Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. Ja mogę ale w tygodniu jakoś :)
  2. Ale jak ktoś ma kundelka bez papierów to nie zarekwiruje? Pies rasowy to nieruchomość czy co? To jest paranoja! Tym bardziej, że do psa było przywiązane dziecko. Szok.
  3. [quote name='catty']Świetnie psiulowi wchodzi TOTW z rybką :) Smakuje mu bardzo, ale chyba każda karma go zadowoli - oby zjeść :) Po tym worku otworzymy ptactwo :) Tylko nadal zastraszająca liczba kup na spacerach...[/QUOTE] Na początku tak moze być. Przynajmniej po swoich psach to widzę. Przez pierwsze 2 tygodnie kup rzeczywiście było sporo. Teraz już jest normalnie. Także czekaj i obserwuj ;)
  4. Moje też jedzą mało ;) Ale kupiłam sobie pojemnik, wsypuję do niego suche i tam ono może stać bardzo długo o ile jest szczelnie zamknięty :)
  5. O, to dziwne ;) "U nas" naprawdę rzadko były na barfie 1-2 na dzień. Na suchym megaczęsto. catty, nic się nie stanie ;) Jeśli pies toleruje acanę to karm nią :) Aczkolwiek ja ostatnio zamawiałam w Krakvecie i elegancko wszystko przyszło ;)
  6. Jak nie jest rzadka to na początku może tak być. Moje też tak miały. Na suchym generalnie kup jest więcej w ciągu dnia. U moich na samym początku też było sporo. Teraz góra 3 razy dziennie. Na barfie dla porównania 1-2.
  7. Psom daje się większą dawkę. Moja mama też się zdziwiła (lekarz) jak wet powiedziała, żeby podawać kreon w takiej samej dawce jak Ty. Także spokojnie ;) Tak ma być. Tylko jak jest ten 10000 to ja podawałam połowę kapsułki.
  8. I dobrze, że Cie nie dotyka. Mnie dotyka nazwanie żywności którą spożywam poćwiartowanym, zmielonym trupem. No jakoś nie rozumiem dlaczego wegetarian zaczepić nie można i słowem o mięsie wspomnieć przy nich a po ludziach którzy jedzą mięso można 'jechać' ile wlezie ;) Wyznaję zasadę, że jak człowiek jest tolerancyjny, to jest też traktowany w sposób tolerancyjny przez innych.
  9. [quote name='Soko']Gdzie tak ktokolwiek napisał? Proszę o cytat. Od 20 stron ludzie to piszą ;) Zabił mnie tekst Nie czepiam się personalnie nikogo. Zwracam uwagę na bardzo ważną rzecz - jeśli wegetarianie chcą być traktowani z szacunkiem i tolerancją do swoich przekonań, niech z równą tolerancją traktują ludzi którzy zdecydowali się pozostać przy diecie miesnej. Ubita masa z trupa no cóż... A co by było jakbym ja powiedziała, że wegetariańskie jedzenie to 'kaczy żer' albo 'kompost' lub użyła jakiegoś innego stwierdzającego dobitniej bezsensowność jedzenia warzyw i owoców jedynie słowa? To bardzo ważna zasada - nie rób drugiemu co Tobie niemiłe ;)
  10. [quote name='bric-a-brac']Możesz podać źródło tej informacji? Zawsze mnie to właśnie ciekawiło jak KK wyjaśnia tę kwestię "nie zabijaj", jaka jest oficjalna interpretacja.[/QUOTE] Nie jestem katoliczką, wiec nie wiem. Jestem prawosławna. Interpretacja jest taka jak x set lat temu gdy 'pojawil się' dekalog. U nas jest wskazanie, że jesli już zabija się zwierzę, to trzeba to robić humanitarnie. I generalnie złe traktowanie 'braci mniejszych' jest uważane za grzech. Ale takich dogmatycznych zasad nie ma. Podobnie jak w przypadku antykoncepcji, in vitro itp. Kościół Prawosławny nie zajmuje stanowiska. Nie wiem jak w KK, ale obiło mi się o uszy, że podstawą jest coś z księgi rodzaju 'Czyń sobie ziemię poddaną' w kwestii zabijania zwierząt. Ale jak mówię nie będę się wypowiadać na temat KK, bo aż tak dogłębnej wiedzy na jego temat nie posiadam :) Zresztą stosunek KP do postu jest też inny. U nas jakieś 80% dni w ciągu roku to dni postne. Siłą rzeczy tego mięsa je się mało. Nie dążę do niczego głębszego. Dążę po prostu do tego, że każdy ma prawo jeść co chce. I nie uważam, żeby np. pasztet z mięsa zwierzęcia które godnie żyło i zostalo godnie uśmiercone nazwać trupem czy padliną. Każdy organizm jest inny. Ja po 40 dniach postu mam anemię i fatalne samopoczucie, mimo, że jadłospis niesamowicie zróżnicowany i mimo tego, że u nas post zakazuje również spożywanie nabiału nie jestem w stanie z niego zrezygnować bo zwyczajnie nie mogę normalnie funkcjonować (nie jem serów podpuszczkowych). Dlatego nie lubię stwierdzeń, że każdy może żyć bez mięsa i, że ten kto je je jest mordercą. Dla mnie mordercą jest ten, kto nie szanuje zwierzęcia i nie zapewnia mu humanitarnej śmierci. Jeśli zwierzę żyje godnie i godnie umiera to ja nie widzę powodu by kruszyć kopie.
  11. [quote name='cienkun'] To jak jesteś osobą wierzącą to dla czego tolerujesz nieprzestrzeganie przykazania "nie zabijaj" ? ;) :P[/QUOTE] Ponieważ przykazanie to dotyczy zabijania ludzi. Dekalog znany był już w starym testamencie i przestrzegany jest również przez Żydów. W starotestamentowych czasach dokonywano krwawej ofiary, mimo tego, że znano juz przykazanie 'nie zabijaj'. Teraz jaśniej?
  12. [quote name='omry'] To, że pasztet warzywny od pasztetu z zabitego zwierzęcia brzmi smaczniej to jest fakt, a dlaczego poczułaś się urażona to nie rozumiem :)[/QUOTE] Ponieważ nie rozumiem ludzi którzy na siłę próbują wyperswadować innym, ze postępują źle nie będąc wegetarianami/weganami. Tak ja ten pasztet z trupa zrozumiałam. Mi pasztet z trupa pasuje. Na pewno bardziej niż z pełnej GMO soi ;) Mam wątpliwą przyjemność znać taką osobę, która gdy jem zwykłego batonika potrafi zacząć gadać o krwi zwierząt która się tam znajduje (tak, napewno tam jest krew jakiegos cielaka, a ja okrutna to pożeram). Błagam. Każdy ma prawo jeść co chce. Takie jest moje zdanie na temat wegetarianizmu. Bardzo nie lubię ludzi którzy mają do tego bardzo restrekcyjne podejście.
  13. [quote name='Fauka']Mimo wszystko jakoś smakowiciej brzmi niż ubita masa z trupa.[/QUOTE] O przepraszam, poczułam się urażona tym, szczerze powiedziawszy. To mój wybór co jem i co mi smakuje. Mam do tego takie same prawo jak wegetarianie czy weganie. Mi masa z trupa ustrzelonego przez myśliwego czy zabitego kuraka biegającego jeszcze niedawno po ogródku babci smakuje. I mam do tego pełne prawo. Próbowałam być wegetarianką, zresztą jestem wierząca, poszczę bardzo często co wiąże się z przejściem na 'dietę wegetariańską' na okres +/- 40 dni i to dość często. I zwyczajnie fatalnie się wtedy czuję. Nie tyle brakuje mi smaku mięsa, bo są inne rzeczy smaczne. Brakuje mi zwyczajnie energii, mam rewolucje żołądkowe i czuję się wiecznie nienajedzona choć jem naprawdę często i dużo. Ot co. Niektórzy ludzie najwyraźniej muszą jeść trupa... Dla mnie zdecydowanie ważniejsze od samego faktu jedzenia mięsa jest to, skąd to mięso pochodzi i czy humanitarnie zabito zwierzę. Dlatego staram się nie kupować mięsa w sklepie.
  14. U mnie też było robione tylko badanie kału. Ale może dlatego miałam ten Kreon włączony, że u Desi te biegunki były notoryczne, co tydzień byłam u weta? Po tym Bricie to mogło być też po ryżu, moja Desi i po ryżu nieźle daje z rury, mimo, że to ponoć takie hipoalergiczne. Ja bym narazie się trzymała zaleceń wet, u mnie była sytuacja podobna, po kuracji kreonem było ok.:) Ja bym 'pokarmiła' tym kreonem tyle ile trzeba i została przy bezzbożówkach. :) Ale ja nie jestem wetem, ja tak tylko mówię z tej mojej skromnej wiedzy biologiczno-chemiczno-medycznej i w sumie to i własnych doświadczeń, bo kiedyś uszkodziłam sobie poważnie przewód pokarmowy, więc trochę się nałykałam i kreonów i innego badziewia ;)
  15. Ja bym nie odstawiała Kreonu zanim nie zaleci tego wet (a wet zalecił podawanie kreonu przez 10 dni - tak?). Wet do której poszła Catty znam od wielu lat i leczyła również moją sucz (trzustkowca), skoro mówi, żeby podawac kreon (zamiast mozna podawać lipancreę to to samo) to ja bym podawała przez ten określony czas, odstawiła po jego upływie i karmiła psiaka bezzbożówką. Jak będzie dobrze, to dobrze. Jak znowu się zacznie jazda - szukać dalej. Bo skoro stwierdzony został brak amylazy to znaczy, że rzeczywiście jest jej brak i w tym wypadku zupełnie nie rozumiem jak Kreon może zaszkodzić i być na wyrost? To nie jest steryd, to enzymy trawienne, które muszą zostać uaktywnione. Jeśli dobrze myślę, to nawet jeśli podamy nadmiar jakiegoś to nie zostanie on uaktywniony bez potrzeby, bo enzymy aktywowane są gdy w świetle przewodu pokarmowego znajduje się treść do strawienia, poza tym organizm jest na tyle inteligentny, że określa sam intensywność tego uaktywniania. Mogę się oczywiście mylić, mówię o tym, czego uczono mnie na zajęciach. Bo biegunka biegunką, ale brak amylazy brakiem amylazy. Ja przeszłabym się jeszcze raz po odstawieniu Kreonu i przejściu na karmę bezzbożową do wet żeby zrobić wyniki. Nie sądzę by wet się aż tak myliła, jak mówię. Akurat ten weterynarz robi dokładną analizę przed postawieniem diagnozy. W przypadku moich psów zawsze były to słuszne decyzje, no a jestem stałą klientką, niejeden problem miałam, miałam też problem z którym byłam u specjalistów z reszty Polski, a słuszną diagnozę okazała się postawić jedynie ta wet ;) Moja Desi ma identyczny problem jak go tu opisujesz. Nie może jeść zbóż pod żadną postacią, jest trzustkowcem. I niestety, kuracja kreonem po biegunkach była konieczna, nawet po to, by móc obiektywnie wybierać karmę. Bo bez równowagi enzymów to można sobie strzelać we wszystkie mozliwe karmy a i tak żadna nie okaże się być dobra. Nie można tak sobie zaprzestać podawania leku, kurację trzeba przeprowadzić do końca. U ludzi też podaje się Kreon bodajże przez tydzień.
  16. pauli_lodz - w skład royala nie wierzę :) Dla mnie ta karma tak zeszła 'na psy', że nie uważam iż jest jakimkolwiek wyznacznikiem tego co jest dobre a co złe. Wystarczy spojrzeć co jest w royalu dla uczuleniowców... Skład PEŁEN alergenów. Błonnik i tak się nie trawi, czy u ludzi, czy u psów. Ale jest bardzo potrzebny, myślę, że również u trzustkowców, ponieważ wbrew pozorom nie odpowiada on tylko za samą perystaltykę, ale generalnie REGULUJE czynności układu wspomagajac między innymi florę bakteryjną (co przy takich biegunkach jest dość ważne). Zresztą co się daje w diecie lekkostrawnej dzieciom zaraz po jakiejś grypie żołądkowej? Właśnie starte jabłko, nie żaden kefir czy jogurt ;)
  17. Włókno (w sensie błonnik) poprawia perystaltykę jelit. Zresztą pies wyraźnie ma nie tyle problem z jelitami (florą) co z enzymami trzustkowymi. Acana Provincial to dobry wybór ;) Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok ;)
  18. Nie, ja bym szybciej stawiała na to, że karma była felerna, bądź jakiś inny składnik tak na niego podziałał. Pies nie wymiotuje tak zwyczajnie dlatego, że mu nie smakuje ;)
  19. [quote name='understandme'] Tak wogóle to jest tu na dogomani dziewczyna, która ma Shih - Tzu i Mastifa Pirenejskiego. Róznica wielkości ogromna, a psiaki sie wspaniale dogadują. :)[/QUOTE] Ja mam doga niemieckiego i chihuahua i to nie jest duży problem o ile ten większy pies wcześniej mial do czynienia z maliznami. Zazwyczaj wiekszy pies traktuje mniejszego bardzo delikatnie :) No ale zależy od psów, trzeba uważać, to to napewno. Do autorki tematu - jeśli masz już jednego psa, jesteś niepełnoletnia i jakby nie było jesteś pod opieką rodziców to licz się z ich zdaniem, ponieważ niefajnie będzie jak później nie będziesz miała za co tego psiaka utrzymać.
  20. Może był jakiś felerny. I ja to bym nie podawała tego ryżu ;) Bo mimo że to niby nie takie zboże jak pszenica czy żyto to jednak uczula bardzo często. Ponadto brit jest karmą niskobiałkową. Jeśli przestawiłaś go z Orijena (megawysokobiałkowego) na Brita to takie rewolucje są możliwe nawet u zdrowego psa ;)
  21. [quote name='catty']TPrzy Orijenie, jedynie kupy zastraszającej wielkości, ale ogółem zero wymiotów. Wet po zobaczeniu wyników powiedziała: 'Tak jak myślałam - amylaza' Ja się całkowicie nie znam, biologia czy inne to dla mnie temat odległy, jednak powiedziała, że piesek nie trawi zbóż, a przy tym pewnie mączek i pulp. [/QUOTE] I wszystko jasne :) On nie ma uczulenia na pulpy czy węglowodany. On nie ma enzymów do ich strawienia. Źle zrozumiałaś wet. Napisałam Ci wyżej o co dokładnie chodzi. Pies nie wytwarza wystarczającej ilości enzymów trzustkowych, bądź czynników je uaktywniających (proenzymów) efekt jest podobny do alergii - biegunki, wymioty, ale to nie jest alergia tylko nietolerancja pokarmowa spowodowana niedoborem enzymów. Podawaj kreon. I jak pies nie rzygał po Orijenie to znaczy, że bezzbożowe będą dla niego ok. Jeśli miał za duże kupy to po prostu spróbuj czy Taste of The Wild czy jakiejś nawet innej bezzbożówki, jak TOTW także źle przyjmie.
  22. [quote name='filodendron']Cukrów nie trawi? W sensie węglowodanów? To i TOTW może nie pomóc, bo jak najbardziej zawiera węgle - z ziemniaków, owoców, warzyw. Nie mogę znaleźć analizy totwu z podaną zawartością węgli. Orijen ma ich max 16-18%[/QUOTE] Wszystkie karmy suche mają jakieś cukry. W ogóle nie wiem czy realne jest stricte UCZULENIE na wszystkie węglowodany. Jeśli tak to zostaje dieta jedynie mięsna i suplementowanie syntetycznymi witaminami. Bo nie ma takiej suchej karmy, żeby nie zawierała ani jednego warzywa czy owocu ;) Szybciej to nietolerancja do wyleczenia. Jak mówię miałam identyczną sytuację. Pies nie trawił ŻADNEGO pokarmu roślinnego. Zaczęłam karmić barfem i się skończyło - więc to na bank nie była alergia.
  23. [quote name='pauli_lodz']to w końcu enzymy i można podrażnić psu przełyk, bo mają działać w jelitach a nie w paszczy ;) :)[/QUOTE] Enzymy tam są w formie nieuaktywnionej, bo pokrytej syntetyczną powłoczką nierealną do strawienia przez sok żołądkowy, ale realną do uaktywnienia w dwunastnicy pod wpływem soku trzustkowego. Nie ma szans by uaktywniły się psu w paszczy :) Ślina psów ma zupełnie inne właściwości pod tym względem niż ślina człowieka, przede wszystkim ma odczyn obojętny, sok trzustkowy ma odczyn zasadowy. U człowieka już w jamie ustnej zaczyna się rozkład skrobii na dekstryny i dwucukry, u psów nie, bo w ślinie psa nie ma amylazy ślinowej która to powoduje. U ludzi też Kreon podaje się na czymś nierzadko, żeby te małe granulki się nigdzie nie zawieruszyły. To naprawdę nie wpływa na działanie enzymów. Wpływ mają jedynie alkohol i kawa czy zapijanie jakimiś sokami i generalnie czymś innym niż wodą w przypadku ludzi (podobnie jak np.tabletki anty). Tak pisze nawet na opakowaniu :)
  24. Wszystkie karmy dla alergików mają ryż (co dla mnie jest dziwne, bo ryż często uczula, ja mam taki egzemplarz u siebie w domu - MASAKRA :)). A coś się dzieje po tym RC? Pulpa buraczana czy ziemniaczana nie ma w sobie glutenu, naprawdę wątpliwe, że uczula. Zresztą jak i tego nie moze to nie ma karmy suchej dla Twojego psa, bo każda ma jakieś mączki czy pulpy ;), chyba, że barf i to silnie zmodyfikowany, bardziej w stronę mięsa i kości? Ale wet stwierdziła, że to alergia? Skoro dała kreon to bardziej sa to sprawy enzymatyczne. I myślę, że jak będziesz podawać ten kreon regularnie (ja dawałam normalnie w jakimś kawałku malutkim kiełbasy i było ok ;)) to okaże się, że to wcale nie taka typowa alergia, tylko pies po prostu ma w/w problemy z produkcją enzymów. Ja miałam to samo. Sucz rzygała po wszystkim co nie było mięsem. Łącznie z gotowaną marchewką, ryżem itp. Po barfie np. problem zupełnie znikł. Może spróbuj dorwać gdzies żołądki wołowe surowe i podawać? Bo szprycować tym kreonem przez całe życie to też bezsens. Zapytaj wet. Dla mnie to bardziej wygląda na zwyczajny niedobór enzymów jak u mojej suki, ale ja tych wyników nie widziałam, więc nie wiem. U mnie wystarczyło psa przestawić ... na barf. Teraz jestem z sucz jedynie na suchym i problem zaczyna się znowu. Taki typ psa po prostu. Nadwrażliwiec jelitowy :)
  25. We wszystkich karmach bezzbożowych które znam jest mączka ziemniaczana (ale może się mylę haha ;). Jeśli ma uczulenie na zboża i mączki zbożowe wszelakie to pewnie na gluten. A gluten nie występuje w ziemniakach :) Zresztą w RC który dała Ci wet jest ryż prawda? :) Więc jak ryż nie uczula to ziemniak tym bardziej. Ale próbuj.
×
×
  • Create New...