Aysel
Members-
Posts
1382 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Aysel
-
Nie, ona ma 1,8 cm całość chyba. Bo ta Pani z activdog napisała mi, że wzór który wcześniej wybrałam to będzie szerokość 2 cm. Powiedziałam, że to za dużo i potrzebuję czegoś znacznie węższego. Pani zaproponowała mi ten zestaw mówiąc, że to będzie najciensze. Nie prawda, można było dać mniejszy zatrzask, mam nawet taki w domu ale sama przecież go nie zmienię. On jest zbyt masywny po prostu. Mówiłam, że to ma być dla chi. Sama szerokość, te 1,8 jest jeszcze ok, ale zatrzask jest beznadziejny i niszczy całość tak na prawdę :( Kolory są ok, niestety aparat komórkowy więc przekłamuje. Generalnie wzór + kolory wyglądają super. Nie mam się do czego przyczepić. Mnie już nudziły te jaskrawe róże, chcialam coś takiego jesiennego. O to nie mam pretensji, wyszło ok ;)
-
Nasz pierwszy activdog. Ale tak szczerze... Jest za szeroki, zbyt toporny. Sama szerokość taśmy jeszcze ujdzie. Mówiłam, że dla chihuahua, że ma byc delikatne... Zatrzask jest jak dla buldożka co najmniej... Trochę się zawiodłam bo myślałam, że będzie na prawdę mega. A tak na prawdę obróżka nadaje się tylko i wyłącznie na jakieś leśne spacery, bo faktycznie jest solidna. Szkoda, szkoda :( Chcialam zrobić większe zamówienie, wzory mi się podobają niesamowicie, sama idea też. Myślałam, że jak pisali, ze mają duży wybór okuć to dopasują ten zatrzask tak, żeby był 'zgrabny', a on zajmuje psu pół szyi :( Reklamacji chyba nie przyjmują co? [img]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/229925_529494687067893_1506695608_n.jpg[/img]
-
[quote name='natka.jezewska']Napotkałam u nas na forum cudowne ręcznie robione ringówki, ale gdzieś mi uciekły :([/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229484-Ring%C3%B3wki-HAND-MADE-dla-ma%C5%82ych-ras-na-SPRZEDA%C5%BB-%29[/url] ?
-
[quote name='Iza.']hahahahahahahaha padłam :lol:[/QUOTE] Człowieka dopadł Weltschmerz a Ty się śmiejesz! ;P
-
Trochę Wam pooftopuję (obiecuję, tylko ten jeden post), bo naszło mnie na wspomnienia, jak widzę te małe pysie ;) [img]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/318491_315369111813786_100000221002258_1481555_1166004890_n.jpg[/img] Pamiętacie tego dzieciaka? ... Jest już dorosły ;) [URL=http://fotoo.pl/show.php?img=359258_258211-4638544680672-1336770320-o.jpg.html][IMG]http://fotoo.pl//out.php?t=359258_258211-4638544680672-1336770320-o.jpg[/IMG][/URL]
-
Moje adresówki z allegro firmy Talait (te ozdobne kreskówkowe) są już w użyciu któryś z kolei tydzień (w bardzo intensywnym użyciu). Ostatnio nawet Desi będąc ze mną na grzybach zaczepiła się oczkiem od adresówki o jakąś gałąź i wytrzymała również to. Poza tym mają obrożę z adresówką nie tylko na spacerze ale również w domu, więc używana jest ona 24h/dobę. Nic się nie dzieje, nie wycierają się i kółka u nas wcale się nie łamią :) Być może to po prostu kwestia tego, że moje psy są małe (choć aktywne) i takie adresówki dla nich wystarczają jeśli chodzi o wytrzymałość. Nie wiem, ale widziałam, że sporo osób pisało tutaj, że otwory się łamią.
-
[quote name='warek44']szczerze to w domu jest niepotrzebna wręcz szkodzi gdyż wyciera się sierść w tym miejscy i trzeba długo czekać by odrosła[/QUOTE] Bez przesady ;) Mam dwa długowłose psy i odpowiednio dobrana do wielkości obroża wcale nie wyciera sierści. Moje noszą, bo gdy zdejmowałam po każdym spacerze klamry wytrzymywały miesiąc-dwa. Nie chce mi się, nie mam na to czasu (niektore obroże moich psów mają niesamowicie ciężkie do rozpięcia klamry). Psy są przyzwyczajone, nie przeszkadza im to.
-
Dokładnie! Wyprowadzanie psów przez małe dzieci na flexi woła o pomstę do nieba... Niestety rodzice nie zdają sobie sprawy, że dziecko nawet przez nieuwagę może wypuścić smyczkę flexi z rąk a ona poleci za psem strasząc go. Złapanie takiego psiaka niemal graniczy z cudem, bo pies oczywiście ucieka od czegoś, czego się boi (ciągnącej się za nim, dość ciężkiej flexi). Nieraz widzę coś takiego na osiedlu. Jednej małej rodzice każą wyprowadzać "yorka" a ona przywiązuje go do drzwi klatki na flexi :O i ten biedny psiak jak na łańcuchu biega sobie na tej lince... Flexi generalnie jest smyczą którą trzeba używać z głową. Ja nie stosuję, bo po miesiącu spacerów na flexi moja suczka zaczęła ciągnąć jak traktor (chihuahua ;)). Niestety ale umożliwia to ciągnięcie.
-
W łańcuszku zaciskowym pies się dusi przy każdym pociągnięciu, w kolczatce jest to pojedynczy impuls. Natomiast jeśli chodzi o samo szkolenie i jedno i drugie to metoda awersyjna. Jak nie ma potrzeby, to lepiej nie stosować.
-
Szczerze? To coś jak guma do rzucia. Nie zedrze to kamienia ani nawet osadu. Zwłaszcza podawane w jedzeniu (np. sucha karma ma rozpuszczalny wapń i to on w głównej mierze osadza się na zębach). Co innego, że jest sporo preparatów wspomagających które wlewa się do wody. I one rzeczywiście trochę pomagają. Ale to jest chyba rozwiązanie 'light' ;) Dla psów których kamień owszem, osadza się ale nie tak intensywnie. U moich psów nie przeszło ani dolewane do wody, ani orozyme paski, ani żele. Myć mi się zwyczajnie nie chciało i poszłam na łatwiznę - daję surowe kości. Ale jeśli kamień osadza się szybko i często i kompletnie nic nie pomaga to mechanicznie można go zdejmować samemu w domu. Trzeba tylko kupić narzędzie dentystyczne zwane sierpem (w wielu miastach są hurtownie dentystyczne). Bezboleśnie i łatwo można psiakowi usunąć kamień w domu.
-
A ja w ogóle nie szczotkuję i mam spokój ;) A moje psy są szczęśliwe, że nie muszą się poddawać takim zabiegom. ;)
-
Ale nie każda lecznica ma możliwość fotoleczenia, w większości psa się na te pół godziny usypia i wtedy dokładnie zdejmuje kamień. A niestety usypianie co rok starszego psa to nie jest najmądrzejszy z pomysłów. Młody pies - ok, ale w starszym wieku takich obciążeń się unika.
-
częsty ale to samo jest w chihuahua. Da się to obejść. Ale nie pomogą tu sztuczne gryzaki. Tu trzeba konkretnie zapobiegać. I chcąc nie chcąc w takich przypadkach - give Your dog a bone ;) Jak to jest w tytule książki :) Cóż nie zaszkodzi a pomoże. Pies trochę pogryzie, poćwiczy szczęki. Można oczywiście szczotkować zęby codziennie po każdym posiłku. Ale ani dla psa ani dla nas nie jest to miłe. I wiedzą to ludzie którzy mają po parę psów - czyszczenie każdemu z osobna nie jest na szczycie naszych pragnień życiowych ;)
-
[quote name='Psy321']Yorkom powinno się raz do roku usuwać kamień u weta [/QUOTE] O zgrozo! Wiesz jak groźna będzie narkoza u starszego psa? Młody może przeżyje narkozę co rok, ale stary cóż... Trzeba zapobiegać! Zapobieganiem nie są kosteczki i sztuczne gryzaki, one nic albo mało co dają. Serio. Ja mam psy które mają takie kłopoty. Jedyne co w przypadku yorka z kłopotem z dziąsłami bym zalecała to niestety albo stety obgryzanie kości surowej np. cielęcej. Bo automatycznie te dziąsła się trochę wzmocnią a osad rzeczywiście rozpuści (mięso ma enzymy które rozpuszczają kamień nazębny u psów).
-
Problemem w przypadku psów mających skłonności do kamienia nazębnego jest... sucha karma... Niestety, ale wapń który zawarty jest w suchym jedzeniu rozpuszcza się i osadza na zębach psiaka. Zwłaszcza royal, który węglowodanów ma więcej niż czegokolwiek ;) Ale. Ja osobiście karmię psy dietą BARF. Dwie suki chihuahua z olbrzymimi skłonnościami do kamienia. Zęby mają dziś czyściutkie, nie ma nawet osadu. Nie musisz rzecz jasna przechodzić na barf, ale osobiście uważam, że podanie raz na jakiś czas mięsnej kości do pogryzienia (może to być duża kość, on nie ma jej zjeść tylko pogryźć) rozwiąże problem. Wzmocni też dziąsła. Tylko kość ma być SUROWA. Jeśli pies jest taki wrażliwy to dodatkowo podawąłabym mu probiotyk w tabletkach - Rumen-Tabs. Dzięki temu nie będzie miał problemów po obgryzieniu surowej kości i poprawi się jest trawienie.
-
Pseudohodowla zarejestrowana w SWKiPR z kawałkiem przdyomka "FCI"
Aysel replied to julkajulcia's topic in Owczarek kaukaski
Niejedno takie ogłoszenie widziałam.. Ludzie się nacinają, kupują psa rodowodowego (teoretycznie) i okazuje się, że niestety nie mogą odwiedzić żadnej wystawy z takim psiakiem. A myślą, że wzięli psa z hodowli FCI... Laik tego nie wie. Na to powinny być paragrafy... To pospolite oszustwo. Dlatego nie jestem za mnogością związków kynologicznych. Bo to tworzy ogromne problemy. ZKwP nie jest święty, ale jednak hodowca czy właściciel zarejestrowany w nim ma największą możliwość rozwoju i pokazywania psa. -
Te active dog są na prawdę mega... Nie wiem czy nie kupię sobie jakiejś obróżki na próbę. Bardzo ciekawe te akcesoria. Ale czy wytrzymałe?
-
Dzięki Talagia za odpowiedź ;) też tak myślałam, że ta akredytacja jest w Warszawie czy Olsztynie, tak przynajmniej czytałam.
-
Hmm ja mam małe psy więc chyba wątpliwe, żeby dla nich były za słabe, bo ale okaże się :P
-
Proszę bardzo ;)
-
[quote name='Culineo']masz może link ? ;)[/QUOTE] Oczywiście. Tu są wszystkie z tej serii, od tego sprzedawcy: [URL]http://allegro.pl/listing.php/search?category=1528&sg=0&string=kalait[/URL] edit: O 6,70 zł za sztukę. Czemu byłam przekonana że bliżej 6 zł to nie wiem, no ale cena tak czy siak niższa niż kupić z grawerem w kakadu ;)
-
Muszę się pochwalić, właśnie przyszły :D Są piękne, śliczne, mega :) <3 I są też inne wzory. (kupione na allegro). [img]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/376648_519943868022975_2137436096_n.jpg[/img] [img]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/560984_519944964689532_1451441416_n.jpg[/img] [img]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/315025_519945021356193_540562347_n.jpg[/img] Króliczek na psie: [img]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/408253_519945038022858_1704859845_n.jpg[/img] Żabka na psie: [img]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/545921_519945131356182_1732164064_n.jpg[/img] Nie wiem czy to ten dział ale pierwszy raz znalazłam tak oryginalne adresówki, i niedrogie (ok. 6 zł/sztuka z grawerem)
-
Dzięki za odpowiedź ;)
-
szukam dobrej hodowli CHIHUAHUA z pomorskiego
Aysel replied to elcia2001's topic in Kennels - puppies
Superwystawowy pies niestety kosztuje często więcej niż 2,5 tysiąca. Poza tym dlaczego akurat woj. pomorskie? Poszukaj po calej Polsce a nawet i za granicą, jeśli chcesz psa WYSTAWOWEGO. Z Twoich regionów to kojarzę z Wyspy Uznam. Trochę dalej masz do As Sadake, jest jeszcze Koński Raj, jak dobrze kojarzę to gdzieś na zachodzie Polski. Chihuahua nie może być w dolnej granicy wagowej! Nigdy, przenigdy nie kupuj psa bo jest mini. Nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo ryzykowne jest kupno takiego psa. Takie małe suczki na wystawach nie mają poza tym szans, pieski mini idą na kolanka. A pies 2 kg to też mały pies ale bez tylu schorzeń ile ma taki ważący 1-1,5 kg. Dla Ciebie teraz może być to kosmos i tego nie rozumiesz. Ale nawet nie wyobrażasz sobie ile możesz ryzykować kupując tak małego psa. Tu nie chodzi o wystawy tylko o jego zdrowie. Tak małe chi mają 5 razy częściej praktycznie w ogóle niezarośnięte ciemiączka. Nie wyobrażasz sobie jak takie ogromne ciemiączko jest groźne, pomijam już fakt, że pies zostanie zdyskwalifikowany za to na wystawie (jeśli jak mówię ciemiączko jest ogromne). Pomyśl i poszukaj. Nie patrz gdzie pieski są najmniejsze tylko gdzie najładniejsze, najbardziej w typie (a więc nie długie kufy, płaskie głowy i jeleniowata sylwetka tylko pies umięśniony, zwarty, proporcjonalny a głowa piękna, jabłkowata, kufa krótka (długość nie przekracza 1/3 długości głowy)) i najzdrowsze (przede wszystkim!). I jeśli chcesz psa naprawdę wystawowego to szykuj raczej większe pieniążki, ponieważ psiaki z super rodowodem i predyspozycjami kosztują czesto grubo ponad 3000 zł. -
Tak, tylko niezbyt przyjemne to doznanie dla samego psa :) Najlepsze są jednak kości surowe. Pies nawet niekoniecznie musi je zjeść, moja koleżanka kupuje ogromne gnaty cielęce dla chi. Chodzi o samo obgryzanie tej kości - enzymy w mięsie działają genialnie na ząbki. Ja mam psy ze sporą skłonnością do kamienia, na barfie nie ma go wcale.