Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. Ale o czym my w ogóle mówimy? Nie musisz mi mówić jakie są pinczery. Miałam dwa dobermany, troszeczkę wiem jakie mają charaktery i jestem w stanie porównać obydwie rasy. Mój dog codziennie przerabia ten sam dystans co Twój doberman uwierz ;) Moja suczka żyje dzięki bezzbożówce, bo na zbożówce zarzygałaby się (brzydko mówiąc) na śmierć. Przerobiłaś jedną czy dwie zbożówki, nie liznęłaś barfu ale jak rozumiem masz prawo radzić innym by ich nie kupowali, choć być może w ich przypadku okaża sie dobre?. Najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest to, że ja nie mam nic przeciwko karmom zawierającym zboże. Ale pies nie nabierze masy mięśniowej jedząc karmę opartą na kukurydzy i ryżu. Nabierze jedynie tłuszczu. Za kilka lat pogadamy jak będzie się miała wątroba i żołądek Twojego psa na takiej diecie, że o trzustce nie wspomnę (trzymam kciuki, żeby ok, nie chcę źle dla nikogo ale warto się zastanowić). Bo niestety to, że pies przytył i 'jest dobrze' nie znaczy, że karma mu służy. Psy mojej prababki od zawsze jadły pomyje i ziemniaki przeznaczone dla świń i żyły. Były nawet grube i miały błyszczącą sierść ;) Więc nie przesadzajmy, bo psom służy wszystko do pewnego momentu i jeśli mamy możliwość wyboru to bądźmy świadomi i wybierajmy to co zdrowe na przyszłość także.
  2. Ale dlaczego? Ja wszystkie moje psy karmię bezzbożowymi i nie narzekają na brak masy, również tłuszczowej. O co Ci chodzi z tą akcją anty-bezzbożówki?:D To są bardzo dobre karmy tylko trzeba je umiejętnie dobrać. Zdziwiłabyś się jaką dog jest aktywną rasą. To bez wątpienia psy ze śrubą w tyłku. Niepochwalane przez Ciebie bezzbożówki w głównej mierze zawierają na tyle wystarczająco tłuszczu i białka, by zbudować i masę tłuszczową i mięśniową ;)
  3. No tak tylko z drugiej strony nie widzę sensu dawania karmy która ma 30% tłuszczu (royal). Bo dużo tłuszczu to bardzo niezdrowo dla wątroby. Używałam tej samej karmy o której mówisz na dogu i efekty były opłakane. Później był na acanie agility i wyglądał świetnie. A sylwetka też nie powinna być w tej rasie 'żylasta'. Jak się wyrobi mięśnie to spokojnie zakryje mu 'kręgi'.
  4. [quote name='a_niusia'] uwazam tez, ze wiszenie szczeniaka przy cycku przez 3 miesiace to jest skandal. [/QUOTE] Tak? Uważasz, że lepsze jest oddanie nierozwiniętego psychicznie szczeniaka w wieku 2 miesięcy? Bo małe rasy potrzebują być dłużej z matką. To jesteś w stanie pojąć? Oczywiście dla zysku trzymałam szczeniaka do 5tego miesiąca życia prawda? ;) Nic tylko zysk i zysk :) Mówię jak sądzę. Nie uważam, żeby pokrycie pięknej i zdrowej suki rozsądną ilość razy było niewybaczalnym grzechem i wyrazem jedynie chęci zarobku. Może hodowca chce wypuścić na świat jak najwięcej świetnych szczeniąt które będą dla nowych właścicieli psami idealnymi? Nie pomyślałaś o tym?... Nie z chęci zysku, ale dla dobra rasy, zwyczajnie...
  5. Nie wiem jakie widzisz finansowe argumenty ;) Suka chi rodzi raz na rok 2-3 szczeniaki. Krycie to zazwyczaj 1000 euro, odchowanie, papiery i inne bibeloty zapewne drugie tyle. Dolicz wystawy. W wiekszości przypadków to się nie zwraca, więc nie mówmy tu o zarobkach bo są żadne ;) Nie krycie co cieczkę jest dla mnie wytłumaczalne - suka musi się zregenerować, więc jeśli kryje się co rok to jest te 6 miesięcy na regenerację. Suka zdąży w tym czasie naprawdę solidnie odpocząć. Ona nie musi odchowywać szczeniąt do dorosłości jak ludzie swoje dzieci. To nie tak działa. Zresztą rasy użytkowe, żyjące na podwórku mają cieczkę raz do roku właśnie dlatego, żeby suka nie przemęczała się szczeniakami co cieczkę (takie fizjologiczne rozwiązanie). I czytaj uważnie, nikt mądry nie zrobi 5 kryć po sobie w odstępie roku jedno od drugiego. Wyraźnie napisałam, że robi się w takich przypadkach przerwę 1,5 roku albo 2 lata. I nie widzę nic złego w tym, żeby suczka miała szczeniaki więcej niż 3 razy jeśli rzeczywiście jest warta tego, bo daje wspaniałe i zdrowe potomstwo. Wyznaję zasadę, że nie należy marnować naprawdę dobrych psów o świetnym charakterze i krzepkim zdrowiu w imię idei 'góra 3 krycia i sterylka'. Bo różnie bywa. Ja bym nie wysterylizowala po 3 miotach suki której potomstwo to same okazy zdrowia i psy genialne pod względem charakteru i eksterieru. Nie dlatego, że chciałabym 'zarobić' jak to nazwałaś (bo zwyczajnie przy miocie 1-2 szczeniakowym ledwo krycie się zwraca), a dlatego, że polepszyłabym dzięki temu populację rasy o nowe, zdrowe osobniki. Przestańmy uczłowieczać zwierzęta. Odchów szczeniąt to jest fizjologia, czemu nadajemy temu jakiś drugi sens wmawiając sobie i innym, że suka 'wcale nie chce takiego życia'. Siedzimy w niej, myślimy tak jak ona, że to wiemy? Suce jest wszystko jedno o ile nie jest nadmiernie 'eksploatowana'. Dla normalnej suki odchów szczeniąt to może nie najlepszy czas w życiu, ale zwyczajne fizjologiczne zjawisko, przez które nie będzie się czuć w żaden sposób gorsza czy zaniedbywana.
  6. Proszę: [URL]http://www.veislynas.lt/index.php?dog=134&kalba=EN[/URL] Widziałam tą sukę wielokrotnie na żywo, jest szczęśliwsza i w lepszej kondycji psychicznej i fizycznej od mojej niewystawowej suczki chihuahua która nigdy nie rodziła. U psa rozmnażanie się jest instynktem. To nie tak jak u ludzi, że po urodzeniu 5ciorga dzieci kobieta może czuć się zmęczona ich wychowaniem i dochodzeniem do siebie po porodach. U psa to zupełnie inaczej działa. Suka rodzi, odchowuje szczeniaki (2-3 msce) a potem przez ok. 2-3 miesiące dochodzi do siebie. Nie jest to dla niej wykańczające psychicznie i nie czuje się ona w żaden sposób pozbawiona innego życia niż 'rodzenie szczeniąt', bo zwyczajnie nie jest człowiekiem tylko zwierzęciem ;) I u normalnej suczki, która nie przejawia agresji wobec szczeniąt, jest dobrą matką odchowywanie szczeniąt nie jest najgorszym okresem w jej życiu, uwierz ;) Są suki które nie nadają się do rodzenia szczeniąt, a są takie które są idealnymi matkami. I pytam dlaczego tych drugich nie pokryć i 4 raz skoro im to tak na prawdę nie przeszkadza, nie są wyeksploatowane ani nic z tych rzeczy? I w końcu nikt o zdrowych zmysłach nie kryje co rok, robi raz na jakiś czas dłuższą przerwę i kryje co 1,5 roku/2 lata. Nie zauważyłam, żeby moja suka była nieszczęśliwa w czasie wychowania szczeniąt ;) Tak naprawdę nic się w jej życiu nie zmieniło oprócz tego, że przez 3 miesiące mały brzdąc ssał jej cyca. Nadal podróżowała (bo musi podróżować 50 km raz na tydzień), nadal wychodziła na dłuższe spacery (unikałam jedynie spotkań z innymi, obcymi psami), nadal ją szkoliłam. No ale ja nie jestem typem człowieka który zamyka sukę odchowującą w czterech ścianach i odkaża wszystko co z zewnątrz.
  7. Nie wierzę w progesteron :) Dwukrotnie badałam, dwukrotnie dwa/jeden szczeniak. Ostatnio robiłam progesteron w laboratorium ludzkim, bo myślałam, że sucz ma 'cichą cieczkę' i wyszedł wynik 1.9 (więc szykowałam się na krycie za ok. 4dni), w dzień wyjazdu zbadałam i zawracałam pod litewską granicą, bo wynik progesteronu okazał się być 0,9! Niemożliwe, że spadł, możliwe, że laboratorium się pomyliło. Pokryłam ją.... miesiąc później. Progesteron był badany, idealnie w owulacje była pierwszy raz kryta. Efekt? Dwa pęcherze płodowe, jeden obumarł, urodził się jeden szczeniak. Dlatego właśnie nie będę więcej badać progesteronu a jedynie obserwować sukę :)
  8. Oczywiście, że powinny. Ale nie porównujmy 12 miesięcznej suki doga niemieckiego do 12 miesięcznej suki chihuahua, bo różnica w dojrzałości emocjonalnej jest nieporównywalna ;) 12-14 miesięczna suka chihuahua może z powodzeniem odchować szczeniaczki i być świetną matką. Przykłady takich suczek można naprawdę wymieniać bardzo długo :) Jeśli chodzi o ilość miotów to wszystko zależy od suki. Ja mam sukę która przypłaciła dużymi niedoborami ostatni miot, dlatego pokryję ją za rok ostatni raz i na tym koniec. Ale jej matka miała w życiu jakieś 5 miotów. Aktualnie jest 8 letnią suczką, z ząbkami jak 2 letnia, sierścią piękną, długą i błyszczącą, cyce ma w super stanie a zachowuje się jak szczeniak :) Hodowczyni zastanawiała sie nawet czy nie pokryć jej ostatni raz własnie w wieku 8 lat, gdyż jest w super kondycji no i daje bardzo dobre szczenięta. Także co do liczby miotów też bym nie była taka ortodoksyjna, bo wiele zależy od suczki! Trzeba być w stanie jasno określić swojego psa i jego możliwości. Jeśli np. po dwóch miotach suka jest w średniej kondycji to nie ma sensu jej męczyć dłużej. Ale jak suczka rodzi 3 raz i wygląda jakby miała jeden miot, super zajmuje się szczeniakami a w dodatku jest super przedstawicielem rasy to dlaczego nie pokryć jej i 4 raz? Ja myślę, że trzeba myśleć jednocześnie i o psie i o tym co ten pies może jeszcze dobrego wnieść do rasy. Jeśli kolejny miot nie będzie obciążeniem dla suczki (wybitnej przedstawicielki rasy jednocześnie) to dlaczego nie kryć? :)
  9. [quote name='Amber']Warto też czasami czytać składy, karma RC ma, aż 30% tłuszczu, Acana Sport tylko 24%. Jeżeli chce się podtuczyć psa, to lepiej wybrać coś solidnego. Jesli chce się podtuczyć psa 'w masę mięśniową' a nie tłuszcz to patrzy się przede wszystkim na zawartość białka zwierzęcego (biologia się kłania ;)) a w drugiej kolejności na zawartość tłuszczu. Mięśnie nie powstaną w magiczny sposób z tłuszczu. Za to z białka zwierzęcego, przy odpowiedniej aktywności psa powstaną w try miga. Takim sposobem mój dog na Royalu High Energy był chodzącym szkieletem a na Acanie Agility wygląda w sam raz. Mimo, że tłuszczu Acana ma mniej. Lastnh - jeśli chcesz, żeby Twój pies nabrał masy mięśniowej, a karma którą w tej chwili używasz wcale mu w tym nie pomaga, to zmień ją na energetyczną, ale taką w której źródłem białka są zwierzęta a nie roślinki ;) Przy takiej aktywności fizycznej jaką Twój pies wykazuje nabierze masy mięśniowej bardzo szybko i na pewno nie będzie za gruby. Nie dodawaj żadnych suplementów gdyż każda karma (prócz tych marketowych oczywiście) ma odpowiednią ilość witamin i minerałów i nie ma najmniejszego sensu nic dodawać, bo hiperwitaminoza jest równie groźna co brak witamin ;) Jeśli karma Diamond nie pasuje to zmieniaj na inną :) Moja drobna sugestia jest jednak taka, żebyś wybrał/wybrała karmę bogatą w mięso bo to dzięki białku pies nabierze odpowiedniej masy mieśniowej, nie tłuszczowej :) Zresztą jest jeszcze młody, zmężnieje ;)
  10. [quote name='Sasni']Z krowami ma o tyle doczynienia, że je cielęcine czesto. [/QUOTE] Nie jestem wetem, ale wiem, że jak np. ludzie mają uczulenie na białko w mleku krowim to mają podobną reakcję alergiczną na mięso cielęce. Może to pomoże? Nie wydaje się nikomu, że bakteria mogła być w mięsie cielęcym (wejść do organizmu cielaka wraz z mlekiem) i zjedzona przez psa wywołać u niego (przy obniżonej odporności) chorobę? Może wystarczy odstawić wołowinę/cielęcinę i zaleczyć guzy (terapia antybiotykowa)? Ale ja jak mówię tak sobie gdybam.
  11. Niekoniecznie. Rasy wielkogłowe mogą być kryte po skończeniu 12 mscy. Tylko tą granicę trzeba dostosować do psa. Ja pokryłam sukę jak miała 13 miesięcy, bo była fizycznie i psychicznie dojrzała, ale suka mojej koleżanki dojrzała 'emocjonalnie' dopiero w wieku 2 lat. Im suka młodsza tym łatwiej rodzi. Krycie suki 4-5 letniej pierwszy raz jest wg mnie niezbyt korzystne. Najlepszy wiek na pierwsze krycie to 2-3 lata. Suczka jest wtedy w sile wieku, powinna łatwo znieść poród i wychowanie młodych. Aczkolwiek wszystko zależy od osobnika. Na prawdę nie da się włożyć wszystkich psów do jednego worka.
  12. [quote name='PaulinaBemol']a ja uważam że nie da się jamnika wychować[/QUOTE] Każdego psa da się wychować, tylko trzeba dopasować metodę do psa. Nie psa do metody :)
  13. Ale żeście wybrały termin :( Będę w Opolu na wystawie... Mam nadzieję zakończyć drugi championat, także trzymajcie za nas kciuki ;) My jesteśmy wolne głównie w tygodniu bo w weekend jadę na wioskę... Albo niedziela po południe późne. Ja to zawsze się wyrobię :D No nic, najwyżej spotkamy się dopiero na wystawie w Białym ;)
  14. Na kurczaka? Też mam ten problem ;)
  15. Też miałam psy na barfie, bardzo sobie tą dietę chwalę :) Wbrew pozorom nie jest czasochłonna i wymagająca. Trzeba tylko wiedzieć kilka podstawowych rzeczy. Niestety Eni miała moment w czasie laktacji, że nie chciała jeść, narobiła sobie wtedy niedoborów, co niestety pogłębiał szczeniaczek, który zajadał mleczko do 3ciego miesiąca życia ;)
  16. Te szelki też wchodzą pod łopatki ;) Dorosłemu psu to nie zaszkodzi, ale szczeniaczkowi wystarczy w zupełności ;)
  17. Zdjęcie z google: [img]http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRHtK00OP6-yGEsako_MRAywZbosvAY65mF0yAiR24JDKJ8bUC1vsVDKQvK[/img] Widzisz jak są nałożone szelki na tym zdjęciu (norweskie)? Zachodzą 'pod' łopatki? Zachodzą, bo każde szelki w większym lub mniejszym stopniu to robią. Szczeniakowi wystarczy ;) Ja mam odwrotne obserwacje jeśli chodzi o szelki. Ciągnął na obroży, ciągnął na szelkach jeszcze bardziej :) Waży 75 kg ;) Małe psy to w ogóle inna bajka.
  18. No tak, pies dorosły jak najbardziej może chodzić w szelkach, ja nie widzę przeciwwskazań. Sama mam szelki dla chi i używam ich zimą, nakładam na kurtki (jeśli jest mocno zimno to muszą je nosić), bo obroża jest niewygodna w tym przypadku. Ale szczeniakowi nigdy nie założę, bo widziałam skutki :) Ja może powiem teraz coś kontrowersyjnego, ale nie uważam, żeby szelki były pomocne w oduczaniu ciągnięcia. Wręcz ułatwiają to psu, bo może rozłożyć siłę na całe ciało. W efekcie ciagnie nas dwa razy mocniej.
  19. Ale Ladys, naprawdę nieważne jak skonstruowane są szelki. Ja kupiłam szelki które wcale nie miały się 'wrzynać', mimo to robiły to. Nie ma takich szelek, zeby po lekkim szarpnięciu (co u szczeniaka zawsze będzie normą, nie ma tak idealnych szczeniaków, żeby nie ciągnęły, nawet u mojego szczeniaka chi to się zdarzało) nie wchodziły 'pod' łopatki. U dorosłego psa kościec jest już stały, nie zmieni się, nie 'wygnie'. U szczeniaków łopatki są niesamowicie podatne na odstawanie, dużo nie potrzeba, żeby je 'zepsuć'. Żaden hodowca nigdy nie poleci szelek do nakładania szczeniakowi, bo momentalnie pies stawia łapy jak kaczka.
  20. Trochę się pozmieniało :) Skarbek już nowym domku: [url=http://fotoo.pl/show.php/188452_aslanek.jpg.html][img]http://fotoo.pl//out.php/t188452_aslanek.jpg[/img][/url] Eni została CHAMPIONKĄ LITWY :)
  21. Ja wtrącę się nt. szelek. NIGDY, przenigdy nie zakładajcie szczeniakom szelek. W niespełna miesiąc po noszeniu szelek mój dog miał odstające łopatki ( i były to 'easy dog' które ponoć nie powodują tego). To nie jest tylko nieestetyczne, ale też sprawia, ze pies zupełnie inaczej stawia łapy, brzydko się porusza. Nieważne czy to duża czy mała rasa, dopóki pies nie zakończy wzrostu nigdy przenigdy nie zakładajcie psu szelek. Z tymi schorzeniami tchawicy to troszeczkę nadużycie, bo prawidłowo dobrana obroża znajduje się w miejscu gdzie nacisk na tchawicę nie jest jakiś niebezpiecznym, poza tym prawidłowo szeroka sprawia, że nacisk jest rozłożony równomiernie. Sami spróbujcie przycisnąć do tchawicy palca i całą dłoń. Nacisk będzie naprawdę minimalny w II przypadku. I dokładnie wiem co mówię, mam małą rasę, jedna z moich suk ma problemy z tchawicą od urodzenia, mimo to na obroży jest ok na szelkach nie jest w żaden sposób lepiej czy gorzej. Szelek jednak nie stosuję bo mam psy wystawowe i nie mogę pozwolić, by miały odstające łopatki i biegały jak kaczki ;)
  22. Moje chi żyją z dogiem niemieckim haha ;D Więc się idealnie nadają i do berneńczyków :D
  23. Czy ja wiem... Mięsa ma więcej i jest to składnik główny (pierwszy): "kurczak (41%)". Fakt, ze ten kurczak to w głównej mierze łapki, pióra i tłuste części, ale jednak białka zwierzęcego jest wiecej. Psy na barfie tak na prawdę jedzą łapki, odpady poubojowe i jest to wręcz traktowane jako frykas, ale w karmie - nie wiadomo co tam jest tak na 100%.
  24. Nie wiem w którym miejscu ten skład jest lepszy :D Naprawdę. I tu i tu głównym źródłem białka jest kukurydza i ryż które są gó&^%nym źródłem tak naprawdę. Nadal karma bardziej podobna składem do jedzenia dla gryzoni.
  25. Jak już przytaczamy przykłady jamników... (choć to w sumie był pies kupiony na bazarze baaardzo dawno temu). [URL=http://fotoo.pl/show.php/206438_hpim1399.jpg.html][IMG]http://fotoo.pl//out.php/t206438_hpim1399.jpg[/IMG][/URL] Przeżyła prawie 15 lat. Jadła tylko resztki ze stołu. Zmarła na raka sutka bo 'mądry' Pan weterynarz zamiast zastrzyku na wściekliznę... podawał jej permanentnie zastrzyk anty. Więc nie mówmy proszę o tym, że pies je karmę opartą na zbożu i przeżywa 20 lat. Psy mojej babci na wsi żyły po 20 lat jedząc jedynie ziemniaki gotowane w parniku dla świń, ewentualnie jakieś pomyje. Pies przeżyje, pytanie tylko jaki jest komfort tego życia. Ode mnie tyle. Balbina to dla mnie nie jest odpowiednia osoba do dyskusji, ona zmienia zdanie jak jej wygodnie ;) Karmiła barfem jakby za karę, później przeszła na royala, teraz daje hillsa. Takie mixy rozstroiłyby żołądek najbardziej odpornego psa. Dobranoc ;)
×
×
  • Create New...