Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. [quote name='bezag']Według badań w wielkiej brytani, sporo brytyjczykó twierdziło, że mięso rośnie na polach...[/QUOTE] Nie przyszło Ci do mózgu takie zagadnienie, że może napisali to dla jaj? Tak jak do Sokółki przyjechał diskopolowy zespół miernej jakości bo ludzie dla JAJ zagłosowali na necie na niego. A jeśli jednak To niestety to ludzie Twojego pokroju tylko na odwrót. Też kierują się wyobraźnią i filozofią, no bo w końcu nie widzą, jak zabijano to zwierzę. BRAK IM NAUKI.
  2. Ale klepanie i szturchnięcie to przecież uderzenie jest! To przemoc. To się kłóci z MIŁOŚCIĄ i HUMANITARYZMEM. Widzisz, kłopot w tym, że sama gubisz się w swoich zeznaniach.
  3. oczywiście że się zapomina. Każdy człowiek na tej Ziemi uważa, że mięso rośnie na drzewach... Ja nie wiem czy Ty uważasz ludzi za debili czy siebie za tak idealną, że żaden człowiek nie może Ci dorównać, o kryształowa!
  4. [quote name='asiak_kasia']z KFC to nie mięso :evil_lol:[/QUOTE] To papier.
  5. Aysel

    Psy-karły...

    Nie wiem czy mogę to wstawić, ale przeraziło mnie to ogłoszenie: [url]http://allegro.pl/sunia-xxxs-exclusive-chihuahua-do-70dkg-i3116124773.html[/url] :(( Biedne zwierzątko.
  6. Ale co Ty mieszasz dziewczyno? Ja o koniach Ty o buddystach.
  7. Ja mam wyboraźnię znacznie większą od Ciebie, bo potrafię sobie wyobrazić skutki Twoich chorych idei w przyszłości, Tobie tego totalnie brak. Super, że są posłuszne. 'Głupi ma szczęście'. Ale konia nie wychowasz głaskaniem. Tak tak, Celtowie, ten krwawy lud byli grzeczni, bo kochali zwierzątka, szkoda ze zarzynali ludzi. Ale to tam ludzie, to tylko PASOŻYTY. Indianie, celtowie - każda z tych kultur spożywała mięso zwierząt. I sorry, ale to, że przed ich zjedzeniem modlili się nad nimi w Twojej teorii przeciez nie ujmuje ich win. Też się mogę pomodlić nad mięsem z rzeźni. Albo nad kabanosem z lidla.
  8. [quote name='bezag']"Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona."[/QUOTE] I wiedzy i wyobraźni Ci brak niestety.
  9. bezag - właśnie, nie jesteś zaklinaczem koni a o Indianach masz nikłe pojęcie. Nie znasz się na koniach - i toczka. A jak się nie znasz to nie mów o dominacji, w życiu nie potrafiłabyś jej wymóc na tonowym zwierzęciu. Z tej miłości co najwyżej by Cię dziabnął albo kopnął - konie jak żadne inne zwierzaki czują słabość ludzi i potrafią ją zręcznie wykorzystać.
  10. Rinuś hahahaha Przyznaj się po prostu że trafiły do Ciebie jej pseudonaukowe teorie, bo są znacznie ciekawsze niż te naukowe, potwierdzone ;)
  11. [quote name='Czekunia']:grins: No wiesz... Skromna jestem, sama nie chciałam tego mówić, zostałam wyręczona:evil_lol: [/QUOTE] No wiesz... Ja już słyszałam, że moje gadanie może szkodzić mojej urodzie. I nikt mnie nie obronił :evil_lol: Haha musiałam obronić się sama, aż wstyd ;d
  12. Bezag, ale jak zabierasz głos w naukowych sprawach to nie mieszaj do tego filozofii. Spełniła już swoją funkcję. My rozmawiamy na tematy naukowe, a nie filozoficzne z Tobą.
  13. Ehh, wiecie co, ja utrzymuję swoje zdanie, że bezstresowe wychowanie to najgorsze co mozna zrobić dziecku. Przychodzi potem na takie dogo i widzi ten zły świat...
  14. To jak wolisz filozofię to idź na forum filozoficzne i tam dumaj. A nie wypowiadasz się na tematy naukowe o których pojęcie masz zerowe.
  15. I znów gadanie od rzeczy. Nie masz pojęcia o koniach. Wszystko co mówisz kompletnie kłóci się z podstawami hippiki, która opiera się wlaśnie na rozumieniu konia. Pogódź się że nie znasz się na wszystkich zwierzętach na świecie.
  16. [quote name='bezag'] Bogowie indyjscy, jak ja nie lubię wybiórczych racjonalistów...[/QUOTE] Nie życzę sobie żadnej pomocy bogów indyjskich. Jestem prawosławna - szanuj moje poglądy o :D Nie jestem wybiórczą racjonalistką. Ja sie kieruję myśleniem w dyskusji. I argumentami naukowymi. Jak nie ma argumentów naukowych to to żadna dyskusja a rozważania filozoficzne.
  17. [quote name='bezag']Zaczełaś się zachowywać jak Ty,a nie jak Ja. [/QUOTE] Ależ inteligencja ! Jestem pod wrażeniem. Serio Odzywka tak na poziomie podstawówki. Dziewczyno Ty w końcu pojmij że przez 50 stron tego wątku robisz z niego swoje miejsce do użalania się, wygłaszania swoich utopii i problemów. Już każdy ma tego dość, serio. Proszę Cię w końcu przestań, bo wątek mógłby byc fajny gdybyś nie leżała w centrum jego zainteresowania. Nie naprawisz nas - pasuje Ci taka odpowiedź. Czy choć jedną osobę przekonałaś tym wątkiem do swoich poglądów? No pytam. NIE. No to już wystarczy. Gdzie masz sielankę? Ludziom z nudów chyba i braku zajęcia konkretnego we łbie rodzą się takie teorie jak Twoje. Bo Ty kompletnie nie rozumiesz, że pewne Twoje teorie nie mają żadnego potwierdzenia w nauce. A jak nie mają potwierdzenia w nauce to są czysto hipotetyczne, nienaukowe i niepotwierdzone więc w dyskusji nie ma ich co używać. Pasuje Ci taka odpowiedź?
  18. [quote name='bezag'] Wykorzystywanie kojarzy się Ci tylko z jednym, a ponadto nie pisałam, że calkowicie je wykrozystujesz,a połowicznie, twierdzisz, że zwierze musi mieć jakąś wartość, po za samą wartością życia.[/QUOTE] Po co Ty mi wciskasz w usta rzeczy których ja nigdy nie powiedziałam?! Ja stwierdzam fakt, że człowiek nie udomowił psa bo chciał mieć kogo 'kochać'. Rozumiesz, czy to nie na Twoje humanistyczne pojmowanie? Po co pieprzyć głupoty jakobym widziała w psie wartość jakąś inną niż to, że jest. Pieprzysz głupoty totalne. Mam dwa gady - ciekawe jaką z tego mam korzyść. Na pewno jakaś musi być skoro nie widzę w zwierzętach 'wartości wyższych' ;]
  19. [quote name='bezag']Masz ciekawe kostki.[/QUOTE] CZEKUNIA - takie seksi, no wiesz ;d
  20. No ja też mam gorącą, jak widzisz bardzo ;D Twojej awersji też nie pojmuję. Od 50 stron ją wobec nas uskuteczniasz, w końcu zaczęliśmy się zachowywać tak jak Ty. Może nareszcie przestaniesz robić z tego wątku swoją fetę. Nie, nie wyszłabyś z podbitym okiem, nie biję ludzi, nawet psychopatów ;) Ja jestem bardzo spokojnym człowiekiem, współczuję ludziom którzy mają problemy, staram się ich zrozumieć. Ale jak ktoś robi z siebie pseudointeligentnego człowieka i dyskutuje na tematy na które nie ma pojęcia to trzeba sprowadzić go na ziemię. Teraz tego nie zrozumiesz, bo żyjesz w sielance, jesteś młoda, masz ogromne, nierealne ideały. Ideały zostają, ale weryfikuje je życie. I dzięki życiu ulegają modyfikacjom. Twój problem polega na tym, że Twoje ideały kłócą się same ze sobą.
  21. [quote name='bezag'] Raczej każdy odpowiedzialny własciciel jedzie z chorym pupilem do weta, to nie jest wielki wyczyn.[/QUOTE] Padłam na ryjek. Nie umiesz czytać czy co? Napisałam że mam dwie rasowe suki które u weta sa co tydzień. Jedną kupiłam za 2500 euro jako sukę wystawową, jest chora na wodogłowie po ciąży (wcześniej była okazem zdrowia - ma przepuklinę jądra miażdżystego, zresztą nie będę tłumaczyć, to skomplikowane). Wg Ciebie wykorzystuję zwierzęta, wiec po co to robię. Hipokrytka ze mnie jak tak.
  22. Ty na prawdę musisz być w centrum zainteresowania tego wątku? Masz jakieś problemy ze sobą? Gro osób mówi Ci że ma dość Twoich nierzeczywistych dyskusji, na tematy na które nie masz pojęcia. Nauczą Cię w liceum antropologii i ewolucjonizmu (o ile nie ściągniesz od kogoś tego na klasówce), przyłożysz się do tego to pogadamy. Bo póki co cały wątek to Twoja wspaniała, krystaliczna osoba i użalanie sie nad sobą. Wow, węgierska krew to masz się czym poszczycić. Ja tam jestem "kacapem" ponoć i całe życie dostaję po dupie ze względu na swoją religię. W dodatku mieszaniec ze mnie przeokropny, a żyję z półkrwią arabską ;p
  23. Bezag a jak Ty chcesz poznać kwintesencję zwierzaka jak przynajmniej nie widzisz go w pracy do której przez człowieka został wyhodowany. Tu nie chodzi o jazdę tylko o poznanie zwierzęcia w każdym aspekcie jego życia. A częścią jego życia jest też jego praca. Bo człowiek PO COŚ te zwierzęta udomowił, czy Ci się to podoba czy nie. Ależ ja jestem interesowna w życiu ze zwierzakami, no ja nie mogę ;] Już swoje psy tak wykorzystuję, no szok ;) Jedna exwystawowa z wodogłowiem nabytym, niewiadomo ile pożyje. Drugiej wczoraj dysk wyleciał i gnałam do weta jak durna (wysterylizowana jest). No korzyści jak cholera. Zwierzęta cierpią mając właścicieli którzy nie potrafią zrozumieć ich potrzeb i ich uczłowieczają. Sorry, ale to fakt.
  24. Jak mi rodzice 'kupili' Internet to też pisalam jakieś głupoty na forum fretkowym, bo nie miałam wiedzy. Ale wtedy miałam może ze 12 lat... No ale mi wystarczył miesiąc na to, żeby sobie w tej durnej glowie poukładać, że nie jestem najmądrzejsza na świecie i czasem warto posłuchać ludzi którzy mają wiedzę, doświadczenie. Ja tam jestem umysłem ścisłym. Błędem jest posługiwanie się wartościami humanistycznymi w rozumieniu zwierząt. To tak jak doszukiwać się uczuć wyższych (czyli np. miłości) u rybek akwariowych. Zwierzęta to zwierzęta - mają inne myślenie niż ludzie, inne uczucia. I nie mozna przełożyć tych uczuć a właściwie w większości instynktów na ludzkie. Jest to błędne i można zwierzę skrzywdzić traktując je jak człowieka. Bo zwierzęta mają inne potrzeby, które da się zrozumiec tylko wtedy gdy zrozumie się je same. asia_kasia - kurczę nie mam kabanosów. U mnie w lodówce ZNIENAWIDZONA przez niektórych DZICZYZNA. Bo wróciłam na wioskę na święta a mąż mojej matki jest leśnikiem i zawsze jak przyjeżdżam to jakieś bażanty w lodówce, świnka zabita na wsi czy coś. Wszystko 'ekologiczne'. Bu.. A nutella jest sztuczna i jej nie ma.
  25. Zauważyłyście dziewczyny że zdania bezag są coraz krótsze? Już nie takie elaboraty? Chyba brakuje argumentów... ;] Ja nie będę gadać o koniach, bo długo nie jeździłam. Kiedyś jak byłam mała, miałam może 4 latka to zleciałam z konia, rodzice się przestraszyli, była długa przerwa. Potem zaczęłam jeździć jak skończyłam 18 lat, na własną odpowiedzialność. I nie jeździłam po to aby jeździć. Wiesz po co jeździłam? By poznać konia z innej strony. Bo całe życie znałam konie, miałam z nimi kontakt ale na nich nie jeździłam przez bardzo długi czas, trudno mi było przez to pewne ich zachowania zrozumieć. Gdy zaczęłam jeździć zaczęłam dostrzegać inne aspekty konia. Miałam dobrego instruktora, który każde zachowanie konia dokładnie mi tłumaczył. Lepiej zrozumiałam te zwierzęta. Niestety z braku czasu mam chwilową przerwę w jeździe konnej. Ale ten krótki epizod pozwolił mi ZROZUMIEĆ te zwierzęta. Dla Ciebie to może jest dziwne, dla mnie nie. Bo nic tak nie daje poznać zwierzęcia jak obserwowanie go bezpośrednio podczas pracy do której został stworzony. Nie powinnaś się kompletnie wypowiadać w temacie jazda konna i konie. Bo sorry, ale to że z koniem nie masz kontaktu, nie znasz ich - daje Ci zerowe prawo do mówienia jakoby szkodziło im noszenie ludzi na swym grzbiecie. To ze Tobie to nie pasuje to Twoja sprawa, nie daje Ci to prawa do osądzania nas. I zakończ w końcu temat, bo tak, rzeczywiście każde Twoje zdanie jest atakiem, a nikt nie lubi być atakowany przez dziewczynę o infantylnym myśleniu jakoby świnki i krówki były istnymi aniołkami a koniki potrzebowały wolności. Nikt nie lubi dyskusji z osobą która nie ma pojęcia na tematy o które mówi. Więc skończ już, bo nie mam nutelli na rozmowę z Tobą.
×
×
  • Create New...