Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. Wiesz co to jest GMO? Niestety nie faszerowanie chemią. To się robi też w Polsce. Kukurydza u rolników, z dopłat unijnych, też jest gmo. Rodzime pszenżyto też jest gmo Jak potłuczona normalnie… Gdzie ja napisałam, że wegetarianie są źli? Mówię Ci tylko, że na świecie nie ma już dostępnej soi niezmodyfikowanej. A zmodyfikowana została także z myślą o wegetarianach i musisz to zaakceptować.
  2. Jest gmo. Ta która mamy w sklepach w PL jest GMO. I wcale nie musi to być napisane. Wiem to od osoby która zajmuje sie inżynieria genetyczną. Soja jest chyba najbardziej zmodyfikowana roślina jaką istnieje (i kukurydza). Również dlatego jest taka 'odpowiednia' dla wegetarian. Przez tych złych ludzi nienaturalnych co ja zmodyfikowali
  3. Dziś nie ma NATURALNEJ soi. Całość dostępnej soi jest zmodyfikowana genetycznie. Ale to trzeba wiedzieć, czytać... :)
  4. [quote name='Sybel'] a mi po ciązy padła tarczyca i mam unikać jodu, plus dieta z niskim indeksem bardzo ogranicza warzywa strączkowe poza fasolką szparagową, poza sezonem dostępną jedynie w formie głęboko mrożonej. [/QUOTE] Zaraz wiem jaką odpowiedź na to dostaniesz ;) "Nie wymiguj się tarczycą, masa wegetarian ma się znacznie lepiej na tej diecie choć mają ten sam problem". Ja już usłyszałam o zbawiennych skutkach kaszy i reszty na moją trzustkę. Mam nawet zakaz POSTU, co mnie wkurza niesamowicie, bo pościłam zawsze i jest to dla mnie ważne. Ale nasza koleżanka WIE LEPIEJ. Nie mogłam się powstrzymać ;) Dobranoc. Czasem fajnie tu wpaść z nudów na zajęciach i się pośmiać.
  5. Brak Ci podstawowej wiedzy, nie wynika to z wieku, niewiele jestem od Ciebie starsza. Jeśli nie uzupelnisz swoich braków z zakresu ewolucjonizmu i ekologii to nie mamy o czym rozmawiać.
  6. Bezag ja już Ci mówiłam, że z Tobą nie rozmawiam. Ile razy mam jeszcze to powtarzać? Do Ciebie nie trafiają podstawowe argumenty, nie czytasz ich, omijasz. Więc dyskusja Tobą nie ma sensu
  7. Problem w tym, że niektórym rolnikom na rękę jest to, że dziki zniszczą im uprawy, będą mogli wyciągnąć mnóstwo kasy z kółek. Filodendron, ale dlaczego Ty mi tlumaczysz coś co ja wiem? Nie wiem jak Ty. Ja od dziecka mieszkam na wsi, mam z tym styczność. Bardzo łatwo jest oceniać gdy siedzi sie większość życia w mieście. Ciekawe jak zareagowalabys jakby wilki zjadły Ci pół inwentarza? Bo ja to pamiętam. To nie tylko straconkasą, to też mnóstwo pracy. W tej kwestii nie masz racji. Może w miejscach gdzie zwierzyny jest mało to kary moze wynoszą 100 zł. Tu kary są ogromne. Więc jak o czymś mówimy to nie ograniczajmy sie. sp
  8. No ale ja mieszkam praktycznie na terenie puszczy białowieskiej. To na pewno inaczej wygląda jak sie siedzi w mieście, a inaczej jak na wsi wilk wciąga 3 cielaki i zrebaka na przykład. Ale rzeczywiście, nie polujmy, pozwólmy na to, żeby cały dorobek ludzi został zjedzony w imię 'ekologii' :) Już mi sie nie chce tłumaczyć na czym polega ekologia, bo zaraz bezag znów wyskoczy że mówię ciagle o jakichś 'zaleznosciach'... :) tak to jest jak sie nie rozumie słowa ekologia.
  9. Filodendron tak sie składa że mam w rodzinie lesnika. I uwierz, ze te odszkodowania to nie jest 100 czy 2000 zł a sumy znacznie większe. Ostatnio na przykład musieli zapłacić 10000 zł (i to jest taka 'normalna' suma). Bo rolnicy niestety są bardzo roszczeniowi.
  10. Myśliwi za kazde zniszczone plony płacą GIGANTYCZNE odszkodowania dla rolników. MYSLIWI Z WLASNEJ KIESZENI. A nie panstwo. Trzeba wiedzieć o czym sie mowi, a dopiero potem mówić :)
  11. Sprawdź na necie, ale hekto to chyba na 100 A ja z innej beczki: Ktoś wybiera sie na UWM na dni otwarte? Ja jadę, fajnie by było spotkać potencjalną koleżankę z roku przed jego rozpoczęciem :d A może którąś z już studiujących chciałaby mi trochę poopowiadac?:)
  12. Co do tej hodowli wypowiedzieć sie może miumiu, bo ma stamtąd psa Powiem tylko tyle, że gdy kupowalam swoją pierwsza chi ktoś mi ta hodowlę skutecznie odradzil :)
  13. A jesteś pewna, że chcesz psa z tej hodowli? ;)
  14. [quote name='bezag']Są przypadki kilku tysięcy ludzi, którzy pamiętają swoje poprzednie wścielenia i to z dokładnością, [/QUOTE] To ja jestem jakaś ułomna bo nie pamiętam :D Dobra, jadę odebrać tż z pracy. Narazie ;)
  15. [quote name='bezag'] To prosze udowodnij, że przyroda sobie nie poradzi bez człowieka? Skoro jeszcze nie "tak dawno temu" po Ziemi nie stąpał homo sapiens.[/QUOTE] Dziewczyno czy ja mam Ci streścić grube tomiska ekologi albo antropologii? Czy to jest takie trudne wybrać się do biblioteki i to przeczytać? Wyginięcie pewnych gatunków pociągnęło za sobą ogromne zmiany. Przykładowo - gdyby dinozaury nie wyginęły ssaki miałyby ograniczone możliwości ewolucji, rozwoju. Ale nie były to tylko zmiany na 'dobre'. Bynajmniej. Istniało wiele gatunków które na dzisiejsze warunki były lepiej przystosowane, teraz ich nie ma. Gdyby zabrakło nagle zabrakło szeregu bakterii jelitowych - wymarłyby wszystkie przeżuwacze... Co by było wtedy - chyba nie muszę mówić. Ogromne łańcuchy pokarmowe diabli by wzięli. Co by było gdyby zabrakło człowieka? Będącego tak na prawdę w większości łańcuchów pokarmowych? Śmiem twierdzić, że nasz ekosystem czekałaby zagłada. Natura wszystko sobie pięknie reguluje. KAŻDE ogniwo jest potrzebne. A wymieranie organizmów owszem, jest naturalne, ale to się dzieje na przestrzeni wieków. Nie mam czasu się rozpisywać, zresztą dyskusja z Tobą nie ma najmniejszego sensu więc tylko powiem, że przed homo sapiens było bodajże 10 różnych jego przodków (australopiteki, homo erectus, habilis itp.). Przed człowiekiem były kompletnie inne gatunki, więc o czym my w ogóle rozmawiamy? Chcesz przeprowadzić ewolucję np. w ciągu 100 lat? Gdy normalnie trwała ona kilka tysięcy?
  16. [quote name='bezag'] Przyroda poradzi sobie bez człowieka, ale człowiek bez przyrody- nie. [/QUOTE] Posłuchaj sama siebie. Gadasz kompletne głupoty. MNÓSTWO gatunków wyginęło. Kilkaset razy więcej niż zagrożonych jest teraz. Pleciesz totalne głupoty. Jak chcesz mieć prawdziwe argumenty, merytoryczne, to przeczytaj podstawową książkę z napisem EKOLOGIA i EWOLUCJONIZM. Zrozumiesz wtedy dlaczego cały ekosystem bez człowieka by padł. Ba! Nawet bez takiej 'szkodliwej' ponoć Escherichia coli byłoby nieciekawie. Bez setek pasożytów, bakterii i wirusów równowaga zostałaby zachwiany. Każdy drobnoustrój to bardzo ważne ogniwo, co mówić o człowieku! Z Tobą dyskusję już zakończyłam - chyba wystarczająco jasno się wyraziłam. Nie mam ochoty na jałowe gadanie o niczym. Albo inaczej - o rzeczach które nijak się mają do NAUKI. W tym momencie pleciesz TOTALNE farmazony. Jakby tu wpadł ekolog (czyli człowiek zajmujący się zależnościami pomiędzy organizmami - taka jest poprawna definicja ekologa właśnie) to w Twoich postach połowę treści musiałby prostować. Nie masz podstaw. Naukowych, merytorycznych podstaw.
  17. PS (do poprzedniego postu): Ja na przykład nie wyobrażam sobie świata w którym człowiek nie polowałby, nie zabijał i nie jadł mięsa. I nie mówię tego jakoś złośliwie, myślę, że nareszcie można podyskutować tak po prostu, bez żadnych wycieczek. :smile: Nie wiem czy ludzie, którzy są za tym, aby cały świat był wege potrafią sobie uzmysłowić pewne zależności które od tysięcy lat zachodziły przy udziale człowieka w przyrodzie. Tych zależności jest całkiem sporo. Ja sądzę, że całkowicie zaprzestając spożywania pokarmów mięsnych (nieważne czy ze zwierząt rzeźnych czy dziczyzny) doprowadzilibyśmy do niezłego zachwiania ekosystemu. Całego. Jak również brak jakiejkolwiek działalności myśliwych, których niektórzy tak opluwają doprowadziłby do poważnego zachwiania ekosystemu. To wszystko nie jest takie proste. Człowiek czy tego chce czy nie nierozerwalnie wiąże się z naturą. KAŻDY organizm oddziałuje w jakiś sposób z innym, jeśli tego oddziaływania zabraknie potrafi np. runąć caly łańcuch pokarmowy. Mam nadzieję, że wiecie o czym mówię. Ja teraz nie rozwodzę się nad kwestiami etycznymi a nad bardzo pragmatycznymi: jak wyglądałby świat bez ingerencji (jakiejkolwiek) człowieka?. Nie mam wykształcenia biologa jako takiego, ale bardzo się biologią interesuję. I zastanawia mnie czy ludzie którzy za nieekologiczne uważają zabijanie przez człowieka innych zwierząt także myślą w tych kwestiach co ja i czy to ich nie nurtuje. Natomiast w odpowiedzi na Twój post. Ja mam zgoła inne zdanie. Ludzie mogli jeść same warzywka i owoce, ewentualnie korzonki. Zauważmy, że polowały nie tylko praprzedstawiciele homo sapiens, ale znacznie wcześniejszych jego protoplastów. Przodkowie jeszcze okryci bujną sierścią. Ba! W ciepłej Afryce również polowano. Przecież z Afryki pochodził homo sapiens. Polował na sawannie. Czy po to aby się okryć? Było wystarczająco ciepło by chodzić bez okrycia. Po to żeby się najeść? Miał sporo innych pokarmów roślinnych, drobnych bezkręgowców również. Ja rozumiem pewne wpojone wraz z nową ideą zasady. Rozumiem wegetarianizm jako formę protestu wobec tego co się dzieje w tym momencie w rzeźniach. Natomiast nie do końca rozumiem to jako wizję przyszłego świata. Bo dlaczego zmieniać naturę człowieka? Dlaczego do tego człowieka zmuszać? Ja patrzę przyszłościowo - gdyby było tak, że rzeczywiście cały świat byłby wege - cały ekosystem diabli by wzięli. Człowiek jest bardzo ważnym ogniwem w tych wszystkich lańcuchach pokarmowych. Więc osobiście to nie uważam, aby jedzenie mięsa było nieekologiczne. Tylko, że ja ekologię pojmuję nie jako 'ochronę środowiska' a jako wzajemne zależności pomiędzy organizmami (bo taka jest definicja tego słowa). Czyli tak jak powinno być to pojmowane. Jeśli człowiek odetnie się od tego wszystkiego -jaka to będzie ekologia?
  18. Ok, to dlaczego myślistwo wiąże się nierozerwalnie z powstawaniem gatunku homo sapiens? Polował już homo erectus.. To też jest nieekologiczne? Przecież leży u podstaw naszego gatunku. Człowiek rozumny - homo sapiens - stanął na takim szczeblu ewolucji w dużej mierze dzięki opanowaniu sztuki polowania (wyuczenie pewnych zachowań społecznych, stworzenie fundamentów kultury). Tak więc nauka pokazuje, że polowanie wiąże się nierozerwalnie już u podstaw z naszym gatunkiem. Dlaczego więc uważa się zabijanie/polowanie za coś nieekologicznego? To mnie na przykład bardzo ciekawi.
  19. Widziałam i udostępniłam... Makabra.. :( Wie ktoś może czy była to hodowla bezpapierkowa czy jakiejś 'organizacji'? Nie dla mnie ta wiadomość, znajoma pytała.
  20. A ja dodam tylko, że chciałabym w tym temacie zobaczyć w końcu merytoryczne, poparte dowodami argumenty za i przeciw myślistwu - jakie szkody wyrządza wg ludzi którzy są przeciw i jakie argumenty mają ludzie 'za' tym by ono istniało. Bo ten temat to już jedna wielka sieczka pomieszana z abstrakcją bezag. Nie mam już ochoty na bezmyślne, kosmiczne posty bezag które czytam tylko po to, żeby się pośmiać, bo z rzeczywistością nie mają one nic wspólnego. Plecie trzy po trzy. Tu o lesie w Norwegii, tam znów o safari na którym strzela się do dzikich słoni (a może do żyraf też?:D). Nie da się w dzisiejszych czasach żyć tak jak Ty mówisz - i niech to do Ciebie dotrze nareszcie. Miej swoje poglądy, ale jak ludzie nie chcą ich słuchać (a tu mają ich wyraźnie dość, gdybyś nie zauważyła) to trzeba powiedzieć sobie w końcu stop. Tylko wypadałoby tak zwyczajnie mieć minimum wiedzy. Człowiek od tysięcy lat modyfikuje w ten czy inny sposób naturę. Inne zwierzęta też to robią. Na świecie istnieją drapieżniki, ofiary i pasożyty. Gdyby zabrakło choćby pasożytów świat nie byłby lepszy - zostałaby POWAŻNIE zachwiana równowaga biologiczna. Człowiek posiadający na prawdę minimum wiedzy na ten temat będzie myślał realnie = jego poglądy będą realne. Przykro mi tylko, że istnieją ludzie dla których życie świni jest warte tyle samo co życie innego człowieka np. dziecka czy partnera. No ale może z tego jeszcze da sie wyrosnąć.
  21. Aysel

    Nowy piesek

    Sunia jest jeszcze młoda, nie ma jakichś utrwalonych przyzwyczajeń, więc myślę, że druga suczka to byłby najlepszy pomysł ;) U mnie sprawa potoczyła się podobnie i dziewczyny dogadują się świetnie, po prostu się nawzajem uwielbiają. Pamiętaj, żeby druga sunia była z normalnej hodowli, a nie z tych rosnących jak grzyby po deszczu 'pseudo' ;/ Tak gwoli przypomnienia :) Jednak to bardzo ważne, żeby szczeniaczek wychowywał się w dobrej hodowli, to na prawdę ma znaczenie w późniejszym wychowaniu.
  22. Jeśli pies byl szczepiony to da sie wyleczyć. Znam takie psy
  23. Wychodzi na to że żadnego psa nie powinnam mieć jak większość osób które nie siedzą w domu tylko np pracują :) cuda wianki :) Trochę mnie to już śmieszy biorąc pod uwagę fakt, że ja byłam w stanie odchowywac szczeniaki miot w sposób prawidłowy i sie uczyć, a osoby ktore całymi dniami siedza w domu i zajmują sie hodowla bardzo często sprzedają nowym właścicielom psy niewychowane i niezsocjalizowane. I to jest bardzo dziwne, że ja, ta zła :) ktorej nie było w domu czasem i 8 h sobie poradziłam a osoba która cały dzien siedzi w domu - nie :) O tym mówię :) Mata/kuweta jest dla komfortu psa. Przede wszystkim. Nie wpływa to na psa negatywnie ani pod względem fizycznym ani behawioralnym, za to pozwoli po prostu pójść i jak sie zechce - wysikac. Jeśli masz jakieś konkretne argumenty przeciw - proszę bardzo. To że ktoś używa takiego wspomagacza jakim jest Mata nie czyni z niego zlego właściciela, który o swojego psa nie dba, nie wyprowadza go i w ogóle jest okrutny :)
  24. Jak był szczepiony to z dużym prawdopodobieństwem można go było wyleczyć...
  25. [quote name='Vectra'] Ja tak rozpoznaje ciąże u suczek. USG nie robie , bo absolutnie nie dawało nigdy dobrych wyników. Przekłamywało ;) Dopiero RTG robie w 55 dniu.[/QUOTE] Mam takie same doświadczenia ;) Lepiej zrobić później RTG, zwłaszcza np. w mojej rasie, gdzie na tej podstawie można określić czy suka urodzi sama czy potrzebna będzie cesarka i wtedy w odpowiednim momencie ją przeprowadzić :)
×
×
  • Create New...