna i się zgodziłam. Nie myślałam, że da mi zapięcie jak dla mojego kundelka dogowatego ;/ A Furkidz ma normalne (małe) zatrzaski, czy tez takie toporne? Nie wiem, może odsprzedam jakoś tego activdoga i skuszę się na furkidza... Już jakoś się boję takie 'robione' zamawiać, bo wywaliłam 30 zl w błoto ;/
-
[quote name='Illusion'][B]Aysel[/B], możesz pokazać obrożę na psie?[/QUOTE] Tak, ale jakość beznadziejna. Pies wyszedł zielony. Mój aparat w komórce miał być super, a wyszedł okropny. Ale to co trzeba widać ;) [img]http://photos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/298553_529557973728231_1924980452_a.jpg[/img] [img]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/10241_529557990394896_1763752557_n.jpg[/img]
-
Tak tylko tu nie chodzi o szerokość klamry tylko o to, że jest toporna. Ja mam w domu klamrę 2 cm która wygląda znacznie delikatniej niż ta, nie ma tej ramki aż tak masywnej. Po prostu klamra jest zbyt masywna, to wszystko. A mówiłam, prosiłam... Trzeba było chociaż powiedzieć, że nie mają innej, nie wiem cokolwiek... Gdyby dobrali trochę lżejszą od razu cała obroża wyglądałaby lepiej. Szczerze mówiąc to nie wiem co mam z tym zrobić ;) Zapłaciłam prawie 30 zł za obrożę która zwyczajnie nadaje się bardziej dla jakiegoś buldożka niż dla chi ;) Mowiłam, tłumaczyłam. Aj. No cóż, sama sobie jestem winna. Chciałam mieć 'oryginalną' obrożę to mam. Następnym razem nie będę prosić nikogo o szycie tylko kupię gotową.
-
[quote name='filodendron']Ewentualnie dla chętnych dobry pretekst do podróży na wschód - tylko tak ciut dalej niż za granicę, bo z tego co wiem, Litwa, Łotwa i Estonia mają zakaz. Nie wiem, jak Białoruś - tam to wszystkiego można się spodziewać. Ewentualnie Chiny, Meksyk, Chile itp. miejsca, w które cywilizacja dociera z pewnymi oporami :)[/QUOTE] Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Ukraina i Rosja a także Słowenia, Serbia i parę innych krajów bałkańskich NIE MAJĄ ZAKAZU KOPIOWANIA. W USA także kopiowanie jest dozwolone.